Aktualności
Sprawy nauki
26 Lutego
Opublikowano: 2020-02-26

KRASP sceptycznie o projekcie dotyczącym wolności na uczelniach

Ustanowienie komisji ds. wolności w systemie szkolnictwa wyższego i nauki nie jest zbieżne z myślą przewodnią Ustawy 2.0; propozycję jej powołania odczytujemy jako wyraz braku zaufania wobec rektorów – ocenili przedstawiciele Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich, sceptycznie odnosząc się do projektu nowelizacji ustawy o szkolnictwie związanego z wolnością słowa.

Pod koniec stycznia Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego ogłosiło założenia projektu nowelizacji Konstytucji dla Nauki. Projektowane przepisy kładą nacisk na wolność głoszenia poglądów na uczelniach. Zakładają one m.in. utworzenie komisji ds. wolności w systemie szkolnictwa wyższego i nauki (czterech na dziewięciu z jej członków wybierze minister). A na rektorów nakładają obowiązek zapewnienia ochrony wolności w swoich jednostkach. Trwają teraz środowiskowe konsultacje założeń projektu.

Przedstawiciele KRASP uważają, że nie ma konieczności powołania komisji ds. wolności słowa w systemie szkolnictwa wyższego i nauki. W przyjętym stanowisku napisali, że niedawno uchwalona ustawa o szkolnictwie wyższym i nauce zapewnia wolność słowa. Ich zdaniem powołanie takiej komisji nie jest zbieżne z myślą przewodnią Ustawy 2.0, jaką jest autonomia uczelni. „Odczytujemy propozycję jej powołania jako wyraz braku zaufania wobec rektorów i krok zmierzający do ograniczenia autonomii uczelni” – podkreślono w uchwale Komisji ds. Komunikacji i Odpowiedzialności Społecznej KRASP.

Zdaniem rektorów, wolność zawsze musi być kojarzona z odpowiedzialnością, a ta akademicka wymaga prowadzenia badań i dyskusji na ich temat oraz nauczania w zgodzie ze współczesną wiedzą. Zwracają uwagę, że wolność dyskursu naukowego i nauczania zobowiązuje do odwoływania się do zweryfikowanych faktów i poddanych gruntownej ocenie koncepcji, a postęp nauki polega na możliwości stałego podważania obowiązujących poglądów w ramach naukowej wymiany myśli. To jednak oznacza, że poważna debata jest niemożliwa między stroną, która odwołuje się do zasobów nauki ze stroną odwołującą się do sądów niepopartych poważnymi analizami teoretycznymi, czy powołującą się na dane empiryczne o wątpliwej wartości.

Rektorzy zwracają też uwagę, że środowiska pozaakademickie niekiedy zrównują opinie badaczy, specjalistów w danym obszarze nauki z opiniami laików. Uczelnie nie mogą być forum dla dyletantów udających ekspertów w danej dziedzinie”. Według przedstawicieli KRASP odpowiedzialność za słowa wymaga szacunku wobec drugiej strony. A taki szacunek ich zdaniem wyklucza możliwość stosowania np. mowy nienawiści. „Historia uczy, że akademicka wolność słowa jest realizowana w pełni tylko przy zagwarantowaniu autonomii uczelni” – czytamy w uchwale KRASP.

źródło: UŁ

Uchwała Komisji ds. Komunikacji i Odpowiedzialności Społecznej KRASP

Dyskusja (1 komentarz)
  • ~Bogusław Czechowicz 26.02.2020 23:32

    "Zdaniem rektorów, wolność zawsze musi być kojarzona z odpowiedzialnością, a ta akademicka wymaga prowadzenia badań i dyskusji na ich temat oraz nauczania w zgodzie ze współczesną wiedzą" - czytamy w powyższej relacji o dokumencie. Gdyby tak miało być, gdyby dyskusja naukowa miała przebiegać wyłącznie "w zgodzie ze współczesną wiedzą," to znaczy, że rektorzy właśnie napisali nekrolog dla nauki!!! Panie i Panowie, Magnificencje - jeśli ta relacja jest rzetelna, to pogubiliście się i to nie w labiryncie nauki, ale gdzieś obok niej! Wierzę, ze intencje były dobre, ale....