Jedną z przyczyn sprzyjających nieetycznym praktykom publikacyjnym jest istniejący system oceny osiągnięć naukowych. Konieczne jest wzmocnienie procedur nakierowanych na skuteczne wykrywanie i eliminowanie nieuczciwych działań – pisze w swoim stanowisku Konferencja Rektorów Polskich Uczelni Technicznych.
Podczas ostatniego posiedzenia KRPUT, które odbyło się na Politechnice Łódzkiej, przyjęto stanowisko w sprawie etyki akademickiej i tzw. fabryk artykułów. Rektorzy uczelni technicznych przypominają, że „nadrzędnym celem działalności naukowej jest odkrywanie prawdy, poszerzanie granic ludzkiej wiedzy oraz służenie rozwojowi gospodarki i społeczeństwa”. Dlatego stanowczo przeciwstawiają się naruszaniu norm etycznych w nauce, w tym nieuczciwemu tworzeniu dorobku z wykorzystaniem tzw. fabryk artykułów.
Etyka akademicka jest nieodłącznym elementem działalności naukowej, definiującym normy zapewniające transparentność, wiarygodność oraz autentyczność prowadzonych badań – czytamy w stanowisku.
Jak w nim zaznaczono, rektorzy „wnikliwie przeanalizowali i omówili sygnalizowane podejrzenia odnoszące się do pojedynczych przypadków nierzetelności naukowej w polskich uczelniach”. Dodajmy, że ujawniane przypadki dotyczą w głównej mierze właśnie uczelni technicznych. To m.in. do Politechniki Gdańskiej i Politechniki Opolskiej Narodowe Centrum Nauki skierowało pisma z prośbą o wyjaśnienia.
Mimo że sytuacje te zostały przedstawione w mediach często w sposób nierzetelny, dotykają one znanego problemu nieetycznego pomnażania dorobku naukowego – przyznają członkowie KRPUT.
Ich zdaniem jedną z przyczyn sprzyjających takim praktykom jest istniejący system oceny osiągnięć naukowych. Za konieczne uważają wzmocnienie procedur nakierowanych na skuteczne wykrywanie i eliminowanie nieuczciwych działań na poziomie uczelni, wydawnictw i w procesie ewaluacji jakości naukowej.
Przypomnijmy, że wczoraj wszelkie praktyki naruszające integralność badań naukowych i podważające zaufanie do nauki stanowczo potępiła Konferencja Rektorów Akademickich Szkół Polskich. W ubiegłym tygodniu głos w sprawie wykorzystywania w działalności naukowej tzw. drapieżnych kanałów publikacyjnych zabrało z kolei Prezydium Polskiej Akademii Nauk.
MK
Duża część Profesorów nie spełnia standardów etycznych, bo wymuszają współautorstwo, nie wiedząc nawet o czym jest praca. Z doświadczenia wiem, że najwięcej w każdej radzie dotyczącej postępowań awansowych jest tych, którzy nic nie robią
Te głosy KRASP i KRPUT są bardzo ciekawe, szczególnie że zarzuty o nierzetelność dotyczą także ich członków. Może warto aby te osoby / ograny odniosły się jednak do Kodeksu Etyki Pracownika Naukowego przyjętego przez PAN, który jasno definiuje współautorstwo i odpowiedzialność współautorów. Może niech odpowiedzą na pytanie, czy osoby jawnie nie przestrzegające tego kodeksu powinny sprawować jakiekolwiek funkcje zarządcze w nauce?
Kodeks nie ma jakiegokolwiek umocowania prawnego. Ustawa o szkolnictwie wyższym nie odwołuje się do kodeksu. Jednostki uczelniane także nie przyjęły tego kodeksu. To tak jakby powoływać się na kodeks innej uczelni X w uczelni Y.
Z perspektywy prawnej to bezwartościowy dokument, który można nazwać "dobre praktyki". Nic więcej, a szkoda.
„nadrzędnym celem działalności naukowej jest odkrywanie prawdy[...]"
To jest, owszem, prawda, ale tylko w cywilizacji łacińskiej, w której dążenie do prawdy jest wartością samą w sobie..Uniwersytety jakie znamy, mogą działać w sposób jaki znamy tylko w tej cywilizacji. Ponieważ cywilizacja łacińska ostatnio jest na Zachodzie w odwrocie, musimy się również pogodzić z tym, że uniwerytety w których funkcjonują ludzie dążący do prawdy, przestaną istnieć.
A kiedy będzie lista czasopism w 2025 ?
Przedwczoraj 😂
Skupiamy się na nieuczciwych autorach, wydawcach i wadliwym systemie. A co powiedzieć o recenzentach fabrykowanych prac? Gdyby recenzenci solidnie i uczciwie wykonywali pracę, gdyby recenzowali badania, na których faktycznie się znają, wiele fabrykowanych artykułów nie byłoby opublikowanych. Skutki tego systemu dotykają nas boleśnie. Wysyłamy artykuł do dobrego, tematycznego czasopisma, a za chwile okazuje się, że jest ono na czarnej liście.
Recenzenci to teź coraz częściej neonaukowcy. I kółko się zamyka.
KAPUT
Problem z replikacją badań publikowanych w prestiżowych czasopismach naukowych, takich jak *Science* i *Nature*, stanowi istotne wyzwanie dla wiarygodności nauki. Poniżej przedstawiono kluczowe aspekty tego zjawiska, oparte na analizie dostępnych wyników wyszukiwania:
---
### 1. **Niska skuteczność replikacji**
Wiele badań opublikowanych w tych czasopismach nie udaje się powtórzyć. Przykładowo, w ramach projektu **Reproducibility Project: Cancer Biology** (RPCB) replikowano eksperymenty z 53 prac opublikowanych w renomowanych czasopismach. Okazało się, że jedynie 46% replikacji zakończyło się sukcesem, a efekty w powtórzonych badaniach były średnio o 85% mniejsze niż w oryginałach. W psychologii podobny projekt wykazał, że tylko 36% replikacji potwierdziło wyniki oryginalnych badań.
---
### 2. **Brak szczegółowości metodologicznej**
Wiele publikacji nie zawiera wystarczających informacji, aby inni naukowcy mogli odtworzyć eksperymenty. W projekcie RPCB **żadna z 53 analizowanych prac** nie zawierała pełnych danych potrzebnych do replikacji. Replikatorzy musieli kontaktować się z autorami, ale 1/3 z nich nie odpowiedziała na prośby o udostępnienie kluczowych reagentów lub protokołów. Podobne problemy występują w neuronauce obliczeniowej, gdzie brakuje dokumentacji parametrów symulacji.
---
### 3. **Presja publikacyjna i niewłaściwe praktyki statystyczne**
Nacisk na publikowanie „przełomowych” wyników prowadzi do:
- **P-hackingu** – manipulacji danymi, aby uzyskać istotność statystyczną (np. poprzez wielokrotne testowanie hipotez).
- **Selektywnego raportowania** – pomijania wyników negatywnych lub niespełniających oczekiwań (tzw. *efekt szuflady*).
- **Niedostatecznej mocy statystycznej** – stosowania zbyt małych prób, co zwiększa ryzyko błędów typu I.
W psychologii aż 97% oryginalnych badań wykazywało istotne efekty, ale w replikacjach odsetek ten spadał do 36%.
---
### 4. **Kulturowa i systemowa bariera dla replikacji**
- **Brak zachęt** – Replikacje są rzadko finansowane i publikowane, a autorzy nie są nagradzani za ich przeprowadzanie. Według Briana Noseka, jedynie 3% funduszy naukowych powinno być przeznaczane na replikacje, ale obecnie jest to bliskie zeru.
- **Oparcie na metrykach** – Ocena naukowców opiera się na liczbie publikacji i wskaźniku cytowań, co promuje „szybkie” odkrycia zamiast rzetelności.
- **Komercyjny model wydawniczy** – Wydawcy preferują sensacyjne wyniki, które przyciągają uwagę, nawet kosztem jakości metodologicznej.
---
### 5. **Propozycje rozwiązań**
Eksperci sugerują zmiany na poziomie:
- **Autorów**: Pełne udostępnianie danych, kodów i protokołów oraz unikanie HARKingu (formułowania hipotez po analizie danych).
- **Recenzentów i redaktorów**: Wymóg stosowania checklist reprodukowalności (np. wytyczne TOP Guidelines) oraz promowanie formatów takich jak *Registered Reports*, gdzie ocena następuje przed przeprowadzeniem badań.
- **Instytucji i fundatorów**: Wprowadzenie nagród za replikacje, finansowanie projektów weryfikacyjnych oraz reformę systemu oceny naukowców.
Przykładem pozytywnej inicjatywy jest wprowadzenie przez *Nature* w 2013 roku obowiązkowych checklist dla autorów, wymuszających raportowanie kluczowych parametrów eksperymentalnych.
---
### Podsumowanie
Kryzys replikacji w *Science* i *Nature* odzwierciedla szersze problemy współczesnej nauki: od niedostatków metodologicznych po systemowe zachęty do publikowania „atrakcyjnych”, ale niestabilnych wyników. Choć rozwiązania wymagają współpracy całej społeczności naukowej, kluczowe jest przejście od kultury „publikuj albo giń” do kultury otwartości i rzetelności.
To jest odpowiedź ba zapytanie w DEEPSEEK
Czas płynie a tu tylko słowa ,słowa ,słowa ! " " Wybitnych naukowców z ogromnym "dorobkiem" przybywa.
Wyraźmy ubolewanie, po czym chwalmy się elsewier awwards... tja....
Stanowisko Konferencji Arcyrektorów Polskich Uczelni Technicznych (KAPUT): "Jedną z przyczyn sprzyjających nieetycznym praktykom publikacyjnym są nasze pośrednie oraz bezpośrednie działania, a także powszechne tolerowanie tego typu praktyk. Konieczne jest zamiecenie sprawy pod dywan i mydlenie oczu kolejnymi stanowiskami, a nie eliminowanie nieuczciwych działań."
Konferencja rektorów stanowczo potępiała. No i co z tego. Jakie szanowna konferencja podjęła działania? Czy w ogóle zamierza działać ?
Czy Rada wypowiedziala się w kwestii swojego członka, rektora Politechniki Piznańskiej? Czy zajęła stanowisko w sprawie prorektora Politechniki Opolskiej? Nie? To po co obradowała?
Liczba punktów przez liczbę współautorów !!!!!
Tak, ale nie przy istniejącej skali. Bo zaraz okaże się, że lepiej jest pisać w pojedynkę do polskich gazetek niż w 10 osób do Nature.
To dowartościujemy artykuły, nawet 2000 punktów może być warty. Do roboty. Prawda jest bezcenna. Po warunkiem że daje się zreplikować .
A może liczba punktów razy liczba współautorów lub do potęgi liczby współautorów? Będzie więcej punktów to będzie jeszcze fajniej niż jest...
Kolejny komitet, kolejne stanowisko. Czy na prawdę potrzebujemy tylu zrzeszeń i organizacji? Kiedy stanowisko Krajowej Reprezentacji Doktorantów? Kiedy stanowisko NCBiR, kiedy stanowisko FNP?
To pan nie wie, że żyje w Kaju Rad?
Wiem Panie Profesorze, wiem. Ale chyba dalej łudzę się, że tak nie jest. Cóż, jak sam (chyba) Pan stwierdził na tym forum "młodzieńcza naiwność:"