Kim są studenci i studentki, a czym jest dziś dla nich uniwersytet? – odpowiedzi na to pytania poszukają uczestnicy konferencji, którą zaplanowano na początek kwietnia na Uniwersytecie Warszawskim. Przewidziane są gościnne wystąpienia znanych postaci ze świata akademickiego.
Czy możemy dziś mówić o uniwersytecie jako o społeczności? Czy w miejscu, w którym spędza się dni, semestry i lata, tworzy się wspólnotę, czy jedynie napędza biurokratycznego molocha? Wiele polskich uczelni zajmuje się masową produkcją dyplomów, duża część robi to odpłatnie. Niemało młodych osób decyduje się na studia zagranicą. „Najlepsze lata życia” studenci spędzają bardziej pracując na swoje utrzymanie, niż rozwijając swój potencjał.
Obecnie, mimo braku ewidentnego punktu zapalnego, nastroje są minorowe. Padają hasła sprzeciwu wobec korporacyjnego modelu zarządzania czy upolitycznienia nauki. Nie ustaje wołanie o lepszą, niż zapewniają to samorządy i parlamenty, reprezentację społeczności studenckiej w strukturach uczelni.
Potrzeba jednak przestrzeni do dyskusji, by wypracować język naszych interesów. Uniwersytet dobrem wspólnym, czy luksusowym? By nadać nowy bieg myśleniu na temat roli uniwersytetu i szkolnictwa wyższego, musimy wziąć sprawy w swoje ręce. Nikt tego za nas nie zrobi – mówią studenci.
Konferencja „Trzeba bronić uniwersytetu” ma na celu oddanie głosu obecnemu pokoleniu studentów i studentek, tworząc przestrzeń zaangażowanej, krytycznej dyskusji o uniwersytetach, akademiach i politechnikach. Planowane są także gościnne wystąpienia znanych postaci ze świata akademickiego. Wystąpienia będą skupione wokół m.in.:
Wydarzenie, organizowane przez Samorząd Studentów Kolegium MISH Uniwersytetu Warszawskiego, odbędzie się 6 kwietnia na Wydziale Filozofii UW (ul. Krakowskie Przedmieście 3). Udział w nim jest bezpłatny. Termin nadsyłania abstraktów: 17 marca.
Szczegółowe informacje znajdują się na stronie internetowej konferencji oraz na Facebooku.
GaL