Nieprawdziwe informacje o szczepieniach, cud-terapie, teorie spiskowe o „ukrywanych skutkach ubocznych”. Dezinformacja zdrowotna rozlewa się po internecie szybciej niż fakty, a jej konsekwencje bywają dramatyczne. Dlatego Naukowa i Akademicka Sieć Komputerowa – Państwowy Instytut Badawczy i Warszawski Uniwersytet Medyczny łączą siły, by stawić jej czoła.
Internet jako przestrzeń wolności słowa podlega ograniczonej kontroli. Wiele mediów społecznościowych rezygnuje z moderacji bądź ogranicza jej rolę. Sprzyja to rozpowszechnianiu fałszywych informacji. Szczególnie szkodliwe mogą one być w obrębie nauki, a zwłaszcza medycyny.
W obszarze zdrowia dezinformacja uderza najmocniej, bo dotyka naszych największych lęków – przed chorobą, cierpieniem i śmiercią. Medycyna pełna jest trudnych pojęć i procesów, które wymagają specjalistycznej wiedzy. W tej luce łatwo mieszczą się fałszywe narracje: proste, emocjonalne i często podszyte teoriami spiskowymi. Sięgają po nie pacjenci, szukając przed wizytą u lekarza odpowiedzi na nurtujące ich pytania w internecie. Te pseudoinformacje szybko się rozchodzą, ponieważ podane są w prostej i łatwo zrozumiałej formie. Ich odbiorcy zaś nie mają wiedzy, by je zweryfikować.
Fałszywe treści bywają powielane w dobrej wierze – ktoś udostępnia post znajomemu, bo „chce ostrzec”. Ale konsekwencje są realne: rośnie nieufność wobec lekarzy i instytucji, pojawia się pokusa szukania alternatywnych terapii, a algorytmy mediów społecznościowych jeszcze wzmacniają takie przekazy. Jak pokazuje doświadczenie pandemii, w dobie kryzysów dezinformacja rozprzestrzenia się wykładniczo, a jej skutki długo nie znikają.
Dezinformacja to nie tylko pomyłka. To celowe działanie, które ma wprowadzić ludzi w błąd. W obszarze zdrowia jej skutki bywają szczególnie dramatyczne, bo wpływają na decyzje pacjentów – wyjaśnia Magdalena Wilczyńska z Ośrodka Analizy Dezinformacji NASK.
Ta wyspecjalizowana jednostka w strukturze instytutu przeciwdziała dezinformacji w przestrzeni informacyjnej, monitoruje internet pod kątem fałszywych informacji i opinii oraz jest w stanie je identyfikować. Zespół tworzą doświadczeni eksperci do spraw komunikacji społecznej, analizy danych i technologii informacyjnych.
Z kolei specjaliści z Katedry Zdrowia Publicznego i Środowiskowego Wydziału Nauk Zdrowiu WUM posiadają wieloletnie doświadczenie badawcze i dydaktyczne w obszarze zdrowia publicznego, epidemiologii oraz komunikacji zdrowotnej. Jednym z kluczowych kierunków działalności katedry są badania dotyczące dezinformacji w obszarze zdrowia oraz zmian klimatycznych. Zespół prowadzi także projekty mające na celu opracowywanie efektywnych narzędzi i strategii przeciwdziałania dezinformacji, w tym w środowisku cyfrowym.
Jak chronić pacjentów i społeczeństwo przed manipulacją? Potrzebne jest podejście systemowe – dlatego eksperci od technologii i cyberbezpieczeństwa łączą siły z badaczami i lekarzami. Porozumienie podpisane przez Naukową i Akademicką Sieć Komputerową – Państwowy Instytut Badawczy oraz Warszawski Uniwersytet Medyczny zakłada wymianę wiedzy i doświadczeń, wspólne badania, a także działania edukacyjne. Obie instytucje opracują wspólnie rekomendacje dotyczące przeciwdziałania dezinformacji medycznej i zdrowotnej. Będą także organizowały szkolenia i kampanie kierowane do studentów, naukowców, lekarzy i pacjentów mające na celu uświadamianie zagrożeń płynących z dezinformacji i propagowanie podejścia opartego na wiedzy naukowej.
Porozumienie z NASK otwiera nam nowe obszary działania i nowe możliwości. Rolą Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego jest nie tylko kształcenie kadry medycznej i prowadzenie badań naukowych, ale także działanie na rzecz promocji zdrowia wśród obywateli naszego kraju. WUM należy do stowarzyszenia europejskich uniwersytetów na rzecz dobrostanu EUniWell (European Universities for Wellbeing), którego misją jest działanie na rzecz jakości życia mieszkańców Unii Europejskiej. Działania prozdrowotne, profilaktyka, szerzenie wiedzy naukowej o zdrowiu i przeciwdziałanie dezinformacji na tematy związane ze zdrowiem i jego ochroną są zatem wpisane w DNA naszej uczelni – podkreśla prof. Rafał Krenke, rektor WUM.
Wspólne projekty będą obejmować zarówno analizy treści krążących w sieci, jak i przygotowywanie rekomendacji dla instytucji publicznych. Planowane są również pilotażowe projekty angażujące studentów w rozmowy z pacjentami – tak, by przyszli lekarze potrafili reagować, gdy ktoś przychodzi do gabinetu z pytaniami opartymi na fake newsach. Oprócz tego prowadzone będą analizy dobrych praktyk z innych krajów i wspólne publikacje naukowe.
Nie chodzi jednak wyłącznie o reagowanie na deepfake, gdy już zdążą się rozprzestrzenić. NASK i WUM stawiają także na tzw. prebunking, czyli uczenie ludzi, jak rozpoznawać techniki manipulacji zanim trafią na konkretny mit czy teorię spiskową. To podejście pozwala budować odporność społeczną, zamiast stale gasić pożary.
Technologia i medycyna spotykają się w jednym punkcie – w trosce o życie i bezpieczeństwo ludzi. Dzięki współpracy z WUM możemy działać szybciej i skuteczniej. Chcemy wspólnie działać na rzecz społeczeństwa odpornego na manipulację, które potrafi odróżniać fakty od fałszywek. To inwestycja w bezpieczeństwo zdrowotne nas wszystkich – podsumowuje dr inż. Radosław Nielek, dyrektor NASK-PIB.
MK, źródło: WUM, NASK