Zwiększona różnorodność upraw w płodozmianach zdominowanych przez zboża może poprawić zdrowotność upraw, efektywność wykorzystania składników odżywczych i adaptację do zmian klimatu – ustalił międzynarodowy zespół z udziałem naukowców z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.
Płodozmian to sekwencja upraw na polu w danym okresie. W Polsce, podobnie jak w wielu innych krajach, płodozmiany stają się coraz krótsze i coraz bardziej dominują w nich zboża. Rosną one dobrze w klimacie umiarkowanym, są łatwe w przechowywaniu i transporcie oraz mają szeroki rynek zbytu. Jednak takie proste i krótkie płodozmiany mają kilka wad, w tym duże uzależnienie od nawozów mineralnych i środków ochrony roślin, a także wysoką podatność na zmiany klimatu i ekstremalne zjawiska pogodowe. Powstaje również pytanie, czy taki system upraw rzeczywiście produkuje więcej żywności niż systemy obejmujące inne rodzaje upraw. Typowym argumentem przeciwko zróżnicowanemu płodozmianowi zazwyczaj jest to, że dostępność żywności spada, gdy wysoko produktywne, bogate w kalorie zboża są zastępowane innymi uprawami.
Już teraz możemy stwierdzić, że ten argument jest nietrafiony. Nasze wyniki podważają powszechne przekonanie, że zróżnicowane płodozmiany przynoszą mniej żywności – mówi dr hab. Zuzanna Sawinska z Katedry Agronomii na Wydziale Rolnictwa, Ogrodnictwa i Biotechnologii Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.
Wraz z prof. Andrzejem Blecharczykiem z tej samej katedry wzięła ona udział w pracach międzynarodowego zespołu złożonego z uczonych z 12 ośrodków naukowych. Konsorcjum tym przewodził Szwedzki Uniwersytet Nauk Rolniczych. Naukowcy przeanalizowali dane z 16 doświadczeń wieloletnich w całej Europie, od północnej Szwecji przez Polskę (doświadczenia prowadzone w Brodach przez UPP), po środkowe Włochy.
Wykazano, że zwiększona różnorodność upraw w płodozmianach zdominowanych przez zboża może poprawić zdrowotność upraw, efektywność wykorzystania składników odżywczych i adaptację do zmian klimatu. Wyniki dowodzą, że płodozmiany obejmujące zboża i dwie inne rośliny uprawne: rośliny strączkowe, pastewne i rośliny oleiste lub korzeniowe mogą dostarczyć więcej kalorii, białka i tłuszczów – a w niektórych przypadkach nawet więcej węglowodanów – w porównaniu z ciągłą produkcją zbóż. Ten wynik jest prawdziwy, jeśli rośliny pastewne są wykorzystywane jako pasza dla krów mlecznych. Korzyści płynące ze zróżnicowanych płodozmianów znikają, gdy rośliny pastewne stają się paszą na potrzeby produkcji mięsa lub bioenergii, co wskazuje, że te zastosowania są mniej efektywnymi sposobami produkcji żywności.
Zróżnicowane płodozmiany zapewniają również równowagę składników odżywczych, która jest bardziej zgodna z obecnymi wytycznymi żywieniowymi, w porównaniu z nadmiarem węglowodanów, jaki zapewnia płodozmian zdominowany przez zboża.
Uzyskane wyniki są zachęcające, wskazują, że przejście na starannie zaprojektowane, dłuższe płodozmiany z różnorodnym zestawem upraw może zwiększyć wydajność odżywczą. Jednocześnie takie systemy następstwa wspierają bardziej zbilansowaną dietę. Jest to zatem sposób na zapewnienie bezpieczeństwa żywnościowego. Średnie plony zbóż rosną, gdy w płodozmianie uwzględniane są inne rodzaje upraw, szczególnie w trudniejszych warunkach klimatycznych. Zróżnicowane płodozmiany zmniejszają również ryzyko dużego nasilenia chwastów, chorób i szkodników oraz poprawiają stan gleby, co przynosi korzyści wszystkim roślinom – podsumowuje dr hab. Zuzanna Sawinska z UPP.
Wyniki badań międzynarodowego zespołu z udziałem Polaków opublikowało czasopismo „Nature Food”.
MK, źródło: UPP