W żadnym wypadku nie można twierdzić, że katastrofa ekologiczna na Odrze miała przyczynę naturalną. To wynik bezpośredniego lub pośredniego wpływu człowieka na system przyrodniczy – uważają członkowie działającego przy prezesie Polskiej Akademii Nauk zespołu doradczego ds. kryzysu klimatycznego.
W najnowszym komunikacie, popartym przez Komitet Gospodarki Wodnej PAN i Komitet Inżynierii Środowiska PAN, zespół odnosi się do bezprecedensowej katastrofy ekologicznej na Odrze. Wskazano, że spośród wielu czynników, które mogły się do niej przyczynić, należy wymienić:
Jak zaznaczono, wszystkie te procesy wpływają w zasadniczy sposób na funkcjonowanie organizmów zasiedlających rzekę, prowadząc do zmiany warunków fizycznych, a w rezultacie struktury biologicznej ekosystemu, obniżenia różnorodności biologicznej oraz zaburzenia wielu procesów biologicznych zachodzących na wszystkich poziomach organizacji ekosystemu, w tym procesu samooczyszczania rzeki.
Każda z wymienionych przyczyn wynika z bezpośredniego lub pośredniego wpływu człowieka na system przyrodniczy, tak więc w żadnym wypadku nie można twierdzić, że katastrofa ekologiczna na Odrze miała przyczynę naturalną. Można wręcz wprost powiedzieć, że stanowi ona modelowy przykład nowych, wieloczynnikowych zagrożeń związanych ze zmianą klimatu – podkreślają naukowcy skupieni w zespole doradczym przy prezesie PAN.
Zauważają jednocześnie, że katastrofa ekologiczna na Odrze pokazała konieczność głębokich zmian w organizacji zarządzania zasobami wodnymi w Polsce. Wzmocnione powinny zostać służby zajmujące się ochroną środowiska i gospodarką wodną. Wprawdzie zagrożenie nadmiernego zanieczyszczenia Odry było efektem spiętrzenia w tym samym czasie i miejscu wielu czynników, lecz aktywującym bezpośrednio katastrofę z dużym prawdopodobieństwem mógł być nadmierny, niezgodny z pozwoleniem wodno-prawnym, zrzut ścieków przemysłowych.
W pierwszej kolejności potrzebna jest rewizja pozwoleń wodno-prawnych i aktywny monitoring dla sygnalizowania konieczności zatrzymania zrzutów ścieków. Wszystkie zrzuty muszą być dostosowywane do aktualnego, a nie średniego przepływu rzeki i do aktualnych warunków meteorologicznych. Tylko odpowiedni monitoring pozwoli na określanie w czasie rzeczywistym, co i kiedy można odprowadzić do rzeki, by w sposób istotny nie pogorszyć jej stanu i nie przekroczyć jej zdolności samooczyszczania. Takie działanie adaptacyjne wymaga zarówno zmiany prawa, jak i inwestycji w kierunku rozbudowy możliwości retencyjnych zakładów do czasowej retencji zrzutów – piszą naukowcy w komunikacie.
W dalszej części apelują o podjęcie działań w kierunku odtworzenia, a nawet wzmocnienia odporności ekosystemu rzecznego. Za konieczne uważają renaturyzację rzeki lub jej fragmentów i/lub objęcia ochroną niektórych, szczególnie cennych przyrodniczo obszarów w jej dolinie i dorzeczu, a także – gdy minie już bezpośrednie zagrożenie dla ryb – odtworzenie ich populacji. Zalecają, by Odrę zarybiać jedynie gatunkami, które tam wcześniej występowały, z wyłączeniem gatunków inwazyjnych lub sztucznie wprowadzonych. Konieczne jest nie tylko odtworzenie składu gatunkowego, ale także zachowanie różnorodności genetycznej. Przekonują, że należy w maksymalnym stopniu wykorzystać wiedzę ekspercką, by nie marnować środków na zarybianie gatunkami, które nie mają szans przetrwania.
W swoim stanowisku odnoszą się też do prac regulacyjnych prowadzonych na Odrze. Ich zdaniem należy je wstrzymać i podjąć działania na rzecz renaturyzacji Odry i jej dopływów oraz przynajmniej fragmentów jej doliny zalewowej pod kątem zwiększenia zdolności buforowej rzeki i jej potencjału adaptacyjnego do zmiany klimatu i innych zaburzeń antropogenicznych.
Renaturyzacja przyniesie korzyści naturze i człowiekowi, gdyż przyczyni się między innymi do regulowania skrajnie niskich i skrajnie wysokich przepływów poprzez połączenie rzeki z doliną, a zatem będzie sprzyjać zapobieganiu powodziom i suszom. Poprawi także zdolność rzeki do samooczyszczania, gdyż zdolność ta drastycznie spada w ciekach o wysokim poziomie przekształceń antropogenicznych. Zwiększy również możliwość bezpiecznego wykorzystania wody do celów konsumpcyjnych, rolniczych, produkcyjnych i rekreacyjnych – wyliczają autorzy komunikatu.
Na koniec postulują zwiększenie społecznej kontroli nad gospodarką wodną, w tym podniesienie transparentności mechanizmów decyzyjnych oraz ustalenie jasnych zasad odpowiedzialności instytucjonalnej za podejmowanie decyzji lub ich brak; rezygnację z planów rozwoju żeglugi na rzecz realizacji i poszerzenia Krajowego Programu Renaturyzacji Wód Powierzchniowych; utworzenie specjalnego programu badawczo-wdrożeniowego, który zająłby się nie tylko odtwarzaniem życia w Odrze, ale także zapobieganiem podobnym katastrofom na Odrze i na innych polskich rzekach w przyszłości; oraz powołanie niezależnej, apolitycznej grupy składającej się z naukowców, ekspertów i organizacji pozarządowych, która mogłaby zająć się wypracowaniem kierunków adaptacyjnej polityki wodnej w Polsce.
MK, źródło: PAN
Komunikat na temat katastrofy ekologicznej na Odrze i antropogenicznej zmiany klimatu