Konsekwencje zmian klimatu mogą negatywnie wpływać na dobrostan psychiczny – potwierdzają badania prowadzone na Uniwersytecie SWPS.
Zmiany klimatu to nie tylko topniejące lodowce i coraz gwałtowniejsze zjawiska pogodowe, ale także rosnący koszt psychiczny ponoszony przez ludzi. W mediach popularnych często pojawia się nieprecyzyjne i mylące określenie „depresja klimatyczna”. Jak wskazują jednak naukowcy z Uniwersytetu SWPS, depresja jest rozpoznaniem zaburzenia psychicznego – to nie jest jedynie odczuwanie smutku, nawet bardzo silnego. Istnieją bardzo konkretne kryteria diagnostyczne, którymi posługują się specjaliści w rozpoznaniu depresji i nie ma obecnie dowodów na to, że powszechne reakcje ludzi na zmiany klimatu spełniają te kryteria.
Czy część osób, być może nawet wiele, odczuwa smutek lub przygnębienie w związku ze zmianą klimatu? Z dużym prawdopodobieństwem tak. Czy część osób – prawdopodobnie mniejszość – reaguje w sposób, który spełnia kryteria depresji? Być może, ale jest to dalekie od pewności – wyjaśnia prof. John Nezlek z Instytutu Psychologii USWPS, współautor badania prowadzonego w Centrum Działań dla Klimatu i Transformacji Społecznych 4CAST.
Drugi problem – oprócz rozróżnienia między depresją a smutkiem – z terminem „depresja klimatyczna” polega na tym, że termin ten kieruje uwagę na smutek/depresję, zamiast na lęk. Symptomy depresji i zaburzeń lękowych należą do najczęstszych powodów, dla których ludzie szukają pomocy psychologicznej. Choć zaburzenia te często współwystępują, to są jednak odrębnymi zjawiskami.
Lęk wiąże się przede wszystkim z niepokojem przed nieznanym i nasze badania wskazują, że to właśnie strach, obawy, silny niepokój są podstawowymi reakcjami wielu osób na zmiany klimatu. Co więcej, niepokój ten odpowiada klasycznemu rozumieniu lęku: ludzie obawiają się, że wydarzy się coś złego, choć nie wiedzą dokładnie, co to będzie, kiedy to nastąpi i jak będzie przebiegać – podkreślają badacze.
Jak poważne są reakcje lękowe?
Jeżeli przyjmiemy, że charakterystyczną reakcją na zmiany klimatu jest lęk, a nie depresja, pojawia się pytanie: jak poważne są te reakcje? Aby na nie odpowiedzieć, trzeba pamiętać, że – podobnie jak w przypadku depresji – istnieją określone kryteria diagnostyczne, które pozwalają stwierdzić, czy poziom lęku danej osoby jest na tyle wysoki, że można mówić o zaburzeniu lękowym, a nie o różnie nasilonym dyskomforcie psychicznym, określanym też jako dystres psychologiczny. Dystres psychologiczny może być źródłem cierpienia psychicznego w związku z odczuwaniem różnych nieprzyjemnych emocji, jak smutek, przygnębienie, niepokój, ale sam w sobie nie jest zaburzeniem psychicznym. Wiele osób odczuwa dystres związany ze zmianą klimatu, ale ile z nich doświadcza tak nasilonego lęku, że można mówić o zaburzeniu lękowym?
W badaniu przeprowadzonym na reprezentatywnej grupie 1133 dorosłych mieszkających w Polsce, uczestnicy odpowiadali na pytania, które pozwalały określić poziom odczuwanego dystresu związanego ze zmianą klimatu, a także nasilenie symptomów zaburzeń psychicznych wiązanych ze zmianą klimatu, np. problemów ze snem. Dodatkowo badani wypełnili standaryzowane kwestionariusze mierzące symptomy depresji i zaburzeń lękowych.
Analizy pokazały, że uczestników badania można podzielić na dwie grupy: osoby, które nie doświadczały objawów zaburzeń psychicznych wiązanych ze zmianą klimatu, oraz osoby, które takich objawów doświadczały. Odsetek w tych grupach różnił się w zależności od konkretnego symptomu, ale średnio około 40 proc. osób deklarowało występowanie przynajmniej niektórych symptomów zaburzeń psychicznych wiązanych ze zmianą klimatu. Wyniki badania wskazują, że prawdopodobieństwo wystąpienia symptomów zaburzeń psychicznych związanych ze zmianą klimatu jest większe wśród osób odczuwających relatywnie wysoki dystres związany ze zmianą klimatu niż wśród osób z niskimi wskaźnikami dystresu. Co jednak ważne, nasilenie tych symptomów jest dodatnio związane już nie z samym dystresem, ale z poziomem lęku uogólnionego.
Psychologia w służbie planecie – co z tego wynika?
Uzyskane wyniki wskazują, że dystres związany ze zmianą klimatu sam w sobie nie jest zaburzeniem psychicznym. Doświadczanie objawów zaburzeń psychicznych wiązanych ze zmianą klimatu odzwierciedla raczej ogólny (niezwiązany bezpośrednio ze zmianą klimatu) stan psychologiczny jednostki, przede wszystkim poziom lęku.
Konfrontacja ze zmianą klimatu może przyczyniać się do pojawiania się zaburzeń psychicznych, jednak prawdopodobieństwo ich wystąpienia wiąże się z ogólnym stanem psychicznym człowieka, a nie wyłącznie z samą świadomością zachodzących zmian klimatycznych. Troska o planetę powinna iść w parze z troską o własne zdrowie psychiczne – tak, aby niepokój związany ze zmianą klimatu mógł stać się impulsem do działania, a nie źródłem paraliżującego cierpienia – przekonuje dr Marzena Cypryańska-Nezlek z Wydziału Psychologii w Warszawie Uniwersytetu SWPS.
Wyniki badania zaprezentowano w artykule Relationships between climate change distress, generalized anxiety, and climate-related symptoms of mental disorders.
źródło: USWPS
Lepszy temat do badań. WPŁYW PLANET UKŁADU SŁONECZNEGO NA ZACHOWANIA DZIECI I MŁODZIEŻY PODCZAS KONCERTU HOLYWOODZKIEJ CELEBRYTKI.