Aktualności
Badania
01 Lutego
Źródło: www.koty.pl
Opublikowano: 2019-02-01

Wiejskie koty zabijają miliony ssaków i ptaków

Ok. 631 mln ssaków i niemal 144 mln ptaków pada w Polsce co roku ofiarą wiejskich kotów – szacują naukowcy, co w skali kraju negatywnie wpływa na bioróżnorodność, m.in. na zagrożone gatunki ptaków.

Szacowania tych idących w miliony strat w naszym ekosystemie dokonali dr Dagny Krauze-Gryz ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie, dr Jakub Gryz z Instytutu Badawczego Leśnictwa w Raszynie i dr Michał Żmihorski z Instytutu Biologii Ssaków PAN. Wyniki swoich badań przedstawili na łamach „Global Ecology and Conservation” Skala zjawiska zaskoczyła badaczy. – Wiadomo było, że koty zabijają dużo, ale prezentowane przez nas estymacje nawet nas zaskakują. Zawsze w takich sytuacjach jest problem z precyzją oszacowań, ale dane, które mamy, wskazują na takie właśnie liczby – komentuje dr Michał Żmihorski z IBS PAN.

Ofiarami kotów padają najczęściej popularne gatunki, które gniazdują w pobliżu ludzkich osiedli. Są to np. wróble, mazurki czy szpaki – gatunki, których liczebność w Polsce maleje. Dr Dagny Krauze-Gryz z SGGW uważa, że zjawisko to jest także związane ze stale rosnącą kocią populacją. Ich liczba jest skorelowana z liczbą ludzi i jednocześnie nie zależy ona od liczby ich ofiar. Badaczka zaznacza jednocześnie, że tereny rolnicze Polski stanowią ważną ostoję (również w skali Europy) ptaków związanych z krajobrazem rolniczym. Ich liczebność jednak spada, głównie za sprawą zmian zachodzących w gospodarce rolnej. Koty to dodatkowy i ważny czynnik zagrażający populacji ptaków i ssaków.

W Polsce, o czym piszą badacze, żyje około 94 mln par lęgowych ptaków (łączna liczba wszystkich gatunków), a koty na wsiach mogą zabijać znaczący odsetek z tej liczby. Najwięcej ptaków koty zabijają na wiosnę, apogeum łowów przypada w marcu, a najmniej w listopadzie. Ofiarami kotów padają ptaki młode, co prowadzi do ograniczeń produktywności ptasich populacji. Inaczej jest ze ssakami, głównie gryzoniami, na które koty polują zwłaszcza jesienią, bo wtedy jest ich najwięcej.

Ta niezwykła drapieżność kotów jest zdaniem badaczy wynikiem niedostatecznego ich karmienia, które nie zaspokaja ich potrzeb i zmusza do polowań.

Aby ocenić skalę drapieżnictwa ze strony wolno żyjących kotów w stosunku do drobnych ssaków i ptaków na terenach wiejskich w Polsce, naukowcy zebrali dane nt. średniej liczby kotów w gospodarstwach oraz wykorzystali wcześniejsze informacje o różnorodności gatunkowej ofiar kotów, jak też ich liczbie. Dane zebrano na Mazowszu, następnie dokonano ekstrapolacji obliczeń z tego obszaru na teren całej Polski. W ten sposób oszacowano całkowitą skalę drapieżnictwa ze strony przebywających na swobodzie kotów w stosunku do ssaków i ptaków. Taki zabieg jest obarczony błędem, ale…

– Założyliśmy, że intensywność polowania monitorowanych przez nas kotów i liczba kotów w gospodarstwach są pewną średnią – wyjaśnia dr Dagny Krauze-Gryz. – Oczywiście musimy liczyć się ze zmiennością w skali kraju, np. odnośnie liczby kotów trzymanych w gospodarstwach; tego, w jaki sposób – i czy w ogóle – koty są karmione, co przekłada się na poziom drapieżnictwa w skali lokalnej. Wydaje nam się jednak, że ewentualny błąd nie ma dużego znaczenia.

Badaczom chodziło przede wszystkim o okazania skali problemu, który zresztą występuje także i w innych krajach. Szacuje się, że w Kanadzie koty zabijają co roku od 100 do 350 milionów ptaków, a w USA od 2,4 miliarda do 12,3 miliarda ssaków.

Autorzy badania postulują edukowanie właścicieli kotów, którzy niewiele wiedzą o szkodliwości swoich zwierząt. Sugerują także wprowadzenie rozwiązań prawnych, które ograniczyłyby możliwość swobodnego poruszania się kotów i obciążyły właścicieli odpowiedzialnością za szkody w środowisku.

JK

(Źródło: PAP-Nauka w Polsce)

Dyskusja (0 komentarzy)