Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje





W numerze 2/2007 „Forum Akademickiego” ukaza³ siê artyku³ wstêpny Piotra Kieraciñskiego „Cywile w armii”. Chcia³bym ustosunkowaæ siê do niektórych tez tego artyku³u, poniewa¿ w sposób nieobiektywny przedstawia on obecn± sytuacjê wy¿szego szkolnictwa wojskowego.

Racje drugiej strony

Rados³aw Trêbiñski

Zawarte w artykule stwierdzenie „WAT i AMW przyjê³y spor± liczbê studentów cywilnych, natomiast ograniczy³y liczbê studiuj±cych wojskowych” sugeruje, ¿e wymienione uczelnie z w³asnej inicjatywy zmniejszy³y liczbê studentów wojskowych. Tymczasem by³ to efekt polityki Ministerstwa Obrony Narodowej. Zgodnie z przyjêt± w roku 2002 koncepcj± reformy szkolnictwa wojskowego, kandydaci na oficerów mieli siê rekrutowaæ spo¶ród absolwentów uczelni cywilnych. Pierwszy stopieñ oficerski mieli uzyskiwaæ po rocznym przeszkoleniu w Studium Oficerskim w Wy¿szej Szkole Oficerskiej Wojsk L±dowych we Wroc³awiu lub Wy¿szej Szkole Oficerskiej Si³ Powietrznych w Dêblinie. Przyjêcie takiej koncepcji poci±gnê³o za sob± decyzjê o wstrzymaniu naboru na studia wojskowe w uczelniach wojskowych.

Zgodnie z decyzj± MON (nr 105 z kwietnia 2002), Wojskowa Akademia Techniczna mia³a zostaæ przekszta³cona w uczelniê cywiln±. Jednak ostatecznie Sejm, przyjmuj±c ustawy o utworzeniu Wojskowej Akademii Technicznej, Akademii Marynarki Wojennej i Akademii Obrony Narodowej, zadecydowa³ w lutym 2003, aby pozostawiæ te uczelnie w nadzorze MON. Stworzy³ jednocze¶nie prawn± mo¿liwo¶æ kszta³cenia w tych uczelniach osób cywilnych. Nie jest zatem tak, jak stwierdzono w artykule, ¿e „kto¶, kiedy¶, z pewno¶ci± w dobrej intencji, przyj±³ do uczelni wojskowych cywilnych studentów. St±d ca³y ten ambaras”. To najwy¿sza w³adza Rzeczypospolitej uzna³a, ¿e uczelnie wojskowe s± dobrem ogólnospo³ecznym i w sytuacji zmniejszenia zapotrzebowania na kszta³cenie przysz³ych oficerów powinny s³u¿yæ swoim potencja³em dydaktycznym ogó³owi chc±cej siê kszta³ciæ m³odzie¿y.

Dotacja i profil

Autor artyku³u powtarza nieprawdziw± tezê by³ego min. Sikorskiego, ¿e to resort obrony narodowej ³o¿y na kszta³cenie studentów cywilnych w uczelniach wojskowych. W ustawach z 27 lutego 2003 o utworzeniu WAT, AMW i AON znalaz³ siê zapis mówi±cy, ¿e minister w³a¶ciwy ds. szkolnictwa wy¿szego, w porozumieniu z ministrem obrony narodowej, corocznie ustala i przekazuje do uczelni wojskowych dotacjê na kszta³cenie osób cywilnych. Dziêki tej dotacji, ¶rodkom uzyskiwanym przez uczelniê z kszta³cenia studentów cywilnych na studiach niestacjonarnych oraz ¶rodkom pozyskiwanym przez uczelniê z prowadzenia prac badawczych uda³o siê zachowaæ potencja³ WAT w sytuacji, kiedy dotacja ze strony MON zmniejszy³a siê w latach 2002−06 o 60 proc. W roku 2006 dotacja MON stanowi³a jedynie ok. 40 proc. przychodów uczelni, za¶ w roku 2007 jej udzia³ spadnie do ok. 35 proc. Nieprawdziwe jest zatem w odniesieniu do WAT stwierdzenie, ¿e: „resort obrony nadal w wiêkszej czê¶ci finansuje te uczelnie”.

Dotacja, któr± otrzymuj± uczelnie wojskowe z MON, pokrywa koszty dzia³ania uczelni jako jednostki wojskowej, w tym koszty zakwaterowania, wy¿ywienia i umundurowania studentów wojskowych i uczestników kursów, koszty kszta³cenia i szkolenia wojskowego studentów wojskowych oraz koszty prowadzenia kursów. Warto dodaæ, ¿e zadania dydaktyczne w zakresie prowadzenia kursów dla MON, w tym kursów jêzykowych, wielokrotnie przekraczaj± w chwili obecnej zadania realizowane w WAT w zakresie kszta³cenia studentów wojskowych. Twórcy koncepcji reformy szkolnictwa wojskowego dopu¶cili siê manipulacji podaj±c do opinii publicznej koszt kszta³cenia jednego studenta wojskowego, obliczony jako iloraz dotacji do uczelni i aktualnej liczby studentów wojskowych. W efekcie dla WAT podano roczny koszt kszta³cenia 1 studenta równy 346 tys. z³. Faktyczny koszt wynosi ok. 42 tys. z³, z czego ok. 18 tys. z³ to koszt kszta³cenia, ok. 5 tys. z³ – koszt szkolenia wojskowego, za¶ ok. 19 tys. z³ – koszt utrzymania.

Zdaniem autora omawianego artyku³u, zadaniem uczelni wojskowych jest „przede wszystkim kszta³ciæ oficerów i prowadziæ badania na rzecz obronno¶ci”. Nikt nie mo¿e zarzuciæ WAT, ¿e nie prowadzi badañ na rzecz obronno¶ci. Jest to najwiêkszy o¶rodek badawczy w zakresie techniki wojskowej w kraju, którego osi±gniêcia s± powszechnie znane. Komentarza natomiast wymaga postulat ograniczenia zadañ dydaktycznych uczelni wojskowej do kszta³cenia kandydatów na oficerów i doskonalenia zawodowego oficerów. Obecna wielko¶æ i struktura Si³ Zbrojnych RP sprawia, ¿e roczne zapotrzebowanie na nowych oficerów nie przekracza liczby 650. W tej liczbie jest ok. 50 oficerów o wykszta³ceniu prawniczym, medycznym lub teologicznym (kapelani), których nie ma mo¿liwo¶ci kszta³ciæ w uczelniach wojskowych. Pozostaje grupa ok. 600 kszta³conych na potrzeby 10 korpusów osobowych: ogólnowojskowego, ³±czno¶ci i informatyki, radiotechnicznego, rakietowego i artylerii, przeciwlotniczego, in¿ynierii wojskowej, obrony przed broni± masowego ra¿enia, lotnictwa, marynarki wojennej i logistyki. Zak³adaj±c piêcioletni cykl kszta³cenia (³±cznie I i II stopieñ studiów), otrzymuje siê liczbê ok. 3000 kszta³conych studentów wojskowych. Obecny potencja³ kadrowy samej Wojskowej Akademii Technicznej pozwala na kszta³cenie ok. 7000 studentów na studiach stacjonarnych (przy zachowaniu relacji w³a¶ciwej dla najlepszych polskich uczelni technicznych, tj. ok. 10 studentów na 1 nauczyciela akademickiego). Zatem przykrawaj±c szkolnictwo wojskowe jedynie do potrzeb kszta³cenia dla MON, nale¿a³oby uczelnie wojskowe drastycznie zredukowaæ. W sytuacji wzrastaj±cego zapotrzebowania na in¿ynierów dla polskiej gospodarki, redukowanie dobrej uczelni technicznej by³oby dzia³aniem co najmniej nierozumnym.

Informatycy i lekarze

Zapotrzebowanie na oficerów dla poszczególnych korpusów jest bardzo zró¿nicowane. Jako przyk³ad mo¿na podaæ informatyków. W roku 2006, po 5 latach przerwy, przyjêto do WAT 140 podchor±¿ych, w tym 7 na kierunek informatyka na Wydziale Cybernetyki. Wydzia³ ten jest najstarszym wydzia³em informatycznym w kraju (powsta³ w roku 1968) i zarazem jednym z najlepszych. Posiada pe³ne uprawnienia naukowe i bardzo du¿y dorobek w zakresie wojskowych zastosowañ informatyki. Dorobek ten jest doceniany w skali miêdzynarodowej, o czym ¶wiadczy powierzenie dziekanowi przewodzenia Grupie Modelowania i Symulacji NATO. Chyba nikt nie by³by w stanie racjonalnie dowie¶æ, ¿e op³aca siê utrzymywaæ taki wydzia³ dla kszta³cenia 7 studentów na jednym roku. Jedynym racjonalnym rozwi±zaniem jest kszta³cenie podchor±¿ych razem ze studentami cywilnymi, których na kierunek informatyka przyjmuje siê ok. 200 rocznie. W ten sposób mo¿na utrzymaæ potencja³ kadrowy, który w dziedzinie naukowej specjalizuje siê w pracach badawczych na rzecz obronno¶ci pañstwa, a zarazem przygotowuje przysz³ych informatyków dla potrzeb zarówno wojska, jak i gospodarki narodowej. Nale¿y podkre¶liæ, ¿e poza wyspecjalizowan± baz± laboratoryjn± do kszta³cenia podchor±¿ych i studentów cywilnych wykorzystuje siê to samo zaplecze dydaktyczne.

Jednym z argumentów za potrzeb± powo³ania Uniwersytetu Obrony Narodowej jest brak wojskowych lekarzy. Tym uzasadnia siê konieczno¶æ powo³ania wydzia³u lekarskiego UON na bazie obecnego Wojskowego Instytutu Medycznego. Aktualne zapotrzebowanie na kszta³cenie przysz³ych lekarzy wynosi ok. 60 rocznie. Dwa lata temu szacowano, ¿e po uzupe³nieniu aktualnych braków, potrzeba bêdzie rocznie ok. 15 nowych oficerów−lekarzy. Czy dla takiej liczby kszta³conych warto tworzyæ wydzia³ lekarski w UON? Istnieje wszak Wydzia³ Wojskowo−Lekarski w Uniwersytecie Medycznym w £odzi, który kontynuuje tradycje dawnej Wojskowej Akademii Medycznej. Dlaczego MON nie kieruje tam studentów wojskowych? Tymczasem prowadzone s± rozmowy z warszawsk± Akademi± Medyczn±, aby kierowaæ tam studentów wojskowych, którzy formalnie bêd± studentami UON.

Co do braku protestów przy likwidacji WAM, to warto przypomnieæ, ¿e by³y takie protesty. Jednak¿e wiêkszo¶æ kadry WAM zawierzy³a zapewnieniom, ¿e uczelnia wejdzie w ca³o¶ci do UM. Okaza³o siê jednak, ¿e po po³±czeniu bardzo szybko zosta³a zredukowana do jednego wydzia³u. Spo³eczno¶æ WAT obawia siê takiego samego losu po wej¶ciu w sk³ad UON. Obawy takie podsyca pamiêæ tego, ¿e ju¿ w roku 2000 i ponownie w roku 2004 Akademia Obrony Narodowej pod has³em utworzenia Uniwersytetu Obrony Narodowej próbowa³a przy³±czyæ WAT. Wed³ug znanych planów, WAT mia³ byæ zredukowany do Wydzia³u Technicznego, przy jednoczesnym utworzeniu 4 wydzia³ów na bazie AON, uczelni o trzykrotnie mniejszym potencjale kadrowym ni¿ WAT i o nieporównywalnie ni¿szej randze naukowej.

Zaufanie do reformy

Autor artyku³u Cywile w armii, wypominaj±c WAT i AMW, ¿e przyjê³y spor± liczbê studentów cywilnych, zapomnia³ o studentach cywilnych w Akademii Obrony Narodowej. W uczelni tej na p³atnych formach studiów studiuje ok. 2000 osób cywilnych, przy jedynie ok. 600 na studiach stacjonarnych. Ta proporcja studentów studiów stacjonarnych i niestacjonarnych stanowi naruszenie zapisów Prawa o szkolnictwie wy¿szym. To jest jednym z powodów d±¿enia AON do przy³±czenia WAT, w której wystêpuje nadwy¿ka liczby studentów studiów stacjonarnych (ok. 4000) nad liczb± studentów studiów niestacjonarnych (ok. 3000).

Co do „wy³±cznych kompetencji ministra obrony narodowej do decydowania o losie uczelni akademickich”, warto przypomnieæ, ¿e zgodnie z Prawem o szkolnictwie wy¿szym decyzjê o likwidacji, utworzeniu czy po³±czeniu uczelni akademickich podejmuje Sejm. Ustawa wprowadza równie¿ wymóg zasiêgniêcia opinii senatów uczelni, których te decyzje dotycz±. Nikt z senatem WAT nie konsultowa³ planów og³oszonej przez min. Sikorskiego reformy szkolnictwa wojskowego. Natomiast jeszcze przed og³oszeniem planów reformy, minister odwo³a³ „prewencyjnie” rektora WAT, gen. bryg. prof. dr. Bogus³awa Smólskiego, ³ami±c przy tym zasady autonomii akademickiej, która, choæ w postaci nieco okrojonej, uczelniom wojskowym równie¿ przys³uguje. Nie wzbudzi³o to zaufania do planów reformy szkolnictwa wojskowego.

Wspomniana wcze¶niej reforma min. Szmajdziñskiego za³ama³a siê z braku wystarczaj±cej liczby chêtnych do Studium Oficerskiego, którzy spe³nialiby wymagane kryteria (ukoñczone studia magisterskie, wysoka sprawno¶æ fizyczna i znajomo¶æ jêzyka angielskiego na poziomie B2). Poczynaj±c od roku 2003 udawa³o siê wype³niæ plany rekrutacji do Studium w nie wiêcej ni¿ 40 proc. W tej sytuacji pojawi³a siê potrzeba powrotu do kszta³cenia podchor±¿ych w uczelniach wojskowych. Sta³o siê to pretekstem do odgrzania pomys³u powo³ania Uniwersytetu Obrony Narodowej. Jednak¿e do tej pory nie przedstawiono ¿adnej wizji przysz³ej uczelni, ograniczaj±c siê do stwierdzeñ, ¿e uczelnie wejd± w ca³o¶ci do UON, a potem nast±pi „samodopasowanie”. Przy braku otwartej dyskusji nad przysz³o¶ci± wy¿szego szkolnictwa wojskowego i braku racjonalnych argumentów za forsowanymi rozwi±zaniami, oczywistym jest opór przeciwko przyjêtej koncepcji reformy. Lekcewa¿±ce odniesienie siê do tego faktu ¶wiadczy, ¿e autor artyku³u zapozna³ siê z racjami tylko jednej strony. Mam nadziejê, ¿e przedstawienie racji drugiej strony pozwoli Czytelnikom „Forum” lepiej zrozumieæ istotê problemu.

Prof. dr hab. in¿. Rados³aw Trêbiñski, specjalista w dziedzinie in¿ynierii materia³owej i mechaniki, pe³ni funkcjê prorektora Wojskowej Akademii Technicznej w Warszawie.
Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje

Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje