Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje





Bez tlenu i wody ¿ycie by³oby niemo¿liwe. Coraz trudniej wyobraziæ sobie te¿ ¶wiat bez… krzemu.

Pó³przewodnikowe defekty

Mariusz Karwowski

Niewiele osób wie, ¿e kilka lat temu w amerykañskim stanie Waszyngton utworzono Dolinê Zielon±. Mia³a byæ konkurencj± dla Doliny Krzemowej. Kr±¿y³y dowcipy, ¿e sta³o siê to dlatego, i¿ w kalifornijskim centrum nowoczesnych technologii ju¿ nawet oddycha siê krzemem, bo jest go wiêcej ni¿… tlenu. Przesada? Nawet je¶li tak, to tylko nieznacznie. Wystarczy siê rozejrzeæ wokó³ siebie, ¿eby siê o tym przekonaæ. Krzem w postaci krzemionki, czyli takiej, w jakiej wystêpuje w naturze, jest sk³adnikiem wielu materia³ów budowlanych, ceramicznych, szklarskich. Z silikonów z kolei wytwarza siê smary, oleje, lakiery. Ale wchodz±c na pla¿ê te¿ mamy krzemu pod dostatkiem. To z niego przecie¿ sk³ada siê piasek. Dziêki swoim w³asno¶ciom – jest trwa³y, odporny na wysok± temperaturê, doskonale izoluje – krzem znalaz³ równie¿ szerokie zastosowanie w produkcji elementów pó³przewodnikowych, stanowi±cych podstawê uk³adów scalonych, procesorów czy diod. Nic zatem dziwnego, ¿e je¶li chodzi o materiê nieo¿ywion±, przypisuje mu siê tak wielk± rolê, jak± w ¶wiecie o¿ywionym pe³ni wêgiel. Opiniê tê podziela tak¿e prof. Leszek Dobaczewski z Instytutu Fizyki PAN, zaznaczaj±c jednak drobn±, acz istotn± ró¿nicê.

– W naturze, tam gdzie króluje wêgiel, interwencja ludzka ogranicza siê jedynie do korzystania zeñ, natomiast w przypadku choæby „elektroniki krzemowej” dochodzi ju¿ wymiar kreacyjny. Tutaj cz³owiek wyznacza standardy, nadaje ostateczn± postaæ, chocia¿ trzeba przyznaæ, ¿e nie wszystkie sekrety uda³o siê poznaæ.

Dobrze wie, co mówi, bo ju¿ od wielu lat zg³êbia tajniki pó³przewodników. Oparte na nich urz±dzenia elektroniczne s± coraz mniejsze, a wydajno¶æ ma byæ coraz wiêksza. Wymagania determinuj± szukanie najczystszych materia³ów.

DLACZEGO NIEBO NIEBIESKIE?

I taki te¿ jest krzem. Ten stosowany w elektronice, zdaniem mojego rozmówcy, jest najczystszym elementem, jaki wystêpuje na kuli ziemskiej. Aby go jednak wykorzystaæ, konieczna jest technologiczna obróbka. Problemem staje siê wówczas wodór, który w jej trakcie dostaje siê do struktury kryszta³u. Pod wp³ywem wysokiej temperatury – a trzeba pamiêtaæ, ¿e ju¿ temperatury, w których ¿yjemy, s± dla pó³przewodników wysokie – wodór zaczyna siê poruszaæ po krysztale, zmieniaj±c przy okazji w³asno¶ci takiego pó³przewodnika. To m.in. st±d siê bior± awarie komputerów, pralek czy kuchenek mikrofalowych.

– W normalnych warunkach krzem jest zwyk³ym kryszta³em, który nie przewodzi. Dopiero kiedy domieszkujemy krzem, a wiêc wprowadzamy do sieci krystalicznej atomy innych pierwiastków, pojawia siê w nim przewodnictwo elektryczne – t³umaczy prof. Dobaczewski i dodaje, ¿e czêsto obserwuj±c zjawiska fizyczne przyzwyczajamy siê do nich na tyle, ¿e nie próbujemy nawet zg³êbiæ ich istoty. Tak jak cz³owiek pierwotny, który widzia³ niebieskie niebo, ale nie potrafi³ powiedzieæ, dlaczego ma ono taki kolor. Czy¿ nie podobnie jest z krzemem? Ani piasek na pla¿y, ani szyba przecie¿ nie przewodz±, a zbudowany z tego samego budulca tranzystor – ju¿ tak.

– Kluczem jest tutaj w³a¶nie wodór, w zasadzie najmniejszy ze znanych pierwiastków. Mo¿e on w postaci jonów faktycznie wnikaæ w krzem i robiæ to, czego nie chcemy. Ale z drugiej strony patrz±c, wodór jest potrzebny na ka¿dym etapie produkcji jako reduktor tlenu. Stosuje siê go, aby unikn±æ utleniania krzemu. Poci±ga to jednak za sob± wspomniane zanieczyszczenie.

W przypadku krzemu stosowanego w elektronice ju¿ jedna cz±steczka na milion milionów atomów krzemu jest du¿ym zanieczyszczeniem, które mo¿e wp³yn±æ na wydajno¶æ i efektywno¶æ urz±dzeñ. W poznaniu tego procesu pomogli polskiemu badaczowi naukowcy z Aarhus. Duñczycy opanowali bowiem sposób wprowadzenia wodoru w niskich temperaturach, a chodzi³o w³a¶nie o to, ¿eby „z³apaæ” go zanim jeszcze zacznie swoj± podró¿ po krysztale. W tamtejszym uniwersytecie znajduje siê niedostêpny w Polsce implantator, za pomoc± którego mo¿na pozbawiony elektronu wodór wprowadziæ do pó³przewodnika. I w³a¶nie ten moment, w którym zatrzymuje siê on „w miejscu” po wytraceniu energii nadanej przez urz±dzenie, by³ najbardziej interesuj±cy. Pó¼niej, gdy temperatura zaczyna rosn±æ, wodór zmienia w³a¶ciwo¶ci pó³przewodnika i z badawczego punktu widzenia staje siê mniej interesuj±cy. Po³±czenie si³ da³o nadspodziewane efekty.

WODÓR DAJE I ZABIERA

Duñczycy zaoferowali zaplecze laboratoryjne, w zamian otrzymali co¶ wyj±tkowego – specjaln± technikê pomiaru, dziêki której mo¿na zaobserwowaæ ró¿ne konfiguracje wodoru w sieci krystalicznej krzemu.

– Wiêkszo¶æ domieszek w pó³przewodnikach mo¿na scharakteryzowaæ poprzez ich tzw. stan elektronowy. Jest to ¶rednia energia wszystkich swobodnych elektronów w krysztale. Je¶li mo¿emy taki stan elektronowy zbadaæ precyzyjnie, to dla bardzo wielu domieszek jego warto¶æ jest jak odcisk linii papilarnych. Czêsto niewiele ró¿ni±ce siê konfiguracje domieszek tworz± bardzo podobne stany elektronowe. Tak w³a¶nie by³o z wodorem.

Rozró¿nienie jego podobnych konfiguracji w klasycznej metodzie pomiarowej stosowanej przy pó³przewodnikach – spektroskopii g³êbokich defektów elektronowych – by³o niemo¿liwe. Prof. Dobaczewski dokona³ wiêc modyfikacji i doda³ do tej metody specjalnie opracowan± analizê matematyczn±. Okaza³o siê, ¿e te same dane pomiarowe, poddane wyrafinowanej obróbce matematycznej, pozwoli³y dostrzec nowe szczegó³y. Czu³o¶æ pomiaru pozosta³a taka sama, ale za to uda³o siê radykalnie zwiêkszyæ rozdzielczo¶æ, co by³o kluczowe w obserwacji podobnych stanów elektronowych. To nowe podej¶cie do standardowej techniki pomiarowej otworzy³o nieznane dot±d mo¿liwo¶ci badañ nad ró¿nymi defektami materia³ów pó³przewodnikowych.

– Spodziewano siê, ¿e izolowany wodór, jako zwyk³a domieszka w krzemie, powinien zwiêkszaæ jego przewodnictwo. My natomiast zauwa¿yli¶my, ¿e taki wodór potrafi równie¿ zabieraæ elektrony i zmniejszaæ tym samym przewodnictwo. Obserwacje postawi³y przed nami zasadnicze pytanie: by³by wodór nie tylko donorem, ale i akceptorem dla elektronów?

Odpowied¼, uzyskana równie¿ w trakcie wielokrotnych powtórzeñ, nie pozostawia³a z³udzeñ. To by³ ten prze³omowy moment, to by³a ta fundamentalna informacja, która zamknê³a pewien etap wiedzy: wodór mo¿e byæ równie¿ akceptorem, ale dzieje siê to tylko w procesach przeprowadzanych poni¿ej temperatury pokojowej. Oczywi¶cie, z tego wzglêdu powszechne wykorzystanie elektroniczne nie ma zatem tutaj wiêkszego znaczenia. Na bazie do¶wiadczeñ z krzemem postanowiono natomiast spróbowaæ odnie¶æ je do innych pó³przewodników. W polu widzenia naukowców pojawi³ siê arsenek galu. Okaza³o siê, ¿e i w tym przypadku mo¿na zaobserwowaæ podobne zjawiska z wodorem w roli g³ównej. Towarzysz±ca zwykle badaczom na ka¿dym kroku ciekawo¶æ ¶wiata zwyciê¿y³a. Prof. Dobaczewski poszed³ krok dalej i namówi³ wspó³pracowników do wykorzystania tych wyników w celu identyfikacji tzw. poziomu elektronowego pró¿ni w ró¿nych materia³ach.

– Tranzystory czy diody oparte s± na z³±czach dwóch podobnych kryszta³ów. Po³o¿enie wzajemne poziomu elektronowego pró¿ni w obydwu pokazuje nam, z którego i do którego materia³u przejd± elektrony w przypadku zetkniêcia tych materia³ów. W pó³przewodnikach, co jest ich charakterystyczn± cech±, wystêpuje tzw. przerwa wzbroniona, czyli zakres energii miêdzy pasmem przewodnictwa a pasmem walencyjnym. Warto¶æ przerwy wzbronionej oraz po³o¿enie poziomu pró¿ni s± istotnymi parametrami potrzebnymi do projektowania najnowocze¶niejszych urz±dzeñ. Zajmuje siê tym tzw. in¿ynieria przerwy wzbronionej – wyja¶nia.

Poznanie podstawowych w³asno¶ci wodoru pocz±tkowo w krzemie, nastêpnie w arsenku galu, a potem w innych pó³przewodnikach, mo¿e byæ istotnym wsparciem dla in¿ynierii przerwy wzbronionej elektroniki przysz³o¶ci. Technolodzy rozwi±zuj± w sposób do¶wiadczalny wiele problemów dotycz±cych elektroniki nowej generacji, choæ nie do koñca wiedz±, dlaczego „niebo jest niebieskie”. Poznaj±c procesy zwi±zane z domieszkowaniem pó³przewodników naukowcy powoli zyskuj± nad nimi kontrolê. To o tyle istotne, ¿e póki co, wp³yw cz³owieka na choæby zanieczyszczenie krzemu przez wodór pozostaje nieosi±galny. Trwaj±ca ponad dekadê wspó³praca z Duñczykami te¿ nie da³a odpowiedzi na wszystkie intryguj±ce pytania. Mimo to, mój rozmówca bardzo j± sobie chwali. I nie mo¿e siê nadziwiæ, jak to jest, ¿e drugie co do wielko¶ci miasto Danii posiada w swoim bud¿ecie fundusze na badania dotycz±ce fizyki atomowej. ¯e miejscowy uniwersytet ma w³asny akcelerator, trochê mniejszy wprawdzie ni¿ Wielki Zderzacz w CERN, ale i tak o imponuj±cych rozmiarach, pozwalaj±cych na jego powierzchni zlokalizowaæ parking dla kilkudziesiêciu samochodów. Po kilkakrotnych wizytach w ojczy¼nie Hamleta, trwaj±cych w sumie pó³tora roku, nie mo¿e tak¿e wyj¶æ z podziwu dla wydajno¶ci pracy mieszkañców tego kraju.

– Oprócz zawodowych obowi±zków potrafi± znale¼æ czas na swoje pasje. Jeden z cz³onków grupy gra na skrzypcach w lokalnej orkiestrze, z kolei szef zespo³u jest pasjonatem bryd¿a. Do tego stopnia, ¿e pewnego dnia przyszed³ do nas i strasznie nas przeprasza³, ¿e nie mo¿e obs³u¿yæ akceleratora, ale w³a¶nie… jedzie na kolejny turniej.

NIE PRZESZKADZAÆ!

Prof. Dobaczewskiemu nie przeszkadza³y nawet do¶æ osobliwe zwyczaje Duñczyków, kultywowane na co dzieñ. Na pocz±tku by³y do¶æ mêcz±ce, pó¼niej mo¿na siê ju¿ by³o przyzwyczaiæ. Wspomina, ¿e miêdzy godzin± 1000 a 1030, kiedy pij± kawê, choæby siê wali³o i pali³o, nic nie jest w stanie ich od tego odci±gn±æ. Podobnie miêdzy 1200 a 1230, gdy jedz± lunch. Kolejna „¶wiêta” przerwa, tym razem na popo³udniow± kawê, wypada miêdzy 1400 a 1430. W tym czasie nawet resetowaæ komputera nie by³o mo¿na, o zasiêgniêciu sk±dkolwiek pomocy nie wspominaj±c. Mimo wszystko, Polska to jednak kraj szczê¶liwych ludzi… Szczê¶cie mojego rozmówcy nie mia³o granic, gdy wielce obiecuj±ce wyniki przeprowadzonych badañ zosta³y dostrze¿one przez inne o¶rodki zagraniczne. Wydawcy presti¿owego czasopisma naukowego „Physical Review”, publikuj±c pracê na ten temat, postanowili j± wyró¿niæ. Dodatkow± satysfakcj± jest to, i¿ polsko−duñski projekt zwróci³ uwagê, mimo jego stricte teoretycznego wymiaru. Jak wiadomo, budz± one zazwyczaj mniejsze emocje od tych, które od razu realizowane s± pod k±tem aplikacyjnym.

– Badania, które realizujê, polegaj± na tym, ¿e poznajê elementarne w³asno¶ci elektronowe izolowanego wodoru. To jest poziom podstawowy. W ¿adnym wypadku nie mo¿na jednak ani deprecjonowaæ takich prac, ani ich lekcewa¿yæ, ani tym bardziej mówiæ, ¿e maj± mniejsze znaczenie. To w³a¶nie na takich badaniach zasadza siê ca³a fizyka. Mo¿e nie maj± one natychmiastowego prze³o¿enia, ale wydaje siê to tylko kwesti± czasu.

Ten wymiar w elektronice, w ogóle w sektorze wysokich technologii, odgrywa niebagateln± rolê. Pod koniec lat 40. ubieg³ego stulecia Nagrodê Nobla przyznano trójce amerykañskich fizyków, którzy przy wykorzystaniu germanu skonstruowali pierwszy tranzystor. Uk³ady oparte na tym pierwiastku zdo³a³y przetrwaæ kolejn± dekadê, by w koñcu oddaæ pole krzemowi.

– German porzucono z dwóch zasadniczych powodów. Pierwszym by³ finansowy – w koñcu krzem to jeden z pierwiastków najczê¶ciej wystêpuj±cych na Ziemi, podczas gdy germanu jest w przyrodzie zdecydowanie mniej. Jeszcze bardziej przekonuj±ce jest to, ¿e przy s³abo rozwiniêtej technologii, skuteczniejsze s± urz±dzenia oparte na krzemie. Dlatego od niego zdecydowali¶my siê rozpocz±æ nasze badania nad wodorem. Pó¼niej powtórzyli¶my je z germanem i krzemowo−germanowymi stopami krystalicznymi. Je¶li chce siê uzyskaæ wnioski o charakterze uniwersalnym, trzeba obj±æ badaniami szerszy kr±g materia³ów. Teraz kontynuujemy badania nad fosforkiem indu i galu oraz tellurkiem indu. Lista interesuj±cych pó³przewodników jest d³uga, a ka¿dy ciekawy, bo… inny – z fascynacj± w g³osie opowiada profesor Instytutu Fizyki PAN.

Trzeba jednak pamiêtaæ, ¿e w nauce ci±gle poszukuje siê nowych rozwi±zañ. Mówi siê, ¿e i krzem niebawem przejdzie do lamusa, ale prof. Leszek Dobaczewski o to akurat jest spokojny. Owszem, arsenek galu ma zastosowanie g³ównie w optoelektronice, m.in. w laserach pó³przewodnikowych, diodach elektroluminescencyjnych czy detektorach ¶wiat³a, azotek galu za¶ jest potrzebny choæby przy odczycie p³yt Blu−ray, ale s± to swoiste nisze. Krzem wci±¿ pozostaje na topie, a perspektywa detronizacji wydaje siê odleg³a. W Dolinie Krzemowej mog± spaæ spokojnie.

Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje

Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje