Ponad 44 mln zł trafi do laureatów rozstrzygniętego dziś konkursu SONATINA. Granty na zatrudnienie w jednostkach, prowadzenie badań oraz staże zagraniczne otrzymało 50 osób rozpoczynających karierę w nauce.
SONATINA to konkurs dla osób ze stopniem doktora, które chciałyby rozwijać swoją karierę naukową i zdobyć doświadczenie w roli kierownika projektu. W dziewiątej edycji do Narodowego Centrum Nauki spłynęło 249 wniosków. Były one oceniane w superpanelach, czyli przez zespoły ekspertów powołane dla trzech grup nauk.
Granty o wartości 44,7 mln zł na realizację projektów z obszaru badań podstawowych lub aplikacyjnych otrzymało 50 badaczy i badaczek. Wśród nich przeważają reprezentanci nauk ścisłych i technicznych (22), na liście są też przedstawiciele nauk humanistycznych, społecznych i o sztuce (15) oraz nauk o życiu (13). Liczbowy wskaźnik sukcesu w konkursie wyniósł 20,08%. Najwięcej beneficjentów afiliowanych jest przy Uniwersytecie Jagiellońskim i Uniwersytecie Warszawskim (po 6), a także Uniwersytet Gdański, Akademia Górniczo-Hutnicza w Krakowie i Fundacja Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu (po 3).
Uzyskane przez nich środki mogą być przeznaczone na pełnowymiarowe zatrudnienie w jednostce na terenie Polski (innej niż ta, w której uzyskali stopień doktora) przez 24 lub 36 miesięcy oraz prowadzenie badań, czyli np. wynagrodzenia dla wykonawców (tzw. dodatkowe), zakup materiałów i drobnego sprzętu, usługi obce, wyjazdy, wizyty, konsultacje. Laureaci muszą także odbyć staż trwający od 3 do 6 miesięcy w zagranicznym ośrodku naukowym.
We wszystkich rozstrzygniętych do tej pory dziewięciu edycjach SONATINY przyznano granty o wartości niemal 279 mln zł. Trafiły do 375 badaczy rozpoczynających kariery.
MK, źródło: NCN
Bardzo ciekawe. Czym jest Fundacja Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu? Czy to jakaś instytucja majaca na celu obejście wymogu realizacji projektu na innej uczelni niz ta na ktorej zrobiono doktorat?
Nie no, to jest skandal. I wszystko bezpardonowo, bez cienia żenady. Ale oczywiście NCN na to przyzwala. Coraz bardziej podoba mi się pomysł Czarnka, żeby zaorać to towarzystwo wzajemnej adoracji...
Właśnie się Pan dowiedział. I co nam Pan zrobi?