W przyszłym tygodniu spotykamy się z ministrem finansów Andrzejem Domańskim, by omówić finansowanie pracy naukowców. Wspólnie pracujemy nad rozwiązaniami, które będą wzmacniać polską naukę – napisał w mediach społecznościowych szef resortu nauki i szkolnictwa wyższego Marcin Kulasek. Tymczasem poparcie dla postulatów inicjatywy „3% dla nauki, 100% dla Polski” wyraziło Prezydium Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich.
Od środy trwa akcja „3% dla nauki, 100% dla Polski”. W jej ramach zbierane są podpisy pod petycją o zwiększenie nakładów finansowych na naukę. Na apel odpowiedziało już ponad 5 tys. osób. Kulminacją ma być organizowany 27 maja protest pod Sejmem, po którym petycja zostanie przekazana m.in. premierowi, a także szefom resortów: finansów oraz nauki i szkolnictwa wyższego.
Minister nauki Marcin Kulasek zapowiedział w serwisie X, że w przyszłym tygodniu spotka się z ministrem finansów Andrzejem Domańskim, by omówić finansowanie pracy naukowców. „Nauka potrzebuje stabilnego wsparcia i długofalowego myślenia. Dlatego tak ważna jest dobra współpraca między naszymi resortami oraz stały dialog ze środowiskiem naukowym” – zaznaczył.
Nauka potrzebuje stabilnego wsparcia i długofalowego myślenia. Dlatego tak ważna jest dobra współpraca między resortami @MNiSW_GOV__PL i @MF_GOV_PL oraz stały dialog ze środowiskiem naukowym.
W przyszłym tygodniu spotykamy się z @Domanski_Andrz by omówić finansowanie pracy… https://t.co/VaCtsJrybU— Marcin Kulasek (@MarcinKulasek) May 8, 2026
Tymczasem poparcie dla postulatów inicjatywy „3% dla nauki, 100% dla Polski” wyraziło Prezydium Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich (KRASP).
W pełni podzielamy diagnozę, że obecny poziom finansowania nie odpowiada znaczeniu tego sektora dla rozwoju państwa, jego bezpieczeństwa technologicznego i społecznego oraz konkurencyjności gospodarki – napisali rektorzy.
Przypomniano, że KRASP wielokrotnie zwracała uwagę na niedoinwestowanie sektora nauki, co jest główną przyczyną pogłębiania się dystansu dzielącego Polskę od najbardziej innowacyjnych gospodarek. Zdaniem rektorów przekłada się to na gorsze warunki prowadzenia badań naukowych, osłabienie potencjału rozwojowego uczelni oraz trudności w zatrzymywaniu talentów naukowych w kraju.
Niepokój środowiska akademickiego należy traktować jako wyraźny sygnał potrzeby przyspieszenia działań na rzecz zwiększenia nakładów na naukę i szkolnictwo wyższe oraz wypracowania stabilnej, wieloletniej strategii finansowania tego obszaru, powiązanej bezpośrednio ze wzrostem PKB. Popieramy postulaty zawarte w petycji, traktując ją jako wyraz troski o przyszłość polskiej nauki i szkolnictwa wyższego oraz apel o nadanie temu obszarowi należytego znaczenia w polityce państwa – czytamy w stanowisku KRASP (w wypowiedzi dla FA przewodnicząca tego gremium prof. Bogumiła Kaniewska stwierdziła, że protest pod Sejmem to „żółta kartka dla rządzących”).
Inicjatywę poparła także Rada Szkolnictwa Wyższego i Nauki Związku Nauczycielstwa Polskiego. W najnowszym stanowisku zaznaczono, że „bez stabilnego i godnego finansowania szkolnictwa wyższego i nauki nie będzie możliwy dalszy rozwój polskich uczelni, badań naukowych i całego państwa”. Związkowcy przypominają, że już w lipcu ubiegłego roku wskazywali na konieczność m.in. powiązania wynagrodzeń pracowników szkolnictwa wyższego i nauki z przeciętnym wynagrodzeniem w gospodarce narodowej oraz systematycznego zwiększania nakładów na naukę i szkolnictwo wyższe o 0,3% PKB rocznie aż do osiągnięcia poziomu 3% PKB.
Podkreślaliśmy również, że szkolnictwo wyższe i nauka nie są kosztem, lecz inwestycją w rozwój Polski, nowoczesną gospodarkę i przyszłość młodego pokolenia (…) Cieszy nas, że coraz więcej środowisk dostrzega problemy, o których jako Rada Szkolnictwa Wyższego i Nauki ZNP mówimy od wielu lat: niskie wynagrodzenia pracowników uczelni, brak stabilnych mechanizmów finansowania oraz konieczność stworzenia młodym naukowcom i pracownikom uczelni godnych warunków pracy i rozwoju. W pełni popieramy wszelkie działania zmierzające do zwiększenia nakładów na szkolnictwo wyższe i naukę oraz budowy systemowych rozwiązań gwarantujących stabilny rozwój tego sektora – napisała RSWiN ZNP.
Dodajmy, że pytany przez nas w grudniu 2024 roku resort finansów, sprzeciwiał się temu, by – tak jak w przypadku funduszy na obronność – wpisać do ustawy powiązanie wydatków na naukę z PKB.
Propozycja powiązania wydatków na naukę z poziomem PKB będzie prowadzić do dalszego usztywnienia budżetu, co jest zjawiskiem niepożądanym ze względu na ograniczenie elastyczności w zarządzaniu środkami budżetowymi, np. możliwość szybkiej reakcji finansowej w razie wystąpienia zdarzeń nie dających się przewidzieć, jak chociażby pandemii, konfliktu zbrojnego, wystąpienia powodzi. Takie czynniki w bezpośredni sposób mogą istotnie oddziaływać na wielkość szacowanych dochodów i poziom planowanych wydatków budżetowych – wskazywało wówczas MF.
Służby prasowe resortu kierowanego przez Andrzeja Domańskiego podkreśliły zarazem, że inwestowanie w badania naukowe jest kluczowe dla rozwoju społeczeństwa, poprawy jakości życia i wzmocnienia pozycji Polski na arenie międzynarodowej.
Mariusz Karwowski
Nawet 10% nie pomoże polska nauka będzie na tym samym poziomie. Nie kwestia w finansach tylko w tym że polscy profesorzy to zwykłe cwaniaki.
Nie pomoże nawet 99%, jeśli tylko pewna część zdolnych ludzi będzie miała szanse na rozwój naukowy w swoich dziedzinach, a reszta (obecnie, to NIEMAŁY odsetek), będzie nadal skazana na MARNOWANIE swoich talentów. "Przepalanie" kasy na etaty akademickiej dla twórców czczej pisaniny trwa nadal, a państwo rektorzy i minister od czasu do czasu prezentują swoje uśmiechnięte fizjonomie na zdjęciach, jakby chcieli powiedzieć: "TAAAK! Teraz PODŹWIGNIEMY polską naukę z kryzysu. THHAAAK."
Nie PROFESORZY tylko politycy i polityczki to cwaniaki
Przestań powielać tę propagandę podwyżki 30%. To było wyrównanie inflacyjne! Policz skumulowaną inflację 2018-2026* *prognoza i zmianę nominalnej płacy profesora 2018-2026. Co wyszło?
Ten czy inny minister nic nie zrobi. Pogadają, naobiecują, a skończy się na feminatywach.. Nawet nikomu niepotrzebnej listy czasopism nie potrafią ogarnąć..😃
Nic z tego nie będzie ponieważ kolejne rządy traktują wydatki na naukę jako koszty, nie jako inwestycję.
Poza tym, po co nam finansować naukę skoro jest w Berlinie.
Pogadamy pogadamy będziemy się nadymali jaka to nauka ważna i co jej trzeba, fotek kilka zrobimy i będzie jak zawsze u tej władzy czyli mniej na naukę tak jak i w tym roku dali. Samym swoim damy by im usta pozamykać, a sami swoi zadbają by ci co za miskę ryżu tyrają siedzieli cicho. Tak nauka Polska będzie kwitła i ci od siamych, tamtych będą głupoty opowiadać w mediach i nadymać jacy to oni ważni i jak o naukę dbają