Gdy we wczesnym dzieciństwie brakuje bodźców słuchowych, układ nerwowy wyostrza wzrok oraz czucie własnego ciała w przestrzeni. Przez to jednak trudniej kontrolować oddech, co prowadzi do szybszego wyczerpania. Naukowcy z Polski i Węgier na podstawie tych zależności pokazali, jak pisać nowe plany treningowe dla niesłyszących zawodników.
Naukowcy z Katedry Anatomii i Biomechaniki Wydziału Nauk o Zdrowiu i Kulturze Fizycznej Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy, we współpracy z Uniwersytetem w Debreczynie oraz Collegium Medicum Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, zbadali organizmy głuchych piłkarek nożnych. Funkcjonują one według odmiennych zasad fizjologicznych niż u ich słyszących koleżanek. Badacze z Bydgoszczy jako pierwsi na świecie połączyli dotychczasowe rozbieżności w literaturze naukowej w jeden tzw. model dwóch filarów.
Wykazali, że u niesłyszących zawodniczek jednocześnie występują deficyty wydolności tlenowej i zdolności do powtarzanych sprintów oraz wyraźna nadwyżka mocy eksplozywnej w pojedynczym skoku. Ta przewaga siłowa ujawnia się po uwzględnieniu masy ciała, co wskazuje na wyższą efektywność układu mięśniowego, a nie po prostu na większą masę mięśni.
Aby mieć pewność, że zaobserwowane różnice rzeczywiście wynikają z głuchoty, a nie z innych czynników, takich jak np. poziom tkanki tłuszczowej czy staż treningowy, zespół pod kierunkiem dr. Adama Szulca zastosował zaawansowane metody statystyczne. Naukowcy wykorzystali analizę kowariancji (ANCOVA), która pozwoliła wyeliminować wpływ tych zmiennych towarzyszących i wyizolować czysty efekt samej głuchoty. Dodatkowo zastosowano tzw. skalowanie allometryczne – metodę, która uwzględnia proporcjonalne zależności między masą ciała a generowaną mocą. Dzięki temu udało się wykazać, że przewaga skoczna głuchych zawodniczek ujawnia się dopiero po odpowiednim przeliczeniu na masę ciała.
Co więcej, wielopoziomowe modele regresyjne potwierdziły, że to właśnie głębokość ubytku słuchu, a nie inne czynniki, jest najsilniejszym predyktorem czasu do wyczerpania. Zastosowanie tych zaawansowanych narzędzi statystycznych pozwoliło naukowcom z UKW na postawienie pewnych wniosków: różnice między grupami mają podłoże neurofizjologiczne, a nie są jedynie przypadkiem statystycznym czy efektem budowy ciała.
Kluczowym i nowatorskim odkryciem jest wyjaśnienie przyczyn tego zjawiska. Okazuje się, że punktem krytycznym wysiłku u głuchych piłkarek nie jest zmęczenie mięśni nóg, lecz ograniczenie ze strony układu oddechowo-percepcyjnego. Podczas testów wysiłkowych niesłyszące zawodniczki przerywały bieg z powodu silnej zadyszki, podczas gdy grupa kontrolna z powodu zmęczenia nóg. Co więcej, badacze zaobserwowali silną korelację: im głębszy ubytek słuchu, tym krótszy czas do wyczerpania. Sugeruje to tło neurologiczne – brak bodźców słuchowych we wczesnym dzieciństwie plastycznie przebudowuje mózg. Proces ten, wzmacniając wzrok i czucie głębokie (propriocepcję), odbywa się kosztem optymalizacji kontroli oddechowej i gospodarki energetycznej.
Wyniki badania opublikowane na łamach „British Journal of Sports Medicine” niosą za sobą istotne wnioski szkoleniowe. Autorzy wskazują na konieczność wdrożenia spersonalizowanego, dwutorowego treningu u sportowców z dysfunkcją słuchu:
Badania są realizowane we współpracy z Polskim Związkiem Sportu Niesłyszących oraz Międzynarodowym Komitetem Sportu Głuchych (ICSD).
MK, źródło: UKW