Był to czas gorących dyskusji, w których wróciły stare tematy i pojawiły się nowe problemy, a w tle była wielka polityka – w kolejnym odcinku naszego cyklu dobiegającą końca kadencję Rady NCN 2023–2024 podsumowuje prof. Anetta Undas, przewodnicząca tego gremium.
Kadencja Rady Narodowego Centrum Nauki (NCN) w latach 2023–2024 była niewątpliwie burzliwa. To czas gorących dyskusji, w których wróciły stare tematy i pojawiły się nowe problemy, a w tle była wielka polityka. Z perspektywy „weterana” Rady NCN, po 8 latach pracy na rzecz agencji, mam spojrzenie bogatsze o pamięć wydarzeń na przestrzeni kilku lat, toczonych dyskusji, wracających tematów, pomysłów dobrych i chybionych, szybko gasnącego entuzjazmu i trwania przy zasadach wspierania doskonałości naukowej. Jednak drogi mające prowadzić do tego celu i służące temu narzędzia były niekiedy różnie rozumiane przez członków Rady.
W dniu 16 grudnia 2021 roku minister Przemysław Czarnek powołał 12 nowych członków Rady NCN. Dwa tygodnie później odbyło się pierwsze posiedzenie Rady w nowym składzie, na którym na przewodniczącego wybrano prof. Roberta Hasteroka. Po raz pierwszy Rada NCN nie miała po 8 przedstawicieli nauk humanistycznych, społecznych i o sztuce (HS), nauk ścisłych i technicznych (ST) oraz nauk o życiu (NZ), ale 11 reprezentantów HS, 5 z ST i 8 z NZ. Po rezygnacji (z powodów zdrowotnych) jednego z członków już w styczniu 2023 roku, do Rady dołączył wybitny fizyk prof. Tomasz Dietl i ostatecznie ST reprezentowało 6, a NZ – 7 radnych. Komisjom głównym przewodniczyli prof. Krystyna Bartol (HS), prof. Grzegorz Karch (ST) i prof. Monika Kaczmarek (NZ). Brak specjalistów z niektórych dziedzin z obszarów ST i NZ utrudniał tworzenie zespołów ekspertów, ale udało się nam wypracować modus operandi w takich sytuacjach.
Najboleśniej odczuwanym wyzwaniem tej kadencji było niewystarczające finansowanie NCN w ramach dotacji celowej i podmiotowej w 2023 roku. Mimo dużej inflacji, poziom tych środków nie zmienił się w porównaniu z rokiem 2022, co skutkowało dalszym spadkiem współczynników sukcesu w głównych konkursach, prowadząc do bezprecedensowo niskich wskaźników: MAESTRO – 7% (po jednym finansowanym grancie w HS i NZ), OPUS – 13%, SONATA – 13%, SONATA BIS – 15%, PRELUDIUM – 17%. W ub.r. powracały na posiedzeniach Rady dyskusje o potencjalnych zmianach, mogących zwiększyć wskaźniki sukcesu przy takiej samej dotacji ministerialnej na finansowanie grantów. Pomysł wprowadzenia limitów środków, o które można się ubiegać w danym konkursie, wzorowany na zasadach obowiązujących w European Research Council (ERC), nie zyskał poparcia większości radnych, podobnie jak rezygnacja z wynagrodzeń dodatkowych. Ostatecznie jedyną zmianą było ograniczenie do dwóch liczby grantów realizowanych jednocześnie przez tego samego kierownika.
Po wyborach parlamentarnych w październiku 2023 roku medialne zapewnienia nowej koalicji o wsparciu dla „głodzonego” w ostatnich latach NCN rozbudziły nadzieję na poprawę finansowania agencji. Spodziewając się, że nowy rząd zwiększy środki przeznaczone dla NCN na finansowanie projektów badawczych, wprowadziliśmy w życie po raz pierwszy pomysł list rezerwowych w konkursach rozstrzyganych z końcem roku. Na listach tych, według uznania zespołów ekspertów, znalazły się wnioski bardzo dobre, zasługujące na finansowanie, o ile będą środki, ale ocenione nieco niżej w porównaniu z nielicznymi rekomendowanymi do finansowania. Okazało się, że listy rezerwowe przygotowane przez ekspertów w poszczególnych panelach dały bardzo zróżnicowane wskaźniki sukcesu, kiedy w maju potwierdzono ostatecznie dodatkowe 200 mln zł dla NCN na rok 2024. Po gorącej dyskusji Rada zdecydowała o sfinansowaniu wszystkich grantów z list rezerwowych, gdyż był to jedyny sposób podążenia za rekomendacjami ekspertów wolny od ich arbitralnych modyfikacji. W efekcie współczynniki sukcesu sięgnęły w konkursie MAESTRO 34% (w tym w ST 40%) a w SONACIE BIS – 24%.
Przyjęcie strategii obejmującej stały wzrost finansowania NCN wydawało się wiosną tego roku realne i pożądane wobec kilkuletnich zobowiązań wynikających z większości grantów. Stąd z rozczarowaniem odebraliśmy informacje z końca sierpnia, że w budżecie państwa na przyszły rok zapisano tyle samo środków dla Centrum, ile agencja dostała w sumie w 2024. Wyrazem związanego z tym niepokoju było przyjęcie na wrześniowym posiedzeniu Rady uchwały prognozującej spadek współczynników sukcesu w głównych konkursach, a zatem oddalanie się od optymalnego odsetka finansowanych wniosków na poziomie 25%, zaś w konkursach dla badaczy na wczesnym etapie kariery nawet 30%.
Innym aspektem niewystarczającego budżetu NCN jest poziom wynagrodzeń pracowników, który przestał być konkurencyjny i nie pozwala zatrzymać wysokiej klasy specjalistów oraz zatrudnić nowych do obsługi tak potrzebnych polskiej nauce międzynarodowych inicjatyw. Jako częściowy sukces wspomnianej uchwały uznajemy to, że stała się ona jednym z elementów publicznej debaty (toczonej również w „Forum Akademickim”), która przyczyniła się do zwiększenia planowanych w budżecie na rok 2025 środków dla NCN o 50 mln zł. Wyrażam nadzieję, że w toku dalszych prac parlamentu postulat środowiska o wzroście nakładów na Centrum zostanie wysłuchany w jeszcze szerszym zakresie. Pragnę wyrazić wdzięczność wszystkim, którzy wzięli udział we wrześniowej akcji, tym, którym bliskie jest hasło „NCN to tlen” i głęboko wierzę, że było to działanie na rzecz przyszłości nauki w Polsce. Na październikowym posiedzeniu Rady ponownie rozgorzała dyskusja, czy powinniśmy z optymizmem, czy z pesymizmem, oczekiwać końca prac nad budżetem na rok 2025 i odpowiednio do tego planować finansowanie konkursów. Optymiści przeważyli. W wyniku jedynej przyjętej zmiany konkurs MAESTRO będzie organizowany raz na dwa lata, a najbliższy nabór wniosków zostanie ogłoszony w przyszłym roku. Pod koniec listopada pojawiła się zapowiedź premiera Donalda Tuska o dodatkowych 500 mln zł w obligacjach dla NCN. To wspaniała wiadomość dla polskich naukowców.
Koniec tej kadencji to również kilka ważnych decyzji. Po raz pierwszy w historii doszło do rezygnacji przewodniczącego Rady i konieczności wyboru nowego. W dniu 6 czerwca powierzono mi funkcję przewodniczącej Rady NCN, zaś kierowanie pracami Komisji Głównych objęli: prof. Mariola Łaguna (HS), dr hab. inż. Krzysztof Fic (ST) i prof. Barbara Klajnert-Maculewicz (NZ). Po objęciu przeze mnie funkcji przewodniczącej Rady NCN, powołaliśmy nowego przewodniczącego Komisji Odwoławczej – prof. Wojciecha Dajczaka. Mimo gorących dyskusji i ścierania się często diametralnie różnych opinii, Rada kadencji 2023–2024 uznała w lipcowej uchwale adresowanej do ministra nauki Dariusza Wieczorka, że „współpraca członków Rady o różnym stażu przebiega poprawnie i służy realizacji wartości chronionych w art. 15 ust. 2 Ustawy o NCN”. W mojej ocenie różnorodność perspektyw i głębokie zaangażowanie członków Rady wniosły nowe, twórcze elementy do dyskusji o ważnych dla środowiska naukowego w Polsce problemach funkcjonowania NCN.
W kończącej się kadencji dokonaliśmy także kilku istotnych zmian w formularzu wniosku i formularzu oceny, w tym wprowadziliśmy CV narracyjne, zmieniliśmy wagi i scaliliśmy niektóre kryteria oceny wniosków, a także – w duchu ustawy o NCN –uwzględniliśmy oceny innych wykonawców niż kierownik projektu, o ile wskazano ich w projekcie. Przez całą kadencję analizowaliśmy, audytowaliśmy obowiązujący proces oceny i przygotowywaliśmy pewne rekomendacje, aby go ulepszyć, a efekt tych prac, czyli nowy wzór końcowego uzasadnienia oceny wniosku, będzie dyskutowany i głosowany na grudniowym, ostatnim posiedzeniu Rady tej kadencji.
Komisja ds. Regulaminów i Procedur pod kierunkiem dr hab. Joanny Golińskiej-Pilarek, a od września – dr hab. inż. Alicji Kazek-Kęsik, opracowała także nowy regulamin Rady NCN, przyjęty jednogłośnie w listopadzie. Ujęto w nim m.in. zasady postępowania w przypadku rezygnacji lub śmierci przewodniczącego, doprecyzowano zadania przewodniczącego oraz rozbudowano regulacje dotyczące konfliktów interesów członków Rady. Najpewniej już w grudniu nowi członkowie Rady NCN będą świadomi ograniczeń wynikających z tej funkcji, w tym m.in. niemożności bycia nie tylko kierownikiem, ale także wykonawcą w grantach, w których decyzja o finansowaniu zapadnie w czasie ich kadencji, jak i w pewnym okresie po jej zakończeniu. Rada zaapelowała do dyrektora NCN o wprowadzenie podobnych ograniczeń na pracowników biura, w tym dyrektora i koordynatorów.
Jednym z „dyżurnych” tematów regularnie omawianych od roku 2019, który powrócił przed końcem tej kadencji, były problemy z polityką tzw. otwartego dostępu. Narodowe Centrum Nauki, jako jedyna spośród agencji narodowych finansujących badania podstawowe w państwach Europy Środkowo-Wschodniej, przystąpiło do konsorcjum cOAlition S, nakładającego na swoich członków obowiązek realizacji tzw. Planu S, w tym udostępniania bezpłatnie wyników badań finansowanych ze środków publicznych. Wspierając udział NCN w cOAlition S większość radnych miała nadzieję na szybkie, skuteczne i ekonomicznie racjonalne zmiany praktyk wydawniczych czasopism subskrypcyjnych i hybrydowych oraz tych już stosujących zasady open access zgodne z Planem S. Rada kadencji 2019–2020 przyjęła odpowiadające temu zmiany w regulaminach konkursów dotyczące kwalifikowalności kosztów. Pierwsze rozliczenia grantów realizowanych zgodnie z wymogami Planu S pojawiły się w 2023 roku. Najlepszym przykładem problemów z wprowadzaniem Planu S było oczekiwanie, że grantobiorca będzie korespondował z wydawcą, prosząc go o wyrażenie zgody na upublicznienie w repozytorium przyjętego do publikacji artykułu. Dobrze ilustruje to fragment jednego z listów skierowanego do członków Rady NCN, w którym czytamy:
NCN oczekuje, że autorzy wymuszą na wydawcach zgodność z ich wymogami. Jeśli to się nie powiedzie, ryzykujemy, że nasze koszty publikacji nie zostaną zakwalifikowane, a wyniki badań – rozliczone. W praktyce stanowi to dla nas ogromne obciążenie. Ostatnio spędziłem tygodnie, naprawdę tygodnie, na wymianie dziesiątek maili z wydawcą, którego ostateczna odpowiedź brzmiała w stylu: „Tu jest nasza polityka. Czytajcie ze zrozumieniem. Albo płacicie za Open Access, albo akceptujecie naszą licencję lub wycofujecie artykuł”. Zmuszenie mnie do tej korespondencji z wydawcą przez NCN było „upokarzające”. Ostatecznie NCN po kilku tygodniach zgodził się na licencję CC-BY-NC-ND dla article accepted manuscripts (AAM). Proces ten pochłonął ogromną ilość mojego czasu, który mógłby zostać poświęcony na badania”.
NCN został stworzony przez naukowców dla naukowców, zatem ten i podobne głosy nie mogły zostać zignorowane. W październiku 2023 roku dyrektor Centrum złagodził wymagania związane z wdrażaniem Planu S do końca 2024 roku, dopuszczając m.in. publikacje w otwartym dostępie na dowolnej licencji po upływie tzw. embargo. Kolejne pismo dyrektora, z września 2024 roku, przedłużyło taki stan pewnej liberalizacji Planu S, ale wiele problemów pozostało nierozwiązanych. Krytyka Planu S przedstawiona przez prof. Marię Leptin, obecną szefową ERC, na spotkaniu z przedstawicielami NCN we wrześniu w Warszawie pokazała, że stwarza on problemy wyraźnie dostrzegalne w europejskiej perspektywie.
Wskutek narastających wątpliwości co do korzyści z Planu S dla polskich naukowców otrzymujących granty w głównych konkursach NCN oraz braku wystarczających środków na finansowanie otwartego dostępu w najlepszych czasopismach, w Radzie wrócił pomysł rezygnacji z Planu S poprzez zarekomendowanie dyrektorowi NCN, aby nie przedłużał udziału agencji w konsorcjum cOAlition S, do którego przystąpiliśmy 11 grudnia 2020 roku (na czas określony do 31 grudnia 2024). W głosowaniu wstępnym, 10 października, większość Rady opowiedziała się za taką decyzją i w konsekwencji uchwała z taką rekomendacją stała się faktem 29 listopada (na 22 głosujących 19 było za, jeden przeciw, 2 osoby wstrzymały się od głosu). Wolą większości Rady NCN jest wspieranie idei otwartej nauki, ale podobnie jak w przypadku m.in. prestiżowej niemieckiej DFG czy agencji grantowych z Belgii, Włoch, Hiszpanii – już bez udziału w cOAlition S. Rada NCN wypowiedziała się przeciw nakładaniu na grantobiorców ograniczeń rozliczenia projektu poprzez konieczność udostępniania w otwartym dostępie publikacji powstałych w czasie jego realizacji. Przedłużenie umowy z cOAlition S (lub nie) pozostaje jednak w gestii dyrektora NCN, a to duża odpowiedzialność wobec polskich naukowców. Najbliższe miesiące pokażą, co zmienią rekomendacje Rady, gdy zmodyfikowane regulaminy nowych konkursów, zatwierdzane przez Radę NCN, oddadzą prawo do decydowania o miejscu publikacji swoich wyników znów w pełni w ręce grantobiorców.
W dniu 14 listopada 2024 roku doszło, po kilku latach, do spotkania Rady NCN z Ministrem Nauki i Szkolnictwa Wyższego. W ponad dwugodzinnej dyskusji w siedzibie Centrum poruszyliśmy kwestię wysokości dotacji w 2025 roku i jej stałego wzrostu (ponad wskaźnik inflacji) w kolejnych latach, by osiągnąć współczynnik sukcesu w głównych konkursach na poziomie 25%. Rozmawialiśmy z ministrem Dariuszem Wieczorkiem również o formule stałych spotkań przedstawicieli agencji i resortu na wzór modelu wypracowanego przez ERC, a także o potrzebie promocji nauk podstawowych w kontekście potencjału aplikacyjnego niektórych badań. Zwrócono uwagę na możliwość określenia obszarów badań podstawowych, które mogą być użyteczne dla potencjału obronnego Polski i mogłyby być finansowane ze środków przeznaczonych na obronność. Powróciła też idea zmiany ustawy o NCN przy uwzględnieniu doświadczeń wiodących krajowych agencji grantowych w zakresie procedury oceny wniosków, zarządzania konfliktami interesów, polityki otwartego dostępu czy końcowej oceny realizacji projektów.
Czekając na nową dwunastkę radnych, którzy zostaną wybrani przez ministra z listy przygotowanej przez nowy Zespół Identyfikujący, mam nadzieję, że Rada NCN kolejnej kadencji będzie kontynuować starania o utrzymanie wysokich standardów i podejmie nowe inicjatywy, wsłuchując się w głos środowiska naukowego. Nadal gramy dla polskiej nauki, choć w nowej kadencji najpewniej nieco inaczej.
prof. dr hab. n. med. Anetta Undas
przewodnicząca Rady NCN
Uniwersytet Jagielloński Collegium Medicum
Od 22 maja, gdy Minister Nauki odwołał z funkcji członka Rady Narodowego Centrum Nauki dr. hab. Bogusława Przyworę, gremium to działało w składzie 23-osobowym. W miniony piątek szef resortu powołał na wakujące miejsce wskazaną przez Zespół Identyfikujący Członków Rady NCN dr hab. Martę Bucholc z Wydziału Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego.
Podoba mi się polska nauka, zdaje się polski naukowiec ma dwa zadania: zasiadanie i radzenie w radach, komitetach i zespołach ekspertów oraz aplikowanie o granty do różnych ciał rozdających pieniądze. A nauka? Ojtam, ojtam, nie bądźmy drobiazgowi. Niektórzy tylko się nie wiadomo dlaczego się dziwią, że źle wypadamy w statystykach.