Aktualności
Wybory 2024
22 Kwietnia
Źródło: www.pixabay.com
Opublikowano: 2024-04-22

Pracownicy WUM piszą list otwarty do rektora

Cztery lata temu, wygrywając wybory, zobowiązał się pan do przestrzegania uniwersyteckich zasad i transparentności postępowania (…) Żądamy wycofania się z próby nałożenia kary upomnienia na prof. Agnieszkę Cudnoch-Jędrzejewską i oczekujemy przywrócenia demokratycznego procesu zgodnego z kalendarzem wyborczym – piszą w liście otwartym do rektora pracownicy Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Coraz bardziej napięta robi się atmosfera na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym. Po ostatnich decyzjach rektora, prof. Zbigniewa Gacionga, w wyniku których wstrzymano procedury wyborcze, głos zabrała część pracowników uczelni. W liście otwartym piszą o próbie wyeliminowania z rywalizacji kontrkandydatki i naruszeniu tym samym reputacji stanowiska rektora, a co za tym idzie – całego uniwersytetu.

Wcześniej zapewniał pan, że takie sytuacje nie będą miały miejsca  i że wszystkie procedury demokratyczne będą respektowane. Obserwowane w trakcie bieżącej kampanii wyborczej dyskredytowanie kontrkandydatki napawa nas głębokim niepokojem. Demokratycznych zasad uznawanych przez środowiska uniwersyteckie nie można naruszać – podkreślają pracownicy.

Wskazują, że oparte na statucie WUM i innych przepisach prawa dotychczas przeprowadzone czynności wyborcze wyłoniły dwójkę kandydatów do stanowiska rektora WUM na kadencję 2024–2028. Piątkowa decyzja o nałożeniu kary upomnienia na kontrkandydatkę jest, zdaniem autorów listu, daleka od standardów europejskich.

Oczekujemy przywrócenia demokratycznego procesu zgodnego z kalendarzem wyborczym oraz decyzjami Uczelnianej Komisji Wyborczej. Cztery lata temu, wygrywając wybory i przyjmując zaszczytną funkcję rektora naszej uczelni, zobowiązał się pan do przestrzegania uniwersyteckich zasad i transparentności postępowania. W związku z oświadczeniem wydanym przez pana kontrkandydatkę żądamy wycofania się z próby nałożenia kary upomnienia na prof. Agnieszkę Cudnoch-Jędrzejewską – apelują w liście, pod którym podpisało się już ponad pół tysiąca osób.

Przypomnijmy, że w poniedziałek w sprawę zaangażowało się Ministerstwo Zdrowia. Resort poinformował o podjęciu czynności, których celem jest zweryfikowanie stanu prawnego dotyczącego wyborów na stanowisko rektora Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Tym samym wstrzymane zostały wszystkie procedury wyborcze. Jak zapewniono w piśmie do Uczelnianej Komisji Wyborczej, ministerialne postępowanie ma się zakończyć w terminie 7 dni od dnia otrzymania od rektora WUM informacji, wyjaśnień i pełnej dokumentacji dotyczącej tej sprawy. UKW napisała z kolei w swoim stanowisku, że analizuje kwestię wpływu nałożenia kary na możliwość dalszego kandydowania prof. Agnieszki Cudnoch-Jędrzejewskiej. Dodano, że wszelkie stwierdzenia dotyczące wygaśnięcia tej kandydatury są przedwczesne i nie pochodzą od uprawnionego do tego organu, a tym jest jedynie UKW.

Głosowanie, które miało wyłonić rektora WUM na najbliższe cztery lata, zaplanowane było na wtorek 23 kwietnia. O fotel rektora ubiegało się dwoje kandydatów: obecny sternik uczelni prof. Zbigniew Gaciong oraz prof. Agnieszka Cudnoch-Jędrzejewska, prorektorka ds. personalnych i organizacyjnych. Na cztery dni przed głosowaniem rektor podjął decyzję o ukaraniu swojej zastępczyni upomnieniem za przewinienie dyscyplinarne polegające na uchybieniu godności zawodu nauczyciela akademickiego. To efekt ustaleń komisji antymobbingowej, popartych zewnętrzną ekspertyzą prawną. Jak dodał, kara dyscyplinarna skutkuje u osoby, na którą została nałożona, utratą prawa ubiegania się o funkcję rektora Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Z taką interpretacją nie zgadza się prof. Agnieszka Cudnoch-Jędrzejewska. Jej zdaniem kara dyscyplinarna mogłaby stać się podstawą utraty przez nią prawa kandydowania dopiero po uprawomocnieniu się, co – jak zaznacza – „do chwili obecnej nie nastąpiło”. W odpowiedzi prof. Zbigniew Gaciong oświadczył, że „upomnienie jest karą dyscyplinarną w pełni uzasadnioną w świetle zachowań, które zostały przypisane Pani Profesor przez komisję antymobbingową oraz potwierdzone w ekspertyzie prawnej ogólnopolskiego zespołu ekspertów”, kara ta „została nałożona przy zachowaniu wszelkich niezbędnych wymogów formalnych”, a poza tym „jest skuteczna i wykonalna z chwilą jej nałożenia, wywołując szereg skutków z mocy prawa”. Jednym z nich jest, w ocenie rektora, utrata możliwości ubiegania się o to stanowisko. Sam rektor, w trosce o to, aby nie być posądzonym o nieuczciwą walkę i wyeliminowanie konkurentki, już w piątek zrezygnował z ubiegania się o fotel na kadencję 2024–2028.

MK

Dyskusja (7 komentarzy)
  • ~Violeta 24.04.2024 14:01

    Co z waszą pamięcią cztery lata temu czas konsolidacji co tydzień nowy dyrektor i zmiana kadry kierowniczej i lęk czy będą nas zwalniać i będzie przelew na konto. WUM ze swoimi kombinacjami jak napełnić pustą kasę .W tym czasie czasie znaleźliście kandydata Profesor Zbigniew Gaciąg ,który miał ten bałagan ogarnąć ,a nam zapewnić spokój szansę na rozwijanie się klinik i zdobywanie tytułów naukowych i szkoda ,że pani Agnieszka Cudnych Jędrzejowska nie podjęła się tego zadania nie widziałam jej aktywności ,żałosną popularność i wstyd na całą Polskę
    .Panie Profesorze dziękuję ,że podjął się Pan tego w tym czasie trudnego zadania .Jest mi bardzo smutno ,że na koniec kadencji otrzymał Pan takie podziękowanie .Z wyrazami szacunku Violeta

  • ~Matik 24.04.2024 11:57

    Ciekawe co się stało, że nawet prorektorzy prof. Marek Kuch, prof. Paweł Włodarski oraz Dziekan Wydziału Lekarskiego prof. Rafał Krenke są przeciw rektorowi. Przecież to ludzie z jego obozu - dzięki niemu zostali wybrani na te urzędy. Czyżby jednak Rektor Gaciong dał się im wszystkim we znaki że nawet ludzie przez nich wybrani bądź wskazani się od niego odwracają?

    • ~Maria 24.04.2024 21:02

      Rektor Gaciong zapewnił nam wszystkim spokojną, dobrą pracę. Dziekan Wydziału Lekarskiego to przyjaciel twarzy kampanii prof. Cudnoch-Jędrzejewskiej i dał sobie zamydlić oczy kłamstwami. A prof Kuch i prof. Włodarski. No cóż... Poszli tam, gdzie im dużo obiecano.

  • ~Anka 23.04.2024 17:40

    Które z nich ma prawe poglądy, a które lewe? Obstawiam, że Gaciong lewe, a wnioskuję po degrengoladzie etycznej wobec pacjentów? Reprezentacja ststemu kastowego, a i zagranie esbeckie

  • ~Ika 23.04.2024 09:09

    To nie pracownicy WUM piszą list to rektora, lecz była kandydatką na ten urząd i jej świta. Pod tą petycją jest ponad połowa anonimów. Zastanawiające... Mają takich tchórzy w swoich szeregach którzy boją się ujawnić swoje nazwisko czy robią to sami???
    To oni robią dużo zła Uczelni, a nie obecny Rektor. I zastanawiają e jest, że w ich szeregach jest kilka osób, które wydawałoby się że myślą, a przynajmniej powinni, a jednak w obietnicach władzy i pieniędzy rozum poszedł na bok.
    PRACOWNICY WUM są murem za obecnym Rektorem i nic tego nie zmieni.

  • ~StaryZgred2012 22.04.2024 23:53

    Gaciong fauluje i jeszcze krzyczy o fair play. Klasyczne zagranie: za dwa...trzy tygodnie ulegnie prośbom stroskanego ludu i jednak wystartuje.

  • ~t 22.04.2024 21:35

    podpiszcie, sam podpisałem