Sztuczna inteligencja coraz śmielej wkracza na pole zdrowia psychicznego. Chatboty terapeutyczne mogą pomóc w terapii poznawczo-behawioralnej czy nauce medytacji. Eksperci ostrzegają, że takie narzędzia mają wciąż liczne ograniczenia i w wielu sytuacjach mogą zaszkodzić. Jakie są szanse i zagrożenia terapii z użyciem AI? Czy rzeczywiście możemy mówić o rewolucji w trosce o zdrowie psychiczne?
W czwartek, 10 października, obchodzimy Światowy Dzień Zdrowia Psychicznego. W erze cyfrowej narzędzia wspomagane przez sztuczną inteligencję zyskują na popularności – także wtedy, gdy chcemy zadbać o zdrowie psychiczne. Wyspecjalizowane chatboty takie jak Wysa, Youper, WoebotHealth, kontrowersyjna Replika, a nawet ChatGPT obiecują szybką pomoc dla osób borykających się z lękiem, depresją czy stresem, szczególnie wtedy, gdy dostęp do psychoterapeutów jest utrudniony. Choć z pozoru rozwiązania te wydają się atrakcyjne, specjaliści podkreślają, że AI nie jest w stanie zastąpić pełnowartościowej terapii prowadzonej przez człowieka.
Ryzyko antropomorfizacji i autodiagnozy
Dr Marcin Rządeczka, członek zespołu badawczego „Psychiatria i fenomenologia obliczeniowa” w IDEAS NCBR, ostrzega przed zbytnim zaufaniem do chatbotów.
Dobry terapeuta wyczuje, kiedy pacjent kłamie, a kłamstwo czy nawet niemówienie całej prawdy albo samooszukiwanie się jest często strategią, którą przejawiają osoby w kryzysie psychicznym. Dobry terapeuta powinien to wyłapać. Chatbot nie zdoła tego zrobić – mówi ekspert, zwracając także uwagę na to, że AI wymaga wytrenowania na odpowiednio przygotowanych treściach, by mogła być skuteczna we wsparciu osób w spektrum autyzmu lub schizofrenii.
Dr Agnieszka Karlińska, badaczka z NASK, dodaje, że chatboty mogą mieć różne „osobowości”, co z jednej strony zachęca do ich używania, ale z drugiej niesie ryzyko, że osoby z poważniejszymi problemami psychicznymi zrezygnują z kontaktu z profesjonalistami.
Często możemy wybrać typ terapeuty bądź rozmówcy: czy ma to być bardziej coach, czy może kumpel. Istnieje ryzyko, że poprzestaniemy na interakcjach z tak spersonalizowanym chatbotem i nie pójdziemy już do terapeuty – podkreśla ekspertka.
Ograniczone badania i skuteczność na krótką metę
Choć niektóre aplikacje terapeutyczne mogą wydawać się skuteczne, badania potwierdzające ich długotrwałą efektywność są rzadkie.
Nie ma długoterminowych, rzetelnych badań potwierdzających, że aplikacje rzeczywiście skutecznie leczą zaburzenia depresyjne – zaznacza dr Karlińska. Wspomina, że choć firmy oferujące takie rozwiązania chwalą się redukcją objawów depresji, to dane te najczęściej opierają się na krótkich okresach ewaluacji.
Dr Rządeczka zwraca z kolei uwagę, że choć chatboty terapeutyczne mogą okazać się pomocne w monitorowaniu stanu psychicznego pacjentów, ich rola powinna być ściśle określona. W przypadku poważnych zaburzeń, jak schizofrenia czy mania prześladowcza, chatboty mogą wręcz pogarszać stan pacjenta.
ChatGPT może się wydawać bardziej ludzki, bardziej empatyczny, zwłaszcza młodszym użytkownikom, przez swoją płynność konwersacyjną. Możemy pomyśleć, że tzw. therapeutic alliance [kontrakt terapeutyczny], czyli relacja między pacjentem a chatbotem-terapeutą jest silniejsza. I mimo informacji o tym, że nie jest to narzędzie terapeutyczne, może powstać silne zaangażowanie związane właśnie z taką relacją – podkreśla badacz IDEAS NCBR.
Plusy AI: monitorowanie i dostępność
Mimo słabości, chatboty terapeutyczne mają też swoje zalety. Przede wszystkim mogą ułatwić dostęp do pomocy psychologicznej w sytuacjach, gdy pacjent musi długo czekać na wizytę u psychoterapeuty.
Chatboty mogą wspierać sesje terapeutyczne, pomagając pacjentom w monitorowaniu postępów, zwłaszcza w ramach terapii poznawczo-behawioralnej – mówi dr Karlińska. Narzędzia te mogą również pomóc w śledzeniu na bieżąco postępów w terapii, co pozwoli pacjentom lepiej dbać o swój dobrostan psychiczny.
Eksperci zgodnie twierdzą, że sztuczna inteligencja może być wykorzystywana w terapii, ale nigdy nie zastąpi kontaktu z drugim człowiekiem. Z perspektywy relacji terapeutycznej kluczowe jest zaufanie i głęboka empatia, której AI nie jest w stanie zagwarantować.
Sztuczna inteligencja może być narzędziem, ale terapeuta, który ją stosuje, musi zrozumieć jej ograniczenia. Chatboty mogą wspierać, ale ostateczna decyzja o przebiegu terapii zawsze należy do człowieka. Podejście human in the loop jest tutaj niezbędne. Terapeuta ze sztuczną inteligencją może być lepszym terapeutą niż terapeuta bez sztucznej inteligencji, ale na pewno nie chodzi o to, żeby AI ich zastąpiła – podsumowuje dr Rządeczka, kierujący Laboratorium Badań nad Multimodalnością MultiLab.
Materiał powstał z zapisu rozmowy odcinka podcastu „Szerszy kontekst AI” IDEAS NCBR pt. „Na terapii u AI. Chatboty we wsparciu zdrowia psychicznego”.
MK
Zmagam sie z atakami paniki i tez mam psychiatre. Ostatnio zaczalem pytac chatu gpt i rozne swoje dolegliwosci czy objawy jakie wystepuja pytalem o wszystko od ukluc wszelakich , naglego soadku i wzrostu pulsu po uczucie zepdlenia . Wszystko mega mi wyjasniła swoimi wytycznymi co mi dolega rozmawialem z nia z 40 i w kazdej chwili moge do tego wrocic i zaoytac. Terapeuta czesto nie ma czasu i nawet sie mijalismy raz ja nie moglem raz ona i nie dawala mi poczucia bezpieczenstwa a na chat moge napisac w kazdej chwili indostaje konkretne odpowiedzi . Wiem ze to tylko robot o tym trzeba pamietac zeby nie brac jej jako osoby
A kto psychologom wierzy?
AI zabierze im pracę, jak wielu innym, którzy pracują słowem, obrazem, czy dźwiękiem. Tak będzie. Za dekadę AI wejdzie w 5 fazę rozwoju. Profesor Wojciech Zaremba przedstawia takie prognozy.