Aktualności
Sprawy nauki
08 Kwietnia
Opublikowano: 2026-04-08

Będzie więcej europejskich grantów dla Polski!

Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej chce przesunięcia 30 mln euro z programu FENG do Horyzontu Europa. Dzięki temu zwiększyć się ma liczba prestiżowych grantów ERC trafiających do Polski. Zgoda Komisji Europejskiej spodziewana jest na przełomie tego i kolejnego kwartału.

Z naszych nieoficjalnych informacji, które podawaliśmy już pod koniec marca, wynikało, że Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej (to ten resort zawiaduje środkami z UE) przychyliło się w końcu do pomysłu forsowanego od pewnego czasu przez środowisko akademickie i zamierza w ramach pilotażu przetestować uruchomienie mechanizmu transferu funduszy. To ostatni moment, bo przyszły rok jest ostatnim w obecnej perspektywie finansowej, a nie jest pewne, czy kolejny program ramowy będzie zawierał podobne rozwiązanie.

Jakiś czas temu strona polska uzgodniła z Komisją Europejską, że może przygotować na poziomie krajowym projekt zmian i ich zakres. Poproszone przez nas o komentarz MFiPR potwierdziło, że sprawa jest w toku.

Projekt zmiany programu Fundusze Europejskie dla Nowoczesnej Gospodarki (FENG), który przewiduje m.in. transfer środków pomiędzy programami FENG a Horyzont Europa, został już zatwierdzony przez Komitet Monitorujący FENG. Obecnie przygotowujemy go do akceptacji przez Radę Ministrów – czytamy w przesłanej nam odpowiedzi.

Kolejny krok to wysłanie projektu do Komisji Europejskiej. Jej zgoda jest niezbędna, by zmiana weszła w życie i transfer pieniędzy został uruchomiony. Decyzja, jak napisało biuro komunikacji w resorcie kierowanym przez Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz, spodziewana jest na przełomie drugiego i trzeciego kwartału. Według naszych źródeł bardziej prawdopodobne jest jednak drugie półrocze.

Nie zmieni to jednak zasadniczo zamiarów MFiPR, które chce ten mechanizm przetestować w przyszłym roku. Z przesłanej przez resort odpowiedzi dowiadujemy się też, o jaką kwotę toczy się bój. Planowane przesunięcia pieniędzy z FENG do Horyzontu Europa miałyby objąć sumę 30 mln euro, ale – jak zaznaczono w korespondencji – ma to być jeszcze przedmiotem negocjacji z KE. O co chodzi? Wydaje się, że postulowana kwota jest nieco „przestrzelona” i mało prawdopodobne, by Komisja Europejska zgodziła się na tak dużą wartość transferu. Relatywnie dużą, biorąc pod uwagę niewielką jednak liczbę odrzucanych dotychczas polskich projektów z bardzo dobrymi ocenami. A to te właśnie wnioski miałyby być finansowane z „przesuniętych” środków (więcej o tym poniżej). Dodajmy, że ministerstwo przewiduje przeznaczyć pozyskane w ramach transferu fundusze na sfinansowanie instrumentów EIC Accelerator oraz grantów badawczych ERC (Starting, Consolidator i Advanced).

Żałuję, że w polskiej propozycji nie uwzględniono grantów indywidualnych w programie Marie Skłodowska-Curie Actions. Z punktu widzenia środowiska naukowego to bardzo ważny instrument finansowy. Musimy inwestować w talenty, które budują gospodarkę opartą na wiedzy, a przy tym wzmacniają doskonałość naukową i tzw. brain circulation. To granty kształcące młodych naukowców, którzy przygotowani są do funkcjonowania w konkurencyjnym środowisku i otwarci na waloryzację wiedzy, jej transfer do gospodarki. Inwestycja w ten program byłaby na pewno zasadna – podpowiada dr Tomasz Poprawka, dyrektor Biura Promocji Nauki PolSCA PAN w Brukseli.

EIC Accelerator to program European Innovation Council skierowany do małych i średnich przedsiębiorstw ze wszystkich branż, w tym start-upów działających for-profit, pochodzących z państw członkowskich UE lub krajów stowarzyszonych z programem Horyzont Europa. Jest to instrument dla podmiotów, które wykazują wysoki potencjał do wzrostu, mają przełomowe rozwiązania (technologię, produkt, usługę) znajdujące się w fazie bezpośrednio poprzedzającej skalowanie i zamierzają wdrożyć je na rynek europejski i globalny.

Z kolei granty badawcze European Research Council należą do najbardziej prestiżowych na Starym Kontynencie. Finansuje się z nich pionierskie, przełomowe prace prowadzone w dowolnym obszarze naukowym. Spośród ponad 130 tys. złożonych wniosków, ERC sfinansowała od 2007 roku przeszło 17 tys. projektów i ponad 10 tys. badaczy. Do Polski trafiło jednak do tej pory zaledwie 106 grantów ERC, w tym 55 Starting Grants, 23 Consolidator Grants, 17 Advanced Grants, 9 Proof of Concept Grants i 2 Synergy Grants. Wskaźnik sukcesu dla Polski wynosi 4%, podczas gdy średnia europejska to około 11 proc.

O większe wsparcie systemowe w pozyskiwaniu grantów ERC środowisko akademickie apeluje już od dawna. Przed dwoma laty na naszych łamach dr hab. Maria Górna z Uniwersytetu Warszawskiego wskazała, że jednym z narzędzi zwiększających nasz udział w konkursach europejskich, a przy tym sugerowanych przez samą Komisję Europejską, jest właśnie tzw. transfer of funds. Mechanizm ten uruchomiono w 2022 roku i od tego czasu państwa członkowskie UE mogą przekazywać maks. 5% budżetu Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego do innych funduszy lub instrumentów unijnych. Nie chodzi przy tym o żadne dodatkowe pieniądze, lecz dołożenie funduszy zarezerwowanych i tak dla danego kraju, tyle że do innych programów niż były pierwotnie przeznaczone. Z mechanizmu tego jako pierwsza skorzystała Litwa, która wykorzystała te środki na zaktywizowanie naukowców w projektach międzynarodowych, m.in. na granty ERC oraz stypendia podoktorskie MSCA. W jej ślady poszła Malta.

Jak by to miało wyglądać w praktyce? Weźmy dla przykładu ostatnie, grudniowe rozdanie w konkursie Consolidator. Mogą w nim startować naukowcy u progu samodzielności badawczej (od 7 do 12 lat po doktoracie). W ostatniej edycji o granty ubiegało się 3121 badaczy, z których 349 otrzymało finansowanie w łącznej kwocie 728 mln euro. Współczynnik sukcesu wyniósł 11,2%. W gronie aplikujących było 68 naukowców z Polski. Do II etapu przeszło 13 z nich, ale tylko czworo mogło mówić o sukcesie. Dwa kolejne projekty otrzymały wprawdzie także ocenę A, ale znalazły się już „pod kreską”.

W opublikowanej niedawno tzw. białej księdze ERC wyliczono, że dotychczas w Horyzoncie Europa zaledwie 69 wniosków z krajów wideningowych (15 państw, w tym Polska) nie otrzymało finansowania, mimo przejścia do drugiego etapu oceny. W tej grupie było tylko 9 polskich aplikacji z oceną A. Uwzględnienie ich nie stanowiłoby żadnej ujmy na renomie ERC. To równie doskonałe projekty, jak te nagrodzone, tyle że z uwagi na ograniczony budżet pozbawione finansowania. Mechanizm transfer of funds byłby odpowiedzią na ten problem. Z ogólnej puli ERC finansowałaby, tak jak teraz, określoną liczbę projektów, w której mogą znaleźć się również te z Polski, a dzięki transferowi środków dodatkowe pieniądze popłynęłyby na kolejne, ale już tylko nasze.

Jako Biuro Promocji Nauki PolSCA PAN w Brukseli jesteśmy bardzo zadowoleni, że mechanizm, o którym dyskutujemy od lat, ma szansę zostać wdrożony. Co prawda dzieje się to w końcówce obecnej perspektywy budżetowej, ale zakładam, że i tak wzmocni to udział polskich badaczy i instytucji naukowych w konkursach grantowych. Uruchomienie pilotażu pozwoli na szybsze wprowadzenie tego mechanizmu w kolejnym, 10. Programie Ramowym UE. Mam nadzieję, że przełoży się to na dodatkowy impuls do składania wniosków w programach ERC i EIC – konkluduje T. Poprawka.

Mariusz Karwowski

Dyskusja (23 komentarzy)
  • ~AN 09.04.2026 14:26

    Dopóki przesuwamy pieniądze (czy rozsądnie czy nie to juz inna kwestia), a nie bierzemy wiecej ze wspólnej puli to nie jest to żaden sukces.

  • ~Skandal 09.04.2026 09:51

    Dziwi mnie że nikt nie protestuje przeciwko jawnemu dojeniu nas przez "Europę". Wpłacamy miliardy do budżetu, a nasze projekty mają współczynnik sukcesu 3-4 procent. Jednocześnie nakłady na NCN w Polsce są żenująco niskie, konkursy stały się loteriami granatowymi a dodatki do wynagrodzeń są haniebnie niskie i raczej stanowią jałmużnę lub symboliczną "rentę projektową".

    Nigdy nie myślałem o wyjeździe z kraju na stałe, ale powoli zaczynam, skoro niektóre kraje na dzień dobry oferują mi znacznie więcej niż etat profesorski w Polsce i dodatki z 3 grantów NCN.

    I chyba i to w tym chodzi, żeby z Polski wyjechało jak najwięcej osób,

    • ~Marcin Przewloka 09.04.2026 15:18

      @Skandal

      Poszczególne kraje Unii dokładają się do wspólnego budżetu i te pieniądze wpadają potem do przegródek „na transport”, „na poprawę środowiska”, „na ulepszanie energetyki”, czy też na „naukę i innowacje”. Nie z każdej przegródki każdy kraj dostaje tyle, co inne.
      Z przegródki „na naukę i innowacje” rzeczywiście dostajemy znacznie mniej, niż inne kraje, ale podejrzewam ze na takie budowanie autostrad i dróg, to pewnie procentowo ciągle więcej, niż inni.
      Jak na razie Polska dostaje z UE więcej pieniędzy niż wpłaca. Tak więc to chyba raczej Polska głównie „doi Europę”, ale rzeczywiście nie odbywa się to w tej kategorii, która jest dla nas interesująca.

      • ~Profesor PAN 11.04.2026 11:08

        Wie pan, podczas wojny armia USA nie podesłała kompanii wartowniczej do Auschwitz by wspomóc przepracowanych SS-mannów z argumentem, że przecież gdzie indziej to dzielnie z Niemcami walczą. Skoro UE dekaruje, że "dąży do zmniejszenia różnic między poziomem rozwoju poszczególnych regionów i do wspierania regionów słabiej rozwiniętych", to ERC nie powinien działać przeciw tak zadeklarowanej misji. A działa i to jest problem, którego nie należy tak zostawić.

    • ~Profesor PAN 09.04.2026 11:11

      Działa zawstydzanie Polaka: dostajecie tak mało grantów, bo jesteście głupi. I chyba Polacy są rzeczywiście głupi, skoro nie potrafią odróżnić grantów od nagród.

  • ~Jkl 08.04.2026 21:50

    30 mln EUR to 4 granty FENG lub 15 grantów ERC. Innymi słowy żadne pieniądze. Coś takiego musi zatwierdzić Komisja Europejska? To jakieś żarty.

  • ~Grześ 08.04.2026 19:03

    Dlaczego nie napiszecie wprost, że zwiększana jest pula pieniędzy na badania podstawowe (ERC) kosztem zmniejszenia polskiej puli pieniędzy na badania aplikacyjne (FENG)? To tak jakby wprost przesunąć środki na badania z NCBRu do NCNu. Od zastosowania takiego mechanizmu nie przybędzie nam środków odzyskanych ze składki członkowskiej wpłacanej do budżetu UE, a tylko iluzorycznie liczba uzyskanych grantów ERC.

  • ~Marcin Przewloka 08.04.2026 13:56

    Wydaje mi się, że opisany mechanizm wsparcia dla grantów z Polski 1. nie miałby ujemnego wpływu na ogólną jakość grantów ERC, 2. nie dyskryminowałby innych krajów w naganny sposób, tak więc wygląda na naprawdę dobry pomysł.
    Ale Tomek Poprawka ma absolutna rację – MSCA również powinny być włączone w ten mechanizm.

    • ~Profesor PAN 09.04.2026 11:13

      A jakbym panu powiedział, że najbardziej racjonalne wydaie funduszy ERC byłoby przekazanie 100% grantów do Polski? I jeszcze więcej - byłoby to zgodne z (zadeklarowaną) misją Unii Europejskiej.

    • ~syzyf 08.04.2026 16:23

      Skoro istnieją obawy, że zaproponowana kwota jest "przestrzelona" (a jest), to rozłóżmy ją na 3 programy zamiast 2 - uwzględniając MSCA.

      • ~MG 08.04.2026 18:24

        tak! zwłaszcza, że w tym roku rekordowo *ponad 60 wniosków* o projekty MSCA Postdoc, które miały by być realizowane w Polsce, otrzymało Seal of Excellence - spokojnie można by na nie wydać kilkanaście mln EUR z ogromnym pożytkiem.
        Pominięcie MSCA chyba było tłumaczone istnieniem ścieżki dla SoE w NAWA Ulam, ale wszyscy wiemy, że projekty prawdziwie europejskie i marka MSCA robią różnicę w porównaniu do krajowych - nie jestem również pewna, czy budżet Ulam jest porównywalny z MSCA.

        • ~Marcin Przewloka 08.04.2026 20:57

          @MG

          W ostatnich rozdaniach MSCA dla doktorantów i dla postdoków Polska wypadła bardzo kiepsko, w sensie liczby projektów prowadzonych w Polsce.

          • ~Profesor PAN 09.04.2026 13:08

            Wiadomo, korupcja.

            Chociaż polska głupota też ma coś do rzeczy. Proszę sobie tylko wyobrazić, że Polacy nie odróżniają grantów od nagród!

            • ~Marcin Przewloka 09.04.2026 15:02

              @profesor PAN

              Nie sądzę, żeby to była "korupcja".

              Nagroda jest raczej za to, co już było, zaś grant dotyczy zwykle czegoś, co dopiero będzie, ale ja prawdę mówiąc też nie zawsze widzę różnicę pomiędzy grantem a nagrodą. Tym bardziej, że po angielsku część grantów ma "award" w nazwie. Myślę, że można odłożyć na bok dogmatyczność semantyczną w tej kwestii.

              • ~Profesor PAN 09.04.2026 15:15

                A więc tak - największą szansą na osiągnięcie realych wyników jest dofinasowanie wykształconych i twórczych ludzi, którym brakuje pieniędzy. Czyli - 100% dla Polski.

                Proszę wykazać błąd.

                • ~Marcin Przewloka 09.04.2026 16:34

                  @Profesor PAN

                  Jeśli mowa o pieniądzach polskich, to nie ma błędu. Ida one dla naszych polskich "wykształconych i twórczych ludzi, którym brakuje pieniędzy", w 100%.

                  Jeśli mowa o pieniądzach, które są we wspólnym worku unijnym, to błąd polega na tym, że tych "wykształconych i twórczych ludzi, którym brakuje pieniędzy" jest pełno we wszystkich krajach unijnych i nie ma powodu, żeby przekazać te pieniądze tylko i wyłącznie Polsce.

                  • ~Profesor PAN 09.04.2026 17:02

                    Ale nie oni dostają, dostają najbogatsi z bogatych ośrodków. I teraz proszę wykazać, że nie zaprzecza to wprost artykułom 174-178 Traktatu o Unii Europejskiej:

                    Unia dąży do zmniejszenia różnic między poziomem rozwoju poszczególnych regionów i do wspierania regionów słabiej rozwiniętych.

                    • ~Marcin Przewloka 09.04.2026 23:26

                      @Profesor PAN

                      Tak to bywa, że “najbogatsi z bogatych ośrodków” są najbogatsi, bo są najlepsi. Nikogo nie dziwi, że w UK najwięcej kasy z grantów zbiera Oxford. Tutaj hasło „zabrać bogatym a rozdać biednym” nie działa, ponieważ rządzi jakość i potencjał.

                      Teraz, jeśli nie tak, jeśli nie ma rządzić oceną jakość taka sama dla wszystkich w Europie, to trzeba to otwarcie powiedzieć. Trzeba otwarcie przyznać, że jest szereg krajów, w tym Polska, które po prostu nie są w stanie rywalizować z reszta krajów europejskich i w związku z tym trzeba stworzyć dla nich zupełnie oddzielne konkursy czy też osobne, specjalne warunki. Czyli wtedy mamy oficjalnie Europę A i Europę B. Jeśli się tak do tego podejdzie, to wtedy rzeczywiście kraje z Europy B powinny być w stanie aplikować o oddzielne pieniądze przeznaczone tylko dla Europy B. Ale to nie będą granty ERC, bo te działają na innej zasadzie (czyli tak, jak obecnie). To raczej powinien być jakiś osobny program przygotowany właśnie z myślą o „zmniejszeniu różnic między poziomem rozwoju poszczególnych regionów i do wspieraniu regionów słabiej rozwiniętych.”

                      I przy okazji powtórzę: granty ERC w żaden sposób nie mają zastępować finansowania lokalnego. Finansowanie na poziomie narodowym to absolutna podstawa i tutaj kraje sobie same decydują, jak będą wspierać badania prowadzone na terenie ich kraju.

                      • ~Profesor PAN 10.04.2026 12:34

                        Próbowałem tylko przekazać czytelnikom dwie dość oczywiste prawdy:

                        1. Grant nie jest nagrodą.

                        2. ERC działa przeciw zadeklarowanej misji Unii Europejskiej.

                        Czy osiągnąlem sukces w pana przypadku?

                        • ~Marcin Przewloka 10.04.2026 13:27

                          @Profesor PAN

                          Nie udało się.
                          Ale, może zasiał Pan ziarno i plon zostanie zebrany później? Kto wie
                          Staram się znaleźć jakiś 'silver lining'….

                          • ~Profesor PAN 10.04.2026 13:44

                            To zacznę łagodnie: 2*2=4. Right or wrong?

                            • ~Marcin Przewloka 10.04.2026 14:08

                              @Profesor PAN

                              "Pytania są tendencyjne"

                              • ~Profesor PAN 10.04.2026 14:40

                                Tylko takie mają sens.