Jestem pełen uznania dla prowadzonych przez Państwa badań, innowacyjnych wdrożeń czy przełomowych odkryć. Podziwiam również codzienny wysiłek i zaangażowanie wkładane w działalność dydaktyczną oraz organizacyjną – napisał w liście do przedstawicieli świata nauki i szkolnictwa wyższego minister Marcin Kulasek.
Jak co roku, od pięciu lat, 19 lutego to Dzień Nauki Polskiej. Święto to ustanowiono dla upamiętnienia osiągnięć rodzimych uczonych oraz w dowód uznania dla współczesnych polskich badaczy. Na datę obchodów wyznaczono dzień urodzin Mikołaja Kopernika, doceniając jego wybitne zasługi na polu astronomii.
Z tej okazji list do przedstawicieli świata nauki i szkolnictwa wyższego wystosował minister Marcin Kulasek. Pisze w nim, że dzisiejsze święto to okazja do wyrażenia najwyższego uznania dla osiągnięć polskich badaczy i wynalazców, zarówno tych, „którzy na przestrzeni lat swymi dokonaniami wpływali na historię polskiej i światowej nauki, jak i dla współczesnych, którzy z odwagą, pasją i talentem kontynuują naukową misję wybitnych Polaków i odkrywają nowe horyzonty w nauce”.
Jestem pełen uznania dla prowadzonych przez Państwa badań, innowacyjnych wdrożeń czy przełomowych odkryć. Podziwiam również codzienny wysiłek i zaangażowanie wkładane w działalność dydaktyczną oraz organizacyjną. Dziękuję za gotowość do popularyzacji nauki oraz za przybliżanie szerokim kręgom odbiorców skomplikowanych, a niekiedy i hermetycznych treści – napisał szef resortu.
Wyraził też swoją wdzięczność za podejmowanie działań, które motywują młodych ludzi do pogłębiania wiedzy, a także do wiązania swojej zawodowej przyszłości z nauką.
Z dumą myślę o efektach Państwa pracy i jestem wdzięczny za wyznaczanie nowych kierunków rozwoju i przyczynianie się do gospodarczego, społecznego i kulturalnego wzrostu naszego kraju. Wszystkim Państwu życzę wielu osiągnięć, inspiracji do odkrywania nowych zjawisk, twórczego napięcia prowadzącego do kolejnych innowacji oraz wiary w niesłabnącą moc nauki – zakończył minister Marcin Kulasek.
Kulminacją święta jest co roku Gala Nauki Polskiej. Jej gospodarzami były do tej pory Uniwersytet Mikołaja Kopernika (w 2020 i 2023 roku) oraz Politechnika Warszawska (2024). W czasie pandemii wydarzenie odbywało się w formule online. W tym roku, po raz trzeci, wybitni przedstawiciele i przedstawicielki świata nauki i szkolnictwa wyższego pojawią się w Toruniu. W trakcie uroczystości, która rozpocznie się o godzinie 16:00 w Centrum Kulturalno-Kongresowym Jordanki, wręczone zostaną Nagrody Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego za osiągnięcia w działalności naukowej, dydaktycznej, wdrożeniowej, organizacyjnej oraz za całokształt dorobku.
Tegoroczna odsłona Gali wpisuje się w serię wydarzeń towarzyszących obchodom jubileuszu 80-lecia Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Nie zabraknie zatem uniwersyteckiego i kopernikańskiego akcentu – na scenie wyeksponowany zostanie egzemplarz I wydania słynnego dzieła Mikołaja Kopernika De revolutionibus należący do Biblioteki Uniwersyteckiej. Tom pochodzi z Królewca, z Biblioteki Zamkowej księcia Albrechta Hohenzollerna. Cechą indywidualną toruńskiego egzemplarza jest ślad nieznanego czterowersowego tekstu odbity obok drzeworytu przedstawiającego model heliocentryczny. Przypuszczalnie odbicie to powstało przypadkowo w drukarni, a tekst nie pochodzi z dzieła Kopernika. Wydarzenie w Jordankach uświetni recital Alicji Majewskiej.
MK
Pan Minister raczy (ponuro) żartować życząc "wiary w niesłabnącą moc nauki". Właśnie przed chwilą ustami swojej zastępczyni zapowiedział, że w dającej się przewidzieć przyszłości nie zamierza zmieniać systemu, który w głębokiej pogardzie ma względy nauki, a honoruje produkcję arbitralnie ustalanych punktów, niejednokrotnie w sposób urągający elementarnym zasadom przyzwoitości. De facto autoryzuje więc argumentację niektórych (tych bardziej owładniętych amokiem ewaluacyjnym) władz uczelni, że "pracownikom płaci się za punkty, a nie za osiągnięcia naukowe" (autentyczny cytat z jednej z połajanek zwanych eufemistycznie "rozmowami ewaluacyjnymi"), reagujących (tych władz) impertynencją (a nawet wściekłością) na wszelkie próby polemiki z takim dictum.
A czego się można było spodziewać? Jakiejś poprawy? Poprawy nie było, nie ma i (chyba długo jeszcze) nie będzie. Pisałem już o głupawych cechach tego systemu. Zresztą są one dość dobrze znane. Ta zadziwiająca hybryda systemów: edukacji oraz nauki i szkolnictwa wyższego, w której NOTORYCZNIE ZNIECHĘCA SIĘ od lat, do dziedzin ścisłych przy jednoczesnym niemal "ubóstwieniu" studentów i syllabusów (ostatnio słyszałem o przypadku, że miano duże pretensje do prowadzącego zajęcia z matematyki, iż omawia pochodne funkcji, a potem dopiero całki, a więc "zgrzeszył" przeciwko syllabusowi przedmiotu), oraz "ubóstwieniu" cytowań i punktów, gdzie panuje zasada "klanu" tzn.: "Jeśli jesteś niczyim człowiekiem, to jesteś NIKT.", takie coś MUSIAŁO dać takie, a nie inne efekty. No i daje. Obawiam się, że ŻADEN minister tutaj tego nie zmieni. Musiałby chyba być dyktatorem, a tak mamy demokrację, republikę, czyli Rzeczpospolitą (i naukę też w niemałym stopniu pospolitą), więc jest "super". No to po co narzekać?
Cyt."Nie zabraknie zatem uniwersyteckiego i kopernikańskiego akcentu – na scenie wyeksponowany zostanie egzemplarz I wydania słynnego dzieła Mikołaja Kopernika De revolutionibus należący do Biblioteki Uniwersyteckiej. "
Biedny ten Kopernik był za swego życia, w filmie pt. "Kopernik" Ewy i Czesława Petelskich pokazano, jakie głupawe żarty robiono sobie kiedyś z niego i jego teorii heliocentrycznej.
Cyt."Z dumą myślę o efektach Państwa pracy[...]"
O, to o moich także ? ;=) Super, no to napiszę przy najbliższej okazji w ankiecie oceny okresowej, że Minister myślał z dumą o moich wynikach naukowych. :=) To powinno załatwiać sprawę. :=)
Cyt."Wszystkim Państwu życzę wielu osiągnięć, inspiracji do odkrywania nowych zjawisk, twórczego napięcia prowadzącego do kolejnych innowacji[...]"
No cóż... te życzenia, jak rozumiem, wg Pana się spełnią ? Napięcie twórcze, to mam takie, że obowiązuje u mnie nowa wersja "prawa Ohma". ;=)
Cyt."[...]oraz wiary w niesłabnącą moc nauki – zakończył minister Marcin Kulasek."
Wierzyć, to wierzę w Boga.
Na miejscu ministra, który 6 lat temu narzekał, że za 9 tys zł ciężko się utrzymac, też byłabym pełna uznania, że wciąż jest grupa ludzi, którzy za niecałe 5 tys zł (np. doktorzy z wieloletnim doświadczeniem w PAN wciąż na stanowiskach asystentów, bo szkoda pieniędzy aby awansowali na adiunktów) jeszcze stara się robić dobrej jakości naukę.
Może oprócz słów uznania, jakaś podwyżka Panie Ministrze?
jestem pewien, że minister o podwyżkę już zawalczył ...
Fakt, ministrowie też słabo zarabiają. Ale przynajmniej mają dodatkowe źródła dochodu.