Badania

Do Biebrzańskiego Parku Narodowego wróciły kosy

Opublikowano: 16.03.2017

forum akademickie

5 marca wczesnym rankiem do Biebrzańskiego Parku Narodowego wrócił z zimowego miejsca pobytu pierwszy kos z tych, które mają założone przez naukowców nadajniki radiowe. Dzięki wspólnym badaniom telemetrycznym, prowadzonym przez prestiżowy Instytut Ornitologii Instytutu Maxa Plancka w Radolfzell w Niemczech i badaczy z Instytutu Biologii UwB, dokładnie odnotowywane są przyloty tych ptaków.

Kos to pospolity ptak leśny: samce są całe czarne z pomarańczowym dziobem i okiem, samice są ciemnobrązowe. Jak wiele gatunków ptaków z naszej strefy klimatycznej, kosy odlatują na zimę tam, gdzie jest cieplej (nasze kosy zimują na Półwyspie Iberyjskim lub w Maroku). Jednak tylko kosy ze wschodniej i północnej Europy opuszczają na zimę swoje tereny lęgowe. Kosy z zachodniej i południowej Europy są osiadłe, natomiast w populacjach z Europy Środkowej część ptaków odlatuje, a część zimuje na miejscu.

Taka sytuacja stwarza doskonałą okazję do badania czynników odpowiedzialnych za wędrówki ptaków. Część kosów w Europie musi cały czas podejmować decyzje: odlecieć czy próbować zimować na miejscu? Kosy z Biebrzańskiego Parku Narodowego, a dokładniej z miejscowości Gugny (w której UwB ma stację terenową), położonej przy słynnej Carskiej Drodze, są w pełni migrujące. Opuszczają nadbiebrzańskie tereny na przełomie września-października, a wracają razem z wiosną.

Naukowcy z Uniwersytetu w Białymstoku są w stanie podać dzień przylotu pierwszego kosa dzięki prowadzonym badaniom migracji kosów przy pomocy nowoczesnych metod telemetrycznych. Badania te są częścią międzynarodowego projektu koordynowanego przez Instytut Ornitologii Instytutu Maxa Plancka, prowadzonego w Polsce we współpracy z Instytutem Biologii Uniwersytetu w Białymstoku. Obiektem badań są kosy z terenu Biebrzańskiego Parku Narodowego. Miejsce badań zostało wybrane tak, aby działalność człowieka miała jak najmniejszy wpływ na zachowanie kosów (obecnie wiele kosów żyje w miastach i pozostaje na miejscu również w mroźne zimy, nawet tak daleko na wschodzie Polski jak w Białymstoku).

Kosom w ramach badań zakłada się specjalne nadajniki radiowe. Są one na tyle niewielkie, że nie przeszkadzają ptakowi w codziennym życiu, a umożliwiają śledzenie jego wędrówek. Wszystkie badania prowadzone są w oparciu o stację terenową Instytutu Biologii UwB w Gugnach.

– Dotychczasowe wyniki pokazują, że kosy z Gugien są w pełni migrujące. Nie było to takie oczywiste, bo niektóre ptaki nawet z dalekiej północy, np. z Finlandii, nie migrują – tłumaczy dr hab. Paweł Brzęk z Uniwersytetu w Białymstoku. – Na razie nie znamy dokładnych miejsc zimowania naszych biebrzańskich kosów. Mamy nadzieję, że zastosowanie nowych nadajników da nam odpowiedź także na to pytanie. Zebrane przez nas dane powiedzą nam znacznie więcej o ewolucji wędrówek kosa, po porównaniu z wynikami zebranymi przy pomocy tych samych metod w innych populacjach, od Hiszpanii do Finlandii i Rosji.

W 2016 roku pierwszy kos przyleciał 10 marca o godz. 2.40 w nocy. W tym roku te ptaki – a z nimi wiosna – wróciły pięć dni wcześniej.

Katarzyna Dziedzik


PARTNERZY

forum akademickie
forum akademickie
forum akademickie
forum akademickie
forum akademickie
forum akademickie
forum akademickie
forum akademickie
forum akademickie
forum akademickie
forum akademickie
forum akademickie
forum akademickie
forum akademickie
forum akademickie
forum akademickie