Dokonana przez polskich naukowców analiza rzymskich nocników z Novae i Marcianopolis ujawniła nieznane dotąd informacje o pasożytach sprzed 1800 lat. W zmineralizowanych osadach znaleziono jaja tasiemca, ślady pasożyta wywołującego czerwonkę oraz – co szczególnie istotne – pierwotniaka, którego pochodzenie przez lata uznawane było za wyłącznie „amerykańskie”.
Nocniki są dla naukowców cennym źródłem informacji o stanie zdrowia dawnych społeczności. Zachowane na ich ściankach zmineralizowane osady moczu i kału pozwalają wykrywać ślady pasożytów jelitowych i chorób zakaźnych. Tym razem starożytne nocniki stały się przedmiotem unikatowych w skali europejskiej badań z pogranicza historii, archeologii i paleoparazytologii.
W badaniach prowadzonych przez dr hab. Elenę Kleninę z Pracowni Historii Wizualnej na Wydziale Historii Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu brali udział również naukowcy z Uniwersytetu Warszawskiego i Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Przedmiotem ich analiz były nocniki (łac. lasanae) datowane na II–IV wiek n.e. Znaleziska pochodzą z dwóch rzymskich miast położonych w Novae (dzisiejsza północna Bułgaria) oraz Marcianopolis.
Rekonstrukcja codziennego życia starożytnych ludzi, zwłaszcza ich diety i zdrowia, to ogromne wyzwanie. Nocniki dają nam bezpośredni wgląd w problemy zdrowotne dawnych mieszkańców – podkreślają autorzy badań.
Oprócz klasycznych analiz mikroskopowych i badań starożytnego DNA (aDNA), po raz pierwszy w takim kontekście wykorzystano testy immunoenzymatyczne (ELISA). Wyniki okazały się przełomowe. W zmineralizowanych osadach znaleziono: jaja tasiemca (Taenia sp.), ślady Entamoeba histolytica – pasożyta wywołującego czerwonkę oraz pierwotniaka Cryptosporidium parvum. Ten ostatni ma szczególne znaczenie. Został po raz pierwszy opisany dopiero w 1907 roku, a zakażenia u ludzi rozpoznano w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku. Przez dekady uważano, że jego najstarsze ślady pochodzą z Ameryki Środkowej (Meksyk, VII–VIII w. n.e.).
Odkrycie w Novae oznacza najwcześniejszy znany przypadek tego pasożyta w rzymskich warstwach kulturowych w Europie i dopiero drugi wiarygodny dowód jego obecności na kontynencie. Pierwszy pochodził z Balearów i datowany był na około 3000 rok p.n.e. Zmienia to dotychczasowe wyobrażenia o historii rozprzestrzeniania się chorób pasożytniczych i podważa tezę o wyłącznie „amerykańskim” pochodzeniu patogenu.
Wyniki naszych badań rzucają nowe światło na warunki sanitarne i zdrowie mieszkańców rzymskiej prowincji Mezja Dolna. Najprawdopodobniej infekcje były przenoszone przez skażoną wodę pitną lub przez bliski kontakt ze zwierzętami. W przypadku Novae woda była doprowadzana z Castella Aquae, zbiornika zlokalizowanego nad Dunajem w pobliżu willi extra muros. To właśnie tam mieszkali użytkownicy badanych nocników – tłumaczy dr hab. Elena Klenina.
Badane zabytki pochodzą z trwających już 67 lat polsko-bułgarskich prac archeologicznych prowadzonych w Novae. Wyniki analizy ukazały się na łamach „npj Heritage Science”.
Ewa Konarzewska-Michalak, źródło: UAM
Ciekawe! Można prosić o link do artykułu?
Dziękuję!
Warto prosić archeologów, żeby nie czyścili wykopywanych naczyń, przed przeprowadzeniem badań biologicznych i chemicznych.