Aktualności
Nagrody
16 Listopada
Źródło: archiwum prywatne
Opublikowano: 2025-11-16

Prof. Li Tang z Europejską Nagrodą Naukową im. Stanisława Lema

Prof. Li Tang ze szwajcarskiej École Polytechnique Fédérale de Lausanne otrzymał Europejską Nagrodę Naukową im. Stanisława Lema za rok 2025. Doceniono jego przełomowe odkrycia związane z działaniem układu odpornościowego w walce z nowotworami.

Wartą 100 tysięcy złotych nagrodę Politechnika Wrocławska przyznała już po raz piąty. Otrzymują ją młodzi naukowcy (do 40 roku życia) studiujący lub prowadzący badania w Unii Europejskiej oraz krajach stowarzyszonych. Międzynarodowa kapituła, której przewodniczy prof. Maciej Lewenstein (The Institute of Photonic Sciences w  Barcelonie), ocenia ich niedawne odkrycie lub znaczące osiągnięcie w szeroko rozumianych dziedzinach nauki i inżynierii. Muszą się one odznaczać kreatywnością, interdyscyplinarnością i wizjonerstwem oraz zawierać mocny element technologiczny.

Tegorocznego zwycięzcę ogłosił podczas Święta Politechniki Wrocławskiej jej rektor, prof. Arkadiusz Wójs. Lem Prize trafiła tym razem w ręce prof. Li Tanga ze szwajcarskiej École Polytechnique Fédérale de Lausanne. Kapituła doceniła jego projekt dotyczący wykorzystania oporności typu drugiego do opracowania powszechnie dostępnej terapii nowotworowej. Badania prof. Tanga wnoszą nową wiedzę o tym, jak limfocyty T reagują na cytokiny immunomodulujące, takie jak IL-10 i IL-4, co wcześniej nie było do końca poznane. Limfocyty T stanowią kluczowy element układu odpornościowego. Są to białe krwinki, które pomagają naszemu organizmowi zwalczać choroby.

Zespół laureata Lem Prize 2025 odkrył nowe właściwości tych komórek, co pomaga naukowcom lepiej zrozumieć, jak rozpoznają one i zwalczają komórki nowotworowe – uzasadnia prof. Arkadiusz Wójs, rektor Politechniki Wrocławskiej. – To ważny krok w kierunku opracowania skuteczniejszych metod leczenia nowotworów wykorzystujących naturalne mechanizmy obronne naszego organizmu, czyli immunoterapię.

Prof. Li Tang jest absolwentem Uniwersytetu Pekińskiego w Chinach. Stopień doktora w dziedzinie inżynierii materiałowej uzyskał na University of Illinois at Urbana-Champaign (USA). W 2013 r. otrzymał Cancer Research Institute Irvington Postdoctoral Fellowship. Dzięki temu odbył staż podoktorski w Koch Institute for Integrative Cancer Research na Massachusetts Institute of Technology (MIT). W 2016 r. rozpoczął samodzielną pracę naukową jako adiunkt w dziedzinie bioinżynierii w École Polytechnique Fédérale de Lausanne (EPFL) w Szwajcarii. W 2022 r. został tam profesorem nadzwyczajnym.

Na EPFL kieruje Laboratorium Biomateriałów dla Inżynierii Immunologicznej (Laboratory of Biomaterials for Immunoengineering), w którym prowadzi badania nad nowoczesnymi biomateriałami wspierającymi terapie immunologiczne i leczenie chorób nowotworowych. Pełni też funkcję prodziekana ds. innowacji oraz dyrektora programu Innovate4Life w Szkole Nauk Przyrodniczych EPFL.

Europejska Nagroda Naukowa im. Stanisława Lema została ustanowiona w 2021 r. dla upamiętnienia setnej urodzin wybitnego polskiego powieściopisarza fantastyki naukowej, który w 1981 r. otrzymał doktorat honoris causa Politechniki Wrocławskiej. Co roku laureata wybiera kapituła, w skład której wchodzą wybitni naukowcy z zagranicy i Politechniki Wrocławskiej oraz Tomasz Lem, syn pisarza.

Pierwszym laureatem został prof. Randall J. Platt, ekspert w dziedzinie inżynierii genetycznej z Politechniki Federalnej w Zurychu. Trzy lata temu nagrodę otrzymał prof. Samuel Stranks z Uniwersytetu w Cambridge, specjalista w dziedzinie optoelektroniki. Później wyróżnienie odebrał prof. Ido Kaminer, fizyk doświadczalny z Technion Israel Institute of Technology. Kolejnym laureatem był dr Tobias Dornheim, fizyk teoretyk z Helmholtz-Zentrum Dresden-Rossendorf.

MK

Dyskusja (2 komentarze)
  • ~prof. PWr 16.11.2025 13:13

    Określenie „europejska nagroda naukowa” powinno budzić respekt, ale w praktyce brzmi jak kolejny slogan produkowany hurtowo przez instytucję, która sama ją wręcza.
    Pracuję na Politechnice Wrocławskiej od wielu lat i dawno nie było tu tak źle. Kierownictwo zdaje się koncentrować na kwestiach drugorzędnych, podczas gdy kluczowe problemy pozostają nietknięte. PR-owy balonik jest coraz bardziej napięty od dmuchania, a za nim kryje się system, który traci swoją siłę i tradycję. Rdzeń uczelni gnije. Liczne sygnały o nieprawidłowościach czy nadużyciach pozostają bez realnego odzewu, „autonomia uczelni” staje się hasłem, które ma usprawiedliwić wszystko.
    Logika jest prosta: jeśli czegoś wprost nie zakazano, to można to robić, nawet gdy rodzi to poważne wątpliwości i konkretnym przykładem jest choćby sytuacja, w której prorektorka zasiada w radzie uczelni. O dyplomie Rektora z Collegium Humanum nie wspomnę. Czemu na to nie reagujemy, czemu się na to godzimy?
    Dopełnieniem obrazu są maile o work–life balance wysyłane późnym wieczorem albo w środku nocy. Trudno o bardziej dosadny komentarz do aktualnych realiów.

  • ~xxx 16.11.2025 08:30

    A to dziwne, że ktoś z rodziny Gryko nie dostał, lub innych znanych Instytutów warszawskich.