Aktualności
Sprawy nauki
25 Września
Źródło: iStock
Opublikowano: 2026-09-25

Progres w skali międzynarodowej

Na 44 dyscypliny naukowe, oceniane zarówno w poprzedniej, jak i obecnej ewaluacji, aż 27 poprawiło swoją pozycję międzynarodową, 11 ją obniżyło, a 6 pozostało bez zmian. W skali międzynarodowej dyscypliny nauki polskiej lokują się na miejscach od 14 do 33. Cztery lata temu były to pozycje od 17 do 35. Prof. Zbigniew Kąkol, przewodniczący Komisji Ewaluacji Nauki, wyjaśnia, w jaki sposób KEN ustaliła pozycję międzynarodowych dyscyplin i jak ta wpłynęła na wyniki ich ewaluacji.

Pozycja naszej nauki w skali międzynarodowej (pozycja międzynarodowa) jest uwzględniana w ewaluacji i ma znaczący wpływ na uzyskane kategorie.

Po pierwsze, zgodnie z rozporządzeniem dotyczącym ewaluacji jakości działalności naukowej Komisja Ewaluacji Nauki przygotowuje propozycje wartości referencyjnych, biorąc pod uwagę w pierwszym rzędzie osiągnięcia ewaluowanych podmiotów w poszczególnych dyscyplinach w zakresie podstawowych kryteriów, ale również pozycję międzynarodową dyscyplin, określoną na podstawie informacji z międzynarodowych baz bibliometrycznych. To porównanie z wartościami referencyjnymi w zakresie poszczególnych podstawowych kryteriów decyduje o uzyskanej kategorii, a dyscypliny naukowe, które mają wysoką pozycję międzynarodową, są premiowane w postaci niższych wartości referencyjnych, co skutkuje większą liczbą podmiotów w wyższych kategoriach.

Drugie odniesienie dotyczy ustalania progu punktowego kwalifikującego kandydatów do kategorii A+. Dyscypliny naukowe, które mają wysoką pozycję międzynarodową, są premiowane w postaci niższego progu kwalifikującego, co potencjalnie skutkuje większym udziałem (procentowym) kandydatów do kategorii A+.

Rozporządzenie nie precyzuje szczegółowo sposobu wyznaczania pozycji międzynarodowej dyscyplin, więc to KEN stanęła przed zadaniem wyboru bazy danych oraz określeniem parametrów/wskaźników, które zostaną uwzględnione. Za najważniejsze uznano przyjęcie takiej procedury, która byłaby całkowicie transparentna i jednoznaczna tak, aby zainteresowane jednostki mogły ją sprawdzić/powtórzyć. Dlatego zdecydowano się, tak jak w poprzedniej ewaluacji, na wybór portalu Scimago Journal & Country Rank, który prezentuje dane z bazy Scopus. Co ważne, dostęp do Scimago jest bezpłatny i portal udostępnia różne zestawienia, w tym intersujący nas „Country Ranking”.

Dane w bazie Scimago są klasyfikowane według głównych obszarów tematycznych, dziedzin, dyscyplin naukowych (major subject areas), na które składają się szczegółowe kategorie/subdyscypliny (subject categories). Eksperci KEN wybrali/zaakceptowali subdyscypliny przypisane do danej dyscypliny. Przykładowo, dla dyscypliny matematyka wybrano 9 subdyscyplin (takich jak Algebra and Number Theory, Analysis, Applied Mathematics itd.). Rekordzistą są nauki medyczne, gdzie na wynik końcowy złożyły się osiągnięcia 35 subdyscyplin.

Łącznie uwzględniono ponad 200 subdyscyplin. Dla każdej z wybranych subdyscyplin nauki polskiej ustalono jej międzynarodową pozycję w oparciu o dwa wskaźniki: Citations oraz H-index. Pobrano również dane o liczbie publikacji (citable documents) oraz dane dotyczące liczby autocytowań (self-citations), przy czym wskaźnik ten dotyczy liczby wszystkich polskich autocytowań, pozwalając tym samym określić liczbę cytowań polskich prac przez naukowców z innych krajów. Międzynarodową pozycję poszczególnych dyscyplin nauki polskiej ustalono jako średnią z wyników dla poszczególnych subdyscyplin wchodzących w jej skład, uwzględniając wskaźniki dla lat 2022-2024. Wyniki przedstawiono w tabeli pod tekstem.

Wyniki pokazują, że w skali międzynarodowej dyscypliny nauki polskiej lokują się na miejscach od 14 do 33. W poprzedniej ewaluacji były to miejsca od 17 do 35.

wyniki pokazuja progres wykres fa 08 2026

Porównanie z poprzednią ewaluacją pokazuje, że na 44 dyscypliny naukowe, oceniane zarówno w poprzedniej, jak i obecnej ewaluacji, aż 27 (61%) poprawiło swoją pozycję międzynarodową. Swojej pozycji nie zmieniło 6 (14%), a obniżyło 11 (25%). Dla 8 nowych dyscyplin porównanie nie jest jeszcze możliwe. Te wyniki pokazują progres nauki polskiej. Pozycja w skali międzynarodowej jest dobrą miarą jakości naukowej.

Przy ocenie nauki polskiej trzeba jednak pamiętać, że jej pozycja na świecie nie odzwierciedla efektywności. Efektywność trzeba bowiem odnieść do nakładów na naukę, a te, chociaż rosnące, są wciąż niższe niż w wiodących gospodarkach europejskich czy światowych. Poprawienie pozycji międzynarodowej, a nawet jej utrzymanie, wymaga zatem stałego podnoszenia nakładów. A warto to zrobić, bo efektywność polskiej nauki jest dobra i poprawia się.

Zbigniew Kąkol

W swiatowym kontekscie tabela FA 8 2026

Dyskusja (15 komentarzy)
  • ~ZM 26.09.2026 23:06

    Sytuacja polskiej nauki jest bardzo dobra, albo bardzo zła, zależy jakie kryteria uwzględnimy.

    Po kolei (na podstawie danych AI-Gemini).

    (1) Polska jeśli chodzi o liczbę ludności jest na 41 miejscu na świecie.
    (2) Polscy sportowcy zajmują 21 miejsce w całościowej klasyfikacji igrzysk olimpijskich (dotyczy wszystkich lat).
    (3) Nauka polska całościowo jeśli chodzi o liczbę publikacji jest oceniana jako mająca pozycje 20 na świecie. Najwyżej oceniani są fizycy: miejsce 18.

    Czyli jak na razie bardzo dobrze, zarówno sport, jak i nauka stoją dużo lepiej niż wychodzi z liczby ludności.
    Ale...

    (4) Innowacyjność gospodarki : 38 miejsce na świecie, 23 w UE na 27 państw. Przed nami m.in. Cypr, Czechy, Węgry, Litwa, Estonia, za nami w UE tylko Słowacja, Łotwa, Bułgaria i Rumunia. Co ciekawe, liczba polskich naukowców to 124 tys. i daje nam to 5 miejsce w UE, za Niemcami, Francją, Włochami i Hiszpanią.

    Czyli każdy może te wyniki interpretować jak uważa za stosowne. Wg mnie jest fatalnie - jeśli chodzi o konkrety jesteśmy w ogonie Europie, co ponadto potwierdzają wyniki w zdobywaniu grantów ERC.

    Zaryzykuję twierdzenie , że nic się jednak nie poprawiło.

  • ~Ireneusz 26.09.2026 21:01

    WEDŁUG AI . Opieranie pozycji międzynarodowej dyscyplin humanistycznych i społecznych (HS) wyłącznie na bazie Scopus (poprzez portal Scimago) jest przez środowisko naukowe powszechnie uznawane za poważny błąd metodologiczny. Dlaczego przyjęcie tej metodologii przez KEN budzi tak duże zastrzeżenia? Oto główne powody:
    1. Specyfika publikacyjna humanistyki i nauk społecznychKsiążki i monografie: W humanistyce podstawowym i najbardziej prestiżowym kanałem przekazu wiedzy są monografie naukowe oraz rozdziały w książkach. Baza Scopus jest natomiast zorientowana głównie na artykuły w czasopismach, przez co ogromna część wartościowego dorobku badaczy HS w ogóle nie jest tam widoczna.Język publikacji: Wiele zagadnień z zakresu historii Polski, literatury, prawa czy socjologii ma charakter lokalny lub regionalny i naturalnie jest publikowana w języku polskim. Scopus drastycznie faworyzuje publikacje w języku angielskim.
    2. Pominięcie dedykowanych baz danychTak jak słusznie zauważyłeś, istnieje ERIH PLUS (European Reference Index for the Humanities and Social Sciences), który powstał właśnie po to, aby rzetelnie indeksować europejskie czasopisma humanistyczne i społeczne, często wydawane w językach narodowych. Oprócz tego pominięto inne istotne dla tych dziedzin bazy, co sprawia, że obraz polskiej humanistyki w Scimago jest mocno zniekształcony.
    3. Problem z bibliometrią (Wskaźnik H-index i Cytowania)Zastosowane przez KEN wskaźniki (Citations oraz H-index) doskonale sprawdzają się w naukach ścisłych, medycznych czy przyrodniczych (tzw. STEM), gdzie rotacja wiedzy jest szybka, a artykuły cytuje się masowo w krótkim czasie od publikacji. W humanistyce proces ten trwa znacznie dłużej, a cytowania książkowe nie są przez algorytmy Scopusa prawidłowo zliczane.

    • ~kk 27.09.2026 08:24

      Przyjęto nie bez powodu, gdyż PAN wypada tam najlepiej w porównaniu z innymi zestawieniami, a tak na prawdę to jest słabiutki nawet w Polsce, gdy przyjąć na przykład to, że uczelnie na naukę poświęcają dwa razy mniej czasu niż w PAN. To taka manipulacja PANowców jak zwykle.

  • ~kk 26.09.2026 09:26

    Co tu gadać jakby wyemigrowali elektrycy i informatycy z Polski to to co pozostaje jest tylko wyłącznie dziczą żyjącą w zacofanym kraju.

  • ~WkurzonyPoczątkujący 25.09.2026 17:31

    Czyli "polska nauka" od strony HS stoi teologią i pokrewnymi. Jest się czym chwalić.

    • ~X 25.09.2026 18:08

      W innych krajach mają mniej publikacji za 200 pkt w pedagogice katolickiej więc inne kraje gorzej wypadają. Niech ktoś im powie, może się poprawią bo mogą nie wiedzieć jak z nimi jest źle.

      • ~Zzbych 26.09.2026 09:21

        w USA nie mają naukowców od pedagogiki i przodują technologicznie.

  • ~fikolek 25.09.2026 14:47

    Tak z ciekawości: jak liczona jest międzynarodowa pozycja dyscypliny Polonistyka, skoro jest to 23 pozycja? Może chodzi ogólnie o filologię?

    • ~Kaja 26.09.2026 08:56

      Są polonistyki zagraniczne, we Włoszech, Austrii, USA itd.

      • ~X 26.09.2026 09:23

        Czy to znaczy, że 22 kraje lepiej znają się na języku polskim niż Polacy? I to według kryteriów ustalanych w Polsce?

  • ~ndst za wykres!!! 25.09.2026 12:24

    Wykres bez etykiet na dolnej osi - co to za fuszerka?! Mamy się przeciętnym wrażeniem wzrostu napawać, ale już nie sprawdzać konkretnych dziedzin? Jeśli oś x odpowiada pozycjom w tabeli to chociaż by tę kolumnę z numerem porządkowym dodano...

  • ~Uwielbiam rankingi 25.09.2026 11:00

    Czy w przypadku np. nauk chemicznych, inżynierii chemicznej i inżynierii materiałowej "pozycja międzynarodowa" nie jest oparta w dużej mierze o wąpliwej jakości publikacje w MDPI: https://ewaluacja.tiiny.site/ a także zawyżona z powodu "importu" w ramach NAWY i IDUB takich osób jak:
    Muhammad Bilal
    Mohammad Reza Saeb
    Roberto Castro-Munoz
    Balal Yousaf
    (ich "naukawe" portofolia można obejrzeć na PubPeer).

    • ~sdf 25.09.2026 20:30

      Wątpię. To nie jest tak, że tylko Polska publikuje w MDPI, i tylko w Polsce zatrudnia się takich krętaczy. To tło, pewnie podobne w większości mocniejszych w danej dyscyplinie krajów.

      • ~Marcin Przewloka 26.09.2026 08:49

        @sdf

        Oczywiście, że w czasopismach MDPI publikowane są artykuły nie tylko z instytucji polskich. Wydaje mi się, że problemem może być tutaj odsetek, jakie stanowią te publikacje w całym dorobku nauki polskiej. Nie znam konkretnych liczb, ale obawiam się, że procent wszystkich prac opublikowanych w MDPI z Polski w stosunku do wszystkich publikacji polskich z danej dziedziny naukowej, może być znacząco wyższy, niż w innych krajach.
        I teraz można oczywiście dyskutować o tym, jak ocenić ten trend (jeśli jest on prawdziwy), bo to już nie jest takie oczywiste.

        Jednak wracając do komentarza @Uwielbiam rankingi, to nie wydaje mi się, ze chodziło Panu/Pani o MDPI, a raczej o publikacje, które są zwyczajnie sfabrykowane lub pochodzą z paper mills. Stad dodatek o PubPeer.

        • ~kk 26.09.2026 09:24

          Oczywiście Panie Przewłoka jak się nie ma co skomercjalizować to pozostaje tylko i wyłącznie publikowanie i życie na koszt innych.