Daniel Kość z Uniwersytetu Warszawskiego został powołany na pełnomocnika Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego ds. studenckich. Do jego zadań będzie należało m.in. opracowywanie opinii i przedstawianie rekomendacji dotyczących systemowych rozwiązań w zakresie spraw studenckich.
Pełnomocnik ministra do spraw studenckich to nowe stanowisko, które utworzono zarządzeniem z 5 maja. W katalogu zadań, które leżą w jego domenie, wskazano opracowywanie opinii i przedstawianie rekomendacji dotyczących systemowych rozwiązań w zakresie spraw studenckich oraz reprezentowanie ministra podczas wydarzeń z udziałem środowiska studenckiego.
Wczoraj minister Maciej Kulasek i wiceministra Karolina Zioło-Pużuk wręczyli akt powołania na to stanowisko. Funkcję pełnomocnika będzie pełnił Daniel Kość, student stosunków międzynarodowych na Wydziale Nauk Politycznych i Studiów Międzynarodowych Uniwersytetu Warszawskiego. „Przed nami wiele pracy, by głos ponad miliona studentów był jeszcze lepiej słyszalny. Bardzo dziękuję za zaufanie kierownictwu Ministerstwa i powierzenie mi tej misji. To dla mnie zaszczyt!” – napisał w swoich mediach społecznościowych.
Jest działaczem społecznym i samorządowym. Przez pięć lat sprawował mandat radnego Młodzieżowej Rady Dzielnicy Wilanów, której przewodniczył w latach 2020–2023. Był także posłem do Parlamentu Młodych RP i Radnym Młodzieżowej Rady m.st. Warszawy, gdzie przewodniczył Komisji ds. transportu publicznego. Obecnie działa m.in. jako prezes Zarządu Stowarzyszenia „Czas na Młodych”. Od kwietnia ub.r. zasiada w Radzie Dzielnicy Wilanów. Kilka dni temu został wybrany do Young Elected Politicians – prestiżowego programu Komitetu Regionów UE, w którym biorą udział młodzi samorządowcy z całej Unii Europejskiej. Ukończył kurs Warszawskiej Akademii Młodych Liderów.
Mariusz Karwowski
działacz Nowej Lewicy i to wystarczy za cały komentarz
Taki działacz... jak mu idzie a studiach?
Hura mamy następnego "przynoszące duże dochody", co to wszystko załatwi i ustawi jak chce guru. Trzeba nasłać silnych ludzi na strajkujących studentów na UW by ich rozgonić. W "głowie się studentom pomieszało" bo chcą by były dostępne akademiki i stołówki, gdzie można by się przespać i zjeść normalnie a nie apartamenty i restauracje 8* gdzie tylko yelita się pławi. Rekomendacja studentom "Chcesz się pławić, a nie studiować i mieć dyplom za kasę to się zapisz do CH a nie na studia i to za friko."