Rozdane w ubiegłym tygodniu granty ERC Starting trafiły nie tylko do naukowców w naszym kraju, ale także do czworga badaczy z polskimi korzeniami pracujących w zagranicznych ośrodkach: w Niemczech, Wielkiej Brytanii i Holandii. W swoich badaniach zajmą się procesem regeneracji wątroby, widzeniem peryferyjnym, władzą w rękach twórców dużych modeli językowych oraz cyfrową chemią supramolekularną.
Tydzień temu Europejska Rada ds. Badań Naukowych (European Research Council) ogłosiła wyniki konkursu ERC Starting dla naukowców od 2 do 7 lat po doktoracie. Spośród 4807 aplikacji do finansowania skierowano 421 projektów. Jak już informowaliśmy, w gronie beneficjentów znalazło się sześć osób, które poprowadzą swoje badania w Polsce: dr Mateusz Chaberski i dr Piotr Bystranowski (obaj z Uniwersytetu Jagiellońskiego), dr hab. Dorota Miler (Uniwersytet Gdański), dr Agnieszka Radziwinowiczówna i dr hab. Michał Parniak (oboje z Uniwersytetu Warszawskiego), dr Melchior Jakubowski (Instytut Historii PAN).
Ale to nie wszystkie polskie akcenty. Wśród laureatów są też naukowcy o polskich korzeniach, którzy pracują w zagranicznych ośrodkach naukowych.
Zachować regenerację wątroby
Anna Dowbaj z Uniwersytetu Technicznego w Monachium (Technische Universität München, TUM) jest specjalistką od biologii komórki macierzystej i genetyki molekularnej. Bada komunikację między komórkami oraz procesy starzenia i chorób z wykorzystaniem zaawansowanych organoidów, czyli laboratoryjnych modeli narządów. Szczególnym przedmiotem jej zainteresowania jest wątroba oraz mechanizmy komunikacji między komórkami nabłonkowymi a ich otoczeniem, które mogą mieć znaczenie dla regeneracji i starzenia się tego organu. Właśnie tym zagadnieniem zajmie się w ramach grantu ERC „AgingNiche: Niche and progenitor relationship in the aging liver”.
Wątroba pełni w organizmie wiele niezbędnych funkcji i charakteryzuje się niezwykłą zdolnością do regeneracji. Jednak wraz z wiekiem zdolność ta ulega osłabieniu. Przyczyny tego zjawiska pozostają niejasne. Dotychczasowe badania skupiały się przede wszystkim na zmianach zachodzących w komórkach nabłonka, które mogą być aktywowane w odpowiedzi na uszkodzenie tkanki i przyczyniają się do naprawy narządu. Punktem wyjścia mojego projektu jest hipoteza, że związany z wiekiem spadek zdolności regeneracyjnych nie wynika wyłącznie ze zmian zachodzących w samych tych komórkach, ale również z zakłóceń w komunikacji z ich mikrośrodowiskiem komórkowym, a więc tytułową niszą starzenia się – tłumaczy Anna Dowbaj.
To mikrośrodowisko, dodaje, dostarcza kluczowych sygnałów kierujących procesem naprawy tkanki. Badaczka zakłada, że wraz z wiekiem sygnały te stają się wadliwe lub niewystarczające. W ramach projektu zbada tę koncepcję, wykorzystując nowatorskie organoidy wątroby. W szczególności sprawdzi, jak zmienia się sygnalizacja w procesie starzenia się oraz czy ukierunkowana manipulacja konkretnymi szlakami sygnałowymi może przywrócić zdolność regeneracyjną wątroby w podeszłym wieku.
Urodziła się we Wrocławiu, gdzie skończyła Liceum Ogólnokształcące nr VII im. Krzysztofa Kamila Baczyńskiego. Studiowała genetykę molekularną na University of Edinburgh, doktorat z biologii komórki odbywała na University College London i Francis Crick Institute w Londynie pod opieką prof. Erik Sahai. Na post-doku pracowała w zespole prof. Meritxell Huch w Max Planck Institute of Molecular Cell Biology and Genetics (MPI-CBG) w Dreźnie. Od czerwca ubiegłego roku jest profesorką na TUM School of Life Sciences, gdzie kieruje katedrą Integrated Organoid Systems, a jej laboratorium działa w ramach Center for Organoid Systems na Kampusie Garching.
Z dekad do tygodni
Z Krakowa pochodzi z kolei Filip Szczypiński. Studiował i obronił doktorat z chemii na Uniwersytecie w Cambridge, a następnie prowadził badania w Imperial College London oraz na Uniwersytecie w Liverpoolu. Zajmował się m.in. badaniami wiązań wodorowych, projektowaniem klatek molekularnych oraz tworzeniem autonomicznych laboratoriów, w których roboty samodzielnie przeprowadzają eksperymenty i analizują ich wyniki.
Obecnie pracuje jako adiunkt (Assistant Professor) na Uniwersytecie w Durham. Jego najnowszy projekt („DISC: DIgital Supramolecular Chemistry: Enabling the design of functional dynamic covalent libraries through chemistry automation and machine learning”) opiera się na połączeniu laboratoriów robotycznych, zdolnych do przeprowadzania tysięcy eksperymentów, z wyjaśnialną sztuczną inteligencją, która będzie analizować wyniki i wskazywać, dlaczego określone cząsteczki skutecznie się ze sobą łączą.
Natura potrafi tworzyć niezwykłe „maszyny” z prostych elementów, a ich złożoność wynika ze sposobu organizacji cząsteczek. Wciąż nie znamy jednak zasad projektowania, które pozwoliłyby odtworzyć ten proces, dlatego musimy polegać na metodzie prób i błędów. Lepsze przewidywanie sposobu, w jaki cząsteczki tworzą struktury, może w przyszłości znaleźć zastosowanie m.in. w opracowywaniu nowych czujników wykrywających choroby i niebezpieczne substancje, a także wydajniejszych i bardziej ekologicznych katalizatorów wykorzystywanych w przemyśle oraz farmacji – tłumaczy laureat University Research Fellowship, przyznawanego przez brytyjskie Royal Society.
Jak dodaje, wykorzystanie chemii robotycznej w połączeniu ze sztuczną inteligencją umożliwi przyspieszenie procesu odkrywania nowych funkcjonalnych cząsteczek z dekad do tygodni.
Patrząc kątem oka
Kolejnym z laureatów z polskimi wątkami w życiorysie jest Jan Kurzawski, absolwent inżynierii biomedycznej w Centrum Kształcenia Międzynarodowego (International Faculty of Engineering) Politechniki Łódzkiej. W swoim CV ma także studia z biologii medycznej na Uniwersytecie w Bergen oraz doktorat cum laude z neuronauki na Uniwersytecie we Florencji. Prowadził badania we Włoszech i w USA (New York University), a od 2024 roku pracuje jako Assistant Professor na Uniwersytecie w Maastricht (Holandia).
W projekcie „PANORAMA: From tunnel vision to a panorama of human perception” zajmie się widzeniem peryferyjnym, czyli tym, co potocznie nazywamy „kątem oka”.
Choć korzystamy z niego bez przerwy, wciąż niewiele wiemy o tym, jak mózg przetwarza informacje docierające spoza centrum naszego spojrzenia i dlaczego jedni ludzie radzą sobie z nimi lepiej niż inni. Widzenie peryferyjne jest kluczowe dla tego, jak funkcjonujemy w otaczającym nas świecie. Pozwala szybko zauważyć ruch i potencjalne zagrożenie, orientować się w przestrzeni czy bezpiecznie poruszać się w dynamicznym otoczeniu. Przykładem może być umiejętność zauważenia dziecka szybko wbiegającego na ulicę, gdy prowadzimy samochód – wskazuje.
Dodaje, że badanie widzenia peryferyjnego wymaga bardzo precyzyjnego obrazowania mózgu oraz wykorzystania najnowszej, panoramicznej technologii pokazywania obrazów w rezonansie magnetycznym. Jego projekt ma pomóc zrozumieć, w jaki sposób mózg tworzy spójny obraz świata również z niepełnych informacji docierających z jego obrzeży. Wykorzystując eksperymenty nad widzeniem, rzeczywistość wirtualną oraz rezonans magnetyczny 7 tesli, sprawdzi, skąd biorą się różnice między ludźmi i jak wiążą się one z budową oraz działaniem mózgu. Zbada również, czy widzenie kątem oka może zmieniać się pod wpływem doświadczenia i na ile plastyczny pozostaje pod tym względem mózg dorosłego człowieka.
We władzy algorytmów
Polskie korzenie ma także Robert Gorwa, obecnie na post-doku w Berlińskim Centrum Nauk Społecznych (Wissenschaftszentrum Berlin für Sozialforschung, WZB). Wychowywał się w Kanadzie, dokąd wyemigrowała jego rodzina. W Montrealu i Vancouver studiował politologię, historię i ekonomię. Na miejsce doktoratu wybrał Wydział Polityki i Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu Oksfordzkiego. Jego praca doktorska na temat transnarodowego sporu o zarządzanie platformami zdobyła nagrodę Marchioness of Winchester (rozszerzona wersja pracy ukazała się w 2024 roku jako „The Politics of Platform Regulation: How Governments Shape Online Content Moderation”). W 2017 roku, jako ekspert Oxford Internet Institute, był autorem szeroko komentowanego raportu „Propaganda cyfrowa w Polsce: Fałszywe dopalacze i sfera publiczna w sieci”, w którym badał aktywność tzw. trolli, których aktywność służy celowemu wzbudzaniu emocji wśród internautów.
W nowym projekcie („ALIGNING AI: Governing Generative AI from the Inside and Out: The Politics and Practices of AI »Alignment«”) przeanalizuje decyzje o charakterze politycznym podejmowane przez duże firmy technologiczne tworzące systemy sztucznej inteligencji. Producenci ci kontrolują dane wyjściowe swoich modeli za pomocą filtrów i innych „zabezpieczeń”. Celem projektu jest krytyczna analiza tej formy sprywatyzowanego sprawowania władzy w świetle rosnącej integracji sztucznej inteligencji z naszym codziennym życiem.
AI zmieniła nie tylko sposób, w jaki konsumujemy informacje, ale także to, jak ludzie wchodzą w interakcje ze światem. Firmy opracowujące modele sztucznej inteligencji dysponują znaczną władzą i wpływami, a ich działania budzą kontrowersje polityczne. Uwzględniając obawy, zastrzeżenia i wymagania szerokiego spektrum grup odbiorców podczas projektowania i wdrażania tych modeli, ich twórcy tłumaczą to „dopasowanie” jako neutralny proces techniczny, mający na celu jedynie zapewnienie bezpieczeństwa i poszanowanie wartości społecznych, podczas gdy to wysoce upolityczniony i niedostatecznie jeszcze zbadany system władzy w rękach prywatnych firm. Moim celem jest wykorzystanie metod nauk społecznych do zbadania roli dużych firm technologicznych jako aktorów politycznych – wyjaśnia.
Przypomnijmy, że współczynnik sukcesu w tej edycji ERC StG wyniósł 8,8%. Na pięcioletnie projekty przeznaczono w sumie 705 mln euro. Środki te mają pomóc naukowcom będącym na początku kariery w uruchomieniu projektów, tworzeniu zespołów i realizowaniu najbardziej śmiałych pomysłów. Przyznane fundusze pozwolą na stworzenie 2,7 tys. miejsc pracy dla postdoków, doktorantów i innych osób. Beneficjenci grantów reprezentują 52 narodowości, najwięcej jest Niemców (84), Włochów (50), Francuzów (30) oraz Hiszpanów (24). Swoje badania będą prowadzić w 25 krajach, głównie w Niemczech (89 grantów), Wielkiej Brytanii (47), Francji (38), Szwajcarii (36) i Holandii (33). Realizacja wszystkich projektów rozpocznie się na początku przyszłego roku i potrwa pięć lat.
Mariusz Karwowski