Aktualności
Życie akademickie
25 Lutego
Źródło: www.uw.edu.pl
Opublikowano: 2026-02-25

Echa konfliktu wokół ReMedy – UW przegrał proces

Po blisko pięciu latach zakończył się proces, jaki prof. Agnieszka Chacińska, dziś dyrektorka IMol PAN, wytoczyła Uniwersytetowi Warszawskiemu. Poszło o treść oświadczenia opublikowanego przez uczelnię w trakcie pamiętnego konfliktu o jednostkę badawczą ReMedy.

To sprawa, która nie tylko w stołecznym środowisku rozpalała swego czasu spore emocje. Obie strony wytaczały najcięższe armaty – przerzucano się oświadczeniami, udzielano wywiadów w mediach, głos zabrali nawet nobliści. „Jako przedstawiciele międzynarodowej społeczności naukowej wyrażamy nasze najgłębsze zaniepokojenie ostatnimi wydarzeniami, które wpływają na przyszłość ReMedy” – napisało 11 laureatów najbardziej prestiżowego naukowego wyróżnienia.

Przypomnijmy, w 2017 roku, w trakcie pełnienia funkcji dyrektora Centrum Nowych Technologii Uniwersytetu Warszawskiego, prof. Agnieszka Chacińska (wraz z prof. Magdą Konarską) zdobywa grant Fundacji na rzecz Nauki Polskiej w ramach programu Międzynarodowe Agendy Badawcze. Dostała prawie 40 mln zł na utworzenie ReMedy (Regenerative Mechanisms for Health) – ośrodka zajmującego się badaniami mechanizmów regeneracyjnych, a zwłaszcza reakcji komórek na zaburzenia spowodowane np. chorobami genetycznymi.

W 2019 roku prof. Chacińska, na skutek wewnętrznych tarć w CeNT UW, rezygnuje z szefowania tej jednostce. Dalej jednak próbuje godzić działalność naukową na UW z realizacją projektu ReMedy. Kiedy ogłasza konkurs na liderów grup, do czego zobowiązywała umowa z FNP, napotyka opór władz uczelni. Rozpoczyna się wielomiesięczna batalia o dalszy los ReMedy. Angażują się w nią wspomniani na początku nobliści, stając murem za prof. Chacińską. Na ich list reaguje ówczesny rektor UW dr hab. Marcin Pałys. „Dyrekcja ReMedy neguje zasady organizacyjne obowiązujące na uniwersytecie. Stale próbuje je omijać, uważając, że one nie obowiązują ReMedy oraz zapominając, że nie ma ona osobowości prawnej i na zewnątrz jest reprezentowana przez uniwersytet” – pisze w swoim oświadczeniu.

To ono właśnie stało się przedmiotem procesu wytoczonego uczelni przez prof. Chacińską. W oświadczeniu miały się bowiem znaleźć twierdzenia, które badaczka uznała za nieprawdziwe i godzące w jej dobre imię jako naukowca i profesora. Padło tam m.in. zdanie, że „doprowadziła do odejścia z tej jednostki (CeNT UW – przyp. MK) utalentowanych badaczy, w tym beneficjentów prestiżowych grantów FNP oraz NCN, wywołując kryzysową sytuację w Centrum”. Oskarżenie to prof. Chacińska uznała za bezpodstawne, a sąd przyznał jej rację.

Jak wskazano w uzasadnieniu do wyroku, z oświadczeń osób, które zrezygnowały z pracy na rzecz CeNT UW, nie wynika, aby jakiekolwiek czynności podejmowane przez ówczesną dyrektor doprowadziły do złożenia przez nie wypowiedzenia. Ona sama zeznała, a sąd dał temu wiarę, że ich odejście było skutkiem nieakceptowania zasad transparentności w korzystaniu z instytutowego sprzętu.

Sąd podzielił również argumentację obecnej dyrektorki IMol PAN odnoszącą się do sprawy domniemanego naruszenia przez nią norm etycznych w trakcie kierowania CeNT UW. Postępowanie nie wykazało, jakie konkretnie normy etyczne miała naruszyć. Nie przedstawiono bowiem żadnego dowodu, który potwierdzałby naganne zachowania uzasadniające zarzut naruszenia zasad etyki. Sąd podkreślił, że samo toczące się powstępowanie przed Komisją Etyki przy FNP (przed którą stanęła prof. Chacińska) jeszcze nie świadczy o popełnieniu przewinienia, polegającego na nieprzestrzeganiu zasad postępowania przyjętych w środowisku zawodowym.

Zawarty w oświadczeniu UW zarzut naruszenia zasad etyki jest zarzutem bardzo daleko idącym. Odnosi się do pracownika naukowego, od którego wymagane jest zachowanie wysokich standardów nie tylko co do posiadanej wiedzy, wykształcenia i publikacji naukowych, ale również spełnienia wysokich standardów postępowania, wyższych niż obowiązujące w innych grupach zawodowych – napisał w uzasadnieniu sąd, uznając wspomniane sformułowania za naruszające dobra osobiste prof. Chacińskiej.

W konkluzji dodano, że „reputacja zawodowa jest bardzo cennym dobrem osobistym chronionym przepisami prawa, a jej podważenie i utrata może bardzo negatywnie wpłynąć na postrzeganie całokształtu dorobku zawodowego pracownika naukowego”.

Zamieszczenie oświadczenia na stronie internetowej uczelni miało negatywny wydźwięk w środowisku naukowym, a przez to obiektywnie oznacza naruszenie reputacji zawodowej pracownika naukowego. Takie działanie naraziło pracownika naukowego na utratę zaufania i podważenie posiadanych kompetencji, stawiało w złym świetle narażając na negatywne oceny otoczenia – czytamy w uzasadnieniu.

Na mocy prawomocnego orzeczenia (uczelnia przegrała apelację) UW ma usunąć sporny materiał ze swoich serwisów internetowych oraz opublikować przeprosiny.

Ostatecznie grant ReMedy przeniesiono do założonego w grudniu 2020 roku Międzynarodowego Instytutu Mechanizmów i Maszyn Molekularnych PAN (IMol PAN). Był to pierwszy nowy instytut od czasu obowiązywania ustawy o PAN z 2010 roku i pierwszy od ćwierć wieku poświęcony naukom biologicznym. Od samego początku do dziś prof. Agnieszka Chacińska stoi na jego czele.

MK

Dyskusja (7 komentarzy)
  • ~Janek 26.02.2026 08:55

    Jak widać, problem nie leży tylko w ewaluacji. Gdzie się ręi nie przyłoży tam wychodzą różne "kwiatki" pokazujące że ambicje, względu towarzysko-rodzinne i chęci udowodnienia innym kto tu rządzi są większe niż prestiż instytucji która się zarzadza, już nie mówiąc o dobru polskiej nauki. Dopóki mentalność ludzi zarządzających nauką będzie przypominać mentalność kierowników PGR nie ma co liczyć na lepszą pozycję w światowych rankingach.

  • ~masza 25.02.2026 20:40

    Na internecie jest sporo "laurek" dla byłej szefowej centu. Tylko że UW to ma takich prawników, którzy przegrywają sprawy nawet jak druga stronę reprezentują stażyści.

  • ~antyciast 25.02.2026 20:25

    Kiedy uniwersytet zapłaci poszkodowanym przez przastka? UW i NOWAK nie rozumieją swojej winy i nic w tym zakresie nie robią!

  • ~No i co mi zrobicie? 25.02.2026 15:50

    No i co mi zrobicie? chciałem się chwalić i być tym co to spija śmietankę, a wyszło jak wyszło, i tylko pstryczka po nosie dostałem, ale jako rektor to "rektor UW dr hab. Marcin Pałys. „Dyrekcja ReMedy neguje zasady organizacyjne obowiązujące na uniwersytecie. Stale próbuje je omijać, uważając, że one nie obowiązują ReMedy oraz zapominając, że nie ma ona osobowości prawnej i na zewnątrz jest reprezentowana przez uniwersytet” A że rektor UW się zbłaźnił " co to komu szkodzi", ale się nadymało, jacy to my wielcy i możemy nawet najbardziej ambitnych naukowców sprowadzić do parteru, by byli nam posłuszni i spolegliwi. Sąd jednak myśli inaczej, no i widzicie, dziś PAN spija śmietankę a nie UW.

  • ~Aa 25.02.2026 15:00

    No tak, ale czy prof. Pałys poniesie osobiste konsekwencje tak prowadzonego sporu?

    5 lat minęło, spowodowało to zamieszanie, być może spowolnienie, lub ograniczenie działalności naukowej prof. Chacińskiej oraz ReMedy. Jeśli nie będzie personalnej odpowiedzialności, to takie sytuacje będą ograniczały rozwój całej nauki, bo każdy może każdemu coś zarzucić, a sądy działają tak wolno, że po czasie może już być za późno, żeby wracać.

  • ~Hadrian 25.02.2026 12:57

    Proszę o podanie sygnatury sprawy sądowej

    • ~Agnieszka 26.02.2026 20:13

      Będzie wkrótce w moim wpisie na X