Urlop przedsiębiorczy dla naukowców, powiązanie systemu ewaluacji działalności naukowej z efektami wdrożeń, a także uproszczenie i obniżenie kosztów komercjalizacji własności intelektualnej – to tylko część rekomendacji opracowanych przez ministerialny zespół doradczy ds. wzmocnienia transferu wyników badań naukowych. Zaproponowano także budowę ośrodka koncentrującego wysokiej jakości badania i współpracę technologiczną.
Zespół do spraw wzmocnienia transferu wyników badań naukowych powołano w kwietniu ubiegłego roku. W jego skład weszli przedsiębiorcy technologiczni, założyciele i menedżerowie firm deep tech, naukowcy z doświadczeniem zarządczym, byli i obecni liderzy instytucji nauki, eksperci transferu technologii oraz specjaliści ds. przedsiębiorczości akademickiej i finansowania innowacji. Jednym z ich zadań było przygotowanie pakietu rekomendacji, których celem ma być lepsze wykorzystanie potencjału polskiej nauki w rozwoju gospodarki, technologii, usług publicznych i społeczeństwa opartego na wiedzy.
Z naszych prac wynika, że dotychczasowe mechanizmy finansowania, inwestowania i organizowania potencjału naukowego są rozproszone, fragmentaryczne i opierają się na krótkoterminowym podejściu do projektów. Potrzebujemy jednej, spójnej architektury na poziomie całego kraju – od idei naukowej do technologii wdrożonej w gospodarce – oraz na stworzeniu warunków, w których nauka, biznes i państwo funkcjonują jako współodpowiedzialne elementy jednego systemu. Stawką nie jest wyłącznie poprawa wskaźników komercjalizacji. Stawką jest to, czy Polska będzie jedynie finansować wytwarzanie wiedzy, czy zacznie organizować ją jako jedno z głównych źródeł rozwoju państwa, gospodarki i społeczeństwa – czytamy w przygotowanym dokumencie.
Opracowane rekomendacje przyporządkowano trzem filarom. Pierwszy obejmuje gotowość środowiska akademickiego do przekładania wiedzy na wartość społeczną i gospodarczą. W tym kontekście zespół zaproponował rozwijanie kompetencji przedsiębiorczych wśród studentów, doktorantów i naukowców poprzez edukację, modyfikację systemu ewaluacji w kierunku promocji transferu wiedzy, wynalazków i rzeczywistych wdrożeń, a nie tylko publikacji oraz wprowadzenie urlopu przedsiębiorczego dla naukowców. Ta ostatnia rekomendacja ma umożliwić naukowcom rozwój spółek typu spin-off bez konieczności rezygnacji z kariery akademickiej i skuteczniejsze wdrażanie wyników badań.
Pod filarem drugim kryje się bezpieczny i przewidywalny system transferu wiedzy i technologii do gospodarki. Wśród zaproponowanych rozwiązań jest m.in. uproszczenie i obniżenie kosztów komercjalizacji własności intelektualnej. Zapowiadała to już we wrześniu w wywiadzie dla FA prof. Maria Mrówczyńska, podsekretarz stanu w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego.
Na forum naszego zespołu wybrzmiewa mocno kwestia własności intelektualnej, którą wypracowuje się na uczelniach i jest ona mieniem w ujęciu ustawy o finansach publicznych. W związku z tym osoby decyzyjne na uczelniach mają obawy o to, w jaki sposób taką własność wycenić i jak dokonać jej komercjalizacji, żeby nie być narażonym na zarzut złamania dyscypliny finansów publicznych. Zaczęliśmy prace nad tym, w jaki sposób ułatwić działania związane z wyceną, a przede wszystkim z zabezpieczeniem interesów osób, które kierują jednostkami, żeby nie bały się podejmować takich decyzji. Uważam, że powodem, dla którego nie wszystkie rozwiązania są dziś skomercjalizowane, jest właśnie sposób wyceny i sprzedaży na rynku – mówiła wiceminister nauki.
Zespół zasugerował także w ramach tego filaru opracowanie krajowego pakietu wzorcowych umów, dobrych i nieuczciwych praktyk wraz z przewodnikami decyzyjnymi dla kadr zarządzających instytucjami naukowymi, a także wdrożenie corocznego, opartego na danych pomiaru transferu wiedzy i technologii w skali kraju.
Filar trzeci zakłada zintegrowany proces rozwoju badań naukowych w kierunku wdrożeń. Tutaj na czoło wybija się zintegrowanie działań instytucji finansujących badania w kraju, tj. Narodowego Centrum Nauki, Narodowego Centrum Badań i Rozwoju, Narodowej Agencji Wymiany Akademickiej, a także Fundacji na rzecz Nauki Polskiej i Ośrodka Przetwarzania Informacji. To po to, by programy oferowane przez wspomniane podmioty stanowiły jeden ciągły system finansowania od badań podstawowych po „proof of concept”, oraz dalej do TRL 9. Zdaniem autorów raportu, taki model pozwoli lepiej identyfikować luki finansowania na poszczególnych etapach rozwoju technologii, bardziej racjonalnie rozkładać strumienie środków publicznych oraz adekwatnie wzmacniać zarówno badania podstawowe, jak i kolejne etapy rozwoju technologii i wdrożeń.
Ministerialni doradcy wskazali także trzy ponadresortowe inicjatywy na rzecz transferu wyników badań naukowych. Pierwsza to Science to Market, czyli zastąpienie rozproszonego finansowania rozwoju technologii uporządkowanym
cyklem zapewniającym ciągłość rozwoju od wyników badań do wdrożenia. Kolejna to budowa ośrodka koncentrującego wysokiej jakości badania i współpracę technologiczną, który byłby międzynarodowo konkurencyjny w wybranych obszarach technologicznych. Wreszcie DeepTech Starter – utworzenie mechanizmu inkubacji i inwestycji zalążkowych dla spin-offów uczelnianych w modelu partnerstwa publiczno-prywatnego z aktywną rolą spółek celowych jako inwestorów.
Ponadto zidentyfikowano 6 tematów wymagających pilnych prac doradczych dotyczących fundamentów, które decydują o tym, czy system nauki będzie zdolny do wdrożeń. Chodzi o rozwiązania blokujące obecnie rozwój technologii, m.in. mała elastyczność procesu grantowego i niewystarczająca zdolność do pracy z niepewnością badawczą, brak dywersyfikacji źródeł finansowania badań naukowych czy niewykorzystanie infrastruktury badawczej oraz niewystarczające zachęty podatkowe i ulgi dla przedsiębiorców w kontekście rozwoju technologii.
Kluczowe rozwiązania zaproponowane przez zespół stały się fundamentem nowego modelu ewaluacji jakości działalności naukowej, który trafi pod obrady rządu już w czerwcu – zapowiedziała wiceminister Maria Mrówczyńska.
MK
Rekomendacje Zespołu ds. wzmocnienia transferu wyników badań naukowych
- wywalic starych dziadkow bez dorobkow naukowych z czasow komuny gdzie pisali prace typu gospodarka finansowa na przykldzie krow w pgrze w zielonej gorze z uczelni
- podziekowac emerytom za wspolprace
- zatrudnic osoby po studiach, doktorach z zachodnich uczelni Polakow znajacych jezyki obce
- przestac dotowac organizacje koscielne, kosciolowi katolickim zabrac dotacje i przeznaczyc na badania naukowe
- uproscic system podatkowy aby Polakom oplacalo sie prowadzic biznesy i wtedy beda mogli inwestowac w dzialy badawcze firm
- zmienic przepisy tak aby uchronic sie przed wrogim przejeciem firm i ich patentow oraz roznymi cwaniakami i zlodziejami
W tego typu dyskusjach pomijany jest niemalże całkowicie sektor małych i średnich przedsiębiorstw. Co do liczby, jest to prawie 97% wszystkich firm w Polsce. Wykluczenia polegają przede wszystkim na narzucaniu określonych barier finansowych, jak np. minimalny przychód na poziomie 5 milionów euro w przypadku powołania Centrum Naukowo-Badawczego. Wewnętrzne przepisy różnych uczelni, które dotyczą nawiązania współpracy z biznesem, również mogą mieć bardzo wysoki próg wejścia.
Podstawową konsekwencją takiego podejścia jest wolniejszy rozwój rodzimych firm o mniejszym kapitale. Oczywiście współpraca jest możliwa z mniejszymi firmami, ale odbywa się to na zasadzie indywidualnej współpracy naukowca z konkretną firmą. Tego typu sytuacje znam z własnego doświadczenia, gdyż kilka takich projektów realizowałem.
Oczywiście, problemy dotyczące własności intelektualnej dotyczące faktu samej współpracy są podobne do tych, które są opisane w komentowanym artykule.
Powstaje zatem pytanie: w jaki sposób formalnie nawiązywać współpracę z polskimi przedsiębiorcami z sektora MSP, żeby można ją było prawidłowo realizować? Czy a priori zakładamy, że liczymy wyłącznie na duży kapitał i duże firmy, ignorując rzeczywistość gospodarczą w Polsce? Czy też należy postępować odwrotnie, poprzez np. pomoc w rozwiązywaniu różnego rodzaju problemów firm MSP, które wymagają wsparcia naukowego?