Minister Marcin Kulasek powołał nowy skład Rady Młodych Naukowców – organu doradczego, którego zadaniem jest wspieranie rozwoju kariery młodych badaczy.
Rada Młodych Naukowców zainaugurowała swoją działalność w lutym 2010 roku. Od tamtej pory zasiadało w niej już ponad stu przedstawicieli środowiska młodych uczonych. Do zadań tego ciała należy m.in. identyfikowanie istniejących i przyszłych barier rozwoju kariery młodych naukowców; przygotowywanie rekomendacji dotyczących instrumentów wspomagania ich kariery; wspieranie kontaktów z przedstawicielami środowisk gospodarczych oraz instytucji wdrażających innowacyjne rozwiązania w nauce.
Z końcem października upłynęła VIII kadencja RMN. Zarządzeniem z 24 lutego minister nauki i szkolnictwa wyższego Marcin Kulasek powołał nowy skład Rady. Tworzy go 14 osób reprezentujących różne dziedziny nauki:
Nowa kadencja Rady Młodych Naukowców rozpocznie się 1 marca i potrwa do 29 lutego 2028 roku.
Mariusz Karwowski
Punkt odniesienia z dzisiejszego dnia – ogłoszono wyniki konkursu SONATA BIS w NCN, gdzie część laureatów mogła znaleźć się w składzie tej rady. Ilościowo jest to 36 grantów w panelach ST i 34 granty w NZ i HS łącznie. Niestety, wychodzi na to, że połowa laureatów tego konkursu będzie reprezentowana przez zaledwie 2 z 14 osób w radzie, ponieważ tylu jest reprezentantów nauk z paneli ST.
Zapewne te liczby nie odzwierciedlają rozkładu etatów na uczelniach. Jednak to miała być rada młodych naukowców, a nie dydaktyków czy polityków.
To nie jest reprezentacja Młodych Naukowców, ten skład to całkowity brak szacunku dla młodych, pracowitych i ambitnych naukowców. Poza tym, co już zostało niżej napisane, mnie bardzo uderza fakt, że z 14 powołanych osób tylko 4 kierowały lub kierują grantem NCN. Dziwi mnie też obecność na tej liście osób z wyjątkowo dużym parciem na stołki, nie rokuje to zbyt dobrze dla polskiej nauki. No ale może tu wcale nie chodzi o dobro polskiej nauki wręcz przeciwnie, może właśnie chodzi o to żeby ją osłabiać.
Pewnie było dużo zgłoszeń, spróbujcie za rok.
Rzeczywiście to chyba rada Bardzo Młodych Naukowców. Z tych samych jednostek były zgłaszane mocniejsze kandydatury o bardziej ugruntowanym dorobku ale być może byliby to ludzie, którzy mieliby swoje zdanie? Po co Ministrowi taka Rada skoro może mieć potakiwaczy? Wszyscy będą się poklepywać i upewniać, że jest wspaniale. Polska mistrzem Polski!
Ministrowie z MNISW mówią o AI i uczestniczą w spotkaniach o rozwijany IT. Rozumiem, że z tej Rady doradzać będzie w tym obszarze Zakład Dydaktyki Języka i Literatury Polskiej, Zakład Biochemii Roślin lub Instytut Historyczny?
Kolejny skandal z powołaniem przedstawicieli do organu MNISW.
Absolutny skandal ten nabór i powołania. Po co ogłaszać nabór otwarty, publiczny jak to wielka ustawka? Szkoda było tracić czas na wpełnienie formularza i sypanie pomysłami. A w ministerstwie to ktoś chociaż powinien się odezwać i powiedzieć dziękuję za udział, ale mamy swoich.
Dokładnie.
Jak zauważyli inni - dobór wydaje się trochę zaskakujący. Ale rada jak rada i tak nie należy pokładać w niej dużych nadzieji. Brakuje reprezentantów m.in. elektroniki, fizyki, czystej chemii które mają szczególne duże znaczenie dla technologii obronnych ktore to są obecnie kluczowe, jak powtarza ministerstwo.
Młodym życzę powodzenia, odrobina chęci i bedziecie w stanie zrobić więcej niz minister i świta, którzy nie robią nic.
Rozumiem, że powoływanie przez ministra z Lewicy członków Lewicy z raczej skromnym (adekwatnym do wieku) dorobkiem naukowym do RMN jest następstwem tego, że nie było bardziej doświadczonym kandydatów, prawda? Cóż - byli.
Bardzo ładne kółeczko wzajemnej adoracji - a kiedy zostanie powołana Rada składająca się w całośći z kompetentnych Młodych Naukowców?
czyli nie ma żadnego prawdziwego inżyniera bo reprezentanci nauk inżynieryjno technicznych to nie są.
Połowa przedstawicieli humanistyki nie mają doktoratu. Widać na co stawia minister.
Kulasek to buond. Kulasek Buond.
Trudno nie zauważyć zwłaszcza w naukach ścisłych bardzo dużych różnic w dorobku powołanych osób od naprawdę mocnych badaczy po osoby z dość skromną aktywnością publikacyjną. Rozumiem ideę szerokiej reprezentacji środowiska, jednak naukę na wysokim poziomie powinny reprezentować przede wszystkim osoby o wyraźnie ugruntowanej pozycji badawczej. Dodatkowe pytania budzi obecność w tym gronie byłej przewodniczącej KRD, odwołanej z funkcji zaledwie po roku działalności, zwłaszcza że jej dorobek publikacyjny nie jest spójny z dyscypliną, którą ma reprezentować co sama podkreślała w wypowiedziach medialnych.
Brak mandatu po roku to raczej powinien być sygnał do refleksji a nie przepustka do kolejnych funkcji reprezentacyjnych.
Może to nie ma być rada doradcza Pana Ministra a zbiór osób, które wszystko podpiszą? Obecność byłej Pani Przewodniczącej KRD o tym świadczy. Środowisko jej nie wybrało, ale na zebranie podpisów tak jak powie ktoś z Ministerstwa to sie nada.
Rzeczywiście ciekawy wątek z tą odwołaną przewodniczącą, nie śledzę środowiska doktoranckiego ale dorobek mierny i niezwiązany z dyscypliną a żeby zostać odwołanym to chyba trzeba się postarać... Oj Panie Ministrze z jakiego klucza ten wybór i reszty członków?? Na pewno nie kwalifikacje więc ciekawe co.
Znajomi królika ?