Decyzją prezesa Polskiej Akademii Nauk został utworzony Międzynarodowy Instytut Astrofizyki Cząstek PAN. Jednostka z siedzibą w Warszawie będzie pierwszą placówką w Europie Środkowo-Wschodniej w pełni ukierunkowaną na astrofizykę cząstek i technologie wspomagające.
W strukturze Polskiej Akademii Nauk działa obecnie 68 instytutów, które zatrudniają ponad 4,2 tys. pracowników naukowych. Ostatnim, który dołączył do „rodziny” PAN, był pod koniec 2020 roku Międzynarodowy Instytut Mechanizmów i Maszyn Molekularnych (IMol). O planach uruchomienia kolejnych trzech instytutów pisaliśmy już w połowie ubiegłego roku. Jednym z nich jest właśnie Międzynarodowy Instytut Astrofizyki Cząstek PAN, który będzie funkcjonował też pod skróconą nazwą Astrocent.
Powstał poprzez wyodrębnienie zakładu Astrocent: Centrum Naukowo-Technologiczne Astrofizyki Cząstek, założonego 1 lipca 2018 roku jako autonomiczna jednostka Centrum Astronomicznego im. Mikołaja Kopernika Polskiej Akademii Nauk. Jego powstanie praktycznie „od zera” i szybki rozwój były możliwe dzięki dotacji w wysokości prawie 38 mln zł w ramach programu Międzynarodowe Agendy Badawcze Fundacji na rzecz Nauki Polskiej.
W ciągu kilku lat utworzono 6 grup badawczych oraz uruchomiono w pełni wyposażone laboratorium elektroniczne i infrastrukturę cleanroom. W szczytowym momencie jednostka zatrudniała około 45, a w całym okresie trwania projektu – 68 naukowców z 19 krajów z 6 kontynentów. Badacze związani z Astrocentem są autorami ponad 150 artykułów w czasopismach indeksowanych przez JCR, uzyskali ponad 10 krajowych i międzynarodowych grantów badawczych, otrzymali 1 patent (a 2 następne są rozpatrywane) i 1 wzór przemysłowy, a także opracowali przełomowe technologie – od autonomicznych czujników sejsmicznych i infradźwiękowych po nowatorskie materiały zmieniające długość fali i koncepcje PET z ciekłym argonem do obrazowania medycznego.
Jak tłumaczył nam w ub.r. prof. Leszek Roszkowski, kierownik tej jednostki, dalszy rozwój w ramach CAMK PAN nie jest możliwy ze względu m.in. na ograniczenia lokalowe i finansowe. Jego zdaniem zakres działalności Astrocent, w szczególności charakter badań doświadczalnych i prac rozwojowych, czerpiących szeroko z metod doświadczalnej fizyki cząstek i fizyki jądrowej, jak i rozwijana w związku z tym baza aparaturowa, znacznie wykraczają poza profil badawczy CAMK PAN, oparty głównie na astronomii obserwacyjnej i astrofizyce.
Dlatego właśnie zdecydowano się na przekształcenie jednostki w nowy instytut PAN. Proces ten został wsparty łącznym pakietem finansowania w wysokości 30 mln euro. Największą część funduszy – 15 mln euro – zapewnił 6-letni projekt „Astrocent Plus” w ramach programu Horizon Europe Teaming for Excellence, realizowany od stycznia 2025 roku. Wymagane finansowanie komplementarne pochodzi z dwóch źródeł: 7 mln euro przyznało Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego, natomiast 8 mln euro – Fundacja na rzecz Nauki Polskiej w ramach nowego programu Międzynarodowe Agendy Badawcze (MAB FENG). Oba te granty zostały przyznane pod koniec ubiegłego roku.
Astrocent został powołany z wizją zbudowania w Polsce światowej klasy centrum naukowo-technologicznego w dziedzinie astrofizyki cząstek. Dzisiaj robimy nowy, milowy krok w kierunku realizacji tej wizji – rozszerzamy nasze możliwości, wspieramy interdyscyplinarną współpracę i zapewniamy trwały wkład zarówno w polską naukę oraz jej umiędzynarodowienie, jak i innowacyjne technologie detekcyjne – skomentował decyzję PAN prof. Leszek Roszkowski, dyrektor nowo powstałego instytutu.
Misja na rzecz nauki i technologii
Misją Astrocentu jest prowadzenie pionierskich badań podstawowych oraz rozwój technologii, które umożliwiają szybszy postęp naukowy i otwierają drogę do praktycznych wdrożeń. Naukowcy instytutu zajmują się kluczowymi pytaniami dotyczącymi niewidzialnych aspektów wszechświata, tak po stronie rozważań teoretycznych, jak i badań doświadczalnych, a równolegle rozwijają zaawansowane rozwiązania technologiczne – od budowy ultraczułych detektorów, przez fotonikę, po nowoczesne czujniki i zaawansowane systemy danych. Technologie te są kluczowe dla osiągnięcia postępu w dziedzinie, a jednocześnie mają znaczący potencjał praktycznych zastosowań, przynosząc korzyści społeczne i gospodarcze; mogą znaleźć zastosowanie m.in. w obrazowaniu medycznym, monitorowaniu środowiska czy ochronie infrastruktury krytycznej.
W astrofizyce cząstek nie tylko śmiałe idee teoretyczne, ale także najnowocześniejsze wynalazki technologiczne są niezbędnym warunkiem przełomowych odkryć. Astrocent kładzie nacisk zarówno na nowatorskie technologie, jak i na samą naukę. Jestem przekonany, że nasze wynalazki i technologie znajdą realne zastosowanie i będą cennym wkładem w rozwój nowoczesnej gospodarki. Jednocześnie mam nadzieję, że transfer technologii zapewni nowemu instytutowi dodatkowe fundusze – podkreśla prof. Roszkowski.
Zabezpieczenie stałego finansowania jest kluczowym krokiem w kierunku zapewnienia solidnego gruntu do przekształcenia dotychczasowego centrum w nowoczesną instytucję naukową. Umożliwi ono nie tylko rozbudowę infrastruktury technicznej, ale również zatrudnienie ponad 100 badaczy – m.in. fizyków, inżynierów i programistów – oraz około 25 pracowników wsparcia administracyjnego, w tym jednostkę ds. transferu technologii i jednostkę
ds. komunikacji naukowej.
Wzmocnienie roli Polski na arenie międzynarodowej
Astrocent już obecnie odgrywa ważną rolę w międzynarodowych projektach współpracy w kluczowych obszarach astrofizyki cząstek: ciemnej materii, fal grawitacyjnych i neutrin. Jego zespoły uczestniczą w eksperymentach takich jak: DarkSide-20k czy DEAP-3600 do poszukiwania ciemnej materii, Advanced Virgo i Teleskop Einsteina – do badań fal grawitacyjnych, a także w projektach dotyczących neutrin – Hyper-Kamiokande oraz KM3NeT. Nawiązano strategiczne partnerstwo z Laboratoire Astro Particule et Cosmologie (APC) w Paryżu, jak również współprace z grupami badawczymi z wielu innych wiodących instytucji, w tym INFN i Gran Sasso Science Institute (GSSI) we Włoszech, DESY w Niemczech czy Instytut McDonalda w Kanadzie, CERN w Szwajcarii lub Princeton University w USA.
Jako międzynarodowy instytut PAN, Astrocent będzie reprezentować Polskę w krajowych i europejskich planach rozwoju infrastruktury badawczej, wzmacniając udział kraju w globalnych eksperymentach oraz szkoląc kolejne pokolenia naukowców i inżynierów.
Od niewidzialnego wszechświata do mierzalnych sygnałów
Dotychczasowe badania pokazały, że promieniowanie elektromagnetyczne, w tym znane wszystkim światło widzialne, stanowi jedynie niewielką część informacji docierających do Ziemi z kosmosu. Ogromna jego część ciągle pozostaje bardzo słabo poznana lub wręcz niewidoczna, czyli „ukryta”, np. stanowiąca około ¼ masy-energii wszechświata ciemna materia. Wiedzy o nim dostarczają m.in. promienie kosmiczne, neutrina i fale grawitacyjne. Te egzotyczne sygnały są zazwyczaj bardzo rzadkie lub też niezwykle słabe, co sprawia, że ich wykrywanie wymaga ultraczułych detektorów, dedykowanych sensorów, niezwykle niskoszumowej elektroniki, zaawansowanej fotodetekcji i potężnych metod analizy danych.
Astrofizyka cząstek – znana również jako fizyka astrocząstek – zajmuje się wykrywaniem właśnie tego typu sygnałów. Wykorzystuje „wielokanałowe” podejście, żeby przekształcić to, co jest jeszcze niewidzialne, w to, co ma się stać dla nas widzialne. Jest to stosunkowo nowa dziedzina badań, choć już może się pochwalić uzyskaniem szeregu nagród Nobla, z natury głęboko interdyscyplinarna, w której astronomia, astrofizyka i kosmologia obserwacyjna spotykają się ze światem kwantowym fizyki cząstek subatomowych, fizyki jądrowej, efektów względności Einsteina, geofizyki i wieloma innymi obszarami – zarówno po stronie teorii, jak i eksperymentu – sięgając aż do pierwszych chwil po Wielkim Wybuchu.
Przełomowe odkrycia z ostatnich dziesięcioleci – w tym wykrycie fal grawitacyjnych i pomiar oscylacji neutrin – sprawiły, że zjawiska, które kiedyś były tylko teoretycznymi hipotezami, stały się precyzyjnymi narzędziami do badania wszechświata.
MK, źródło: PAN
Skansen z PRLu. Ze świeżo malowaną trawą.
@ międzynarodowy,
Nie ośmieszaj się. Wierz chociaż kim jest prof. Leszek Roszkowski?
Nie wiem. Ale sądząc po sposobie organizowania rzeczy, podejrzewam, że to lokator bloku przy ulicy Alternatywy 4.
tak samo jak w IIMCB, pokupowali sprzety z KPO, mikroskopy po 8M PLN, ale jak sie grant skonczy to nie bedzie z czego ich utrzymac, tzn. zaplacic sa kontrakt serwisowy. Wszystko prowizorka.
nic sie nie nauczyli po przykladzie IMola, kolejny instytut, ktory powstal bez dlugofalowych perspektyw i trwalego finansowania, na zasadzie 'jakos to bedzie'. Skoncza sie granty, skonczy sie instytut. I tyle w temacie.
W zasadzie chyba nie ma przeciwskazań do tworzenia nowych instytutów. Podobnie jak nie ma przeciwskazań by zamykać te, które chylą się ku upadkowi. Nauka jest procesem tranformacyjnym, jeśli instytuty nie podążąją za tym duchem, powinny być zamykane, a nowe, które coś mogą wnieść, otwierane.
Czyli jak kto się zakręci, to kasa się znajdzie?
Do tego stawiają na młodzież. Pan Roszkowski rocznik 1956.
Więcej (instytutów) znaczy lepiej ?
Trwa wyścig w kategorii "ilość": instytuty kontra rady i zespoły... Kto zwycięży? ;=)