Ponad 221 mln zł wydało w ubiegłym roku Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego na subskrypcje baz danych i czasopism naukowych dla Wirtualnej Biblioteki Nauki. Liczba pobrań artykułów i rozdziałów z tego źródła przekroczyła 20 milionów.
Wirtualna Biblioteka Nauki (WBN) to wdrożony przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego program zakupu i udostępniania światowych zasobów wiedzy w postaci elektronicznych czasopism, książek i baz danych dla polskich instytucji akademickich i naukowych. Zapewnia dostęp bezpłatny (licencje krajowe) lub częściowo odpłatny (konsorcja).
Program realizuje Interdyscyplinarne Centrum Modelowania Matematycznego i Komputerowego Uniwersytetu Warszawskiego (oraz w niewielkiej części Poznańskie Centrum Superkomputerowo-Sieciowe). Poprzez corocznie odnawiane licencje ICM UW kupuje dostęp do zasobów na serwerach wydawców. W negocjacjach z nimi stronę polską reprezentuje dyrektor jednostki, obecnie to dr inż. Robert Sot.
Od samego początku przedsięwzięcie jest dofinansowywane przez MNiSW. W odpowiedzi na niedawną interpelację posła Grzegorza Płaczka, wiceministra Karolina Zioło-Pużuk ujawniła wysokość kosztów, jakie z tego tytułu ponosi MNiSW. W 2025 roku na subskrypcje baz danych i czasopism naukowych wydano 221,2 mln zł. To nieznacznie więcej niż w 2024 (217,2 mln zł), ale mniej niż w latach wcześniejszych: w 2023 było to 224,2 mln zł, w 2022 – 249 mln zł, a w 2021 – 263 mln zł. W sumie w latach 2021–2025 wydatki resortu na ten cel przekroczyły 1 mld 175 mln zł.
To jednak nie wszystkie środki, jakie pochłania Wirtualna Biblioteka Nauki. Należy bowiem jeszcze doliczyć składki instytucji akademickich uczestniczących w licencjach konsorcyjnych. W 2025 roku całkowity koszt realizowanego przez ICM UW zadania, które obejmuje dostęp do zagranicznych baz czasopism i baz bibliometrycznych, a także obsługę i utrzymanie infrastruktury do archiwizacji zasobów licencji krajowych oraz zasobów polskich otwartych czasopism naukowych na platformie Biblioteka Nauki, wyniósł zatem 231 mln zł. To podobna kwota co w 2023 roku i wyższa o 6 mln zł w porównaniu z rokiem 2024 (225 mln zł).
Na ten rok wysokość ministerialnej dotacji ustalono na 262 mln zł, ale nie znaczy to, że tyle zostanie wydane. Za każdym razem dotację kalkuluje się bowiem z uwzględnieniem marginesu na ewentualny nagły wzrost kursów walut, za które kupowane są licencje zagraniczne. Dla przykładu w ub. roku dotacja wynosiła 250 mln zł, a dwa lata temu – 237 mln zł.
Dla polskich naukowców oferowane zasoby są jednak bezcenne, o czym przekonują dane udostępnione nam przez Pawła Grochowskiego, koordynatora WBN w ICM. Obecnie WBN umożliwia dostęp do pełnych kolekcji czasopism kilkunastu najważniejszych światowych wydawnictw naukowych, zawierających łącznie ponad 7 tys. tytułów, z czego ok. 4 tys. dostępne jest w ramach licencji krajowych Elsevier, Springer i Wiley z prawem krajowej archiwizacji. Licencje te obejmują także ok. 142 tysiące e-książek głównie z wydawnictwa Springer oraz czasopisma „Science” i „Nature”, platformę Ebsco agregującą czasopisma różnych wydawców, bazy abstraktowo-bibliometryczne Web of Science i Scopus wraz z dodatkowymi narzędziami analitycznymi InCites i SciVal.
Obok licencji krajowych dofinansowywane są licencje konsorcyjne na dostęp do międzynarodowych kolekcji czasopism ACS, IEEE, IOP, LWW, OUP i T&F; chemiczna baza danych Reaxys oraz platforma JSTOR agregująca czasopisma i inne zasoby pochodzące od wielu wydawców.
W ubiegłym roku z całego tego katalogu zarejestrowano w sumie 20,5 mln pobrań artykułów i rozdziałów. Dla porównania, w 2022 roku było to 19,6 mln pobrań. Dodajmy, że z WBN mogą korzystać wszyscy pracownicy i studenci z ponad pół tysiąca polskich uczelni i instytucji naukowych, a także goście bibliotek akademickich i naukowych. Bazy bibliometryczne są wykorzystywane także przez administrację uczelni i instytutów badawczych oraz przez instytucje finansujące naukę.
Początki Wirtualnej Biblioteki Nauki sięgają 1996 roku, kiedy powstał krajowy serwer chemicznych baz danych Beilstein i Gmelin, a wkrótce potem serwer bazy abstraktowej Medline i jednej z pierwszych na świecie elektronicznej kolekcji pełnotekstowej zawierającej kilkadziesiąt wiodących czasopism biomedycznych oraz czasopisma „Science” i „Nature”. Zasoby te udostępniano kilkunastu największym uczelniom oraz kilku instytutom naukowym na zasadzie licencji konsorcyjnych zakupionych dzięki dofinansowaniu przez Komitet Badań Naukowych. Zawartość serwerów ICM stopniowo się zwiększała i w 2009 r. obejmowała już 3 tys. czasopism udostępnianych ponad 100 uczelniom i instytutom naukowym. W roku 2010 MNiSW wprowadziło pełne finansowanie wybranych zasobów na zasadzie tzw. licencji krajowych, z których mogą korzystać bezpłatnie wszystkie państwowe i prywatne szkoły wyższe oraz wszystkie niekomercyjne jednostki naukowe, w tym jednostki PAN i badawczo-rozwojowe.
Mariusz Karwowski