Analiza ponad 24 tys. zapisów EEG oraz występujących w nich 75 tys. zmiennych ujawniła sposób, w jaki leki psychiatryczne wpływają na elektryczną aktywność mózgu. Dzięki wynikom badań zespołu z Instytutu Nenckiego PAN można będzie potencjalnie sprawdzić, czy dany pacjent przyjmuje przepisane leki oraz czy działają one zgodnie z przyjętymi założeniami.
Badania przeprowadzone przez zespół Pracowni Neurofizjologii Umysłu Instytutu Nenckiego PAN pod kierunkiem pod kierunkiem prof. Jana Kamińskiego to największa tego typu analiza na świecie. Do tej pory poszczególne zespoły naukowe skupiały się na monitorowaniu wpływu jednego określonego leku na aktywność elektryczną mózgu, a ich prace obejmowały stosunkowo niewielkie grupy pacjentów.
Zazwyczaj badano nieco ponad 100 osób i jedną substancję leczniczą. My wyodrębniliśmy 14 grup leków stosowanych w różnych schorzeniach m.in. depresji, schizofrenii czy padaczce i przetestowaliśmy je na ponad 24 tys. zapisów EEG. Nikt wcześniej nie zrobił takich dużych analiz – podkreśla prof. Jan Kamiński.
Naukowcy wykorzystali zanonimizowane wyniki badań z dwóch warszawskich jednostek: Instytutu Psychiatrii i Neurologii oraz psychiatrycznego Szpitala Nowowiejskiego. Dane pochodzą z ponad 20 lat.
Każdą z badanych grup dobieraliśmy pod względem płci, zaburzeń i rozkładu wieku. W grupie osób zażywających leki oraz kontrolnej (przed rozpoczęciem leczenia) płeć, wiek i zaburzenia mają ten sam rozkład – raportuje doktorantka Magdalena Szponar.
Jak podkreśla kierownik zespołu, analizy objęły praktycznie każdą cechę sygnału spoczynkowego EEG, jaka istnieje w literaturze. Uwzględniono praktycznie wszystko, co może stanowić zmienną, stąd ogromna liczba ponad 75 tys. parametrów. W efekcie potwierdzenie znalazły wcześniej przeprowadzone badania, uzupełniono także luki informacyjne związane z niewystarczającą ilością materiału badawczego lub testowanych leków.
Zespół z Instytutu Nenckiego sprawdził m.n. widmo mocy EEG (gęstość widmowa mocy). To metoda przekształcania standardowego zapisu fal mózgowych w czytelny wykres rozkładu ich energii. Pozwala określić, które częstotliwości (np. szybkie lub wolne) dominują w danym obszarze mózgu. Naukowcy wiedzieli, że niektóre leki psychiatryczne (psychotropowe) wpływają głównie na cechy widmowe sygnału, na przykład na moc częstotliwości alfa czy beta.
Najnowsze analizy potwierdziły na przykład, że benzodiazepiny powodują wzrost mocy fal beta, która często towarzyszy czuwaniu, skupieniu uwagi i aktywnemu przetwarzaniu informacji. Z kolei antydepresanty z grupy SSRI zwiększają synchronizację fal gamma pomiędzy różnymi obszarami mózgu. Procesy te odgrywają kluczową rolę w integrowaniu informacji sensorycznych, świadomym postrzeganiu, pamięci operacyjnej oraz procesach uwagi – zaznacza Magdalena Szponar.
Te zależności były już znane nauce, jednak ostatnie badania ujawniły kilkanaście nowych powiązań między zażywanymi lekami a zapisem EEG. Najwięcej nowych informacji udało się ustalić w przypadku leków przeciwpadaczkowych. Okazało się, że wpływają one na złożoności sygnału EEG . Ponadto zmniejszają poziom synchronizacji (łączności) w paśmie fal alfa i zwiększają w zakresie theta.
W przypadku innych substancji wyszło na jaw, że benzodiazepiny obniżają moc fal theta (wskaźnik m.in. wysokiego zaangażowania emocjonalnego), co można łączyć ze zmniejszeniem niepokoju. Natomiast leki przeciwpsychotyczne (stosowane m.in. w schizofrenii) zwiększają synchronizację fal theta, jednocześnie zmniejszając synchronizację fal beta, co może wskazywać na obniżenie ogólnego poziomu pobudzenia mózgu i potencjalnie sprzyjać ograniczeniu procesów związanych z powstawaniem halucynacji.
Ustalenia naukowców z Nenckiego dają innym badaczom i lekarzom punkt odniesienia, co do tego, jak powinien wyglądać zapis aktywności mózgu przy zażywaniu określonych leków. Stąd można będzie sprawdzić, czy chory bierze przepisane preparaty i czy one działają.
Mogę sobie wyobrazić, że ktoś testuje nowy lek z grupy SSRI, rejestruje EEG i sprawdza jak zmienia się aktywność mózgu pacjenta. Jeśli tak, jak wykazały nasze analizy, może stwierdzić, że lek jest skuteczny – wyjaśnia prof. Jan Kamiński.
Wyniki zostały udostępnione w internetowej bazie danych, która umożliwia klinicystom i naukowcom badanie wpływu powszechnie stosowanych leków psychotropowych na elektryczną aktywność mózgu. Analizę opublikowało czasopismo „eBioMedicine”.
Koncepcja badania EEG – zapisu aktywności umysłu człowieka – liczy już ponad 100 lat. Nie oznacza to jednak, że mamy do czynienia z przestarzałą metodą badawczą. Wraz z liczbą danych oraz możliwościami analizy tego sygnału, jej wartość się zwiększa. To bardzo bogaty sygnał, dużo się w nim dzieje, ale żeby zbudować jakieś algorytmy, które skutecznie zgeneralizują pewne zjawiska potrzebujemy dużo danych – podsumowuje prof. Jan Kamiński.
MK, źródło: Nencki