W przyszłym tygodniu w Krakowie odbędzie się szósta edycja ogólnopolskiej konferencji Ars Docendi. To wydarzenie, które co roku gromadzi najlepszych dydaktyków akademickich w Polsce, osoby zaangażowane w rozwój kształcenia oraz budowanie kultury jakości nauczania.
W świecie coraz bardziej cyfrowym, szybkim i nasyconym napięciami pojawia się potrzeba zatrzymania oraz refleksji nad tym, co konstytuuje sens i odpowiedzialność działań podejmowanych w szkolnictwie wyższym. Transformacje technologiczne, społeczne i kulturowe wpływają na sposób funkcjonowania uczelni, redefiniują relacje międzyludzkie i stawiają nowe oczekiwania wobec dydaktyki akademickiej. W obliczu zmian nie wolno jednak pomijać najważniejszego fundamentu edukacji, którym są wartości określające kierunek rozwoju, sposób rozumienia misji uniwersytetu oraz jakość relacji między nauczycielami a studentami.
Dyskusja nad aksjologicznym wymiarem dydaktyki stanowi zatem nie tylko wyraz troski o człowieka w przestrzeni edukacyjnej, lecz także warunek utrzymania humanistycznego charakteru akademii w epoce postępu technologicznego. W programie przewidziano także warsztaty prowadzone przez doświadczonych praktyków, umożliwiające rozwijanie kompetencji dydaktycznych oraz wymianę dobrych praktyk.
Tematyka konferencji:
Konferencja Ars Docendi odbędzie się w dniach 17–18 września w Krakowie. Szczegółowe informacje na stronie internetowej wydarzenia. Patronat medialny sprawuje „Forum Akademickie”.
MK
Znów wielkie słowa, koncepcje i przemowy... A stawka za godzinę ponadwymiarową dla profesora na państwowej uczelni 100 zł (brutto!).
Jakie 100 zł za godzinę. W SGGW w Warszawie jest 100 zł za pierwsze 50 nadgodzin, a za dalsze nadgodziny (te, na które musi się zgodzić pracownik) już tylko 80 zł za godzinę.
A jak się nie zgodzić, jak Rektor prosi? Szukać innej pracy?
I do tego grupy po 39 osób.
To obraz nowoczesnej dydaktyki w szkołach wyższych.
Generalnie, na tych wszystkich konferencjach wypowiadają się najczęściej ci, którym udało się wylosować od życia warunki do pracy naukowej. Reszta zasuwa, jak chłopi pańszczyźniani. IDIOTYCZNY system zbiera swoje "żniwo".
I chyba bez wzrostu od dekady