Wokół nauki
13 Kwietnia
Fot. Stefan Ciechan
Opublikowano: 2021-04-13

Dlaczego warto gromadzić wspomnienia?

Pisanie i publikowanie pamiętników, biografii, listów, wspomnień ma wieloletnią, ugruntowaną tradycję, nie powinno zatem dziwić, że z czasem stało się przedmiotem zainteresowań naukowców – nie tylko literaturoznawców, ale również socjologów i pedagogów.

Biografia może być rozumiana na wiele sposobów: jako historia życia, pełen jego cykl, ale i jako droga od narodzin ku śmierci (Lalak D., Ostaszewska A., Źródła do badań biograficznych, Warszawa 2016). Istotne z badawczego punktu widzenia wydaje się rozróżnienie między biografią przeżywaną i biografią opowiadaną – pierwsza z nich jest to „podmiotowo zorientowany i zorganizowany proces rozwoju i kształtowania ludzkiego życia” czy też, w innym ujęciu, „subiektywna konstrukcja przeżytego życia” (Lalak D., Ostaszewska A.). Z kolei biografia opowiadana jest to historia indywidualnych ludzkich doświadczeń powierzonych badaczowi lub odnaleziona w dokumentach czy materiałach archiwalnych.

Poszerzając tło definicyjne związane z różnymi ujęciami biografii, nie należy pomijać wymienianych przez Normana Denzina historii życia, historii przypadku czy też autonarracji (Denzin N.K., Interpretative Biography. Qualitative Research Methods, London–New Delhi 1989). Wiążą się one ściśle z procesem interpretacji tego co przeżyte, niejako łącząc aspekt przeżywany z opowiadanym. Historia życia przedstawia doświadczenia osoby, grupy czy organizacji w taki sposób, w jaki ów konkretny zbiór doświadczeń jest przez narratora interpretowany (Istotnego znaczenia nabiera tutaj zasada współczynnika humanistycznego, mówiąca o tym, że badacz powinien zawsze przyjmować jako punkt wyjścia w procesie interpretacyjnym stanowisko badanych, ich odczucia oraz przemyślenia). Relacja z życia z kolei zogniskowana jest na pewnym procesie, który badacz chce poddać interpretacji. Jej centralnym elementem jest autonarracja: opowieść osoby o swoim życiu w kontekście określonego zbioru doświadczeń, które narrator podziela z innymi lub nie. Inaczej, autonarrację określić można jako historię własnego ja w stosunku do jakiegoś przeżycia czy doświadczenia.

Fakty, szczerość, prawda

Należy zwrócić uwagę na fakt, że w odmienny sposób badają biografie socjologowie, a inaczej pedagodzy. W badaniach socjologicznych zazwyczaj poszukuje się wzorów przebiegu życia jednostek na tle sytuacji społeczno-historycznej lub przemian kulturowych. Kluczowe są tu nie tyle same losy jednostek, co powtarzalne sposoby reagowania na opisywane sytuacje, a celem, jaki stawia sobie badacz, jest próba skonstruowania pewnej ich typologii (Lalak D., Ostaszewska A.). Z perspektywy pedagogicznej natomiast badania biograficzne zazwyczaj koncentrują się na wielowymiarowych procesach uczenia się w toku biografii i na podstawie biografii (własnej) (Dubas E., Świtalski W.(red), Biografia i badanie biografii. Uczenie się z biografii Innych, t. 2, Łódź 2011), bądź na eksplorowaniu indywidualnych sposobów przekształcania środowiska z założeniem, że ostateczny kształt biografii zależy nie tylko od uwarunkowań środowiskowych, ale też, w co najmniej równym stopniu, od decyzji, doświadczeń i woli podmiotu.

Celem badań biograficznych w pedagogice, inaczej niż w analizach socjologicznych, jest zazwyczaj rekonstrukcja najważniejszych wątków w narracyjnej opowieści podejmowana po to, by przybliżyć procesy kształtowania tożsamości jednostkowej.

Zagadnieniem, które fascynuje badaczy biografii, są proporcje między wydarzeniami autentycznymi a fikcją. Wyróżnić można kilka podejść do gromadzenia materiałów autobiograficznych, a także do orzekania tego, co jest prawdą, a co nią nie jest. Odtwarzanie przeszłości uwarunkowane jest wieloma złożonymi procesami, wśród których wymienić warto:

1) rozbudzenie potrzeby wspomnień, akceptacji miejsc, wydarzeń i okoliczności, które stanowiły ramę dla przeżyć narratora. Głównym celem jest tutaj pokonanie wyobcowania emocjonalnego, przybliżanie słuchaczowi i sobie – przede wszystkim – minionych doznań, odczuć;

2) bierne współdziałanie słuchacza czy badacza biografii, które polega na otwarciu się na opowieść innej osoby, uruchomieniu procesu introspekcji, milczącym i akceptującym współbyciu w tym, co przywoływane;

3) fantazjowanie – nie oznacza ono zniekształcania wydarzeń, jedynie przekładanie akcentów między tym, co uważaliśmy niegdyś za najistotniejsze, a tym, co z obecnej perspektywy wydaje się pierwszoplanowe (Demetrio D., Terapeutyczny wymiar pisania o sobie, Kraków 2000).

Inaczej niż Duccio Demetrio traktuje powstawanie opowieści biograficznej Norman Denzin w Interpretative Biography. Mniej tutaj filozofii wspominania i wypływających z niej czynników terapeutycznych, wspomniany autor koncentruje się raczej na technicznych aspektach, dotyczących sposobu i struktury pisania o życiu i minionych wydarzeniach, które się nań składają. Norman Denzin, poprzez oparcie opowieści biograficznej na konkretnych wytycznych, próbuje ująć ją w określone ramy, stworzyć swego rodzaju model konstruowania biografii, jednak i dla niego prawda tu występująca nie ma wymiaru jednoznacznego. Prawda to zarówno obiektywne wydarzenia, jak i pewne dokumentarne cechy. Autor wymienia wśród nich: szczerość autobiograficzną – przedstawienie subiektywnej prawdy o życiu; prawdę historyczną – zgodność opisywanych wydarzeń z historycznymi zapisami i konotacjami; prawdę estetyczną (subiektywną); prawdę fikcji (to, w jaki sposób opisywane wydarzenia funkcjonują w świadomości narratora).

Danuta Lalak z kolei proponuje taki oto, bardziej przejrzysty podział zawartości materiału autobiograficznego, wyróżniając w nim: fakty – opisują to, co obiektywne, sprawdzalne (i co odpowiada prawdzie historycznej, a także wspomnianym uprzednio przez Denzina realnym i obiektywnym wydarzeniom w życiu narratora); faktyczności – dotyczą znaczeń, interpretacji, tego, jak opisywane fakty były doświadczane przez bohaterów (odpowiada to denzinowskiej prawdzie fikcji, jak i być może prawdzie estetycznej); fikcję – odnosi się ona do narracji, opowieści o tym, co dotyczy zarówno faktów, jak i faktyczności (odpowiada częściowo prawdzie historycznej, a częściowo szczerości autobiograficznej) (Lalak D., Życie jako biografia. Podejście biograficzne w perspektywie pedagogicznej, Warszawa 2010).

Prawda w tym ujęciu rozumiana jest jako zgoda faktów i faktyczności (sposobów przedstawiania faktów). W potocznym rozumieniu obejmuje więc pewną wspólnotę umysłową. Sięgając do autentyczności doświadczenia, sposobów doświadczania i przeżywania faktów (faktyczności) jako źródeł wiedzy biograficznej, otwieramy badanie naukowe na świat przeżyć wewnętrznych, do tej pory niedostępny nauce. Jak ważna jest to kwestia, ilustruje zestawienie możliwości badania opinii badanych (metoda sondażu) z badaniem sposobów budowania tożsamości i konstruowania świata przeżywanego (podejście interpretatywne, fenomenologia).

Tworzywo biografii

Studiując biografie znanych albo mniej znanych osób, wielu z nas zastanawia się nad tym, co powoduje, że książka jest fascynująca i odwrotnie, z jakiego powodu lektura zaczyna nas nużyć? Czy zależy to od nietuzinkowej osobowości bohatera, niezwykłych okoliczności, w jakich przebiegało jego życie, a może od pisarskich umiejętności autora?

Zastanówmy się przez chwilę, co stanowi tworzywo biografii? Jak pisze Demetrio (Demetrio D., Autobiografia…), tworzywem biografii jest opowieść odzwierciedlająca mnogość nagromadzonych w ciągu całego życia wspomnień, rozmyślań, rozważań czy medytacji, która towarzyszy wielu ludziom na przestrzeni lat. Któż z nas nie ma wspomnień: przelotnych, dobrze utrwalonych pamięci, radosnych, ale i traumatycznych, bolesnych? Opisywana rzeczywistość nigdy nie jest obiektywna, zmienia kształt, staje się jedną z możliwych wersji przedstawianych wydarzeń. Ten subiektywny obraz jest dużą wartością biografii ludzkich: to, co udokumentowane, uprawomocnione historycznie, i to, co wzbogacone emocjami i odczytaniami narratora, tworzy wielowarstwową opowieść. Opowieść autobiograficzną, fabularyzowaną, spójną, ale i rozproszoną, dysocjacyjną. Życie rzeczy, ale i nasze własne jest zawsze życiem umysłu.

Procesem, który umożliwia rekonstrukcję minionych przeżyć i wydarzeń jest depersonalizacja. Opiera się ona na stopniowym zyskiwaniu dystansu do opisywanych wydarzeń, uwzględnieniu w porządku narracyjnym innych: ich emocji, przeżyć, pozostawienie przestrzeni na odmienne punkty widzenia. Trzymanie się jedynej, oficjalnej wersji izoluje od źródeł introspekcji, zamyka i oddala zamiast otwierać i przybliżać (Lalak D., Ostaszewska A.).

Procesy, o których mowa, są niejako intuicyjne, bardzo trudno sformułować jednoznaczne wskazówki, jak prowadzić autobiograficzne rozmowy. Czasem czynnikiem stymulującym narrację jest bliskość i wspólnota doświadczeń narratora i słuchacza, czasem komunikacja przebiega tym sprawniej, im osoby te mniej mają ze sobą wspólnego (na przykład dziennikarz i jego rozmówca). Istotne jest porozumienie w zakresie tego, co stanowi fundamentalne momenty egzystencji narratora. To właśnie one, kryzysy, epifanie, doświadczenia krystalizujące i momenty przełomowe, organizują narrację, nadając jej wewnętrzną chronologię (zawsze jest jakieś „wcześniej” i „później” wobec owych wydarzeń, nierzadko też od nich rozpoczyna się biograficzna opowieść).

Wiedza i samoświadomość

Na fabułę biograficzną zazwyczaj składają się trzy główne kategorie wydarzeń: incipit (wydarzenia poprzedzające punkt zwrotny biografii, ale też zachowane w pamięci a towarzyszące mu rzeczy, obrazy, osoby). Incipit może mieć charakter figuratywny (ludzie, zwierzęta) lub sensoryczny (zapachy, barwy, żywioły); ruit (tzw. życiowy background: pochodzenie, wykształcenie, rodzina, rówieśnicy, momenty kluczowe – sukcesy, porażki, ucieczki i powroty, zaskoczenia, pasje, miłości i antypatie; i wreszcie exit (efekty działań, niezrealizowane zamierzenia, zadania i cele na przyszłość, odkryte zdolności i ograniczenia). Exit jest zazwyczaj zamknięciem pewnego cyklu, generuje tożsamościowe pytania o sens i znaczenie egzystencjalnych doświadczeń. Bywa też zaproszeniem do ponownego odczytania treści autobiograficznych (Demetrio).

Zadaniem autora biografii jest zebrać je, uporządkować, opisać, zasięgając konsultacji u bohatera. Często sama czynność pisania poprzedzona jest decyzją, w jakiej kolejności przedstawić wydarzenia, co pominąć, a co wyeksponować.

Zakres działań badacza jest szerszy: powinien on nie tylko wysłuchać wspomnień, lecz ukierunkować tematycznie, uporządkować, nierzadko stymulując u narratora nie tylko retrospekcję, ale i pewne przewartościowania, zgodnie z ideą i postrzeganiem autobiografii jako stanu ducha, w którym następuje nie tylko spotkanie z samym sobą, lecz także konfrontacja z przeszłością i jej reintegracja z teraźniejszością.

Biografia powstaje na bazie opowieści. Tworzywem opowieści z kolei jest wiedza o świecie i o sobie samym. Jak zauważa Anthony Giddens (Giddens A., Sutton P.W., Socjologia, Warszawa 2012), jest to wiedza dwojakiego rodzaju: komunikacyjna, czyli zyskiwana pod wpływem uczenia się, przyswajania faktów, werbalnego przekazu, który może mieć miejsce w sytuacjach formalnych i nieformalnych pod względem edukacyjnym, oraz koniunktywna – oparta na przekazie międzygeneracyjnym, wynikająca z więzi w rodzinie i uniwersalnych w kulturze wartościach czy symbolach występujących w baśniach, mitach lub innych Wielkich Narracjach. Bez wiedzy, o której mowa, podobnie jak bez pewnego poziomu samoświadomości – rozumianej jako zdolność do odpowiedzi na istotne, tożsamościowe pytania: kim jestem? dokąd zmierzam? co powoduje, że znalazłem się w obecnym miejscu i sytuacji? – nie jest możliwe stworzenie opowieści składającej się na biografię.

Rola słuchacza opowieści

Nie zawsze bohater biografii potrafi odnaleźć odpowiedzi na wskazane pytania, nie zawsze też jest gotów w sensie psychicznym, by spotkać się z przeszłością, stawić czoło temu, co minęło, a zadecydowało o dokonanych wyborach, podjętych decyzjach i tym wszystkim, co powoduje, że tak, a nie inaczej wspomina on przeszłość i wyobraża sobie przyszłość.

Właściwie poprowadzona i zrekonstruowana opowieść biograficzna ma walory terapeutyczne. Chodzi tutaj o to, by podczas zbierania wspomnień pomóc opowiadającemu uporządkować autonarrację, uruchamiając zarazem funkcję sprawczą opowiadania. Znaczenie przeżytych wydarzeń, ewolucję sposobu ich postrzegania, a także możliwe konsekwencje własnych działań, zarówno podjętych, jak i zaniechanych, najpełniej uświadamiamy sobie dopiero mówiąc o nich, opowiadając je. Komuś? Samym sobie? Okazuje się, że i słuchaczowi, i sobie samym.

Nierzadko wówczas rewidujemy własne przekonania, porządkujemy doznawane emocje. Funkcja sprawcza narracji wykorzystywana jest także w procesie terapeutycznym. To dzięki niej pacjent, wychodząc z gabinetu psychoterapeuty, nierzadko się zastanawia, dlaczego zupełnie inaczej myślał o swoich zachowaniach, czemu wypierał pewne rodzaje myśli i towarzyszących im odczuć, w efekcie końcowym dochodząc do wniosku, że to, czego doświadczył, nie tylko jest powszechniejsze, niż sądził, ale wydaje mu się bardziej zrozumiałe i spójne, a nierzadko znajduje swoje wytłumaczenie w przeszłości, działaniach innych osób.

Rola słuchacza opowieści jest niezwykle istotna jeszcze z jednego powodu – wspierając rekonstruowanie wydarzeń, pomaga on dostrzec momenty przełomowe w biografii, a nierzadko nazwać doświadczenia krystalizujące, czyli takie, które doprowadziły do znaczącej zmiany w postrzeganiu siebie samego czy jakiegoś ważnego w życiu obszaru. Doświadczenie krystalizujące może wiązać się z ważnym w sensie egzystencjalnym spotkaniem, które uwalnia potencjał twórczy, może też przybierać charakter epifanii (olśnienia, efektu halo, iluminacji). Z perspektywy czasowej niektóre z nich stają się trwałymi elementami tożsamości podmiotu, sytuując się w biografii jako momenty przełomowe. Oczywiście nie zawsze zbieranie materiałów biograficznych ma aż tak silne, katalizujące oddziaływanie, wzrost samoświadomości jest często elementem przemyśleń, refleksji czy samodzielnego „przepracowywania” autonarracji.

Zresztą momenty przełomowe wiodące do biograficznych metamorfoz są tylko jedną z czerech opisywanych przez Fritza Schűtzego struktur procesowych (za: Rokuszewska–Pawełek A., Wywiad narracyjny jako źródło informacji,[w:] Wiedza, Kultura i Społeczeństwo 1/2006). Struktury te są rodzajem narzędzia służącego do analizy i porządkowania materiału biograficznego. Pozostałe to: trajektorie (okresy, w których pojawiają się szczególne wyzwania spowodowane wydarzeniami losowymi, takimi jak: ciężka choroba, niepełnosprawność, strata bliskich osób, traumatyczne okoliczności historyczne – wojna, poważne kryzysy, wybuch epidemii), wzorce instytucjonalne (wymagania instytucji, oczekiwania, cele i reguły działania związane z pewnymi okresami w biografii i pełnieniem określonych ról) oraz plany biograficzne (intencjonalne planowanie własnego życia, podejmowanie działań na rzecz realizacji wspomnianych zamierzeń z uwzględnieniem psychicznych kosztów i ryzyka z nimi związanego). Struktury procesowe ukazują biografię jednostkową jako fenomen rozpięty pomiędzy podmiotowością i dążeniem do indywidualizacji życia, samorealizacji w sferze prywatnej a koniecznością sprostania wymogom instytucjonalnym, formalnym ograniczeniom roli społecznej i okoliczności życiowych, w jakich się znaleźliśmy, zmierzenia się z przeciwnościami losu, jakie nas dotykają.

Z tego powodu, nie tylko w związku z dążeniem do podnoszenia samoświadomości i stymulowaniem biograficznego sprawstwa, powstają biograficzne zapiski: pamiętniki, opowieści, bardziej współcześnie – blogi. O ile jednak funkcją pamiętnika jest autorefleksja, blog to przede wszystkim autoprezentacja, często dokonująca się przez pryzmat swoich zainteresowań czy identyfikacji w sferze kultury (muzyka, literatura, moda).

Jak piszą badacze – nie ma nieciekawych biografii, są tylko niewłaściwe sposoby ich przedstawiania i analizowania.

dr hab. Magda Karkowska, prof. UŁ

Wydział Nauk o Wychowaniu Uniwersytetu Łódzkiego

Dyskusja (0 komentarzy)