Aktualności
Życie akademickie
07 Września
Opublikowano: 2026-09-07

Wystawa prezentująca polskie badaczki otwarta w Warszawie

Wybitne polskie badaczki, ich przełomowe prace i historie, które warto poznać – w Warszawie otwarto wystawę prezentującą stypendystki jubileuszowej, 25 edycji programu L’Oréal-UNESCO Dla Kobiet i Nauki. Można ją oglądać do 29 września przed Mazowieckim Urzędem Wojewódzkim.

Na planszach zamieszczonych przy Placu bankowym znalazły się sylwetki badaczek z całej Polski – reprezentantek różnych dziedzin, od chemii i biotechnologii, przez medycynę, onkologię i radioterapię, po mikrobiologię, immunologię i neurobiologię. Ich badania dotyczą m.in. nowych terapii nowotworów, szczepionek, diagnostyki, chorób neurodegeneracyjnych oraz bardziej zrównoważonych procesów chemicznych.

Każda z nich ma własną historię, specjalizację i dorobek, ale wszystkie łączy zaangażowanie w prowadzenie badań i rozwijanie wiedzy. Wystawa, której oficjalne otwarcie odbyło się 4 września, ma nie tylko przedstawiać konkretne nazwiska i osiągnięcia, lecz także pokazywać różnorodność współczesnej nauki oraz obecność kobiet w jej różnych obszarach. Dzięki temu staje się przestrzenią, w której badaczki mogą być widoczne jako ekspertki, naukowczynie i autorki ważnych odkryć naukowych.

Bohaterki wystawy:

  • mgr inż. Barbara Fabjanowicz (Wydział Chemii Uniwersytetu Warszawskiego, Instytut Chemii Organicznej Polskiej Akademii Nauk) – zajmuje się odkrywaniem nowych reakcji chemicznych, w tym także takich, które zachodzą pod wpływem światła. Jej badania koncentrują się na opracowywaniu efektywnych i uniwersalnych metod przekształcania prostych związków chemicznych w bardziej złożone struktury o pożądanych właściwościach.
  • dr inż. Aneta Magiera (Warszawska Szkoła Doktorska Nauk Ścisłych i BioMedycznych, Instytut Chemii Fizycznej Polskiej Akademii Nauk) – prowadzi badania nad wnikaniem leków przeciwnowotworowych do wnętrza żywych komórek ssaczych. Szczególną uwagę poświęca zagadnieniu pokonywania bariery błony komórkowej. Wyniki jej prac stanowią podstawę innowacyjnego odczynnika Cell-IN, który znalazł już zastosowanie rynkowe.
  • lek. Zuzanna Nowicka-Kaszkowiak (Zakład Biostatystyki i Medycyny Translacyjnej, Uniwersytet Medyczny w Łodzi) – realizuje badania w obszarze radioterapii, koncentrując się na niedrobnokomórkowym raku płuca i raku odbytnicy. Analizuje, w jaki sposób chemioterapia i radioterapia wpływają na układ odpornościowy oraz jego zdolność do rozpoznawania i zwalczania komórek nowotworowych.
  • mgr inż. Aleksandra Rudzka (Katedra Biotechnologii Środków Leczniczych i Kosmetyków, Wydział Chemiczny, Politechnika Warszawska) – prowadzi badania w obszarze biokatalizy. Jej zainteresowania koncentrują się na wykorzystaniu enzymów jako selektywnych i zrównoważonych narzędzi w syntezie związków bioaktywnych, w tym leków i półproduktów farmaceutycznych.
  • dr hab. inż. Anna Jarząb (Instytut Immunologii i Terapii Doświadczalnej im. Ludwika Hirszfelda, Polska Akademia Nauk) – specjalizuje się w proteomice i biochemii białek. Prowadzi badania mające na celu zwalczanie i zapobieganie chorobom zakaźnym. Interesują ją mechanizmy swoistej i nieswoistej odpowiedzi immunologicznej, w szczególności rola przeciwciał w rozpoznawaniu patogenów.
  • dr hab. Katarzyna Majzner (Wydział Chemii, Uniwersytet Jagielloński) – specjalizuje się w biospektroskopii i bezznacznikowej analizie komórek. Bada molekularne mechanizmy działania leków w warunkach in vitro, skupiając się na fenotypowaniu komórek białaczkowych i zjawisku lekooporności.
  • dr hab. Aleksandra Milewska (Małopolskie Centrum Biotechnologii, Uniwersytet Jagielloński) – zajmuje się badaniem wirusów atakujących drogi oddechowe, takich jak koronawirusy czy wirusy grypy. Analizuje, jak wnikają one do komórek i jakie czynniki gospodarza im w tym sprzyjają.
  • dr Lidia Wróbel (Międzynarodowy Instytut Biologii Molekularnej i Komórkowej w Warszawie) – prowadzi badania nad mechanizmami degradacji białek, analizując je w kontekście stresu komórkowego, starzenia się oraz chorób neurodegeneracyjnych, takich jak choroba Alzheimera, Parkinsona czy Huntingtona.

Wystawę można oglądać do 29 września przed Mazowieckim Urzędem Wojewódzkim w Warszawie przy Placu Bankowym 3/5 w Warszawie.

Kobiety są obecne w nauce. Tylko czy naprawdę je widzimy?

Potrzebę zwiększania widoczności kobiet w nauce potwierdzają wyniki badania „Kobiety w świecie nauki. Widoczność ma znaczenie”, przeprowadzonego wśród mieszkanek i mieszkańców województwa mazowieckiego przez organizatorów programu L’Oréal-UNESCO Dla Kobiet i Nauki oraz SW Research. Celem badania było sprawdzenie, co Polki i Polacy myślą o kobietach w nauce – czy są widoczne, czy uważa się je za kompetentne i czy społeczeństwo traktuje ich naukowy autorytet tak samo poważnie jak mężczyzn.

Przeprowadzono 2023 ankiety na reprezentatywnej próbie Polek i Polaków w wieku 18 lat i więcej, dobranej zgodnie z rozkładem płci, wieku oraz klasy wielkości miejscowości zamieszkania. Wyniki dla województwa mazowieckiego pochodzą z wyłonionej próby liczącej 328 osób. Badanie opracowały dr hab. Magdalena Żadkowska oraz prof. Natasza Kosakowska-Berezecka z Uniwersytetu Gdańskiego.

Wyniki pokazują, że między deklarowanym przekonaniem o równości kobiet i mężczyzn (dla 62,5% jest ważna) a społecznym obrazem nauki nadal istnieje wyraźna luka. Najbardziej wymowny przykład? W pierwszej dziesiątce najczęściej spontanicznie wskazywanych przez mieszkańców Mazowsza naukowych autorytetów nie znalazła się ani
jedna kobieta, a 72% respondentów nie potrafiło wskazać żadnego współczesnego autorytetu naukowego. A gdy już kogoś wskazują, obraz jest jednoznacznie męski – wśród 10 najczęściej wymienianych nazwisk nie pojawia się ani jedna kobieta.

Równe predyspozycje, nierówne skojarzenia

W dalszym ciągu utrzymuje się kierunek błędnego przypisywania odkryć dokonanych przez kobiety-naukowczynie mężczyznom, choć skala zjawiska zmalała względem ogólnopolskiego badania L’Oréal Polska „Piękne umysły” z 2016 roku. Odkrycie, że wirus HIV powoduje AIDS (dokonała go Francuzka Françoise Barré-Sinoussi), Polacy i Polki przypisują dziś mężczyźnie 2,5 razy częściej niż kobiecie (25% wobec 10%) – w 2016 roku dysproporcja była większa, ok. 4-krotna (40,1% wobec 10%). Podobnie przy składzie chemicznym gwiazd, odkrytym przez Cecilię Payne-Gaposchkin: różnica zmalała do niespełna 2 razy (25% wobec 14%), z niemal 6-krotnej w 2016 roku (43,7% wobec 7,5%).

Naukę jako dziedzinę kobiecych predyspozycji wskazuje dziś 22,6% badanych, mniej niż w 2016 roku (25,6%). Mężczyznom nadal częściej przypisuje się wrodzone predyspozycje do sukcesu w nauce (22,6% osób badanych wskazuje na mężczyznę jak bardziej predystynowanego do sukcesu naukowego (6,8% kobiet i 30,5% mężczyzn),
67,8% Polek i Polaków uważa, że płeć nie ma znaczenia.

Jednocześnie mieszkańcy Mazowsza w zdecydowanej większości deklarują, że kobiety i mężczyźni mają takie same predyspozycje do sukcesu w nauce – uważa tak 65,9% badanych. Kiedy jednak pytanie zmienia się z deklaracji na konkretne skojarzenia, obraz nie jest już tak równy. Tylko co piąty mieszkaniec Mazowsza wskazuje naukę jako dziedzinę, do której kobiety mają predyspozycje. Znacznie częściej wymieniane są kultura i sztuka (44,8%), sprawy
społeczne (38,1%) czy języki obce (29%). Dane te udowadniają, że stereotypy dotyczące kompetencji kobiet mogą funkcjonować nawet wtedy, gdy jednocześnie deklarujemy przekonanie o równości kobiet i mężczyzn.

Co zwiększa widoczność?

Za najlepszy sposób na zwiększenie widoczności kobiet w nauce badani z Mazowsza uznają obecność ekspertek w debacie publicznej (43,3%) oraz ich własną dbałość o promocję siebie i swojej pracy naukowej (34,8%). Niewiele mniej osób – odpowiednio 33% i 32% – wskazuje na wagę obecności kobiet w mediach oraz nagradzania ich naukowych osiągnięć.

Ogólnopolskie wyniki badania zostaną przedstawione w listopadzie przy okazji gali 26. edycji programu L’Oréal-UNESCO Dla Kobiet i Nauki.

MK

Aleksandra Milewska
Katarzyna Majzner
Aneta Magiera
Aleksandra Rudzka
Barbara Fabjanowicz
Dyskusja (3 komentarze)
  • ~Ola 08.09.2026 09:23

    Obserwuję taki trend, że widoczność kobiet w nauce, którą próbuje się zwiększyć, ma polegać przede wszystkim na publikowaniu ich zdjęć. Owszem, ładne. Ale czy to jest to, o co chodzi? Czy nie umniejsza działalności naukowej kobiet? Jednak przede wszystkim widać twarze, sylwetki, mało kto doczyta, co jest pod zdjęciem, drobnym drukiem na tych plakatach. Widać głownie twarz oraz imię i nazwisko. Robi się z tego konkurs popularności, niknie gdzieś (nie jest widoczna) wartość naukowa działania tych pań. Moim zdaniem to trochę ośmiesza kobiety. Idziemy w stronę celebryckiej popularności, to samo obserwuję wewnątrz uczelni.

  • ~Przemo 07.09.2026 15:51

    W dobrym kierunku zmierzamy?
    A może osobno: plaża dla panów i plaża dla pań? Może konferencje naukowe męskie i żeńskie osobno?

    • ~będzie wesoło 08.09.2026 09:03

      No pewnie, że w dobrym. Dziś już nie ma naukowców są "polskie badaczki" jak b się odwróci to będzie wesoło, no nie?