Zbliża się 30-lecie polskiego Kodeksu karnego. Jakie idee przyświecające twórcom kodyfikacji karnej przetrwały próbę czasu? Jakie wyzwania czekają prawo karne po 2026 roku? A może warto napisać kodeks od nowa? Czy to w ogóle możliwe? Na pytania te spróbują odpowiedzieć uczestnicy FESTIWALU PRAWO KARNE: OD ZERA. Patronat medialny nad wydarzeniem objęło „Forum Akademickie”.
FESTIWAL PRAWO KARNE: ma być miejscem naukowej debaty o polskim prawie karnym „out of the box”. W tym roku organizowana jest pierwsza jego edycja. Odbędzie się 12 czerwca w Pałacu Larischa przy ul. Brackiej 12 w Krakowie.
Nazwę FESTIWALU nieprzypadkowo wieńczy dwukropek: to matematyczny znak dzielenia, ale interpunkcyjny znak rozwinięcia. Podczas wydarzenia prawnicy z całej Polski będą dyskutować o przyszłości prawa karnego.
Podczas premierowej edycji chcemy pomyśleć o prawie karnym OD ZERA. Już niedługo 30-lecie polskiego Kodeksu karnego. Jakie idee przyświecające twórcom kodyfikacji karnej przetrwały próbę czasu? Jakie wyzwania czekają prawo karne po 2026 roku? A może warto napisać kodeks od nowa? Czy to w ogóle możliwe? – pytają organizatorzy.
W ramach FESTIWALU odbędą się trzy panele dyskusyjne:
Czego możemy się nauczyć od twórców obowiązującego Kodeksu karnego? Jakie warunki powinna spełnić nowoczesna kodyfikacja karna? Czy nadchodzi „moment kodyfikacyjny”? Jak napisać prawo karne od zera?
Stwórzmy wspólnie listę nowych przestępstw. Czy potrzebujemy kodeksu totalnego? Czy stare znamiona potrafią nagiąć się do nowej rzeczywistości? Które przepisy wymagają wyzerowania?
Od prostego kodu do wyrafinowanej inteligencji: gdzie jesteśmy? Czy prawników zastąpią informatycy, a informatyków – etycy? Walka prawa karnego z AI: zero-jedynkowa czy zniuansowana? Jak regulować Internet?
Głos w dyskusji zabiorą m.in. prof. Andrzej Zoll (emerytowany profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego, były prezes Trybunału Konstytucyjnego, były Rzecznik Praw Obywatelskich), dr hab. Olga Sitarz (Uniwersytet Śląski), dr hab. Jan Kulesza (Uniwersytet Łódzki), dr hab. Dagmara Gruszecka (Uniwersytet Wrocławski), dr hab. Jerzy Lachowski (Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu), dr hab. Anna Błachnio-Parzych (Akademia Leona Koźmińskiego w Warszawie), dr hab. Wojciech Zalewski (Uniwersytet Gdański), dr hab. Kamil Mamak (Uniwersytet Jagielloński).
Nową formułą debaty naukowej o ideach i przyszłości polskiego prawa karnego drugą dekadę swojego istnienia inauguruje Krakowski Instytut Prawa Karnego Fundacja. Dyrektorem FESTIWALU jest dr hab. Mikołaj Małecki z Uniwersytetu Jagiellońskiego, twórca portalu i bloga DogmatyKarnisty.pl. Szczegółowy program na stronie internetowej https://festiwal.kipk.pl/. Patronat medialny nad wydarzeniem sprawuje „Forum Akademickie”.
MK
Uff, całe szczęście, że ktoś o takich sprawach myśli, myślałem, że w dzisiejszych czasach populizmu penalnego środowisko już podobnych zamiarów nie ma. Piszę to jako zupełny laik, nie-prawnik.
Przeraża mnie to, w jakim tempie narastają na prawie karnym różne polityczne grzyby, najczęściej zaklęte w rozmaitych paragrafach z literkami typu "a", "b", "c" ... "z", a często i np. "aa". Nie muszę chyba tłumaczyć, jakie konsekwencje ma populizm penalny (który zresztą trzyma się za Żurka równie dobrze jak za Ziobry). Nieproporcjonalne wysokie zagrożenie karne za czyny, które akurat były obecne w nagłośnionych przypadkach - gorsze niż za ciężkie przestępstwa kryminalne. Chyba polską specyfiką jest robienie przestępstw z niewinnych zachowań, tylko dlatego, że służbom ścigających przestępstwa nie chce się wysilać. Kuriozalny (acz i tak mało drastyczny) przykład - w kodeksie wykroczeń karalne jest teraz bycie publicznością (!) .. niezgłoszonego zlotu samochodowego. Wyobrażam sobie, skąd się to wzięło. Jak policja chciała rozbić wyścigi samochodowe, to każdy z uczestników jej mówił, że się tylko przyglądał. Więc teraz uproszczono sprawę - można zgarniać i karać każdego, kto się napatoczy, choćby babcię, która przechodziła i się na to popatrzyła.
Co do "nowych przestępstw", które np. wyłoniły się w związku z rozwojem techniki - myślę, że jest ich naprawdę niewiele. A ich obfitość w ustawach karnych to raczej przejaw złej, kazuistycznej legislacji.
W Polsce jak kazdej bananowej republice postradzieckiej nie ma praworzadnosci ani niezaleznych sadow.
Jest bezprawie w idiokracji gdzie skorumpowani politycy uchwalaja pod swoje biznesy prawo i za lapowki dla lobbystow i korporacji.
Sady specjalnie przewlekle dzialaja poniewaz np w przypadku piramid finansowych i parabankow stworzonych przez sluzby na slupy moga wytransferowac i wyprac kase, zagranice gdzie poszkodowani klienci tych instytucji nigdy na oczy nie zobacza tej utopionej kasy. Do tego potrzebujesz prawnikow ktorzy wymysla taki biznes od poczatku tzw scam biznes.
Takim osobom trzeba udowodnic zamiar popelnienia przestepstwa, bo dobrze skonstruowane umowy schematy holdingi i papierologia to nie mozna pociagnac nikogo do odpowiedzialnosci. Trzeba mu odowodnic zamiar kryminalny.
Siedziec idzie slup najwyzej. Prawo dziala wobec biednych i slabych ludzi a nie bogatych ludzi.
Bogata osoba moze kupic kazdego wszedze rowniez z wyrokiem sadowym, poczytajcie sobie historie kryminalne celebrytow.
Prawo karne w tym kraju to patologia, na styku gangusow, adwokatkow, sadow i prokuratur, i prostytutek lata 90 w Polsce nie minely, one ciagle trwaja. Nikt nie chce praktykowac prawa karnego bo to jest patologia nawet dla samych prawnikow. Generalnie sady specjalnie sa zawalone nie funkcjonuja po to aby politycy byli bezkarni
Szopka z Trybunalem Konstytucyjnym zaczela sie od PO a potem do pisu przeszedl ten urazony profesor po zmianie wladzy , ktory zostal zwolennikiem pisu do TK bo mial dostac stolek.
Ten cyrk z sadami i trybunalami kreci sie wokol tego kto dostanie prace na bardzo dobrze platnym urzedzie do emerytury, dla przywilejow, a kogo obchodzi praworzadnosc.
To sa ckliwe haselka dla plebsu w Telewizji. Dlaczego Morawiecki, Obajtek czy Sasin, tem minister zdrowia od respiratorow nie odpowiedzieli za przewaly finansowe podczas pandemii ?
Prawo w tym kraju obowiazuje biednych i przecietnych ludzi a nie politykow bizmesmenow czy celebrytow ani urzednikow panstwowych.
Świetny tytuł wydarzenia!!! Wspaniale wpisuje się w wydarzenia z niejakim Panem Ziobro.
Rozumiem że szanowni Profesorowie pochyla się przede wszystkim nad zapaścią prawa w Polsce.
Wszystko zaczyna się i kończy na uniwersytetach i wspaniałych wykładowcach, dyplomantach oraz doktorantach, ktorzy z czasem też zostają profesorami...Mgr odkrycie kulinarne, dr Duda, prof Karski.... Tu można wpisywać.......Oraz np dr Batyr ( oj... chyba inna dyscyplina).