Aktualności
Badania
24 Sierpnia
Źródło: www.pixabay.com
Opublikowano: 2026-08-24

Naukowcy prostują błędne przekonania na temat wulkanów

Międzynarodowy zespół wulkanologów z udziałem eksperta z Centrum Badań Kosmicznych PAN opracował zestawienie powszechnych błędnych przekonań i faktów na temat wulkanów. Przeglądowy artykuł na ten temat ukazał się w „Journal of Applied Volcanology”.

Dymią i wybuchają ogniem? To jedno z najczęściej powtarzanych stwierdzeń dotyczących wulkanów. W dodatku błędne. W rzeczywistości wyrzucają bowiem chmury drobnych, schłodzonych cząstek magmy, skał oderwanych spod krateru erupcji, gazów wulkanicznych oraz pary wodnej.

Takie obłoki niosą ze sobą zupełnie inne zagrożenia niż ogień i dym. W końcu są to spadające rozgrzane fragmenty skał – przekonuje dr Sam Poppe z Centrum Badań Kosmicznych Polskiej Akademii Nauk.

Często pojawia się także określenie „zimne potoki lawy” w odniesieniu do błotnych spływów wulkanicznych, zwanych lahar. Daje ono fałszywe poczucie bezpieczeństwa, o czym mogli się kilka lat temu przekonać turyści przebywający nieopodal wulkanu Agung w Indonezji, gdy nastąpiła jego erupcja. Jeszcze innym, mylnym przeświadczeniem, są erupcje „superwulkanów”, które miałyby zniszczyć naszą cywilizację. Zdaniem ekspertów, takie wulkany jak Yellowstone w USA czy Pola Flegrejskie we Włoszech, znacznie częściej powodują mniejsze, lokalne erupcje i są zazwyczaj bardzo dokładnie monitorowane przez obserwatoria wulkaniczne.

Takich pseudofaktów odnoszących się do wulkanów jest znacznie więcej. „Pacyficzny Pierścień Ognia” czy „mega-tsunami” to chwytliwe pojęcia, ale powszechnie źle rozumiane. Podobnie jak określenie różnicy między popiołem wulkanicznym a dymem czy definicja „komór” magmowych. Międzynarodowy zespół wulkanologów opublikował artykuł przeglądowy, który wyjaśnia 18 najczęściej występujących. Naukowcy pogrupowali je w sześć obszarów tematycznych: sejsmologię, wulkany a klimat, systemy i struktury wulkaniczne, zagrożenia wulkaniczne, skale czasowe, zdjęcia i nagrania. Do tego dołożyli podstawowe fakty naukowe prostujące takie dezinformacje.

Autorzy wnoszą do publikacji dziesięciolecia doświadczenia zdobytego w agencjach krajowych, obserwatoriach wulkanicznych i na uniwersytetach, pracując w trakcie i pomiędzy kryzysami wulkanicznymi na całym świecie, m.in. w Indonezji, na Filipinach, w Nowej Zelandii, Australii, Chile, Stanach Zjednoczonych i w Europie. Przez cały ten czas wielokrotnie znajdowali się w centrum reakcji medialnej, obserwując z bliska, gdzie powstają dezinformacje i w jaki sposób skutecznie je prostować.

Stworzyliśmy to opracowanie, aby pomóc wulkanologom, dziennikarzom, decydentom oraz opinii publicznej ustalać fakty, gdy kolejny wulkan wybuchnie lub nie wybuchnie. Każde błędne przekonanie zestawiliśmy z kluczowymi wnioskami oraz podsumowaniami najnowszych badań, dostarczając czytelnikom informacji potrzebnych do rzetelnego wyjaśniania tych zagadnień – wyjaśnia dr Sam Poppe, jeden ze współautorów publikacji.

W artykule zamieszczono również siedem studiów przypadków pokazujących, jak błędne informacje były szeroko rozpowszechniane i jak im przeciwdziałano przy okazji znanych wulkanów i niedawnych erupcji: Agung (Bali, Indonezja), Etna (Sycylia, Włochy), Kīlauea (Hawaje, USA), Tajogaite (La Palma, Hiszpania), La Soufrière (Saint Vincent), wulkanu Taal (Filipiny) oraz kaldery Yellowstone (USA).

Wulkany i ich erupcje fascynują ludzi ze względu na naturalne widowisko, jakie często oferują. Są symbolem tego, jak dynamiczna jest Ziemia, na której żyjemy. Mogą jednak stanowić również – jak przypominają autorzy artykułu – poważne zagrożenie dla infrastruktury, ruchu lotniczego oraz osób mieszkających w ich okolicy. Dlatego właśnie w ocenie naukowców zajmujących się tym tematem dostarczanie opartych na nauce, dokładnych informacji podczas kryzysu wulkanicznego może dosłownie decydować o życiu i śmierci. Popularne błędne przekonania mogą się utrwalać i, jeśli nie zostaną skorygowane, prowadzić do niebezpiecznych sytuacji.

Nadużywanie lub nieumiejętne stosowanie terminologii związanej z wulkanizmem może prowadzić do lekceważenia zagrożeń, jakie niosą ze sobą wulkany. W lokalnych społecznościach może to skutkować np. ignorowaniem nakazów ewakuacji. W przypadku polskich turystów odwiedzających aktywne regiony wulkaniczne może to oznaczać brak świadomości realnych, zagrażających życiu niebezpieczeństw. Co więcej, alarmistyczne i wprowadzające w błąd przekazy w mediach oraz mediach społecznościowych mogą prowadzić albo do niepotrzebnej paniki, albo do długotrwałej nieufności wobec władz. Wszystko to może utrudniać działania ratunkowe, które lokalne władze starają się podejmować, by chronić życie ludzkie i infrastrukturę. Wybierając się w rejony wulkaniczne, warto więc, aby nasi rodacy odpowiednio wcześniej się przygotowali – zaznacza dr Sam Poppe z CBK PAN.

Jak wskazuje, wyprawa w pobliże wulkanów może być niezapomnianym przeżyciem, trzeba tylko przygotować się do niej tak, by wrócić z niej cało. A więc sprawdzić m.in. jaki lokalny organ odpowiada za obserwację aktywnych wulkanów w pobliżu celu naszej podróży, a także dowiedzieć się, kto odpowiada za ostrzeganie mieszkańców.

Artykuł zespołu wulkanologów pod kierownictwem dr. Janine Krippner z GeoTenerife (Teneryfa) i University of Waikato Nowa Zelandia) oraz dr. Sama Poppe’a (CBK PAN) ukazał się na łamach „Journal of Applied Volcanology”.

Dyskusja (0 komentarzy)