Aktualności
Badania
22 Października
Fot. Ewa Biśta
Opublikowano: 2026-10-22

Naukowiec z AGH pracuje nad nowym sposobem walki z trądzikiem

Czy można stworzyć kosmetyk, który zakrywa zmiany trądzikowe, pielęgnuje skórę, a jednocześnie nie przeszkadza w terapii? I następnie połączyć go z systemem, który dostarcza substancję leczniczą dokładnie tam, gdzie jest potrzebna? Nad takim rozwiązaniem pracuje naukowiec z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie.

Punktem wyjścia dla dr. inż. Konrada Kwietnia z Wydziału Inżynierii Materiałowej i Ceramiki AGH stał się problem dotyczący głównie nastolatków: co zrobić, gdy skórę trzeba jednocześnie leczyć i chce się ukryć widoczne zmiany spowodowane trądzikiem?

Rynek produktów kosmetycznych przeznaczonych do maskowania zmian skórnych jest bardzo duży. Wyzwanie polega na tym, że osoby zmagające się z trądzikiem stają przed dylematem – leczenie czy maskowanie zmian na skórze. Z jednej strony powinny stosować preparaty zgodnie z zaleceniami terapii. Z drugiej, szczególnie przy rozległych i widocznych zmianach, mogą chcieć użyć makijażu, aby poczuć się swobodniej w szkole, pracy czy podczas spotkania z innymi ludźmi. Problem staje się szczególnie istotny w przypadku młodych osób. Wygląd skóry może mieć dla nastolatka duże znaczenie, a sama terapia bywa uciążliwa. Niektóre preparaty mogą wysuszać skórę, powodować jej łuszczenie albo wymagać regularnego stosowania również w ciągu dnia.

Chcemy, aby w przyszłości osoba zmagająca się z trądzikiem nie musiała wybierać pomiędzy leczeniem a wyglądem skóry. Zamiast tego oba te aspekty mogłyby zostać połączone w ramach jednej platformy produktów – wyjaśnia lider projektu „Make Heal Up”.

Badacz chce więc podejść do problemu z dwóch stron: stworzyć makijaż lepiej dostosowany do potrzeb skóry trądzikowej, który nie tylko zakryje problem, ale będzie stanowił swojego rodzaju opatrunek dla gojących się zmian, a jednocześnie rozwijać system terapeutyczny, który będzie możliwie łatwy do pogodzenia z codziennym funkcjonowaniem pacjenta.

Hydrożel zamiast klasycznego podkładu

Pierwszym elementem rozwijanej technologii jest kosmetyk kryjący oparty na materiałach hydrożelowych, które są dobrze znane i stosowane w inżynierii biomateriałów. Naukowiec chce wykorzystać je do stworzenia nowej formuły kosmetyku. W hydrożelowej strukturze mają zostać uwięzione cząstki pigmentu. Dzięki temu produkt może być bardziej odporny na ścieranie niż klasyczne preparaty kryjące. Zamiast pozostawać na skórze w formie łatwo rozmazującej się warstwy, ma tworzyć bardziej stabilną powłokę.

Jednak to dopiero pierwszy poziom planowanego rozwiązania. Hydrożel może być bowiem nie tylko nośnikiem pigmentu. Dr inż. Konrad Kwiecień zamierza wzbogacić materiał również o składniki pielęgnujące skórę trądzikową. W efekcie kosmetyk nie miałby jedynie maskować zmian, ale także wspierać pielęgnację skóry – między innymi w zakresie łagodzenia podrażnień w przebiegu trądziku. Docelowo widzi więc możliwość powstania kilku produktów. Pierwszym byłby trwały kosmetyk kryjący. Jego bardziej zaawansowany wariant miałby dodatkowo pełnić funkcje pielęgnacyjne i zbliżać się pod względem funkcjonalności do dermokosmetyku.

Lek ma trafić tam, gdzie rzeczywiście jest potrzebny

Najbardziej zaawansowana technologicznie część projektu dotyczy systemu dostarczania substancji leczniczych. Naukowcy pracują nad rozwiązaniem wykorzystującym cząstki o bardzo małych rozmiarach, które mogłyby transportować substancję aktywną i osadzać się w mieszkach włosowych.

To istotne, ponieważ właśnie tam znajduje się środowisko związane z rozwojem zmian trądzikowych. W klasycznej terapii preparat nakładany jest na powierzchnię skóry. My chcemy natomiast sprawdzić możliwość bardziej precyzyjnego dostarczenia substancji w miejsce jej działania. Cząstka pełniłaby w takim systemie rolę nanometrycznego nośnika. Substancja aktywna zostaje w niej zamknięta, a następnie stopniowo się uwalnia. Proces zamykania substancji w nośniku określa się jako enkapsulację. To na tym etapie kosmetyczny z pozoru projekt wchodzi w świat zaawansowanej dermatologii – tłumaczy dr inż. Konrad Kwiecień.

Samo dostarczenie substancji leczniczej do organizmu nie jest jedynym wyzwaniem. Równie ważne jest to, w jaki sposób i jak szybko zostanie ona uwolniona. Nie zawsze najlepsze jest jednorazowe dostarczenie całej dawki. W nowoczesnych systemach dostarczania leków projektuje się nośniki w taki sposób, aby substancja aktywna była uwalniana stopniowo przez określony czas. Podobna idea stoi za rozwiązaniem rozwijanym w AGH.

„Make Heal Up” nie zakłada więc stworzenia jednego preparatu, który będzie jednocześnie podkładem, kosmetykiem pielęgnacyjnym i lekiem. Naukowcy myślą o platformie składającej się z kilku produktów o różnych funkcjach. Każdy miałby działać samodzielnie, ale największą zaletą systemu byłaby możliwość ich łączenia.

Projekt może wydawać się nietypowy jak na Akademię Górniczo-Hutniczą, ale tylko do momentu, w którym zamiast na gotowy podkład spojrzymy na materiały i procesy technologiczne stojące za jego powstaniem. Hydrożele, biomateriały czy systemy kontrolowanego dostarczania leków należą do obszarów rozwijanych przez inżynierów od wielu lat. Projekt jest obecnie na etapie badań i prototypowania. Zespół testuje między innymi wstępne składy formulacji podkładu, właściwości przygotowywanych próbek oraz rozwiązania dotyczące nośników substancji aktywnych.

„Make Heal Up – makijaż, który zwalcza trądzik: hydrożelowa platforma dermokosmetyczna integrująca maskowanie zmian skórnych, pielęgnację i terapię” został zakwalifikowany do pierwszej fazy nowej odsłony programu LIDER UP Narodowego Centrum Badań i Rozwoju.

źródło: AGH

Dyskusja (0 komentarzy)