Prof. Marek Konarzewski, prezes Polskiej Akademii Nauk, wręczył w czwartek powołania nowym członkom PAN. W gronie tym znalazło się 30 osób, które zyskały status członków rzeczywistych, oraz 45 naukowców wybranych na nowych członków korespondentów PAN.
To wynik wyborów, które odbyły się 26 czerwca. Wówczas 30 spośród dotychczasowych członków korespondentów PAN zyskało status członków rzeczywistych, zaś 45 naukowców zostało wybranych na nowych członków korespondentów PAN. To grono najwybitniejszych badaczy i badaczek, których dorobek naukowy i autorytet zostały docenione w sposób szczególny.
Polska Akademia Nauk jest elitą – wspólnotą wybitnych uczonych, których dorobek i autorytet stanowią o sile polskiej nauki. Dziękuję Państwu, że poddali się ocenie własnego środowiska, podejmując wyzwanie, które wymaga odwagi, wiary i konsekwencji – mówił podczas uroczystości prof. Marek Konarzewski, prezes PAN, dodając, że jedna na cztery aplikacje spotkała się z pozytywnym werdyktem. – Znaleźli się Państwo w gronie elity elit. To wyróżnienie, ale i zobowiązanie – do dalszej pracy na rzecz Akademii, na rzecz środowiska naukowego w Polsce. Żyjemy w czasach pełnych wyzwań dla nauki, ale też niezwykłych szans. Jestem przekonany, że wspólnym wysiłkiem potrafimy umocnić pozycję polskiej nauki w globalnej rodzinie uczonych. Z podniesionym czołem możemy pokazać, że razem budujemy przyszłość – mądrą, odważną i otwartą na świat.
Przypomnijmy, krajowi członkowie PAN (w liczbie nieprzekraczającej 350) dzielą się na dwie grupy: rzeczywistych i korespondentów. Wybierani są spośród uczonych, którzy wyróżniają się szczególnym dorobkiem naukowym i autorytetem oraz posiadają nieposzlakowaną opinię. Spośród 45 nowo wybranych członków korespondentów najwięcej dołączy do Wydziału III Nauk Ścisłych i Nauk o Ziemi (13).
Średnia wieku wszystkich nowo wybranych wynosi 58,8 lat. Wśród nich jest 8 kobiet (średnia 56,25 lat) oraz 37 mężczyzn (59,35 lat). Najmłodsi są z rocznika 1979 (46 lat) i jest ich czworo: dwie osoby z Wydziału I (prof. Maciej Karwowski z Uniwersytetu Wrocławskiego i prof. Michał Wierzchoń z Uniwersytetu Jagiellońskiego) i dwie – z Wydziału II (prof. Krzysztof Pyrć i prof. Magdalena Frąc z Instytutu Agrofizyki im. Bohdana Dobrzańskiego PAN). Zdecydowana większość nowych korporantów pracuje na uczelniach (32, w tym cztery osoby z podwójną afiliacją), z których najsilniejszą reprezentację ma Uniwersytet Jagielloński (8). W instytutach PAN zatrudnionych jest 12 osób (w tym dwie jednocześnie na uczelniach), a trzy są związane z innymi instytucjami: Narodowym Centrum Badań Jądrowych, Instytutem Pomnikiem – Centrum Zdrowia Dziecka, Międzynarodowym Instytutem Biologii Molekularnej i Komórkowej w Warszawie.
W tym gronie jest 20 osób będących członkami komitetów Polskiej Akademii Nauk (w tym 5 przewodniczących), a także 5 dyrektorów instytutów PAN: prof. Andrzej M. Jagodziński (Instytut Dendrologii PAN), prof. Leszek Sirko (Instytut Fizyki PAN), prof. Sławomir Zadrożny (Instytut Badań Systemowych PAN), prof. Leonora Maria Bużańska (Instytut Medycyny Doświadczalnej i Klinicznej im. Mirosława Mossakowskiego PAN), prof. Piotr Ładyżyński (Instytut Biocybernetyki i Inżynierii Biomedycznej im. Macieja Nałęcza PAN).
Nowi członkowie korespondenci PAN:
Wydział I Nauk Humanistycznych i Społecznych PAN
Wydział II Nauk Biologicznych i Rolniczych PAN
Wydział III Nauk Ścisłych i Nauk o Ziemi PAN
Wydział IV Nauk Technicznych PAN
Wydział V Nauk Medycznych PAN
Nowi członkowie rzeczywiści PAN:
Wydział I Nauk Humanistycznych i Społecznych PAN
Wydział II Nauk Biologicznych i Rolniczych PAN
Wydział III Nauk Ścisłych i Nauk o Ziemi PAN
Wydział IV Nauk Technicznych PAN
Wydział V Nauk Medycznych PAN
Mariusz Karwowski, źródło: PAN
Korpoludki kurde balans.
Powinno sie obciac fundusze na ten emerycki cyrk.
Gratuluję i życzę wszystkiego dobrego nowo powołanym członkom krajowym PAN.
Tylko po co?
Jak to po co, po świadczenie, lub uposażenie, jak kto woli. Kasa nie boli, a do tego jeszcze można się nadymać, że jesteśmy najmądrzejsi. A nauka dołuje, ale my mamy się dobrze bo o siebie dbamy.
Zaszłości minionej epoki