Dr Justyna Szostek-Aksamit z Uniwersytetu Śląskiego, dyrektor wykonawcza Śląskiego Festiwalu Nauki KATOWICE oraz dyrektor zarządzająca Europejskiego Miasta Nauki Katowice 2024, stanie na czele ministerialnego Zespołu doradczego do spraw popularyzacji nauki. Do zadań tego gremium należeć będzie m.in. przygotowanie rekomendacji w zakresie kierunków popularyzacji nauki i promocji osiągnięć naukowych i technologicznych.
Popularyzacja nauki jest jednym z priorytetów obecnych władz Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Jednym z działań na rzecz wzmocnienia tego obszaru ma być zapowiadane od dłuższego czasu podwyższenie w ewaluacji wagi kryterium III. Obejmuje ono wpływ działalności naukowej na funkcjonowanie społeczeństwa i gospodarki.
To kryterium jest dla nas szczególnie istotne, dlatego zostanie podniesiona jego ranga. Chcemy zachęcić do zaangażowania się w promocję nauki – zapowiadała podczas lipcowych prekonsultacji online dotyczących reguł przyszłej ewaluacji dr Karolina Zioło-Pużuk, wiceministra nauki.
Zgodnie z planami resortu kryterium III miałoby zyskać w stosunku do obecnego stanu 5 p.p. – jego waga wzrośnie zatem do 25%. W przygotowywanym rozporządzeniu wyraźnie zostanie podkreślony nie tylko wpływ działalności naukowej, ale też popularyzacji nauki. Punktowane mają być m.in. innowacje społeczne, ekspertyzy dla instytucji centralnych i samorządowych, liczące się nagrody za badania i popularyzację, organizacja konferencji międzynarodowych, recenzowanie grantów European Research Council czy udział w pracach międzynarodowych grup badawczych. Punkty będzie też można zdobyć za transfer nauki do dydaktyki, a więc osiągnięcia naukowe studentów i kół naukowych czy tworzenie podręczników.
Pod koniec września rozpocznie pracę ministerialny Zespół doradczy do spraw popularyzacji nauki. Właśnie poznaliśmy jego skład. Będzie liczył 21 osób, a na jego czele stanie Justyna Szostek-Aksamit z Uniwersytetu Śląskiego, dyrektor wykonawcza Śląskiego Festiwalu Nauki KATOWICE oraz dyrektor zarządzająca Europejskiego Miasta Nauki Katowice 2024. Ponadto w zespole działać będą:
Wśród zadań, jakimi będą zajmować się czlonkowie zespołu, wymieniono m.in. wspieranie ministra nauki w identyfikowaniu działań i inicjatyw służących zwiększaniu społecznego zainteresowania nauką oraz we wzmacnianiu roli nauki w kształtowaniu debaty publicznej, a także przygotowywanie rekomendacji w zakresie kierunków popularyzacji nauki i promocji osiągnięć naukowych i technologicznych. Ponadto zespół wskaże dobre praktyki w zakresie komunikacji naukowej, popularyzacji wyników badań i prac rozwojowych oraz zaproponuje rozwiązania sprzyjające otwartemu i inkluzywnemu charakterowi komunikacji naukowej. Zespół ma działać do końca grudnia przyszłego roku.
Mariusz Karwowski
Popularyzacja nauki - niestety to bardzo często eventy dla dzieci i młodzieży i w sporej mierze "przepalanie" milionów. Przykładem tego jest zeszłoroczny projekt Katowice Miasto Nauki. Wydano miliony (z samego MNiSW 20 mln. plus kolejne od Marszałka i miasta Katowice). Ilu polskich naukowców słyszało lub uczestniczyło w tym podobno Europejkim wydarzeniu ? Ilu z naukowców uczestniczyło w seminariach i dyskusjach naukowych podczas tego wydarzenia. ESOF (główna konferencja naukowa wydarzenia) świeciła dosłownie totalnymi pustkami. Zresztą w chwili organizacji przedsięwzięcia - europejski projekt Miasto Nauki - już de facto nie funkcjonował (o czym pisała katowicka Gazeta Wyborcza). Za to dzieci i młodzież (często zmuszana przez szkoły) mogła pobawić się łazikami, dronami i innymi gadżetami. Ilość bankietów dla VIP - całkiem spora i za setki tysięcy złotych. Ilość poważnych publikacji naukowych - nieznana. Zwiększenie rozpoznawalności polskiej nauki w Europie - nie odnotowano. Ale celem nie było zwiększenie rozpoznawalności polskiej nauki ile organizacja imprez dla dzieci i młodzieży, mieszkańców Śląska. Wydarzenie to nie przyniosło wiele dla nauki ani do popularyzacji nauki ani europejskiej, ani polskiej ani nawet śląskiej.
W popularyzacji nauki mamy dużo zabawy dla dzieci i młodzieży. Ale chyba nie o to chodzi. Tylko o popularyzację osiągnięć naukowych, naukowców, badaczy i rozpoznawalność w świecie naukowym a nie szkolnym
Wczoraj rano obudziłem się z poczuciem pustki, jakiegoś braku. Dziś rano już go nie było. Okazuje się, że nawet nie byłem świadom jak bardzo potrzebowałem nowej rady... dzięki Wam, premieroosobo i wam osoby (wice)ministerskie.
Jak taka rada coś uradzi, to nie ma mowy, żeby gawiedź nie zaczęła łaknąć nauki jak kania dżdżu, a oświecona elita nie popędziła nieść przed nią (popularnej) oświaty kaganka.
Pozorowanie działań.
Tydzień bez nowej komisji byłby stracony.
A już myślałem, że zapomnieli nasi rządzący o powoływaniu następnej rady, zespołu, gremium. No i mamy. Teraz już nauka Polska wystrzeli i w kosmos poleci, tyle będzie do pokazania, jakie to cuda mamy i świat nimi zadziwiamy. Jak nie ma kasy na naukę, to mamy na rady i na pokazywanie byle czego i jak z niczego zrobić z igły widły, to my potrafimy i świat zadziwimy. Więcej trzeba powołać zespołów, gremiów, rad, niedługo nie będzie kto miał pracować w nauce wszyscy będziemy w radach, gremiach itd. i prezentować głownie siebie, jacy to my mądrzy i świat zadziwiamy.
Więcej nierobów więcej, aby tylko nikt się nie zorientował że nie ma już kim rządzić i rozporządzać
Co pan chcesz, żyjemy w Kraju Rad.
Proszę się nie martwić niedoborem. Tego samego dnia zaktualizowano skład innego zespołu - aktualnie 37 osób:
Poz. 62, zarządzenie MNISW z dnia 16 września 2025 r.
zmieniające zarządzenie w sprawie powołania Zespołu doradczego do spraw programów „Doskonała
nauka” i „Doskonała nauka II” oraz niektórych spraw dotyczących środków finansowych
przeznaczonych na finansowanie działalności UPOWSZECHNIAJĄCEJ NAUKĘ.
Poza upowszechnianiem trzeba jeszcze popularyzować. Kto inny radzi, co robić a kto inny, czy finansować.
Swego czasu już słusznie przeszłego powoływano rady przy komitetach i komitety przy radach. Przyszedł czas na komisarzy, materializm wiadomo jaki, wraca niestety szybko do szkolnictwa i nauki
Dobre Rady są w cenie i na pewno każdy będzie ich słuchał.