Aktualności
Życie akademickie
18 Września
Prace digitalizacyjne w Siedlęcinie, fot. Pracownia Digitalizacji Dziedzictwa Instytut Archeologii UJ
Opublikowano: 2026-09-18

Dlaczego potrzebujemy dziś historyków?

Historyk to badacz, znawca dziejów. Jego praca wiąże się z archiwami, starymi dokumentami, książkami, z mozolnym odtwarzaniem tego, co dawno minione. Ale nie musi zamykać się wyłącznie na opisie przeszłości.

Badając to, co minione, historyk pozwala nam lepiej rozumieć teraźniejsze i przyszłe. Pracując ze źródłami i informacją, musi być przygotowany do analizy różnorodnych materiałów: od dokumentów i relacji świadków, przez fotografie, mapy i przedmioty, po artykuły prasowe i inne przekazy. Powinien umieć odnajdywać i selekcjonować informacje, oceniać ich wiarygodność, konfrontować ze sobą różne źródła oraz odtwarzać kontekst, w którym powstały. A także dostrzegać luki w zachowanych materiałach i formułować wnioski z odpowiednią ostrożnością, zwłaszcza tam, gdzie źródła nie dają jednoznacznej odpowiedzi. To kompetencje, które nie ograniczają się do badania przeszłości i mogą znaleźć szerokie zastosowanie także dla otoczenia społecznego. Pokażę to na przykładzie Wydziału Historycznego Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Przeszłość z wielu perspektyw

Wydział tworzą jednostki reprezentujące różne sposoby badania przeszłości, kultury i dziedzictwa. Historię uzupełniają archeologia i etnologia, antropologia kulturowa i historia sztuki, judaistyka, muzykologia oraz ochrona dóbr kultury. W każdym z obszarów pracuje się z innymi źródłami (pisanymi i materialnymi, pamięcią i doświadczeniami ludzi, obrazami, dźwiękami, zachowanymi obiektami i miejscami),stosuje odrębne metody i stawia nieco inne pytania. Ich współistnienie pozwala patrzeć na dziedzictwo z wielu perspektyw.

W praktyce oznacza to, że pytania stawiane badaczom nie zawsze dotyczą wyłącznie tego, co wydarzyło się w przeszłości, lecz również m.in. historii konkretnych miejsc, pochodzenia i znaczenia przedmiotów, pamięci mieszkańców, sposobu funkcjonowania społeczności, odbioru instytucji kultury czy wreszcie tego, jak chronić, zachowywać i udostępniać dziedzictwo w świecie cyfrowym. Różnorodność metod sprawia, że wraz z badaczami Wydziału można przyglądać się przeszłości, kulturze i dziedzictwu z wielu stron, w sposób pogłębiony i najbardziej rzetelny.

Kiedy przeszłość staje się potrzebną wiedzą

Wiele miejsc czy instytucji ma własną historię, ale nie zawsze możliwość jej profesjonalnego opracowania. W archiwach mogą znajdować się dokumenty, których znaczenie nie zostało jeszcze rozpoznane, a w kolekcjach – obiekty wymagające ustalenia pochodzenia. Historia konkretnego budynku może być nieznana użytkownikom albo oparta na powtarzanej przez lata opowieści, której źródeł nie zweryfikowano.

Historycy prowadzą kwerendy archiwalne i biblioteczne, porównują źródła, ustalają fakty, rekonstruują dzieje miejsc i instytucji, prowadzą badania genealogiczne czy przygotowują ekspertyzy dotyczące herbów, flag, sztandarów, odznaczeń oraz proweniencji obiektów. Tę samą wiedzę i warsztat wykorzystują przy opracowywaniu archiwów instytucjonalnych czy prywatnych. Mogą pomagać tworzyć archiwa społeczne i dokumentować pamięć świadków historii poprzez projekty historii mówionej. Opracowują również zbiory muzealne i kolekcje historyczne, a także dokumentują zabytki epigraficzne: od cmentarzy po tablice pamiątkowe. Nie chodzi przy tym wyłącznie o zachowanie materiałów. Opracowane źródła można później wykorzystać w wystawach, publikacjach, projektach edukacyjnych, mapach historycznych czy cyfrowych bazach danych.

Przykładem może być choćby Corpus Academicum Cracoviense – elektroniczna baza danych, która pozwala spojrzeć na społeczność Uniwersytetu Krakowskiego z lat 1364–1780 poprzez setki lat rozproszonych źródeł. Historycy z UJ przeanalizowali informacje zawarte m.in. w średniowiecznych rękopisach, metrykach uniwersyteckich, księgach promocji, aktach sądu rektorskiego i innych dokumentach, a następnie poddali je selekcji, interpretacji i uporządkowaniu według wspólnych kategorii. Dzięki temu informacje pochodzące z różnych źródeł można było połączyć w spójne rekordy dotyczące poszczególnych osób, obejmujące m.in. ich edukację, stopnie naukowe, pełnione funkcje, twórczość czy księgozbiory. Tak opracowany materiał został we współpracy z informatykami przekształcony w otwartą i zaawansowaną bazę danych, umożliwiającą wyszukiwanie i analizowanie informacji na wiele sposobów. Projekt pokazuje, że warsztat historyka może służyć także porządkowaniu dużych, rozproszonych zasobów informacji i nadawaniu im struktury, która pozwala wykorzystywać je w zupełnie nowy sposób.

Archeologia nie kończy się na wykopaliskach

Przeszłość pozostawia po sobie materialne ślady, ale sposób, w jaki je dziś badamy i chronimy, jest bardzo współczesny, a nawet ukierunkowany na przyszłość. W archeologii widać to szczególnie wyraźnie. Obok tradycyjnych metod wykorzystuje się technologie, które pozwalają z niezwykłą precyzją dokumentować, analizować i odwzorowywać materialne dziedzictwo.

Dobrym przykładem są wieloletnie badania XIV-wiecznej wieży książęcej w Siedlęcinie – jednego z najlepiej zachowanych tego typu obiektów w Polsce, z oryginalnymi drewnianymi stropami oraz wyjątkowymi średniowiecznymi polichromiami. Szczególnie cenne są malowidła przedstawiające sceny z legendy o sir Lancelocie z Jeziora – jedyne na świecie zachowane in situ średniowieczne przedstawienia tego rodzaju. Badania archeologiczno-architektoniczne pozwoliły odkryć kolejne elementy dawnego założenia i odtworzyć sposób funkcjonowania wieży, oraz prześledzić szczegóły jej budowy, m.in. dzięki badaniom dendrochronologicznym. Badacze, dzięki użyciu skaningu laserowego 3D, fotografii wysokiej rozdzielczości i fotogrametrii, stworzyli cyfrową dokumentację zabytku oraz model HBIM łączący jego aktualny stan z informacjami o historii i kolejnych fazach budowy. Dzięki temu szersze grono odbiorców ma możliwość zobaczenia lokalnego dziedzictwa odtworzonego i ożywionego dzięki nowoczesnym technologiom.

W Pracowni Digitalizacji Dziedzictwa Kulturowego Instytutu Archeologii UJ, która zajmuje się cyfrową dokumentacją obiektów oraz tworzeniem ich cyfrowych bliźniaków, wykorzystuje się między innymi fotogrametrię, skanowanie laserowe, LiDAR, obrazowanie RTI i modele 3D. Powstająca w ten sposób dokumentacja może służyć badaniom, konserwacji, rekonstrukcji, analizom przestrzennym, a także tworzeniu cyfrowych i wirtualnych form udostępniania dziedzictwa. W ten sposób nowe technologie zmieniają nasze myślenie o archeologii. Obiekt nie musi być wyłącznie przedmiotem badań naukowych. Może zostać szczegółowo zinwentaryzowany, odwzorowany cyfrowo, poddany dalszym analizom i udostępniony osobom, które nie mogą zobaczyć go bezpośrednio. Dane przestrzenne i modele mogą być wykorzystywane także w projektach związanych z ochroną zabytków czy planowaniem ich konserwacji. Archeologiczna wiedza staje się więc przydatna wszędzie tam, gdzie trzeba rozpoznać, udokumentować, zabezpieczyć albo zinterpretować materialne dziedzictwo.

Etnolog wychodzi w teren

Z kolei etnolodzy i antropolodzy kulturowi patrzą przede wszystkim na ludzi i ich sposób funkcjonowania w świecie społecznym. Ich pracę kojarzy się często z badaniem tradycyjnej kultury, ale badania etnograficzne pozwalają poznawać doświadczenia, potrzeby, motywacje i zachowania różnych grup.

Przykładem działań etnologów we współpracy z podmiotami otoczenia społecznego są „Skarby Górali” – projekt, w którym wiedza badaczy została wykorzystana do rozpoznania i udokumentowania żywego dziedzictwa kulturowego dziewięciu grup górali spoza Podhala. Badania prowadzone przez etnologów UJ pozwoliły uchwycić lokalne tradycje, zwyczaje, pamięć i sposoby rozumienia własnej kultury, a zebrany materiał stał się podstawą publikacji poświęconej mniej znanej góralszczyźnie. Równolegle projekt angażował lokalną młodzież w dokumentowanie własnego dziedzictwa, a wyniki badań i zebrane materiały przełożono na portal internetowy, filmy, fotografie oraz 50 edukacyjnych gier terenowych dostępnych również w aplikacji mobilnej. Metody etnologicznej pracy w tym wypadku zostały wprzęgnięte w nowe formy edukacji tak, aby lokalna społeczośc w atrakcyjny sposób mogła poznać i zrozumieć swoje dziedzictwo.

Etnolodzy w swoich badaniach wykorzystują między innymi wywiady pogłębione, badania fokusowe, obserwacje, shadowing, analizę materiałów zastanych oraz netnografię, czyli badanie społeczności funkcjonujących w Internecie. Takie metody włącza się do badania lokalnych społeczności, odbiorców kultury, użytkowników usług czy pracowników organizacji. Antropologia organizacji pozwala analizować potrzeby czy zaangażowanie pracowników oraz przyglądać się komunikacji wewnątrz organizacji. Badania partycypacyjne wspierają konsultacje społeczne, analizę przestrzeni publicznej i krajobrazu czy procesy związane z rozwojem lokalnym. Etnolog może więc pomóc odpowiedzieć na pytania, których nie da się rozstrzygnąć samą analizą danych statystycznych. Dlaczego mieszkańcy nie korzystają z określonej przestrzeni? Jako dbiorcy doświadczają wydarzenia kulturalnego? Jak pracownicy postrzegają organizację? Jak zmienia się życie społeczności pod wpływem migracji? Co utrudnia udział w kulturze? Jak użytkownicy oceniają usługę lub przestrzeń?

W tym obszarze pojawia się także UX research, czyli badanie doświadczeń użytkowników produktów, usług i przestrzeni. Antropologiczne metody potrafią dostarczyć jakościowej wiedzy potrzebnej doprojektowania rozwiązań lepiej odpowiadających rzeczywistym zachowaniom i potrzebom ludzi.

Wiedza, która może zostać wykorzystana

Historycy mogą współtworzyć wystawy, opracowywać ich scenariusze i przygotowywać treści do publikacji, tablic, przewodników czy ścieżek edukacyjnych. Konsultują także projekty filmowe, podcasty, publikacje i przedsięwzięcia cyfrowe, w których potrzebna jest rzetelna wiedza historyczna. To nie wszystko, bo przygotowują również programy edukacyjne, szkolenia, warsztaty, gry miejskie i terenowe czy mapy historyczne. Archeolodzy mogą z kolei dostarczać dokumentację i dane o obiektach dziedzictwa, tworzyć ich cyfrowe odwzorowania i wspierać procesy związane z ich ochroną oraz udostępnianiem. Natomiast etnolodzy prowadzą badania społeczności i odbiorców, wspierają konsultacje społeczne, analizują doświadczenia użytkowników, przygotowują ewaluacje projektów czy pomagają w komunikacji międzykulturowej.

Granica między tymi obszarami nie musi być sztywna. Projekt dotyczący lokalnego dziedzictwa często wymaga jednocześnie pracy ze źródłami historycznymi, dokumentacji materialnych pozostałości oraz rozmów z mieszkańcami. W przygotowaniu wystawy przydatne są zarówno opracowania obiektów, jak i badań nad tym, w jaki sposób odbiorcy będą ją postrzegać. Cyfrowa prezentacja zabytku potrzebuje nie tylko technologii, lecz także wiedzy pozwalającej właściwie opisać i zinterpretować to, co zostało odwzorowane. W takich przedsięwzięciach szczególnie dobrze widać sens współpracy z uczelnią.

Nie chodzi o przeniesienie akademickiej pracy w inne miejsce, lecz wykorzystanie warsztatu naukowego tam, gdzie jest potrzebna wiedza, której nie da się zastąpić szybkim wyszukaniem informacji. Możliwości współpracy z badaczami nie ograniczają się do zamówienia ekspertyzy czy przygotowania opracowania. Ich kompetencje można wykorzystać na różnych etapach projektu: od rozpoznania i analizy źródeł, przez opracowanie treści, po dokumentację, działania edukacyjne, komunikację i udostępnianie dziedzictwa. Wiedza humanistyczna nie musi realizować się wyłącznie w książce czy artykule naukowym. Jej wartość ujawnia się także wtedy, gdy pomaga lepiej rozumieć teraźniejszość, chronić dziedzictwo, pracować ze społecznościami czy tworzyć projekty edukacyjne i kulturalne. Warsztat historyczny pozwala przekładać wiedzę i wyniki badań na konkretne działania.

Małgorzata Walendowska, Uniwersytet Jagielloński

brokerka innowacji i transferu wiedzy

w naukach społecznych i humanistycznych

Dyskusja (0 komentarzy)