Aktualności
Sprawy nauki
17 Września
Źródło: Narodowe Centrum Nauki
Opublikowano: 2026-09-17

„Dziwna decyzja”. Burza w środowisku po uchwale Rady NCN

„Dziwna decyzja”, „Wątpliwa merytorycznie”, „Spieszmy się składać wnioski”– to tylko niektóre z komentarzy, jakie pojawiły się po ostatniej uchwale Rady Narodowego Centrum Nauki. Burzę w środowisku wywołały nałożone ograniczenia w liczbie składanych wniosków konkursowych.

Niemiła niespodzianka spotkała środowisko naukowe, które od lat walczy o zwiększenie budżetu na badania podstawowe. Nie inaczej było i w tym roku. Po wielomiesięcznych bojach, których kulminacją był majowy protest pod Sejmem, gdzie domagano się dodatkowego miliarda złotych na NCN, udało się przekonać rządzących do dołożenia 400 mln zł. Po raz pierwszy w 15-letniej historii agencji jej budżet przekroczy zatem 2 mld zł.

Jeszcze w czerwcu, nie znając wyniku rozmów ministra nauki z ministrem finansów, Rada NCN zapowiedziała, że planuje od przyszłego roku wprowadzenie limitów w liczbie składanych wniosków, a od 2028 roku – ograniczenia udziału w konkursie OPUS. Wyjaśniono wówczas, że jest to pokłosiem rosnącej liczby aplikacji oraz zwiększającymi się kosztami realizacji projektów przy utrzymującym się ograniczonym budżecie Centrum. Konsekwencją tego ma być nadmierne obciążenie organizacyjne zarówno samego NCN, jak i ekspertów oceniających aplikacje.

Jak zapowiedziano, tak zrobiono. Ledwie kilka tygodni po tym, jak projekt budżetu (ze zwiększonym finansowaniem NCN) ujrzał światło dzienne, uchwalono nowy regulamin przyznawania środków na projekty badawcze: w jednym roku kalendarzowym będzie można być wskazanym jako kierownik projektu tylko w jednym wniosku, zaś udział w konkursie OPUS uwarunkowano (w przypadku dwóch takich grantów w ciągu ostatnich 10 lat) wcześniejszym złożeniem wniosku w programach European Research Council.

Decyzja wywołała prawdziwą burzę. Prof. Agnieszka Chacińska, dyrektorka Międzynarodowego Instytutu Mechanizmów i Maszyn Molekularnych IMol PAN, jedna z największych orędowniczek systemu grantowego i samego NCN, w swoich mediach społecznościowych zapytała wprost: „Jaki jest powód wprowadzenia dodatkowych limitów i wymagań w kontekście podwyżki budżetu?”.

Nie ona jedna. Również prof. Agata Starosta z Instytutu Biochemii i Biofizyki PAN nie kryła zaskoczenia. „Dziwna decyzja Rady NCN, wiele głosów ze środowiska sugerowało inne rozwiązania dotyczące ograniczenia składania wniosków ocenionych bardzo słabo. A wybrano odpowiedzialność zbiorową”.

Z kolei prof. Aleksandra Obrępalska-Stęplowska z Instytutu Ochrony Roślin – PIB przyznała w serwisie X: „Część tych wytycznych była wątpliwa merytorycznie nawet przed zapowiedzią zwiększenia budżetu, o czym jako naukowcy mówiliśmy różnymi kanałami. A po zwiększeniu budżetu tym bardziej”.

Do sprawy odniósł się także dr hab. Rafał Mostowy z Małopolskiego Centrum Biotechnologii Uniwersytetu Jagiellońskiego we wpisie na LinkedIn: „To potencjalnie dobra wiadomość dla utalentowanych, młodych badaczy, ale bardzo zła dla uznanych grup badawczych w Polsce. Zespoły, które prowadzą świetne badania, będą miały mniej możliwości konkurowania o fundusze. Jestem też bardzo sceptyczny wobec wymogu aplikowania do ERC. Zdecydowanie powinniśmy zachęcać do tego, ale zmuszanie raczej nie przyniesie większej liczby grantów, a wygeneruje tylko więcej wniosków. Podsumowując, wydaje się to rozwiązaniem problemów organizacyjnych poprzez ograniczanie badań naukowych. Obawiam się, że efektem będzie mniej możliwości budowania doskonałych, międzynarodowo konkurencyjnych grup badawczych w kraju”.

Potrzebę wprowadzenia ograniczeń uzasadniał w lipcu, w rozmowie z FA, prof. Tomasz Dietl, przewodniczący Rady NCN. Wskazywał, że w obliczu lawiny wniosków w ostatnich konkursach OPUS i PRELUDIUM, możliwości organizacyjne Centrum osiągnęły maksymalny pułap. Przykładowo, jak wynika ze sprawozdania NCN, w 2025 roku rozpatrzono łącznie 12 110 wniosków grantowych i przyznano 2038 grantów. W proces oceny wniosków zaangażowano 2092 naukowców do paneli ekspertów oraz 10 034 ekspertów zewnętrznych. Tymczasem dotacja podmiotowa w obecnej wysokości nie pozwala ani na zatrudnienie nowych pracowników i ekspertów, ani wynajęcie dodatkowych sal na posiedzenia paneli.

Już ostatnio wyniki ogłosiliśmy później niż zwykle, bo gdy rośnie liczba wniosków to przy ograniczonych możliwościach kadrowych NCN cały proces siłą rzeczy się wydłuża – zwracał uwagę, również nie znając jeszcze projektu budżetu.

Wyjaśnijmy, że środki pozostające w dyspozycji Centrum, dzielą się na dwie części: dotację celową, z której finansowane są granty badawcze, oraz podmiotową, która pozwala pokryć bieżące koszty działalności NCN, w tym wynagrodzenia ekspertów oceniających wnioski. Ta druga, o której mówił prof. Dietl, owszem, wzrośnie w przyszłym roku, ale raptem o ok. 2 mln zł – do poziomu 69,3 mln zł.

Warto jednak zatrzymać się przy innym fragmencie wypowiedzi przewodniczącego Rady NCN. Zapytany o to, czy zaproponowane w czerwcu zmiany są ostateczne i nie ma od nich odwrotu ani szans, by pogodzić możliwości kadrowe agencji i interesy naukowców, odparł:

Ogłosiliśmy te propozycje na tyle wcześnie, żeby móc skonsultować je ze środowiskiem. Wszystkie głosy, które do nas spływają, analizujemy. Wśród nich są zresztą bardzo wartościowe pomysły, warte rozważenia. Naukowcy wykazują dużą aktywność w tym zakresie, co oznacza, że bardzo im zależy na prawidłowym funkcjonowaniu NCN. Tak więc nie, nic nie jest jeszcze postanowione, uchwały nie zostały podjęte.

Być może dzisiejszego oburzenia w sieci by nie było, gdyby choć część pomysłów płynących ze środowiska wzięto pod uwagę. Od ogłoszenia planów wprowadzenia zmian do przyjęcia uchwały w tej sprawie upłynął kwartał. Nowe zapisy niczym się nie różnią od tych przedstawionych u progu wakacji. Aż trudno uwierzyć, że żadna z sugestii nie znalazła uznania w oczach członków Rady NCN. „Niestety, moja propozycja, by ustanowić na wzór ERC karencję dla osoby za słabe projekty (nie dorobek!) tj. 0–1 pkt – 2 lata karencji, 2 pkt – 1 rok karencji, 3 pkt – karencja jak obecnie, nie została wzięta na razie pod uwagę, ma być dyskutowana w przyszłości…” – napisał na Facebooku dr Maciej Juzaszek, filozof prawa i etyk z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Dr Michał Filipiak, biolog, także z Uniwersytetu Jagiellońskiego, podpowiada: „Można, wzorem ERC, znacznie zmniejszyć obciążenie administrowania wnioskami. Wystarczy odchudzić pozamerytoryczną część wniosku”.

Za jeszcze innym rozwiązaniem opowiada się dr Piotr Eckhardt, historyk prawa na Uniwersytecie Ignatianium: „Dużo lepsze byłoby wprowadzenie jakiegoś przedwstępnego etapu oceny, który odsiałby bardzo słabe wnioski, oszczędzając pracy NCN i recenzentów. Wiele uczelni premiuje w swoich wewnętrznych ocenach samo złożenie wniosku, więc pracownicy naukowi składają cokolwiek »na sztukę«”.

I jeszcze głos prof. Przemysława Wiszewskiego, historyka z Uniwersytetu Wrocławskiego: „Przydałoby się przejrzeć też własne procedury NCN. Na przykład zlikwidować nonsensowne recenzje monografii powstających w ramach projektu jako warunek ich publikacji w OA w przypadku dopłaty z grantu. Nie ma takiego warunku dla artykułów np. publikowanych w czasopismach MDPI, recenzja trwa horrendalnie długo (6 m-cy!), a warunek niczego nie wspiera – poza wydawaniem pieniędzy na recenzentów. Jestem pewien, że takich zapisów jest więcej i ich likwidacja pokazałaby dobrą praktykę instytucji, zamiast podkreślania woli ograniczania szans i dyscyplinowania petentów”.

Mariusz Karwowski

Dyskusja (40 komentarzy)
  • ~John Kowalsky 27.09.2026 16:58

    Wygląda mi to na prosty mechanizm.
    Lawinowo rośnie liczba wniosków generowanych przez AI. Widać to już w przypadku NCBiR które zupełnie nie radzi sobie z ogromną liczbą średniointeligentnych wniosków które jednak trzeba sprawdzić.
    Jedyne co można w tej sytuacji poradzić NCN i NCBiR to także używac AI do pre-selekcji wniosków.

    Witamy w ciekawych czasach
    No i zaczyna to także przypominac nadprodukcję słabych 140p artykułów w płatnych czasopismach które akceptuję zarówno dobre jak i słabe prace wypaczając wyniki parametryzacji - szczególnie gdy wiele z tych publikacji powstawało w udawanej wspólpracy miedzy kilku lub kilkunastu jednostek i wszystkim liczy sie za to 140p


  • ~NCNtoNIEtlen 25.09.2026 08:00

    Czy Forum Akademickie/ redakcja chociaż przez chwilę zastanowiło się, kogo cytuje w tym miernym tekście? Osiągnięto dno, które skłania do jednej refleksji, a mianowicie: NCN trzeba zlikwidować.
    Młodzi ludzie organizują protesty, promuje się, że NCN to tlen, zbierają podpisy i piszą petycje, ludzie konkurują ze sobą o granty z naprawdę ciekawymi pomysłami…

    I co? Jeszcze nie ucichły echa afery, kiedy NCN przyznał środki na projekt pt. "Trans kobiecość i sadomasochizm/BDSM. Związki i napięcia w polu produkcji płci" : https://projekty.ncn.gov.pl/index.php?projekt_id=580880

    A teraz kolejna perełka idola dziennikarzy Forum Akademickiego dr Juzaszka, projekt pt. "Biorąc plastikowe drzewa i zły seks poważnie. Nowe perspektywy w debacie liberalizmu z moralizmem prawnym w kwestii regulacji o charakterze przymusowym" : https://projekty.ncn.gov.pl/index.php?projekt_id=621968

    Jak mają się czuć poważni naukowcy, którzy składają normalne projekty, a forsę wydaje się na takie dewiacje?

    Gdzie jest Dyrekcja i Przewodniczący Rady NCN? Gdzie jest nadzór MNISW?

    #NCNtoNIEtlen

    • ~Alek Rachwald 28.09.2026 13:55

      Osobiście jestem przeciwnikiem produkcji płci (nigdy nie sądziłem, że jest ona przedmiotem produkcji, gdzie i przez kogo lub co?), a zwłaszcza jestem przeciwnikiem plastikowych drzew. Jednak bez szczegółowego zapoznania się z obu przywoływanymi dokumentami nie jestem w stanie wypowiedzieć się autorytatywnie, zwłaszcza na temat ewentualnych "dewiacjj", co każdemu zresztą polecam.

    • ~Maciej Juzaszek 25.09.2026 08:42

      Dziekuję za takie obsypanie komplementami z rana, aż sie rumienię :)

      Panu lub Pani polecam poczytać, co oznacza słowo clickbait i jeszcze zapoznać się z takim znanym powiedzeniem: "nie oceniaj książki po okładce". Miłego dnia :)

      • ~Wojciech 30.09.2026 21:11

        Czy to prawda że główną wykonawczynią w projekcie badającą hipotezę 1 jest Mrs. Juzaszek?
        Ja tylko dla kolegi pytam.
        Czy NCN to zweryfikuje?

      • ~Maciek 25.09.2026 21:00

        @ Maciej Juzaszek,

        Przepraszam, ale jaki jest cel badawczy pana projektu w ramach grantu NCN-u? I jakie znaczenie będą miały wyniki pana badań dla nauk H-S? Według mnie ciekawsze byłyby badania nad UFO, szczególnie teraz, a kiedy NASA ujawnia liczne dokumenty.

      • ~Olga 25.09.2026 18:13

        Myślę że jednak powinien pan pochamować swoją bezczelność. Jak trzeba być zadufanym w sobie i aroganckim żeby zgłaszać taki projekt. Gdzie byli recenzenci. To milion dwieście z pieniędzy publicznych. Jakie jest uzasadnienie aby 5 osób prowadziło tak wątpliwe badania przez 3 lata. Pierwsza lepsza kancelaria zrobi to za 10% wartości projektu.

  • ~sdf 21.09.2026 21:21

    Burza? Ja widzę głównie oburzenie wśród pewnych dość mocnych zespołów, które z NCN zrobiły sobie podstawowe źródło utrzymania. I nie ma w tym nic złego, ale mam wrażenie, że doszliśmy do punktu, w którym te zespoły zabierają zbyt wiele miejsca i pieniędzy, prawdopodobnie wygrywając dorobkiem całego zespołu, a niekoniecznie jakością wniosku. Bo kto wygra przy dwóch zbliżonych merytorycznie projektach - taki doświadczony kierownik czy jakiś świeżak, który też może mieć dobre pomysły? No właśnie. Zafiksowanie na wciąż tych samych ideach wcale dla nauki dobre nie jest.

    Pragnę też zauważyć, że niektóre z tych zespołów mają w nazwie "międzynarodowy". Skoro tak, to może pora stanąć do walki o granty ERC? Wiem, porażka może być bolesna.

  • ~Grzegorz L 21.09.2026 15:43

    Niech ktoś mi wytłumaczy, bo mój ścisły umysł nie ogrania tej logiki. Ministerstwo i wszystkie wysokie gremia naciskają, aby badania naukowe finansowane były z grantów, fundusze na badania statutowe od lat nie istnieją. To jak w tym aspekcie rozumieć ograniczenia w składaniu wniosków o granty do NCN? Lawina wniosków wynika nie z miłości naukowców do NCN, ale stąd, że to praktycznie jedyne w naszym kraju możliwości zdobycia funduszy na badania podstawowe. To efekt ich desperacji.

    • ~STO 23.09.2026 07:01

      Lawina wniosków wynika też z tego, że w wielu instytucjach przy ocenie okresowej pracownika brane jest pod uwagę (czasami jest to wymóg konieczny) aplikację o finasowanie z tzw. źródeł zewnętrznych.

  • ~Przemo 20.09.2026 22:40

    2 mld zł na wszystkie badania naukowe w Polsce. Hurra!
    Tymczasem 500 mln rząd przeznacza rząd na jeden projekt: na stworzenie bagna na granicy z Białorusią na wypadek gdyby Federacja rosyjska chciała nas zaatakować piechotą lub czołgami :-))))))

    "Urszula Zielińska, wiceministra klimatu i środowiska z Zielonych, zapowiedziała w rozmowie z RMF FM, że 500 mln zł zostanie przekazane na odtwarzanie bagien przy wschodniej granicy – po to, by w razie rosyjskiego ataku grzęzły w nich pojazdy wojskowe. Od 8 września 2026 r. Zielińska jest głównym konserwatorem przyrody."

    https://naszapolska.pl/zielinska-bagna-granica/

    • ~św. Ignacy Antiocheński 22.09.2026 14:12

      Wbrew pozorom przywracanie mokradeł to sensowne działanie. W Wielkiej Brytanii przez setki lat sukcesywnie osuszano bagna i torfowiska. Teraz wiemy, że w ten sposób zniszczono bardzo bogate ekosystemy, i niektóre z nich odtwarza się.

      Natomiast nauka polska już jest w bagnie. Pozdrawiam.

  • ~Wojtek 19.09.2026 09:06

    Decyzja jest jak najbardziej logiczna. Co jest dziwnego w limitach? Tak jest w wielu krajach. Czy Polska jest najbogatszym krajem świata?

    • ~Marcin Przewloka 21.09.2026 18:48

      @Wojtek

      Czy można prosić o podanie paru przykładów?
      Ja znam dwa, w tym sam ERC, ale ERC, to nie kraj.

      I oprócz tego, zgodnie z powiedzeniem "diabeł tkwi w szczegółach", ważne jest również jakie dokładnie są to limity i ograniczenia.

    • ~maciej 21.09.2026 14:01

      W limitach składania? Nic. W limitach dostawania? Wszystko.

    • ~Alek Rachwald 20.09.2026 11:07

      Limity w NCN były zawsze. To natomiast jest poważne zaostrzenie istniejących limitów.

  • ~Albert 19.09.2026 03:05

    "2092 naukowców do paneli ekspertów oraz 10 034 ekspertów zewnętrznych." - Ile to wszystko kosztuje? Czy skórka warta jest wyprawki?

    • ~Andrzej Jajszczyk 21.09.2026 17:26

      Nie wiem jak jest teraz, ale w czasie gdy byłem dyrektorem całkowite koszty NCN wynosiły ok. 3% całości budżetu.

      • ~erc 22.09.2026 14:06

        Panie profesorze,
        jest identycznie :-)
        Kosztochłonność NCN jest na podobnym poziomie:
        - pensje bez zmian (oprócz podwyżek inflacyjnych etc.).
        - zabawne wynagrodzenia ekspertów także ;-)

      • ~ZM 22.09.2026 11:17

        @Andrzej Jajszczyk

        To naprawdę cenne, że Pan Profesor włącza się do tych dyskusji. Te problemy, które ma obecnie polska nauka, zdecydowanie wykraczają poza naiwne hasło "potrzebujemy więcej pieniędzy", o czym Pan Profesor często pisał w swoich artykułach. A ten artykuł https://academia.pan.pl/bardziej-inwestujemy-w-mury-niz-w-naukowcow/ jest naprawdę wartościowy.
        PS. Oczywiście nie ze wszystkim się zgadzam, ale ja w zasadzie nigdy nie zgadzam się z czymkolwiek na 100%.

        • ~Agape 22.09.2026 11:36

          Albert, można dokładnie sprawdzić, na co idzie ile pieniędzy, gdyż NCN co roku takie dane raportuje. Panele w dużej mierze są zdalne, aby zmniejszyć koszty.

          Dotacje i subwencje:
          podmiotowa 67 311 tys zł
          celowa: 1 683 144 tys zł

          Celowa jest na granty
          Podmiotowa jest m.in. na wynagrodzenia dla >170 osób - na któe NCN przeznaczy 43 mln.

  • ~xxx 18.09.2026 14:16

    Zawsze wiedziałem, że ten Dietl to ma istotny deficyt intelektualny. Jak jeden konkurs ma zmienić sytuację w liczbie projektów. Teraz na 1 konkurs wpłynął wnioski z potencjalnie dwóch konkursów (może -20%). Więc pracy będzie prawie tyle samo, tylko, że w krótszym okresie czasu, więc jeszcze bardziej nie będą się wyrabiali. No na serio, asceta intelektualny. Ponadto wtedy wskaźnik sukcesu również się obniży, a na pewno się nie zmieni.

    • ~Agape 22.09.2026 11:37

      Przecież w radzie są 24 osoby, co najmniej połowa musi taki pomysł poprzeć. On nawet nie musi byc za, ale firmuje to swoją twarzą.

  • ~Dragon 18.09.2026 13:31

    Jesteśmy zalani wnioskami, więc przekierujmy ten potok do ERC - niech oni się męczą. Zaiste genialny pomysł.

  • ~Agape 18.09.2026 09:09

    A można było zrobić to inaczej. Ogłaszać OPUS jeden raz w roku, tak jak Preludium. Skoro kasy jest za mało, to można rozdać ją za jednym zamachem.
    A jeśli do tego jest za mało pracowników w NCN, to można ogłaszać OPUS więc razy, ale w podziale na panele: na wiosnę HS, na jesień NZ, zimą ST.

  • ~hej 17.09.2026 20:19

    Najłatwiejsze do rozliczenia projekty z NCN wymagają kierowników z doświadczeniem tylko w nich. Moje doświadczenia są takie: złożyliśmy wniosek do NCN napisany przez 2 osoby z ośrodków poza Krakowem i Wawa. By projekt przeszedł wzięliśmy kierownika, który miał słaby dorobek w ujęciu mnard, ale w doświadczeniu kierował projektami NCN i puściliśmy przez uczelnię z Wawy, wtedy projekt przeszedł. Ekspert zewnętrzny słusznie ocenił, że dorobek jedynego z głównych wykonawców, który był współautorem wniosku jest większy niż kierownika projektu. Tak to jest z tymi kierownikami, więc to ograniczenie jest bardzo potrzebne

    • ~Alek Rachwald 18.09.2026 11:53

      Które ograniczenie i dlaczego konkretnie?

  • ~komentator 2 17.09.2026 19:35

    Cyt."Niemiła niespodzianka spotkała środowisko naukowe, które od lat walczy o zwiększenie budżetu na badania podstawowe. "

    Mnie już chyba NIC w tej kwestii nie jest w stanie zaskoczyć. No, chyba że zadzwoniłby do mnie szef NCNu i powiedział, że mogą mi dać grant bez składania wniosku... :=]]

    • ~Albert 19.09.2026 03:08

      W jaki sposób decyzja rady NCN wpływa na pańskie szanse zdobycia finansowania swoich badań i nie tylko?

      • ~komentator 2 19.09.2026 10:32

        Sama decyzja rady NCN nie ma jakiegoś specjalnego wpływu. Po prostu, szanse na zdobycie finansowania badań zależą bardzo mocno od ludzi oceniających wnioski, zaś ci "popisali się" w tamtym roku, odrzucając mój wniosek, a uzasadnili to kuriozalnie. Ci ludzie bardzo mocno potrafią ZNIECHĘCIĆ do jakichkolwiek działań.

  • ~Andrzej 17.09.2026 17:40

    Niedługo problemy finansowe polskiej nauki nie będą miały żadnego znaczenia. Wojna zbliża się do nas wielkimi krokami….

    • ~Maciek 17.09.2026 21:06

      Andrzeju,

      Wojna? Z Federacją Rosyjską, która jest mocarstwem termojądrowym? Mogą być prowokacje we wschodnich województwach PL, ale nie sądzę, aby były inicjowane przez Rosjan.

      • ~Alek Rachwald 18.09.2026 11:56

        Ależ oczywiście, nie bez powodu tych nie-Rosjan już na Krymie nazywano po prostu "zielonymi ludzikami". Co druga powieść sci-fi na nich się powołuje. I nie jest też prawdą, że takie drony można nabyć "w każdym sklepie z dronami" w Rosji. One z pewnością pochodzą z Betelgeuzy.

        • ~Maciek 18.09.2026 21:11

          @ Alek Rachwald,

          A nie przyszło panu do głowy, że być może ktoś chce, aby pan tak myślał? Federacja Rosyjska nie jest zainteresowana wojną z państwami NATO.

      • ~MB 18.09.2026 08:07

        Przecież rosyjskie prowokacje są oczywiste z perspektywy przerwania łańcucha dostaw na Ukrainę

        • ~Maciek 18.09.2026 21:04

          @ MB,

          Być może ma pan rację. Dla mnie nic nie jest oczywiste, gdyż mamy dwie sprzeczne ze sobą narracje. Pierwsza głosi, że Federacja Rosyjska to słoń na glinianych nogach, który niebawem upadnie stąd potencjalna wojna z Rosją, to będzie przysłowiowa bułka z masłem. Druga narracja głosi, iż państwa UE mają zbroić się na potęgę, bo niebawem Rosja dokona inwazji dysponując silną armią. Podaje Nam się różne brednie, aby Nas straszyć. A w tle najprawdopodobniej chodzi zupełnie o co innego. Federacja Rosyjska nie jest zainteresowana wojną z państwami NATO.

          • ~Alek Rachwald 20.09.2026 11:09

            Dlatego wskazane jest dokonanie własnej oceny dostępnych informacji. W końcu to jest to, za co dostajemy pensję.

  • ~Adiunkt 17.09.2026 16:58

    Hej, mogło być gorzej - Najznamienitsza Rada mogła jeszcze ograniczyć ilość wniosków na uczelnię, albo na dyscyplinę a my, niewdzięcznicy, nie doceniliśmy ich łaskawości.

    • ~radosna 18.09.2026 09:28

      "...Rada mogła jeszcze ograniczyć ilość wniosków na uczelnię" - oj, proszę się nie śmiać, bo i takie pomysły w NCN padały ;-)

      • ~Adiunkt 18.09.2026 18:26

        A można przecież jeszcze np. wymagać opłaty za złożenie wniosku albo w wymogach formalnych nakazać dołączenie weksla in blanco.