Aktualności
Konferencje
11 Czerwca
Fot. Daniel Gaszewski
Opublikowano: 2026-06-11

Jakiej infrastruktury potrzebuje dzisiaj komunikacja naukowa?

Przemiany w polu komunikacji naukowej w humanistyce i naukach społecznych były tematem przewodnim konferencji OPERAS 2026 & SCIROS, która odbyła się w Warszawie. W jej trakcie padła zapowiedź przystąpienia Polski do inicjatywy Open Research Europe, odpowiedzialnej za rozwój platformy otwartego publikowania w Europie.

Polska nauka, w szczególności humanistyka i blisko z nią związane nauki społeczne, potrzebuje komunikacji opartej na wartościach, praktykach i modelach wypracowanych w ramach ruchu open science. Stwierdzenie to jeszcze kilka lat temu mogłoby budzić kontrowersje, ale dzisiaj nie podziela go już chyba tylko garstka najbardziej zagorzałych obrońców modeli zamkniętych. To jasne, że musimy wspierać infrastrukturę przeznaczoną do otwartego publikowania, deponowania i zarządzania procesem badawczym. W środowisku zajmującym się komunikacją naukową nie pytamy już o to, czy otwierać naukę, ale jak to robić, aby zachować kontrolę nad jej innowacyjnym wykorzystaniem z poszanowaniem praw jej twórców.

W ostatnich miesiącach Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego jednoznacznie wyraziło chęć inwestowania w rozwój infrastruktury otwartej nauki. Podczas otwarcia konferencji wiceministra nauki i szkolnictwa wyższego Karolina Zioło-Pużuk zapowiedziała, że Polska planuje przystąpić do inicjatywy Open Research Europe, odpowiedzialnej za rozwój platformy otwartego publikowania w Europie (kilka tygodni temu pytała o to na łamach FA dr Emilia Kaczmarek – dop. RED). Szczegóły nie są jeszcze znane, ale to kolejny wyraźny sygnał, że resort dostrzega wagę otwartego obiegu naukowego.

Dość długo wyczekiwane polityczne uznanie i poparcie dla modelu otwartego zbiegło się w czasie z rosnącą świadomością nadużyć i nieetycznych sposobów jego wykorzystania. Wyzwaniem, z którym się mierzymy, jest stworzenie skutecznej alternatywy dla usług międzynarodowych koncernów nastawionych na zysk, posiadających oligopol w agregowaniu informacji naukowej. Z kolei rozwój sztucznej inteligencji postawił nas przed pytaniem o granice etycznego wykorzystania dorobku naukowego do rozwoju AI.

Poniżej kilka refleksji po konferencji z odniesieniem do najważniejszych wątków pojawiających się w dyskusji.

Dostrzeżenie badań w językach narodowych

Humanistyka jest dziedziną uprawianą w dużej mierze w językach narodowych, a wsparcie dla wielojęzyczności komunikacji naukowej (bibliodiversity) jest kluczowym celem strategii OPERAS. Rolę wielojęzyczności podkreślaliśmy, jako Centrum Humanistyki Cyfrowej Instytutu Badań Literackich PAN, również w Manifeście otwartej humanistyki. Wielojęzyczność humanistyki, a także nauk społecznych, wynika z różnorodnej tradycji, ale także ze związków tych dziedzin ze społeczeństwem, któremu służą.

Z punktu widzenia komunikacji naukowej i jej infrastruktury informatycznej przez lata stanowiła ona raczej problem niż zaletę. Celem takich infrastruktur jak OPERAS jest zdjęcie z wielojęzyczności odium „przeszkody”. Wielojęzyczność nauk humanistycznych i społecznych to fakt; dorobek tych nauk w wielu językach narodowych jest zasobem, który jako ludzkość rozwijaliśmy przez stulecia i który obecnie musimy przetworzyć w sposób adekwatny do wykorzystywanych technologii. Barwnie mówił o tym John Willinsky, kanadyjski badacz polskiego pochodzenia, który w wykładzie na otwarcie konferencji, dowodził, że ciekawość świata arabskich uczonych odegrała znaczącą rolę w podtrzymaniu ciągłości dziedzictwa myśli Arystotelesa. To właśnie trwanie przetłumaczonych z greki dzieł Arystotelesa w korpusie nauki arabskiej, która w średniowieczu stanowiła potęgę, było kluczowe dla ich ponownego odkrycia przez europejskich uczonych.

Aby w pełni wykorzystać wielojęzyczny dorobek europejskiej humanistyki i stymulować odkrycia naukowe, podobnie jak Arabowie dzieła Arystotelesa, potrzebujemy ten dorobek uporządkować, przełożyć i udostępnić w sposób umożliwiający jego pełne i szerokie wykorzystanie. Cel jest ten sam – zachowanie i korzystanie z wiedzy – tylko technologie mamy zupełnie inne. To jest moment, kiedy do dzieła wkraczają infrastruktury badawcze ze złożonym systemem opisu metadanych, narzędziami przetwarzania języka, wreszcie sztuczną inteligencją.

Zadbanie o widoczność i cytowalność „niewidzialnego” dorobku

Konferencja stanowiła też forum dyskusji o diamentowym otwartym dostępie, czyli takim, który nie przewiduje opłat ani dla autorów, ani dla czytelników (przeciwstawia się go komercyjnemu modelowi reprezentowanemu przez wielkie koncerny wydawnicze). Z badań Anety Drabek wynika, że w Polsce prawie 2/3 polskich czasopism ze wszystkich dziedzin ukazuje się w otwartym dostępie, z czego ponad 60 proc. w modelu diamentowym.

Uczestnicy mogli wysłuchać trzech sesji dotyczących tego tematu: Rebuilding Scholarly Publishing: Institutional Infrastructures and Diamond OA in Europe (prowadzący Graham Stone z OAPEN Foundation), Advancing Canada’s Diamond Open Access Infrastructure (prowadząca Jeanette Hatherill z Coalition Publica) orazEuropean Regions in Action for Diamond OA – the EDCH National Capacity Centres (prowadzący Johann Rooryck z OPERAS).

Prelegenci skupili się na wyzwaniach, jakie wiążą się z przetwarzaniem i udostępnianiem czasopism diamentowych w sposób adekwatny do ich roli i znaczenia. Zasoby te są wielojęzyczne, wydawane lokalnie i bardzo różnorodne, dlatego rzadko widoczne w narzędziach śledzących cytowalność i wpływ publikacji. Mogą być zauważane w lokalnych systemach oceny dorobku (podobnie jak to ma miejsce w Polsce), ale ich wykrywalność i rzeczywisty wpływ wymagają od zespołów technicznych oraz redakcyjnych jeszcze wiele pracy nad infrastrukturą, która mogłaby konkurować z komercyjnymi Scopusem czy Web of Science, dostarczającymi wciąż najszerzej stosowane wskaźniki wpływu.

OPERAS od początku stara się tworzyć narzędzia odpowiadające potrzebom wydawców funkcjonujących w tym modelu, czego przykładem jest serwis GoTriple, wyszukiwarka wielojęzycznych zasobów badawczych w otwartym dostępie, agregująca dane z lokalnych baz danych z całej Europy, czy projekt GRAPHIA, który m.in. w swoim portfolio produktów przewiduje utworzenie indeksu cytowań dla humanistyki i nauk społecznych, opartego na wielojęzycznych zasobach GoTriple.

Innym przykładem współpracy z i dla diamentowych wydawców jest projekt Craft-OA, dostarczający materiałów szkoleniowych dotyczących m.in. Open Journal Systems – oprogramowania wytwarzanego przez kanadyjską organizację Public Knowledge Project (PKP) . Zresztą sami twórcy narzędzia byli nie tylko gośćmi konferencji, ale przede wszystkim współorganizatorami wydarzenia satelickiego – Sprintu technologicznego PKP (po raz pierwszy w Polsce!). Prowadzony w formule hakatonu zebrał uczestników z Polski i Europy, zainteresowanych rozwojem funkcjonalności narzędzi: Open Journal Systems, Open Preprint Systems i Open Monograph Press. OJS jest prawdopodobnie najpopularniejszym w Polsce oprogramowaniem dla redakcji czasopism. Według danych PKP w Polsce aktywne są 664 instancje OJS, na każdej z nich działa co najmniej jedno czasopismo.

Kontrola nad wykorzystaniem dorobku naukowego

Otwarcie dostępu do gigantycznych tekstowych zasobów danych utorowało drogę do rozwoju large language models – jednego z najbardziej rozwiniętych obecnie rodzajów sztucznej inteligencji. Jako środowisko, trochę poniewczasie, zdaliśmy sobie sprawę, że bezwarunkowe uwolnienie tych zasobów wiąże się z wieloma niezamierzonymi konsekwencjami. Gorący dziś w Europie temat „suwerenności danych”, zawierający postulat ochrony zasobów nauki, czy to na poziomie kraju, czy wspólnot międzynarodowych, jest niełatwy do pogodzenia z zasadami otwartej nauki, ale nie można go zignorować. Tych przemian dotyczyła dyskusja prowadzona przez Tomasza Umerle z IBL PAN i PCSS podczas panelu Open Science, Research Security and Digital Sovereignty: Reframing Openness in the European Research Area.

Wieloletnia koordynatorka infrastruktury OPERAS Suzanne Dumouchel podzieliła się refleksją:

Nigdy wcześniej ludzkość nie wytwarzała tak ogromnej ilości wiedzy i nigdy wcześniej wiedza ta nie była tak podatna na zagrożenia. Ta kruchość wiedzy nie zawsze jest łatwa do zauważenia. Nie przybiera już postaci dramatycznego niszczenia bibliotek czy archiwów, przed którym przestrzega nas historia. Jej źródłem są zależność od technologii, koncentracja infrastruktury cyfrowej, fragmentacja przestrzeni naukowej oraz rosnące napięcia geopolityczne.

Jako rozwiązanie i remedium na te problemy proponuje dobrze zaprojektowane procesy zarządzania informacją, opierające się na zrównoważonej  i sprawiedliwej współpracy między różnymi interesariuszami. Nie jest to recepta na sukces, ale na pewno dobry i być może jedyny punkt wyjścia.

Dobre zarządzanie infrastrukturami było także tezą barwnego wykładu Anny Wałek, która poprzez porównanie z transportem lotniczym pokazała pułapki, jakie czyhają na twórców infrastruktur, którzy nie projektują systemu całościowo, tylko skupiają się na jego elementach. W tej metaforze szczególnie dotkliwy dla infrastruktury otwartej komunikacji naukowej wydaje się niedostatek dobrej komunikacji, koordynowanej przez współdzielone i skodyfikowane standardy wymiany informacji. Tymczasem efektywna integracja danych, w szczególności metadanych w duchu FAIR, jest nadal wyzwaniem dla wielu społeczności otwartego dostępu.

Utrzymywalność infrastruktur

OPERAS działa w obszarze otwartej nauki już od 2017 r. i od tego czasu rozwinął 8 usług: Metrics (dane o wpływie książek w otwartym dostępie), PRISM (The Peer Review Information Service for Monographs, usługa jest dostępna w katalogu DOAB), i Pathfinder dla wydawców; Hypotheses (usługa dla twórców blogów naukowych), wyszukiwarkę zasobów naukowych w otwartym dostępie GoTriple, Vera do zarządzania projektami nauki obywatelskiej, zaawansowany edytor tłumaczeń Mondeacus dla badaczy i całej społeczności akademickiej oraz OPERAS Innovation Lab, zarówno dla społeczności, jak i dla otoczenia gospodarczego. Każda z nich była podczas konferencji prezentowana w sesji plakatowej.

Dla OPERAS największym wyzwaniem obecnie jest nie tyle rozwój nowych usług, ile utrzymanie tych już istniejących oraz mocniejsza federalizacja, wymagająca skoordynowania działań w poszczególnych krajach. W przypadku infrastruktury otwartej nauki, która z założenia nie jest projektowana dla zysku, utrzymanie usług jest stałym problemem, wiążącym się z chwiejną równowagą między finansowaniem instytucjonalnym a modelem grantowym. Stały niedobór środków bardzo często zmusza do szukania współpracy i rozwoju modeli opierających się na współdzieleniu kosztów lub zasobów.

Dlatego OPERAS, podobnie jak inne infrastruktury europejskie o statusie ERIC, np. DARIAH, działa jako sieć narodowych węzłów (national nodes), które wspierają wdrożenie narzędzi i usług w lokalnych społecznościach. W przypadku usług OPERAS jest to grupa bardzo różnorodna, od badaczy, przez wydawców, bibliotekarzy, po dostawców technologii. To właśnie National Nodes pełnią rolę pośredników pomiędzy lokalnymi społecznościami a zespołem OPERAS, rozwijającym usługi. Roli krajowych liderów poświęcone było kilka wydarzeń formalnych i nieformalnych podczas konferencji, w tym panel OPERAS National nodes: developing European Infrastructure at the national level.

Konferencja OPERAS 2026 & SCIROS pokazała, że siła ruchu otwartej nauki tkwi właśnie w społecznościach i ich determinacji do współpracy i szukania wspólnych rozwiązań, czego przykładem są narodowe konsorcja OPERAS (oprócz OPERAS-PL konsorcjum zawiązały instytucje m.in. we Włoszech czy Słowenii) oraz sieć wsparcia dla diamentowych wydawców: European Diamond Capacity Hub, będąca częścią OPERAS.

Poprzez swoje działania praktycy i praktyczki nie próbują wyważać otwartych drzwi czy wynajdować koła na nowo, lecz szukają wspólnych interesów, aby zamortyzować koszty uczenia się, rozwoju, wreszcie utrzymania twardej infrastruktury. Przykładem są kooperatywy wydawnicze, takie jak Open Book Publishers (w Polsce póki co nie mamy odpowiednika) czy współdzielone, zarówno na poziomie krajowym, jak i instytucjonalnym, instancje OJS (np. poznańskie Pressto).

Współpraca społeczności jest szczególnie ważna właśnie teraz, kiedy otwarta nauka musi stawić czoła wspominanym wyżej zmianom. Konferencja w dużej mierze poświęcona była właśnie społecznościom – specjalistom i specjalistkom z całej Europy – od lat oddanym pracy na rzecz wysokiej jakości publikowania przy użyciu niekomercyjnych narzędzi służących nie tylko badaniom w lokalnych środowiskach, ale także międzysektorowo, interdyscyplinarnie i międzynarodowo. Zapowiadane na 2028 rok utworzenie OPERAS ERIC (Polska ma odegrać wiodącą rolę w budowie tej infrastruktury) będzie nie tyle zwieńczeniem tej pracy, ile jej kontynuacją w oparciu o stabilne zaplecze infrastrukturalne i finansowe.

Konferencję OPERAS 2026 & SCIROS współorganizowały: Centrum Humanistyki Cyfrowej IBL PAN oraz OPERAS AISBL przy udziale partnerów z Polski, Europy i Kanady.

Magdalena Wnuk

Instytut Badań Literackich PAN

Dyskusja (2 komentarze)
  • ~Ireneusz 11.06.2026 19:20

    A tymczasem lista czasopism nie ma konkurować z komercyjnymi Scopusem czy Web of Science, dostarczającymi wciąż najszerzej stosowane wskaźniki wpływu.

  • ~kk 11.06.2026 11:40

    Budżet państwa ledwo dyszy.
    Czy stać nas na fanaberie ?