Aktualności
Sprawy nauki
03 Kwietnia
Źródło: NCBR
Opublikowano: 2025-04-03

NCBR i KRD razem dla doktorantów

Narodowe Centrum Badań i Rozwoju oraz Krajowa Reprezentacja Doktorantów podpisały umowę o współpracy. Jej efektem mają być inicjatywy służące lepszemu przygotowaniu doktorantów do aplikowania o środki i do realizacji projektów B+R, a także spotkania informacyjne, wymiana informacji i promocja programów skierowanych do młodych naukowców. 

Umowę, w obecności wiceministra nauki prof. Marka Gzika, podpisali: prof. Jerzy Małachowski – dyrektor Narodowego Centrum Badań i Rozwoju oraz mgr inż. Anna Nieczaj – przewodnicząca Krajowej Reprezentacji Doktorantów. W uroczystości brał udział także mgr inż. Kamil Kucharski, pełnomocnik Zarządu KRD ds. NCBR. Obie strony zadeklarowały zacieśnienie współpracy i jeszcze szersze uwzględnienie działalności doktorantów w ofercie Centrum.

Doktoranci stanowią kluczowy element kadry naukowej i to na ich barkach w niedalekiej przyszłości spocznie kształtowanie innowacyjnej Polski. Dlatego inwestujemy w młodych. Najlepszy dowód to program LIDER, który cieszy się niezmiennie ogromną popularnością – mówi prof. dr hab. inż. Jerzy Małachowski, dyrektor Narodowego Centrum Badań i Rozwoju.

W piętnastu dotychczasowych edycjach NCBR sfinansowało już ponad 600 pomysłów młodych naukowców wartych w sumie ok. 800 mln zł. Jak informują władze NCBR, właśnie z myślą o doktorantach planowane są zmiany w programie. Być może uda się zwiększyć budżet konkursu, który do tej pory pozwalał co roku finansować zaledwie ok. 10% projektów. Zdaniem dyr. Małachowskiego optymalny wskaźnik sukcesu powinien oscylować wokół 20%. Starania o zwiększenie puli środków, a tym samym wyłonienie większej grupy laureatów, już rozpoczęto. Deklaracja współdziałania w tym względzie padła również ze strony Krajowej Reprezentacji Doktorantów.

Druga kwestia dotyczy komercjalizacji. Badania i rozwój to jedno, ale chcemy dać też młodym naukowcom możliwość zobaczenia, czy to co proponują ma potencjał wdrożeniowy. Właśnie w tym celu przygotujemy serię szkoleń dla nowych beneficjentów. Chcemy przygotować ich nie tylko do pisania wniosków na poziomie europejskim, co już czynimy w ramach Krajowego Punktu Kontaktowego, ale i do współpracy konsorcyjnej z biznesem – zapowiada szef NCBR.

Porozumienie z KRD obejmuje także m.in. promocję programów NCBR istotnych z punktu widzenia doktorantów, w tym wymianę i popularyzację informacji o przedsięwzięciach, organizację spotkań czy możliwość udziału przedstawicieli obu podmiotów w wydarzeniach otwartych. Dla KRD to pierwsza tego typu umowa z agencją grantową.

Chcemy tym samym zachęcić inne agencje do nawiązania współpracy z nami. Dla nas to istotne, bo stwarzamy dzięki temu przestrzeń do komunikacji, rozmowy, wymiany poglądów na funkcjonowanie systemu grantowego. To także możliwość szkoleń i warsztatów skierowanych do naszej grupy. Nie jest może ona najliczniejsza w całej społeczności akademickiej, ale za to najbardziej skoncentrowana na przyszłości polskiej nauki. Jeśli chodzi o Narodową Agencję Wymiany Akademickiej to mamy tam już swoją przedstawicielkę, liczymy też na nawiązanie współpracy z Narodowym Centrum Nauki. Jesteśmy otwarci – zapewnia mgr inż. Anna Nieczaj.

Przewodnicząca KRD zapowiedziała, że w ciągu najbliższych tygodni powstanie analiza uwzględniająca głosy doktorantów aplikujących do programów NCBR, jak i laureatów konkursów. Raport, który trafi na biurko dyrektora Centrum, pokaże, jakich zmian oczekują najbardziej zainteresowani. Anna Nieczaj zwróciła też uwagę na wciąż nieuregulowany status doktorantów. To jeden z postulatów zgłoszonych przez KRD do planowanej nowelizacji ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce. Problem widoczny jest także z perspektywy Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

Po kilku latach od wejścia w życie Ustawy 2.0 są wątpliwości co do niektórych zawartych w niej rozwiązań, nowelizacja jest dobrą okazją, by dokonać zmian w tym zakresie. Jako osoba wywodząca się ze środowiska akademickiego dostrzegam potrzebę znacznie ściślejszej współpracy doktoranta z zespołem badawczym. Kiedy doktorant przypisany był do zespołu, dużo bardziej się z nim utożsamiał i na tym korzystał przede wszystkim w sensie naukowym. Dzisiaj doktorant jest tak naprawdę studentem, ta współpraca nie jest już taka bliska jak kiedyś. Uważam, że musimy poważnie przemyśleć zarówno formułę statusu doktoranta, jak i szkół doktorskich – mówi prof. Marek Gzik, wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego.

Mariusz Karwowski

Dyskusja (2 komentarze)
  • ~Aleksander 03.04.2025 15:29

    Czemu ma służyć takie porozumienie? Osoba, która rzeczywiście pracuje naukowo mając pomysł i kompetencje, po prostu składa grant, i nie potrzebuje do tego błogosławieństwa KRD.

    Zamiast PR-u czas na realne wsparcie. KRD to bezproduktywny twór, który rozmija się z rzeczywistością doktorantów.
    Trudno oczekiwać skutecznego wnioskowania o projekty, prowadzenia badań i rozwijania kariery naukowej, gdy podstawowe stypendium nie pokrywa kosztów życia, a dorabianie staje się koniecznością, a nie wyborem!

    Zamiast kolejnych szkoleń i spotkań, które coraz częściej służą autopromocji przedstawicieli, KRD powinna zacząć naprawdę walczyć o stypendia co najmniej na poziomie pensji minimalnej. Bo bez stabilnego zaplecza finansowego nie da się robić dobrej nauki, nawet jeśli umiesz napisać świetny wniosek.

  • ~AMO 03.04.2025 11:20

    Co do ustawy 2.0

    to na pewno należałoby zlikwidować stanowiska dydaktyczne lub ewaluację dyscyplin rozszerzyć na wszystkich pracowników wydziałów, a nie ograniczać do zespołów minimalnie 12 osobowych, rozszerzyć przedział czasowy dla okresowej oceny pracownika z czterech lat na co najmniej 5 i ograniczyć od dołu, że ocena nie może być częściej dokonywana niż raz na 3 lata, a także wprowadzić jeśli nie zostaną zlikwidowane stanowiska dydaktyczne, zróżnicowanie w minimalnym wynagrodzeniu między dydaktykami a pozostałymi pracownikami.