Na ostatnim posiedzeniu Prezydium Polskiej Akademii Nauk podjęto uchwałę o ustanowieniu prestiżowej nagrody za osiągnięcia naukowe o potencjale międzynarodowym, powstałe w oparciu o badania prowadzone w Polsce. Będzie przyznawana raz w roku, a jej wartość wynosi 400 tys. zł.
Nagroda Fundacji na rzecz Nauki Polskiej o wartości 250 tys. zł, Nagroda Heisiga (200 tys. zł) oraz Nagroda Narodowego Centrum Nauki (50 tys. zł) – to najważniejsze, i najwartościowsze, nagrody naukowe w naszym kraju. Dołączy do nich niebawem Nagroda Polskiej Akademii Nauk. Prezydium PAN na swoim ostatnim posiedzeniu podjęło uchwałę o jej ustanowieniu. Jej wartość przebije dotychczasowe wyróżnienia – wyniesie bowiem aż 400 tys. zł. Celem Nagrody PAN ma być wzmocnienie pozycji polskich zespołów badawczych w globalnym obiegu nauki oraz podkreślenie roli doskonałości naukowej.
W Polsce już od dłuższego czasu toczy się dyskusja o tym, kiedy wreszcie doczekamy się polskiej Nagrody Nobla. Czas najwyższy, aby był to temat przewodni w PAN. Wśród polskich naukowców, realizujących badania w Polsce, raz do roku nasze grono korporantów będzie wybierało kandydatów do Nagrody PAN. To dowód na to, że jesteśmy instytucją, która promuje to, co najlepsze w nauce – przekonywał na ostatnim posiedzeniu Prezydium PAN prof. Marek Konarzewski, prezes Akademii.
Nagroda będzie przyznawana w drodze konkursu za wybitne osiągnięcia naukowe, uzyskane na podstawie badań prowadzonych w Polsce. Powinny one charakteryzować się potencjałem dalszego rozwoju oraz perspektywą zdobycia najbardziej prestiżowych wyróżnień naukowych na świecie.
Jak czytamy w Regulaminie Nagrody PAN, pod uwagę będą brane osiągnięcia w zakresie dyscyplin nauk reprezentowanych przez wydziały Polskiej Akademii Nauk: Wydział I Nauk Humanistycznych i Społecznych; Wydział II Nauk Biologicznych i Rolniczych; Wydział III Nauk Ścisłych i Nauk o Ziemi; Wydział IV Nauk Technicznych; Wydział V Nauk Medycznych. Nagrodę przyzna Prezydium PAN na podstawie rekomendacji Kapituły, w skład której wejdą po dwie osoby spośród członków każdego wydziału, wskazane przez wiceprezesa nadzorującego prace danego wydziału.
Nagroda trafi w ręce jednego badacza lub badaczki, ale uhonorowany może być też zespół, przy czym nie większy niż trzyosobowy. W przypadku zespołu nagroda pieniężna będzie podzielona równo pomiędzy wszystkich jego członków. W każdym konkursie przyznawana będzie tylko jedna nagroda (dopuszczono też sytuację, w której nie zostanie przyznana w danym roku), a ogłoszenie wyników oraz wręczenie prestiżowego lauru nastąpi podczas uroczystej gali.
Nagroda Polskiej Akademii Nauk będzie stanowić istotny element systemu wyróżnień naukowych w Polsce, podkreślając rolę korporacji uczonych PAN w integracji środowiska naukowego oraz w kształtowaniu wysokich standardów badań. Wyróżnienie to wpisuje się w tradycję działań Akademii na rzecz wspierania doskonałości naukowej i promowania innowacyjnych rozwiązań – czytamy w uzasadnieniu uchwały Prezydium PAN.
Dodano, że realizacja uchwały została przewidziana w planie finansowym Polskiej Akademii Nauk.
Mariusz Karwowski
A tymczasem, w instytucie pan doktorzy z niewielkim stażem pracy na stanowisku wysokiej klasy specjalisty zarabiają być moze mniej niż niewykwalifikiwana kadra pomocnicza. Bowiem np panie sprzataczki mają 20% dodatek za wysługę lat, a doktor nie. Różnica w wynagrodzeniu zasadniczym jest mniejsza niż dodatek za wysługę lat. I to nie jedyna patologia w siatce plac.
Jak doktorom jest tak źle i są tak bardzo niedoceniania, to dlaczego nie ma deficytu doktorów i wszyscy tak walą drzwiami i oknami, by dostać zatrudnienie na uczelni?
Nie wiem jak na uczelnie, ale do instytutow nie walą drzwiami i oknami. Przynajmniej w znanym mi przypadku. I gdy szukamy dobrych specjalistów jest szczegolnie trudno znalezc pracownika. Proszę wierzyć, posucha. I będzie gorzej. Poziom wynagrodzen jest tak niski, ze nawet pasjinaci nauki beda rezygnować.
ciekawe do kogo trafi... i czy zasady będą nieuznaniowe?
Dobrze wiedzieć, że problemy niedofinansowania PAN mamy już za sobą!
Uśmiechnięta Polska wita takich co tak myślą. Ku chwale nauki, obniżymy finansowanie na naukę, jak to robi dziś ... A pracownikom mówić, jak mój pryncypał członek kor. PAN "piniedzy nie ma i premii nie będzie, oczywiście pracownikom. Dla niego są i to trzykrotna pensja, jako premia, za osiągnięcia. Pracownicy na minimum w widełkach są zatrudniani. Ale co się nie robi by być chwalonym przez samych siebie. To dajmy nagrodę, wiadomo komu?
To po co idą do tej pracy, jak jest tam tak źle i niby tacy biedni?
Niemal od zawsze byłem przekonany, że praca naukowa, to sens mojego życia zawodowego. Pytanie: DOKĄD mam iść pracować, będąc fizykiem? W firmach IT zatrudnia się obecnie osoby, które muszą znać C++, ale też i PHP, czy Javę i nie tylko. Za tymi rzeczami nigdy specjalnie nie przepadałem.
Można i należy zadać też inne pytanie: KIEDY w tzw. nauce polskiej będzie wreszcie NORMALNIE?