Obserwatorium Astronomiczne Uniwersytetu w Białymstoku dołączyło do Sieci Małych Teleskopów. Należy do niej około 130 urządzeń o średnicach głównych zwierciadeł od 20 cm do 2,5 metra.
Teleskopy SMT rozsiane są po całym świecie, m.in. w Andach Chilijskich, Australii, Tajlandii, USA, Grecji, Niemczech, Danii, Francji, Hiszpanii, Włoszech i Turcji. Do sieci należy także teleskop Watykańskiego Obserwatorium Astronomicznego, jak również urządzenia Europejskiego Obserwatorium Południowego. W sumie to około 130 teleskopów o średnicach głównych zwierciadeł od 20 cm do 2,5 metra.
Na przełomie lipca i sierpnia, po skomplikowanym procesie kalibracyjnym, dołączyło także Obserwatorium Astronomiczne z Białegostoku, będące laboratorium Wydziału Fizyki UwB. Średnica zwierciadła podlaskiego teleskopu to 60 cm. Pierwsze obserwacje trafiły już do systemu BHTOM – sztandarowego projektu Sieci Małych Teleskopów.
BHTOM (ang. Black Hole Target and Observation Manager) to internetowy system do zarządzania i koordynacji obserwacji astronomicznych, umożliwiający badaczom śledzenie, priorytetyzowanie i monitorowanie szerokiej gamy zjawisk na nocnym niebie. Znajdują się tu wybuchy supernowych i gwiazd nowych, zjawiska grawitacyjnego rozerwania pływowego gwiazd, zjawiska mikrosoczewkowania grawitacyjnego, obserwacje gwiazd zmiennych i galaktyk z aktywnym jądrem.
Zespół pod przewodnictwem dr hab. Marka Nikołajuka rozważał na początek dwa dość skrajne przypadki. Pierwszym i dobrze widocznym uniwersyteckim teleskopem obiektem została gwiazda T CrB (znajdująca się w gwiazdozbiorze Korony Północnej). Jest to układ podwójny złożony z czerwonego olbrzyma i białego karła. T CrB ma typowo obserwowaną jasność w granicach 10 mag. Układ tych gwiazd nie jest widoczny gołym okiem (najsłabsze gwiazdy widoczne jeszcze gołym okiem mają jasność 6 mag), ale w dużej lornetce można ją zobaczyć. W gwiezdnym układzie dochodzi do przepływu materii z powierzchni olbrzyma i jej spadku na karła. Co 80 lat dochodzi do wybuchu termojądrowego na białym karle, i wtedy dochodzi do pojaśnienia układu ok. 1500 razy. Ostatni wybuch miał miejsce w 1946 roku. W związku z tym cały świat astronomiczny czeka na kolejną eksplozję, która może nastąpić jutro, za miesiąc czy za kilka miesięcy. Ważne jest, by dokładnie przyjrzeć się, jak układ zachowuje się przed wybuchem — podobnie jak ważne jest dla wulkanologów obserwowanie reguł zwiastujących wybuch wulkanu.
Drugim wybranym obiektem jest słabo widoczne zjawisko mikrosoczewkowania grawitacyjnego o oznaczeniu AT2025mau. Obiekt o jasności ok. 17 mag został odkryty w maju tego roku przez chińskie automatyczne przeglądy nieba. Maksimum efektu mikrosoczewkowania miało miejsce 18 czerwca 2025 r. i teraz powoli się kończy. Soczewkowanie grawitacyjne ma miejsce wtedy, gdy na jednej linii znajdzie się gwiazda (gwiazda tła), obserwator na Ziemi, a pomiędzy nimi przesuwa się powoli jakaś słaba gwiazda (samotna lub ze swoimi planetami), czarna dziura czy gwiazda neutronowa. Zjawisko mikrosoczewkowania trwa od kilku dni do kilkunastu miesięcy.
Obserwacja AT2025mau była testem, jak „głęboko” może sięgnąć uniwersytecki teleskop, czyli jak ledwie dostrzegalny obiekt możemy zobaczyć na zdjęciu wykonanym kamerą astronomiczną, sprzęgniętą z teleskopem. Z naszej obserwacji wynika, że możemy zobaczyć źródła o jasności 18 mag po naświetlaniu klatki przez 300 s (czyli gwiazdy około 16 mln razy słabsze od najjaśniejszych gwiazd widzianych przez nas na niebie). To dobry wynik jak na obserwatorium położone w mieście. Byłby on jeszcze lepszy po zredukowaniu zanieczyszczenia świetlnego, które pochodzi od świateł ulicznych umiejscowionych w okolicy budynku Planetarium i Obserwatorium UwB.
źródło: UwB