Politechnika Lubelska przed Politechniką Rzeszowską im. Ignacego Łukasiewicza i Politechniką Warszawską – to uczelnie z największą liczbą patentów udzielonych w 2025 roku. Spośród 2242 przyznanych patentów aż 2/3 to wynalazki powstałe w szkołach wyższych, instytutach badawczych i jednostkach Polskiej Akademii Nauk.
Jak co roku Urząd Patentowy RP przygotował raport podsumowujący innowacyjną aktywność firm i podmiotów sektora akademickiego działających w Polsce. W 2025 roku liczba wszystkich zgłoszeń do UPRP dokonanych w trybie krajowym i międzynarodowym wyniosła 34 618, tj. o prawie 9% więcej niż za poprzednich 12 miesięcy.
W tym portoflio więcej niż połowę stanowiły zgłoszenia znaków towarowych (18 763, +18%). Oprócz tego wpłynęły 3453 zgłoszenia wynalazków – to dokładnie tyle samo co w 2024 roku. Odnotowano również 683 zgłoszenia wzorów użytkowych. W tych dwóch ostatnich kategoriach najwięcej wniosków pochodziło z sektora gospodarki (37,5%), ale niewiele mniej (36%) – ze szkół wyższych. Jeśli jednak uwzględnić cały sektor nauki, obejmujący uczelnie (1321 zgłoszeń), instytuty badawcze (195) oraz jednostki naukowe PAN (98), okaże się, że w zgłoszeniach przoduje właśnie akademia (44,3%).
Z jednej strony cieszy fakt, że w coraz bardziej wymagających realiach gospodarczych nasi innowatorzy utrzymują stałą aktywność. Z drugiej – musimy otwarcie postawić diagnozę, dlaczego nie notujemy tu dynamicznych wzrostów. Klucz do zrozumienia tej sytuacji tkwi w dwóch zjawiskach. Po pierwsze, obserwujemy wyraźną ewolucję podejścia, czyli rezygnację, mówiąc kolokwialnie, z pogoni za liczbą patentów na rzecz ich jakości. Twórcy i przedsiębiorcy coraz rzadziej zgłaszają rozwiązania o marginalnym znaczeniu rynkowym, skupiając się na technologiach o rzeczywistym potencjale biznesowym. Po drugie, polscy przedsiębiorcy coraz odważniej korzystają z procedur międzynarodowych (PCT) oraz europejskich (EPO), co sprawia, że część ich aktywności przenosi się poza krajowy rejestr – tłumaczy dr hab. Ewa Skrzydło-Tefelska, prezes Urzędu Patentowego RP.
Wyraźny wzrost odnotowano w liczbie udzielonych patentów. W 2025 r. przyznano 2283 patenty na wynalazki oraz 490 praw ochronnych na wzory użytkowe. Oznacza to wzrost o 12%. Analiza danych wskazuje, że na sektor nauki przypada 66% patentów (szkoły wyższe – 1246, instytuty badawcze – 170, jednostki naukowe PAN – 63). To ponad dwukrotnie więcej niż w przypadku podmiotów sektora gospodarki (28%).
W sektorze akademickim tradycyjnie już dominują uczelnie techniczne. Pierwsze miejsce od lat utrzymuje Politechnika Lubelska, która podobnie jak w ubiegłym roku wyprzedziła Politechnikę Rzeszowską im. Ignacego Łukasiewicza. Obie zanotowały w ub.r. trzycyfrową liczbę patentów (odpowiednio 128 i 108). Inżynierowie z Lublina już piąty rok z rzędu dzierżą pałeczkę lidera. Na trzecie miejsce wskoczyła Politechnika Warszawska (81), spychając z podium Politechnikę Śląską (70).
W czołówce znalazły się także: Politechnika Łódzka (64), Zachodniopomorski Uniwersytet Technologiczny (60), Politechnika Wrocławska (57), Akademia Górniczo-Hutnicza w Krakowie (50). W pierwszej dziesiątce jest tylko jedna uczelnia nietechniczna – Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu na 9 miejscu (46 patentów). Pierwszą „dziesiątkę” zamyka Politechnika Poznańska (44). Spoza szkół wyższych najwyżej uplasował się Instytut Nafty i Gazu – Państwowy Instytut Badawczy (na 22 miejscu z 20 patentami).
Najwięcej decyzji o objęciu ochroną patentową dotyczyło wynalazków z dziedziny chemii wysokogatunkowych związków organicznych (148), inżynierii lądowej oraz innych maszyn specjalistycznych (po 142) i technologii medycznych (139).
Na miano najbardziej innowacyjnych województw zasłużyły w ubiegłym roku: mazowieckie (375 patentów), małopolskie (259), śląskie (250) i lubelskie (239). Na koniec grudnia w Polsce pozostawało w mocy 366 787 praw wyłącznych na przedmioty własności przemysłowej, w tym m.in. 15 601 patentów na wynalazki, 2869 praw ochronnych na wzory użytkowe i 98 tys. patentów europejskich.
MK
Oskarżenia o tzw. „patentozę” uderza w niewłaściwe osoby. Naukowiec w polskim systemie akademickim nie jest oportunistą – jest zakładnikiem wadliwych procedur i prawa. Badacz robi dokładnie to, czego wymaga od niego państwo i interes uczelni: wykonuje tytaniczną pracę, prowadzi analizy i świadomie łączy badania naukowe z realnym produktem. Co dzieje się dalej? Prawny monopol uczelni: Ustawa Prawo o szkolnictwie wyższym wiąże twórcy ręce. Naukowiec ma prawny zakaz komercjalizacji na własną rękę-ustawowy obowiązek zgłoszenia każdego wynalazku powstałego w ramach pracy na uczelni (tzw. własność instytucjonalna). Nie może go ot tak wdrożyć prywatnie. Ustawa i regulaminy zarządzania własnością intelektualną na uczelniach jasno wskazują, że to uczelnia (reprezentowana przez CTT) jest jedynym dysponentem praw i podmiotem uprawnionym do prowadzenia rozmów handlowych, negocjacji licencyjnych czy sprzedaży praw. Gdyby naukowiec – widząc bezczynność CTT – zaczął na własną rękę podpisywać umowy handlowe czy komercjalizować produkt, naruszyłby dyscyplinę finansów publicznych i prawo własności uczelni, co grozi poważnymi konsekwencjami dyscyplinarnymi i cywilnymi. Za rynkowe wdrożenie i marketing odpowiadają Centra Transferu Technologii. To one – jako stały koszt uczelni – powinny walczyć o klienta, jeździć na targi i szukać biznesu.Tak nie jest. Naukowiec dostarcza innowacyjny produkt. Jeśli trafia on do szuflady, to nie z winy badacza, lecz przez bezradność rynkową instytucji, które posiadają na te patenty pełny monopol prawny. Przestańmy winić twórców za błędy systemu i bierność CTT.
Dramat! Wszystko pod ewaluację ! Nic nie wdrożone. Szefowa to koleżanka JMR PL I PRz... Po co komu te patenty?? Znowu piszemy o liczbach a nie o tym co się patentuje.... patenty sa sztucznie dzielone na wiele.....
Zacznijcie od porządnej analizy!!
Następny który wojtaskuje. Sam się weź do roboty i pokaż ile ty zrobisz patentów.
Jestem niezmiernie dumny, że moje nazwisko stało się podstawą czasownika oznaczającego walkę z nieuczciwością naukową. Mam nadzieję, że się utrwali.
Taka prawda, te wynalazki są nic nie warte, wydzielane 10 z jednego, robione na sztukę tylko pod dorobek naukowy i ewaluację. W PŁ są dodatkowo nagrody pieniężne dla każdego twórcy za każdy udzielony patent ok 3 tys zł. Patentowa.
Jeden z wynalazków z politechniki lubelskiej
Wiatrak reklamowy wychylany i obracany i podnoszony, szczegóły i autorzy:
https://dlabiznesu.pollub.pl/patent/wiatrak-reklamowy-wychylany-i-obracany-i-podnoszony/
Wspanialy ten wynalazek, taki użyteczny.
Coś a la radziecki przyrząd do świecenia... wiadomo gdzie
https://www.science.org/content/article/patent-mills-sell-scientists-inventorship-bizarre-medical-devices
Już Sąd Pracy, UOKiK oraz NIK wzięli się za zarząd Politechniki Lubelskiej.
Już im pociąg odjeżdża!
Przeczytałam o kontroli NIK przeprowadzonej w Politechnice Lubelskiej. Muszę przyznać, że zarzuty do prokuratury to już nie są żarty dla Władz Uczelni.