Prof. Krzysztof Pyrć, wirusolog z Małopolskiego Centrum Biotechnologii Uniwersytetu Jagiellońskiego i prezes-elekt Fundacji na rzecz Nauki Polskiej, jest kolejnym uczestnikiem naszej przyszłotygodniowej debaty o nowej ewaluacji. Wydarzenie organizujemy we współpracy z Polską Akademią Nauk.
Wydłużenie okresu ewaluacji z czterech do sześciu lat, zwiększenie roli kryterium wpływu osiągnięć naukowych na społeczeństwo i gospodarkę, wdrożenie oceny czasopism naukowych opartej na uznanych wskaźnikach międzynarodowych – to tylko niektóre ze zmian proponowanych w ocenie jakości działalności naukowej przez Konferencję Rektorów Akademii Wychowania Fizycznego. O stanowisku rektorów uczelni o profilu sportowym informowaliśmy wczoraj. Wcześniej swoje postulaty w tym zakresie zgłaszały m.in. Polskie Towarzystwo Nauk Politycznych oraz Komitet Nauk Politycznych PAN, Konferencja Rektorów Akademickich Uczelni Medycznych, Kolegium Rektorskie Uniwersytetu Jagiellońskiego czy Konferencja Rektorów Akademickich Szkół Polskich.
W przyszłym tygodniu na te i inne propozycje dotyczące nowej ewaluacji spojrzymy okiem samych badaczy. Do udziału w dyskusji zaprosiliśmy pięcioro przedstawicieli środowiska akademickiego. Jednym z uczestników będzie prof. Krzysztof Pyrć, twórca i kierownik Pracowni Wirusologii w Małopolskim Centrum Biotechnologii UJ (od 2018 r.) oraz grupy badawczej Virogenetics. Jest także prezesem-elektem Fundacji na rzecz Nauki Polskiej (stery FNP obejmie we wrześniu).
Prowadzi badania, których celem jest zrozumienie interakcji pomiędzy wirusem a gospodarzem. Jego zespół specjalizuje się w wirusach stanowiących zagrożenie w XXI wieku – koronawirusach, flawiwirusach, alfawirusach czy wirusach grypy. Aby lepiej zrozumieć procesy zachodzące w ludzkim organizmie stworzony został unikalny warsztat badawczy w oparciu o trójwymiarowe hodowle tkankowe, a obecnie trwają prace nad odtworzeniem w laboratorium skomplikowanego ekosystemu ludzkiego organizmu. Dzięki wynikom badań kierowanych przez prof. Pyrcia udało się poznać przebieg procesu zakażenia dla wielu ludzkich i zwierzęcych wirusów, a także doprowadzić do stworzenia nowych substancji o działaniu terapeutycznym (m.in. lek na koci katar).
Prof. Pyrć jest autorem ponad 140 publikacji m.in. w: „Nature Medicine”, „Science Translational Medicine”, „PNAS”, „PloS Pathogens”, „Journal of Virology” czy „Science Signalling”, które były cytowane w literaturze światowej ponad 7000 razy (h=41; WoS). Jest zastępcą przewodniczącego zespołu doradczego ds. COVID-19 przy prezesie PAN i członkiem rady programowej inicjatywy Nauka przeciw Pandemii. Zasiada w Radzie Medycznej przy Prezesie Rady Ministrów. Należy do American Society for Virology (ASV), European Society for Virology (EuSV), Stowarzyszenia Stypendystów POLITYKI, Polskiego Towarzystwa Wirusologicznego, Polskiego Towarzystwa Biologii Komórki. Jego zespół Virogenetics jest jedynym przedstawicielem w Polsce Europejskiej Sieci Naukowej DURABLE.
Przypomnijmy, że w debacie udział wezmą również m.in. prof. Magdalena Musiał-Karg z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu oraz prof. Agnieszka Chacińska, dyrektorka Międzynarodowego Instytutu Mechanizmów i Maszyn Molekularnych PAN. Dwoje kolejnych uczestników przedstawimy jutro i w piątek. Na debatę „Ewaluacja do naprawy” zapraszamy 11 marca o godzinie 18:00. Transmisja na kanale YouTube PAN.
Mariusz Karwowski
Debata to chyba za dużo powiedziane? Wiceminister i politolożka - OK. Ale czemu aż trzech biologów??? Nie dało się reprezentacji z różnych dziedzin naukowych zebrać?
Mówimy o ewaluacji a nie o chorobach. Konieczność znalezienia rozsądnego rozwiązania w tej materii nie może być wykorzystana do osiągania środowiskowych/dziedziny ,dyscypliny/ interesów. Wielokrotnie pisałem - czas nieubłaganie płynie a naukowi cwaniacy[ odpowiadam za to określenie] pomnażają swój wątpliwy naukowo dorobek. Wystarczy spojrzeć na najnowsze numery/specjalne/ periodyków drapieżnych.
Obraża Pan tym stwierdzeniem "naukowi cwaniacy" określoną grupę ludzi. I to w bezczelny sposób, który świadczy tylko o Panu. Proszę uważać na słowa, łatwo w internecie hejtuje się, będąc anonimowym. Może Pan kiedyś wyrządzić tym sposobem krzywdę, wspomni Pan moje słowa. Oby Pan nie stał się kiedyś obiektem hejtu, zobaczy Pan wtedy na własnej skórze. Nie ma Pan żadnych podstaw do tego, aby kogoś osądzać w ten sposób i piętnować. Jeżeli jest to dozwolone i umocowane to nie ma Pan do tego podstaw. Reguły ewaluacji są znane i jak najbardziej można je zmienić, ale w zgodzie z logiką i trochę szerszym spojrzeniem. Lepiej emocje wyrzucić na siłowni albo uprawiając jakiś sport.
Nie jestem anonimowy ,występuję pod imieniem i nazwiskiem . Cwaniactwo jest wyraźnie zdefiniowane w wielu leksykonach i encyklopediach. Dla mnie cwaniactwem naukowym jest pomnażanie dorobku punktowego / 100 punktów za artykuł 6,7 stron w numerze specjalnym drapieżnego periodyku - wielu autorów
ma 7 artykułów w jednym numerze , kazdy za 900 euro/ w wątpliwych naukowo czasopismach drapieżnych. Szkoda że Pan nie śledzi dyskusji o tym problemie na łamach FA np. już w roku 2021. To nie jest hejt , ci autorzy zostali wskazani z nazwiska. Zachęcam do spaceru lub siłowni aby schłodzić emocje.
Szanowny Panie cwaniactwo jest wyraźnie zdefiniowane w leksykonach, encyklopediach. Dla mnie cwaniactwem jest publikowanie w numerach specjalnych drapieżnych periodykach 6, 7 artykułów po 6,7 stron w jednym numerze[ vide nr 20/2020 "znanego" greckiego pisma.] Artykuły po 900 euro. I to nie jest hejt bo niektórzy autorzy zostali wskazani z nazwiska w artykułach FA np. w 2021 roku. Proceder trwa !!! To chyba Pan powinien iść na spacer lub siłownię !
Szanowny Panie KK,
Pański niepokój budzi, fakt (mam nadzieję, że prawdziwy), że choroba neurodegeneracyjna u kilku starszych osób wystąpiła po szczepieniu przeciw COVID. Takie rozumowanie jest nieprawidłowe i opisywane już od Starożytności jako post hoc, ergo propter hoc [łac., ‘po, a więc z powodu’],. Jak podaje Encyklopedia PWN to błąd w rozumowaniu, który polega na przekonaniu co do związku przyczynowego między dwoma zdarzeniami jedynie na podstawie faktu, że nastąpiły one po sobie.
Prawidłowe podejście do tego zagadnienia to przebadanie 4 grup: szczepionych i chorych, szczepionych i zdrowych, nieszczepionych i chorych oraz nieszczepionych i zdrowych. W każdej z tych grup musiałby Pan mieć po 100+ osób. Następnie trzeba policzyć statystyczną funkcję chi kwadrat aby sprawdzić Pańską hipotezę, że szczepienie jest powiązane z chorobą neurodegeneracyjną. Wyniki pokazują, że nie jest, a Pańska obserwacja to przypadek statystyczny. Na przykład rzucając monetą można kilka razy z rzędu wyrzucić orła ale to nie oznacza, że moneta jest sfałszowana.
Pozdrawiam
KD
Szanowny Panie KD jakby Pan uważnie czytał moje wypowiedzi to wiedziałby Pan, że u mnie nie ma przekonania o związku przyczynowo skutkowym, ale jest podejrzenie, że takie występuje. Zarzut błędnego rozumowania jest więc chybiony.
Następnie, nie jest znana przyczyna wywoływania chorób neurodegeneracyjnych. Naukowcy nie wiedzą co ją wywołuje.
Teraz tu nie jestem pewien, bo nie jestem fachowcem w tej dziedzinie, ale choroby neurodegeneracyjne nie są pewnie spowodowane samą przyczyną, gdyż ta może nie wywołać chorób neurodegeneracyjnych u pewnych osób, a u innych tak. Różnica wynika stąd, że różne osoby mają systemy immunologiczne, które troszkę inaczej mogą funkcjonować w momencie pojawienia się przyczyny i stąd u niektórych choroba neurodegeneracyjna się pojawia, a u innych nie.
Na pewno system immunologiczny osoby bliskiej 90 roku życia jest inny niż 18 latka, co nie wyklucza, że 18 latek nie zapadnie na chorobę neurodegeneracyjną, bo może mieć w jakiś sposób dysfunkcyjny układ immunologiczny.
Czy są jakieś badania ile procentowo więcej osób zapadło na choroby neurodegeneracyjne po szczepionkach covidowych w grupie wiekowej po 80 roku życia. Wydaje mi się, że coś jest na rzeczy i że nie były to bezpieczne szczepienia.
Masz, rację, wydaje Ci się.
Rozwój chorób neurodegenracyjnych trwa lata, jakim niby cudem efekty ma być widać po pięciu latach? Szczególnie jeżeli weźmiemy pod uwagę grupę po 80 rż.
No właśnie potwierdza Pan, że takich badań nie przeprowadzono, a szczepionki dopuszczono dla tej grupy wiekowej osób
w punkt.
Ale i tak za taką myślozbrodnię zostanie Pan Foliarzem ;-)
Dwie osoby w wieku 88 lat (sąsiedzi) i potem szczepiły się przeciw covidowi i zapadły jedna na demencję, a druga na Parkinsona. Objawy pojawiły się w weku 90 lat.
Zbieg okoliczności ? Trzecia sąsiada młodsza na Parkinsona. Objawy pojawiły się w tym samym czasie.
Jak piszą przeżywalność osób, które zapadły na takie choroby mając powyżej 80 lat to średnia 3,5 roku, a osoby młodsze mogą średnio dłużej przeżyć. Zarzucając mi ,że jestem Foliarzem lub komukolwiek okazuje się Pan delikatnie mówiąc całkowicie pozbawiony empatii.
@kk
Nauka nie zna odpowioedzi na wiele pytan. Moze na przyklad niektore grupy ludzi nie powinny latac samolotami, albo inne grupy przyjmowac pewnych lekow? Dlugofalowe konsekwencje pewnych zachowan lub dzialan (np. leczenia) czesto sa nieprzewidywalne i jedynie obserwacje moga dostarczyc odpowiedzi.
To nie znaczy, ze medycyna nie powinna probowac leczyc chorob i probowac ratowac ludzi przed smiercia. A wlasnie ratowaniem przed smiercia mozna bylo nazwac szczepinki przeciw-covidowe, bo w grupie wiekowej o ktorej mowa, ciezkie przypadki i smiertelnosc byly bardzo wysokie.
Zaryzykuje stwierdzenie, ze zapewne nigdy nie bedziemy mieli pelnej informacji o wszystkich skutkach ubocznych stosowania danego leku czy pewnej terapii. To nie znaczy od razu, ze ten lek lub terapia nie powinny byc stosowane.
Napisał Pan "próbować ratować ludzi przed śmiercią"
w tym przypadku przed potencjalną możliwością śmierci w wypadku możliwego zachorowania
a w tych powyżej opisanych przypadkach jednak tą śmierć pewnie przyśpieszyły, co jest sprzeczne z założoną celowością szczepienia.
@kk
"a w tych powyżej opisanych przypadkach jednak tą śmierć pewnie przyśpieszyły"
Nie wiem, czy istnieja badania, ktore moglyby uzasadnic taki wniosek. Prawde mowiac watpie, zeby tak bylo.
I juz zupelnie niezaleznie, chyba lepiej trzymac sie tematu oryginalnego artykulu opublikowanego na Forum.
Dyskusja wtedy jest bardziej jednolita, ukierunkowana na temat wlasnie tego artykulu.
Covid wprowadzał tak zwaną mgłę mózgową i miał też konsekwencję w postaci innych objawów neurologicznych.
Szczepionka wprowadzała covida do organizmu w postaci tak zwanej bezpiecznej.
Malo prawdopodobne aby 3 osoby zachorowały na choroby neurodegeneracyjne w mniej więcej tym samym czasie po szczepieniu całkowicie w sposób niezależny od szczepienia, ale faktycznie może jednak tak jest. Mam jednak podejrzenie, że jednak korelacja występuje.
A może lepiej przeprowadzić następujące badania: liczba niezaszczepionych osób (>80), które zmarły z powodu COVID w odniesieniu do liczby nadwymiarowych zgonów zaszczepionych osób (>80), które zmarły z powodu chorób neurodegeneracyjnych.
Niech Pan/i czyta ze zrozumieniem to co napisałem.
Ja nie jestem anty-szczepionkowcem, taka podpowiedź dla lepszego zrozumienia tego co napisałem, choć jeszcze przyda się inna dodatkowa wiedza.
Skojarzenia a la Urban widzę, że są powszechne wśród polskich naukowców, a raczej pseudo.
Nauki polskiej nie da się naprawić, bo poziom naukowców widać wyraźniej jaki jest. Tak, że można sobie dyskutować jak naprawić i tak z obecnych naukowców może pozostanie 10%.
I Pan jest naukowcem???
A Pani dobrze rozumie, bo chyba Pani nie rozumie moich wypowiedzi. Pani nie rozumie w języku polskim to co zostało zapisane przeze mnie. Pani jest Polką, bo chyba nie.
@kk
Jest sporo zrodel informacji, rowniez pochodzacych od naukowcow, ktore tlumacza szczegoly tego, co bylo ta szczepionka, jak ta szczepionka (cze tez raczej szczepionki) miala dzialac, itd.
Raczej nie stosowalbym tutaj okreslen typu "szczepionka wprowadzała covida do organizmu", bo to jest zwyczajnie nieprawda. Badzmy nieco bardziej precyzyjni, bo z ta precyzja przychodzi glebsze rozumienie tego, co sie rzeczywiscie dzieje.
Jednak, jak pisalem wczesniej, lepiej pozostac w temacie artykulu. Covid i szczepionki sa jednak bardzo daleko od tego, o czym jest oryginalna informacja dostarczona przez pana Karwowskiego.