Aktualności
Sprawy nauki
29 Sierpnia
Opublikowano: 2026-08-29

Przewodnicząca KRASP: Projekt budżetu daje podstawy do umiarkowanego optymizmu

Wzrost nakładów na naukę i szkolnictwo wyższe o 7,5 proc. jest niewątpliwie krokiem w dobrym kierunku. Oczywiście, nie rozwiązuje to problemu wieloletniego niedofinansowania tego sektora. Dlatego bardzo ważne jest, aby nie była to jednorazowa korekta, lecz trwały wzrost. Uczelnie potrzebują przewidywalności – komentuje specjalnie dla FA prof. Bogumiła Kaniewska, przewodnicząca Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich.

Cieszę się ze zwiększenia środków na naukę i szkolnictwo wyższe w projekcie budżetu, zwłaszcza, że pierwotne założenia zakładały bardzo niewielki wzrost wydatków, który w praktyce nie rekompensowałby nawet rosnących kosztów funkcjonowania uczelni i instytucji naukowych. Dodatkowe środki wynegocjowane w ostatniej fazie prac pokazują, że argumenty środowiska akademickiego dotyczące konieczności zwiększenia finansowania nauki są dostrzegane – mam nadzieję, że będzie to tendencja stała.

Ważne jest, że wzrost nakładów nie ogranicza się do jednej pozycji. Zwiększenie finansowania Narodowego Centrum Nauki o 400 mln zł jest bardzo potrzebne, by nie powiedzieć niezbędne. Od dłuższego czasu zwracamy uwagę na problem coraz trudniejszego dostępu do grantów NCN, również w przypadku projektów bardzo wysoko ocenianych pod względem naukowym. Stabilne finansowanie badań podstawowych jest warunkiem rozwoju nauki i budowania potencjału, którego rezultatów nie można mierzyć w perspektywie roku czy dwóch lat.

Pozytywnie oceniamy również przeznaczenie dodatkowych środków na potencjał dydaktyczny i badawczy uczelni oraz na wynagrodzenia – choć obawiam się, że poziom wzrostu tych ostatnich nie będzie satysfakcjonujący. Nie sposób bowiem mówić o konkurencyjnej polskiej nauce bez konkurencyjnych warunków pracy. Uczelnie konkurują dziś o naukowców i specjalistów nie tylko między sobą, lecz także z sektorem prywatnym i zagranicznymi ośrodkami akademickimi. Problem wynagrodzeń dotyczy przy tym nie tylko nauczycieli akademickich, ale całych zespołów tworzących uczelnię – pracowników administracji, laboratoriów, bibliotek, obsługi technicznej czy infrastruktury badawczej. Zbyt niski poziom wynagrodzeń w nauce i szkolnictwie wyższym jest problemem sygnalizowanym od lat, przez całe środowisko. Musimy się także upomnieć o stypendia studenckie i doktoranckie – czy jest szansa na ich zwiększenie?

Wzrost budżetu o 7,5 proc. jest niewątpliwie krokiem w dobrym kierunku. Bardzo dziękuję ministrowi Marcinowi Kulaskowi za determinację i walkę do ostatniego dnia o budżet dla naszego sektora. Jeden budżet – nawet wyraźnie lepszy od pierwotnie planowanego – nie rozwiązuje oczywiście problemu wieloletniego niedofinansowania nauki i szkolnictwa wyższego. Chcę go jednak traktować jako zapowiedź kolejnych kroków. Uczelnie potrzebują przewidywalności. Prowadzenie badań, rozwój infrastruktury, tworzenie nowych kierunków studiów, zatrudnianie pracowników czy podejmowanie zobowiązań w projektach międzynarodowych wymaga planowania w perspektywie kilku, a często kilkunastu lat.

Dlatego bardzo ważne jest, aby obecne zwiększenie finansowania nie miało charakteru jednorazowej korekty, lecz stało się elementem trwałej ścieżki wzrostu nakładów na naukę i szkolnictwo wyższe. KRASP od dawna wskazuje na potrzebę systemowego podejścia do finansowania tego obszaru i zwiększenia udziału tych wydatków w PKB. Polska nie może traktować nauki wyłącznie jako kosztu budżetowego. To inwestycja w konkurencyjność gospodarki, bezpieczeństwo państwa, innowacyjność, rozwój technologii, jakość administracji publicznej i zdolność społeczeństwa do odpowiadania na kolejne kryzysy.

Warto również zwrócić uwagę na środki przeznaczane na rozwój infrastruktury związanej ze sztuczną inteligencją oraz cyberbezpieczeństwem. Są to dziś obszary o strategicznym znaczeniu. Powinny jednak rozwijać się równolegle z całym systemem nauki. Nowoczesna infrastruktura i ambitne projekty technologiczne nie przyniosą oczekiwanych rezultatów bez odpowiednio finansowanych zespołów badawczych, stabilnych instytucji i dobrych warunków do prowadzenia badań.

Z tego punktu widzenia szczególne znaczenie może mieć zapowiedziane powołanie rządowego zespołu do spraw rozwoju nauki z udziałem przedstawicieli środowiska akademickiego. Liczymy, że stanie się on miejscem rozmowy nie tylko o kolejnym budżecie, lecz przede wszystkim o długoterminowym modelu finansowania nauki i szkolnictwa wyższego oraz o dodatkowych źródłach środków na ten cel.

Projekt budżetu na 2027 rok daje zatem podstawy do umiarkowanego optymizmu. Doceniamy wysiłek, który doprowadził do zwiększenia planowanych nakładów, i traktujemy go jako ważny sygnał. Jednocześnie najważniejszym sprawdzianem będzie to, czy za przyszłorocznym wzrostem pójdą kolejne decyzje budujące stabilny i przewidywalny system finansowania. Polska nauka potrzebuje bowiem nie tylko więcej pieniędzy w jednym roku, ale długofalowej polityki, która tworzy ramy dla systematycznego rozwoju.

Bogumiła Kaniewska

Budżet 2027: Na ostatniej prostej więcej na naukę!

Dyskusja (9 komentarzy)
  • ~Boberek 31.08.2026 13:25

    A ja bym chciała aby napisała Pani artykulik o obchodzeniu ustawy kominowej oraz o zarobkach władz rektorskich gruuubo przekraczających 50 tys miesięcznie. Rozumiemy, że sie Pani cieszy bo będzie jeszcze więcej:) Przyda się też przewodnik po tym jak jak zamieniła Pani uniwersytet w księstwo turańskie.

  • ~Marcin Przewloka 30.08.2026 08:48

    Nie znalazłem takiej informacji:

    jeśli sprawdzą się przewidywania ekonomiczne wobec polskiej gospodarki, to jaki będzie odsetek PKB przeznaczony na naukę i badania w 2027 roku?

    Innymi słowy, czy jeśli policzy się procent PKB przeznaczony na naukę, to Polska zwiększa swoje wydatki na ten cel, czy nie?

    • ~Przemo 08.09.2026 07:17

      Przy obserwowanym wzroście zadłużenia państwa, nic poza długiem raczej nie będzie już wzrastać.

  • ~WkurzonyPoczątkujący 30.08.2026 02:08

    Czyli chwalimy i perorujemy o tym jak wynagrodzenia muszą być "konkurencyjne", po czym dalej nic a nic nie wiadomo, a doktoranci dostaną ze 100 PLN. Żeby przypadkiem nie zechcieli tutaj zostać po obronie.
    Może i minister "się stara", ale zaraz się okaże, że wynagrodzenia leżą i kwiczą dalej. Jeżeli choć trochę ten "najlepszy rząd z możliwych", który pracuje, bo musi, choć "wolałby odpuścić" (Tusk na Campus Polska dokładnie to powiedział o sobie samym!) nie podniesie sensownie wynagrodzeń to ma murowaną demobilizację na wybory jednego ze swoich bastionów. Aż by się chciało, żeby te wszystkie prawackie teoryjki, że "rząd Tuska daje tylko łapówki wyborcze", choć raz się sprawdziły.

  • ~Przemo 29.08.2026 20:41

    "Umiarkowanego optymizmu" w granicach zdrowego rozsądku oczywiście ;-)

  • ~ze na da 29.08.2026 20:10

    "Z tego punktu widzenia szczególne znaczenie może mieć..." - jak mozna sie nie wstydzic takich wypocin?! Tak sie pisalo prace do uczelnianych gazetek w latach 90....

  • ~się sprawdził w roli? 29.08.2026 17:20

    Absurdalne są takie wypowiedzi. KRASP to instytucja, która stoi na straży postPRLowskiego skansenu. A tu proszę KRASP wyraża zadowolenie. Czyli jeśli doktorant dostanie 100 PLN więcej, to profesor 1000 PLN. Czyli radujmy się, będzie dalej jak było: klubokawiarnie profesorskie będą dalej funkcjonować i najważniejsze, żeby każdy znał swoje miejsce w szeregu. To już chyba dla Ministra Kulaska gorzej być nie może z tym pochwałami. A Minister nawet się trochę stara.

    • ~Tomorrow 30.08.2026 05:56

      KRSP jest tak umocowany w Ustawie 2.0, że Minister przez to mniej może. Poza tym zarabia też mniej niż rektorzy z którymi musi/chce współpracować. Absurd, bo jednak to na jego barkach... dostał ich z dobrodziejstwem inwentarza. Dla mnie RGNiSW ma wyższy prestiż.

  • ~Ireneusz 29.08.2026 10:41

    Pomyłkowo minister mówił o kwocie wzrostu 870 mln zł, a powinno być 8,7 mld zł, czyli brakuje jeszcze 6 mld zł w proponowanym wzroście finansowania nauki i szkolnictwa. Umiarkowany optymizm to mają lekarze.