Aktualności
Życie akademickie
05 Lutego
Źródło: archiwum prywatne
Opublikowano: 2025-02-05

Przewodnicząca KRD o priorytetach swojej kadencji

Jednym z priorytetów mojej kadencji jest poprawa sytuacji doktorantów zarówno pod względem organizacyjnym, jak i prawnym. Zależy mi także na zwiększeniu stawek minimalnego stypendium doktoranckiego oraz zagwarantowaniu miejsca dla naszego przedstawiciela w Komisji Ewaluacji Nauki – mówi mgr inż. Anna Nieczaj, od stycznia nowa przewodnicząca Krajowej Reprezentacji Doktorantów.

Długo zastanawiałam się nad moim hasłem wyborczym. Chciałam, by oddało ono to, co zamierzam zrobić dla środowiska doktoranckiego, ale również to, nad czym jako doktoranci musimy się w tym roku skupić. Moim zdaniem, hasło „Kreujemy przyszłość, rozwijamy naukę” spełnia oba te warunki. Pierwsza część odnosi się do kształtowania przyszłości nauki poprzez nasze badania i innowacje, nad którymi jako doktoranci pracujemy każdego dnia. Druga część hasła dotyczy wsparcia w zdobywaniu funduszy i budowaniu sieci kontaktów naukowych poprzez współpracę z takimi instytucjami, jak Narodowe Centrum Badań i Rozwoju czy Narodowa Agencja Wymiany Akademickiej. Stworzymy przestrzeń sprzyjającą współpracy, inspiracji, ale również twórczości tak, aby doktoranci mogli się dzielić swoimi badaniami na konferencji naukowej czy rozwijali podczas ścieżek szkoleniowych, które dla nich przygotujemy.

Jednym z priorytetów mojej kadencji jest poprawa sytuacji doktorantów zarówno pod względem organizacyjnym, jak i prawnym. We współpracy z Rzecznikiem Praw Doktoranta świadczymy już darmową pomoc prawną, a teraz chodzi nam również o działania w zakresie zapewnienia stabilnych warunków finansowych dla doktorantów, jak również ich wsparcia w obszarze zdrowia psychicznego. To bardzo ważna kwestia. Doktoranci to zazwyczaj osoby na takim etapie życia, który wymaga od nich podejmowania istotnych decyzji dotyczących rodzicielstwa czy obrania konkretnej ścieżki rozwoju.

Wielu doktorantów podkreśla, że obecne stypendia są niewystarczające na pokrycie kosztów życia, zwłaszcza w większych miastach. To prowadzi do konieczności podejmowania dodatkowej pracy, co z kolei utrudnia skupienie się na badaniach. Zależy nam na zwiększeniu stawek minimalnego stypendium doktoranckiego. Proponowana zmiana polega na aktualizacji stawek minimalnego stypendium pobieranego w szkołach doktorskich poprzez dostosowanie ich do dynamicznie zmieniających się uwarunkowań społeczno-gospodarczych. Wprowadza ona pewne wartości minimalne, które wyznaczają dolne granice wysokości stypendium na wypadek dysproporcji między kwotą minimalnego wynagrodzenia za pracę bądź przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego z trzeciego kwartału roku poprzedniego a wysokością stypendium doktoranckiego. Uzasadnienie tej zmiany wyraża się przede wszystkim w konieczności stworzenia takich warunków kształcenia doktoranckiego, które staną się konkurencyjne dla rynku. Jest to zatem inwestycja w kształt i jakość polskiej nauki.

Problemem, z którym doktoranci się borykają, jest również stres. Pracują pod dużą presją, co prowadzi do problemów ze zdrowiem psychicznym, w tym wypalenia zawodowego. Świadczy o tym rosnące grono osób zainteresowanych naszymi szkoleniami dotyczącymi tego, jak radzić sobie ze stresem. Niestety, potwierdzeniem tego jest również coraz większa liczba doktorantów, którzy rezygnują z kształcenia w szkołach doktorskich. Wielu wskazuje na brak wsparcia w tym zakresie na swoich uczelniach, a dostęp do profesjonalnej pomocy psychologicznej jest ograniczony. Podczas swojej kampanii wyborczej miałam możliwość rozmowy z wieloma doktorantkami i doktorantami, którzy sugerowali, że niezbędne jest działanie zapewniające wsparcie psychologiczne.

Ale oczywiście to nie jedyne tematy na tę kadencję. Kluczowe będzie także monitorowanie i reagowanie na proponowane zmiany do nowelizacji ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce. Chcę, aby nasza organizacja odegrała kluczową rolę w procesie jej interpretacji i wdrażania postulatów środowiska doktoranckiego, dbając o interesy doktorantów na każdym etapie. Nadal czekamy na uregulowanie statusu doktoranta – ta kwestia wciąż budzi wiele wątpliwości i pozostaje tematem licznych dyskusji w środowisku akademickim. Doktoranci formalnie nie są już studentami, nie są też pełnoprawnymi pracownikami uczelni, co prowadzi do niejasności w zakresie ich praw i obowiązków. Co więcej, jednym z naszych postulatów jest formalnoprawne uregulowanie statusu absolwenta szkoły doktorskiej w trakcie postępowania nadania stopnia doktora. W obecnym stanie prawnym osoby, które ukończyły szkołę doktorską poprzez złożenie rozprawy doktorskiej stają się absolwentami szkół doktorskich, ale na tym etapie nie uzyskują jeszcze stopnia doktora, bowiem następuje to w trybie odrębnego postępowania. Osoby te w konsekwencji z dniem złożenia rozprawy doktorskiej tracą jednak prawa doktoranta i formalnie znajdują się poza kręgiem osób wchodzących w skład wspólnoty akademickiej. Sytuacja ta powoduje, że wpadają w „lukę” systemową, nie będąc ani doktorantami, ani osobami ze stopieniem doktora. Rozwiązanie to uniemożliwia zachowanie ciągłości w działaniach naukowych i badawczych, które niejednokrotnie uzależnione są od formalnoprawnego statusu. Dlatego pokładamy duże nadzieje w nowelizacji ustawy, ponieważ zaproponowaliśmy rozwiązania, dzięki którym, uda się uporządkować ten proces.

Kolejnym istotnym zagadnieniem jest ustawowe umocowanie Rzecznika Praw Doktoranta. Stoi on na straży praw doktoranta wynikających z aktów prawa powszechnie obowiązującego oraz aktów prawa zakładowego. Wprowadzenie ustawowego umocowania Rzecznika w zakresie podejmowanych przez niego działań wynika ze zwiększenia roli i znaczenia tego organu wśród społeczności doktoranckiej i akademickiej. Jego zasięg oddziaływania w obecnym kształcie obejmuje nie tylko doktorantów, ale całą społeczność akademicką.

Kluczową sprawą jest również zagwarantowanie doktorantom możliwości otrzymania zapomogi. Tę grupę społeczności akademickiej także spotykają różne sytuacje losowe, które utrudniają bądź uniemożliwiają prawidłową realizację badań, a nawet codzienne funkcjonowanie. Umożliwienie przyznania doktorantom zapomogi stanowić będzie realną formę wsparcia w trudnych sytuacjach i sprzyjać kształtowaniu optymalnych warunków kształcenia doktoranckiego.

Podczas ostatnich obrad podkomisji ds. nauki i szkolnictwa wyższego, na którą zostałam zaproszona, pojawiły się istotne pytania dotyczące funkcjonowania samorządu doktoranckiego, ale także wyzwań i celów na cały bieżący rok. Przede wszystkim chcemy jako organizacja dążyć do jeszcze silniejszej reprezentacji doktorantów na poziomie krajowym i międzynarodowym. Zależy nam szczególnie na zagwarantowaniu ustawowej reprezentacji doktorantów w Komisji Ewaluacji Nauki. W gremium tym nie mamy swojego przedstawiciela. Tymczasem rola Komisji Ewaluacji Nauki jest niezwykle istotna z perspektywy kształtowania optymalnych warunków kształcenia doktoranckiego. Ewaluacja szkół doktorskich pociąga za sobą daleko idące konsekwencje nie tylko dla podmiotów, które je prowadzą, lecz także dla samych doktorantów. Owszem, jako doktoranci bierzemy udział w wizytacjach, jednak mamy poczucie, że posiadając przedstawiciela w KEN będziemy mieć realną możliwość zabiegania o prawa doktorantów i reagowania na bieżące problemy. KRD pełni bardzo ważną rolę w obronie interesów doktorantów, a zmieniające się realia akademickie i legislacyjne wymagają dostosowania organizacji do nowych wyzwań, w tym wypadku do ewaluacji szkół doktorskich.

Swoją przygodę z samorządnością rozpoczęłam od organizacji akcji DKMS (czyli rejestracji potencjalnych dawców szpiku) na swojej uczelni, podczas której działalność na rzecz innych stała się dla mnie bardzo ważna. Chciałabym dalej odpowiadać na prośby i działać na rzecz środowiska akademickiego, zapewniając przestrzeń dla wsparcia osobom, które tego potrzebują. Zależy mi na stworzeniu systemu, który pomoże doktorantom w radzeniu sobie z trudnymi sytuacjami.

Not. MK

Dyskusja (0 komentarzy)