Naukowcy z Uniwersytetu Warszawskiego i Instytutu Psychologii PAN odkryli nieznany dotąd mechanizm behawioralny, który pomaga myszarkom uchronić ogony przed przemarznięciem. Swoje obserwacje opisali w czasopiśmie „Scientific Reports”.
Myszarki, pospolicie zwane myszami, to niewielkie ssaki, gryzonie, które zamieszkują lasy i pola oraz preferują niziny. Nie zapadają w sen zimowy, nie hibernują i są aktywne przez cały rok. Prof. Piotr Bębas i jego zespół z Wydziału Biologii Uniwersytetu Warszawskiego obserwują te zwierzęta jesienią i zimą w ich naturalnym środowisku życia z wykorzystaniem fotopułapek. W planach mieli sprawdzenie, jak myszarki reagują na zapach drapieżników.
Naukowcy zaobserwowali jednak coś innego, co wzbudziło ich ciekawość: w czasie mrozów gryzonie owijały wokół ciała swój ogon. Dla badaczy oznaczało to odkrycie nieznanego dotąd mechanizmu behawioralnego, który pomaga myszarkom uchronić ogony przed przemarznięciem. Podejrzewają, że jest to odruch bezwarunkowy, czyli automatyczny i wrodzony.
Badacze postanowili zgłębić temat. W miejscach obserwacji zamontowali termometry oraz kamery termowizyjne, żeby kontrolować temperaturę otoczenia oraz ciał myszarek. Okazało się, że gryzonie owijały ogony wokół tułowia dosyć późno – nawet dopiero wtedy, gdy temperatura tej części ciała spadała do 5 stopni Celsjusza. Jak to możliwe, że temperatura ogonów może być tak niska bez konsekwencji w postaci odmrożenia?
Analiza molekularna zjawiska doprowadziła do odkrycia szeregu związków, w tym pewnych klas białek i tłuszczów, które potencjalnie mogą być zaangażowane w zabezpieczanie organów przed mrozem – wyjaśnia prof. Piotr Bębas.
Takie związki występują w tkankach ryb czy płazów, ale nie sądzono, że mogą występować też u ssaków. Temperatura ich ciał może spadać, ale tylko podczas hibernacji. Naukowcy oceniają, że obserwacja ta może być istotna w praktyce. Odkrycie ma duże znaczenie ze względu na niebezpieczeństwa towarzyszące zmianom klimatycznym, których efektem są np. nagłe spadki temperatury. Potencjalne wykorzystanie tej wiedzy może się ujawnić np. w nowych kremach czy lekarstwach przeciw odmrożeniom.
Wykazaliśmy, że temperatura tkanek powierzchniowych narządów peryferycznych ssaków może spadać poniżej temperatury zamarzania wody (0 stopni Celsjusza), a mimo to nie ulegają one uszkodzeniu. Ochrona ta jest realizowana dwiema drogami, poprzez odruch – najprawdopodobniej bezwarunkowy oraz poprzez zwiększenie w tkankach ilości substancji, które mogą obniżać temperaturę zamarzania płynów ustrojowych – podsumowuje prof. Piotr Bębas.
Badania były prowadzone we współpracy z Instytutem Psychologii PAN. Wyniki ukazały się w czasopiśmie Scientific Reports.
MK, źródło: UW