Apelujemy o przerwanie trwającego od wielu lat systemowego niedofinansowania polskich badań naukowych i szkolnictwa wyższego (…) Nasz głos kierujemy do całej sceny politycznej, zwracając się o wspólne działanie w sprawie kluczowej dla przyszłości Polski i jej obywateli – napisała Rada Główna Nauki i Szkolnictwa Wyższego, wyrażając poparcie dla akcji „3% dla nauki, 100% dla Polski”.
Od półtora tygodnia trwa akcja „3% dla nauki, 100% dla Polski”. W jej ramach zbierane są podpisy pod petycją o zwiększenie nakładów finansowych na naukę, w tym na badania podstawowe oraz pensje pracowników tego sektora, a także godziwe warunki dla studentów i doktorantów. Na apel odpowiedziało już blisko 13 tys. osób. Kulminacją przedsięwzięcia ma być organizowany 27 maja protest pod Sejmem, po którym petycja zostanie przekazana m.in. premierowi, a także szefom resortów: finansów oraz nauki i szkolnictwa wyższego.
W ubiegłym tygodniu poparcie dla postulatów wyraziło Prezydium Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich. Teraz podobnie postąpiła Rada Główna Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Gremium kierowane przez dr. hab. Marcina Pałysa przypomina, że inwestycja w naukę to nie koszt, lecz niezbędny fundament nowoczesnego państwa i silnej gospodarki.
Bez takiego finansowania (na poziomie 3% PKB – dop. MK) polskie ośrodki badawcze tracą najzdolniejszych ekspertów, a kraj – szansę na konkurencyjną i innowacyjną gospodarkę. Brak wsparcia finansowego powoduje, że najzdolniejsi i dobrze przygotowani do pracy absolwenci odpływają, najczęściej definitywnie, do ośrodków badawczych w innych krajach, tworząc innowacje, które Polska musi wtórnie kupować. Efektem niedostatku środków na badania i kształcenie w ostatnich dekadach jest jedno z ostatnich miejsc naszego kraju w UE pod względem innowacyjności – czytamy w najnowszej uchwale RGNiSW.
Rada zwraca uwagę, że również finansowanie badań podstawowych jest niewystarczające. Będące tego pokłosiem niskie współczynniki sukcesu w konkursach grantowych, mają – według RGNiSW – skutecznie zniechęcać badaczy do składania wniosków, a tym samym hamować rozwój nauki. Co więcej, podkreśla Rada, powoduje to też, że znaczna część wysiłku środowiska naukowego oraz zasobów systemu finansowania badań koncentruje się na obsłudze procedur konkursowych, a nie na realizacji samych prac badawczych.
Popierając inicjatywę „3% dla nauki, 100% dla Polski”, kolejny raz postulujemy, by naukę traktować jako priorytet i rację stanu. Nasz głos kierujemy do całej sceny politycznej, zwracając się o wspólne działanie w sprawie kluczowej dla przyszłości Polski i jej obywateli – kończy Rada Główna Nauki i Szkolnictwa Wyższego.
Jej szef już półtora roku temu w wypowiedzi dla „Forum Akademickiego” przekonywał, że wzrost nakładów na naukę, jeżeli tylko będzie odpowiednio duży, może dać znakomite rezultaty. Zwracał uwagę, że wprawdzie w niektórych europejskich krajach, ze względów oszczędnościowych, ogranicza się wydatki na naukę, ale właśnie dlatego, jeśli postąpilibyśmy odwrotnie i zainwestowali właśnie teraz w badania, mogłoby to dać o wiele mocniejsze rezultaty niż w jakimkolwiek innym czasie.
Zarówno raport Konferencji Rektorów Uczelni Ekonomicznych, jak i publikacja Instytutu Problemów Współczesnej Cywilizacji o działalności naukowej jako niedocenianym czynniku rozwoju cywilizacyjnego Polski, pokazały, że inwestycje prywatne, które stanowią element niezbędny do rozwoju nauki, uruchamiane są dopiero wtedy, kiedy nakłady publiczne przekroczą określoną granicę. To mniej więcej 1,5% PKB – od tego momentu można mówić o jakichkolwiek zachętach dla sektora prywatnego. Innymi słowy, dopiero po uzyskaniu „masy krytycznej” finansowania publicznego, rozpoczyna się na dobrą sprawę finansowanie prywatne. To pokazuje, że jeżeli nakłady są zbyt małe, stają się po prostu nieefektywne, dopiero powyżej pewnej granicy prowadzą do przyspieszenia rozwoju. Wszystko co poniżej tego progu, jest niczym innym jak zwykłym wydawaniem pieniędzy – mówił dr hab. Marcin Pałys.
Mariusz Karwowski
Zlikwidujmy parametryzację, a zaoszczedzone pieniadze przekażmy dla odpowiednio zreformowanych (transparentnych) instytucji grantowych.
Choćby ta reforma instytucji grantowych była trudna.
Kraj Rad.
Zaczynają się różne dziwne instytucje podłączać pod oddolny ruch. Klasyka polityki różnych niemot i karierowiczów.
O przepraszam, proszę zerknąć co to są za indywidua w tej radzie i skąd pochodzą. To wielcy członkowie PAN, Uniwersytetów, Politechnik i bóg wie jeszcze kogo. Trafione stwierdzenie "Klasyka polityki różnych niemot i karierowiczów." A jak się oni nadymają i jakie gloryfikacje o nich są na stronach ich instytucji, tych z Rady jacy to oni są ważni. Wstydu nie mają, żal bierze, że nie umieją się zachować i znać swojego miejsca, skoro ich Premier powołuje i z kim i komu mają doradzać i radzić, a nie apele pisać.
Najwidoczniej członkowie RGNiSzW coś znaczą w nauce polskiej. A ty, co znaczysz anonimie? Czym się możesz pochwalić? Pisaniem anonimowych postów na forum?
Śmiech bierze pusty jak się facet nadyma i mówi że coś znaczą ci z Rady. X napisał. Widocznie też jesteś jednym z nich, co to nic nie znaczą, bo niczym się nie mają pochwalić, jedynie jadą na układach, wzajemnej adoracji i kolesiostwie Maćku z Bogdańca
Akurat ja jestem osobą z zewnątrz. Natomiast nie lubię jak anonimowy wyzywa innych od miernot i karierowiczów. Sam pokaż na co cię stać, ale tutaj trzeba mieć klasę i odrobinę rozumu.
Kto pcha się na świecznik będzie oceniany. Jak to możliwe że ktoś przez lata nie publikował i nie tylko nie został zwolniony ale powierza się mu ważną (chyba) funkcję. To wiele mówi o naszym systemie. Tak jak i rektorzy który odkryli pracę naukową wraz z odkryciem mdpi.
Jeżeli piszemy o faktach to one bronią się same i nie ma znaczenia kim jest komentujący.
Jeszcze o rektorze UJ zapomniałem
Przewodniczący rady wiele lat nic nie publikował a ostatnio mdpi, tak teraz wielcy wyglądają.
Ciekawe analizy można by wykonać też na dorobku życia rektorów np. ekonomiści, rektorzy Uniwersytetu Warszawskiego i Szczecińskiego. I tacy wielcy mają takie same tytuły profesora jak np. fizycy i matematycy. To są ludzie, których ciągnie do władzy.
OK, no to teraz mamy okres uchwał, deklaracji, oświadczeń i stanowisk. A pamiętacie jak było po wybuchu afery Bilala?
https://forumakademickie.pl/ncn-o-paper-mills-wypracujemy-regulacje-ktore-uszczelnia-system/
https://forumakademickie.pl/stanowisko-krput-w-sprawie-tzw-fabryk-artykulow/
https://forumakademickie.pl/krup-dzialalnosc-paper-mills-to-zagrozenie-dla-rzetelnosci-badan/
https://forumakademickie.pl/rada-nawa-o-nieetycznych-praktykach-publikacyjnych/
https://forumakademickie.pl/w-mnisw-powstanie-zespol-ds-przeciwdzialania-nagannym-praktykom-publikacyjnym/
A potem było powołanie zespołów, opracowanie zaleceń. Matko Boska, to już 5 miesięcy minęło od przekazania tych zaleceń ministerstwu! No, ich wynikiem jest między innymi "zmiana" systemu ewaluacji. Ktoś chce się założyć, że w tym przypadku będzie podobnie? Po etapie uchwał, deklaracji, oświadczeń i stanowisk będzie etap powoływania ciał wszelakich do rozwiązania problemu, a potem etap jego rozmycia.
Po/ w trakcie etapie rozmycia są jeszcze 2 punkty:
- ukaranie niewinnych
- nagrodzenie niezasłużonych
Np. pokłosiem sprawy pana B. jest obcięcie pracownikom PG 50-67% wartości premii za publikacje, które powstają we współpracy z autorami spoza PG i Polski (jeśli naukowcy z Polski nie stanowią większości autorów to obcina się 50%, jeśli jest tylko jeden autor z PG - 2/3). Podobnie obcina się punkty w rankingu do nagród rektora. Zamiast wskazać na nieuczciwych pracowników, lepiej ukarać po równo wszystkich.
I cóż z tego, że papiernikom publikującym dziesiątki artykułów rocznie to nie zaszkodzi (nawet po redukcji punktów/premii i tak wychodzą na swoje).
Tak mi się jeszcze skojarzyło a czasami studiów doktoranckich. Teraz doktoranci nie mają czasu na czytanie takich rzeczy.
Six Phases of a Project:
1) Enthusiasm
2) Disillusionment
3) Panic
4) Search for the guilty
5) Punishment of the innocent
6) Praise and honors for non-participants (u nas powinno być raczej "for the guilty")
Ciekawe rzeczy Pan/i pisze. A czego się Pan spodziewał? Bez rewolucji nic się nie zmieni. Ja to się wam dziwię w tym Gdańsku. Dlaczego się jeszcze nie zbuntowaliście? Czy pan rektor ma faktycznie aż takie poparcie? Gdybyście się jednak zdecydowali, to służę wsparciem swoich skromnych materiałów, których teraz nijak nie mogę opublikować, bo wyszedłbym na kreta sabotującego akcję protestacyjną.
"nagrodzenie niezasłużonych"?
No to przecież też oczywiste. Proszę sprawdzić kategorię zatrudnienie.
https://ludzie.nauka.gov.pl/ln/profiles/grzegorz.kr%C3%B3lczyk.SLsjec64lQY
Już niedługo w razie jakiegoś ataku powietrznego to nas tylko ręka boska obroni. To chyba jasno pokazuje, że papiernictwa raczej się w Polsce nie wykorzeni, tak jak i innych form cwaniactwa.
@ Hubert Wojtasek,
Panie Hubercie,
Niech pan spojrzy na ostatni raport NIK-u o wsparciu projektów zwiększających innowacyjność gospodarki. Dużo wcześniej był raport o NCBiR, gdzie krajowym podmiotom gospodarczym przekazano circa 77 mld zł. na innowacje. No i co? Życie toczy się dalej. A kwestia paper mills już dawno ładnie rozeszła się po kościach, jak i wiele innych spraw w tym kraju.
Tylko, że takie pisma SZANOWNY PAN PREMIER odkłada do szuflady, w gabinecie i zapomina o ich treści, o ile wcześniej przeczyta i zastanowi się jakie podjąć decyzje w sprawie. Zazwyczaj nic nie robi, jak ministerstwo NISZW.
POZDRAWIAM SERDECZNIE FORUMOWICZÓW.
A jakże członkowie Rady "członków powołuje Prezes Rady Ministrów (na wniosek właściwego ministra)" wysmarowali apel. Hej wy tam, nie po to was powołaliśmy, żeby co, no, przypomnienie, żeby choć jakiś niby to apel radni wysmarowali, no i mamy, a my teraz będziemy dumali i dumali, aż następną radę powołamy. My i Wy chcieliście żeby wam było dobrze, no i jest, sypniemy parę groszy na wasze widzimisię, te apele i będzie w nauce klawo i wesoło. "Po co komu "nauka" (lotnisko) w tym kraju jak jest w Berlinie", kandydat na prezydenta rządzących tym zasłyną i to koalicja spełnia.